Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja zawsze mówię że cmentarze są pełne osób które miały pierwszeństwo. 

 

Ja bardzo popieram przepis i pierwszeństwie pieszych.

 

Jednak uważam, że świat trzeba zmieniać od siebie i ja zwalniam jak jadę autem. Ale Jak jestem piesxym to ufam tylko sobie. 

 

Mieszkam w małej miejscowości, w zasadzie na samym wlocie i koło przejścia dla pieszych. Jak widzę że ktoś jedzie normalnie, to specjalnie nie podchodzę do przejścia do pieszych. Ale jak widzę że ktoś zapieprza to wystawiam noge i poniekąd zmuszam kierowcę co zatrzymania się. 

  • Upvote 3
Opublikowano

Co do pieszych, przypadkiem dzis odbyłem rozmowę z byłym policjantem (niedawno skończył służbę) . Sam stwierdził, że przepisy są idiotyczne i chronią larwy wchodzące w słuchawkach i z telefonem bezpośrednio pod koła, a kierowcy są grupą na której się upatruje wszelkiej winy. 

Sam jestem kierowcą, rowerzystą i pieszym i każda z tych grup ma swoje za uszami. 

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
20 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ok, zwykle tak się dzieje gdy ktoś chce metody naukowe kruszyć chłopskim rozumem.

Tak możemy się przepychać i... zawsze będzie remis. Napisałem Ci co myślę o statystykach i dlaczego nie warto im ŚLEPO i BEZDYSKUSYJNIE wierzyć (bo potrafią być manipulowane pod potrzeby zlecających ich robienie, a wyłącznie wytyczne zadecydują, jak wypadną). Statystyka potrafi być (jest!) genialna ! Gdy się nauczyłem jej (podstaw) = analizy statystycznej = na studiach byłem w niej zakochany (!) - do czasu, gdy zaczęliśmy z profesorem "bawić się nią" ponad programową podstawę - wtedy dotarło do mnie, jak obosiecznym mieczem potrafi być ta franca = statystyka. Jak broń. Może bronić, może terroryzować. Tylko od operatora zależy, jak zechce albo będzie musiał jej użyć. 




 

Edytowane przez JeRRyF3D
Opublikowano

Jak jeszcze jeździłem na karetce to klasyką była sytuacja, że lecimy na bombach, a na przejściu nawet się nie obejrzy czy może wejść, Awaryjnego hamowania nie zliczę.

Opublikowano
17 minut temu, JeRRyF3D napisał(a):

Tak możemy się przepychać i... zawsze będzie remis. Napisałem Ci co myślę o statystykach i dlaczego nie warto im ŚLEPO i BEZDYSKUSYJNIE wierzyć (bo potrafią być manipulowane pod potrzeby zlecających ich robienie, a wyłącznie wytyczne zadecydują, jak wypadną). Statystyka potrafi być (jest!) genialna ! Gdy się nauczyłem jej (podstaw) = analizy statystycznej = na studiach byłem w niej zakochany (!) - do czasu, gdy zaczęliśmy z profesorem "bawić się nią" ponad programową podstawę - wtedy dotarło do mnie, jak obosiecznym mieczem potrafi być ta franca = statystyka. Jak broń. Może bronić, może terroryzować. Tylko od operatora zależy, jak zechce albo będzie musiał jej użyć. 




 

To pokaz jak jest zmanipulowana ta statystyka. Bo to, że twoja „statystyka”, czyli tak naprawdę odczucia, jest obarczona błędem poznawczym i nie można na niej polega. To fakt można rzec notoryjny. 
 

Odrzucanie statystyk jest bezsensowne - musisz pokazać najpierw co z tą konkretną jest nie tak. Tak to działa w racjonalnym dyskursie dorosłych ludzi.

Opublikowano

I dalej swoje.
Przeczytałeś spoiler?

To ciągniemy linę dalej - każdy w swoją stronę. Udowodnij, że "Twoja" statystyka o pieszych i wypadkach NIE JEST zmanipulowana.
Nie zdołasz. Tak jak i ja nie dam rady jej obalić (remis).

Nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumieć mojego przekazu.
Nie wiem czy "Twoja" statystyka jest prawdziwa, czy zmanipulowana (i nie o to w tym idzie).

Chodzi o sam fakt w "dorosłym dyskursie", by rozumieć (i dopuszczać tę myśl do siebie) że MOŻLIWE jest, że statystyka może być zmanipulowana "i szyta namiarę", a wierzenie na ślepo podanym na tacy wynikom - bez samodzielnej analizy albo obserwacji - jest po prostu [tu sobie wpisz, co uznasz za stosowne]. ;)  

Myślę, że się nie przekonamy. 
Wysiadam. ;)
 

Opublikowano
3 minuty temu, JeRRyF3D napisał(a):

I dalej swoje.
Przeczytałeś spoiler?


 

:lol2: 

3 minuty temu, JeRRyF3D napisał(a):

 



To ciągniemy linę dalej - każdy w swoją stronę. Udowodnij, że "Twoja" statystyka o pieszych i wypadkach NIE JEST zmanipulowana.
Nie zdołasz. Tak jak i ja nie dam rady jej obalić (remis).

 


 

Nie muszę tego udowadniać. Ciężar dowodu ciąży na twierdzącym. To ty twierdzisz, że jest zmanipulowana - musiałbyś to udowodnić. 
 

 

 

 

3 minuty temu, JeRRyF3D napisał(a):



Nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumieć mojego przekazu.
Nie wiem czy "Twoja" statystyka jest prawdziwa, czy zmanipulowana (i nie o to w tym idzie).

 

Nie, to ty nie rozumiesz, że świat nie kończy się na czubku twojego nosa i tego, że twój umysł płata ci figle. Mijasz dziennie setki przechodniów jak raz na pół roku ktoś wyskoczy to to zapamiętasz i uznasz że to często. Tak działka błędy poznawcze :) 
 

 

3 minuty temu, JeRRyF3D napisał(a):

 


Chodzi o sam fakt w "dorosłym dyskursie", by rozumieć (i dopuszczać tę myśl do siebie) że MOŻLIWE jest, że statystyka może być zmanipulowana "i szyta namiarę", a wierzenie na ślepo podanym na tacy wynikom - bez samodzielnej analizy albo obserwacji - jest po prostu [tu sobie wpisz, co uznasz za stosowne]. ;)  
 


 

Oczywiscie, ze moze byc. Ale to trzeba udowodnić, a nie pozostać przy ogólnych stwierdzeniach, że jakaś statystyka kiedy gdzieś została zmanipulowana więc każda odrzucamy. Taką robią foliarze przy spiskach :) 

 

 

Samodzielna obserwacja? Chłopie - widzisz absolutnie malutki wycinek. Próba zastąpienia krajowej statystki wycinkiem otwartej o twoja percepcja to gwałt na logice, rozumie i godności. 

3 minuty temu, JeRRyF3D napisał(a):

 



Myślę, że się nie przekonamy. 
Wysiadam. ;)
 

Nie przekonamy się, bo ja nie stosuję chłopskiego rozumu do takich kwestii. 
 

Fakty są dość jasne. Twoje odczucia są inne, ale odczucia to nie sfera faktów. Dlatego odczucia nie wytrzymują starcia z faktami. I dlatego Chłopski rozum przegrywa.

 

 

Tak, piesi bywają irytujący. Tak samo jak autobusy wyjeżdżające z zatoczki - bo nie mógł zaczekać?!???? Każdy tak myśli, każdego wycinek jest właśnie taki. I jak o tym myślisz to ci się te sytuacje przypominają. Tak działa nasz mózg. Dlatego nie daje się swoim wycinkiem obserwacji zstąpić ogólnych statystyk czy obserwacji krajowych. 
 

 

I jeszcze jedna kwestia: nawet gdybyś mieli „dużo” pieszych wchodzących na jezdnię bez rozglądania się, to kierowców przekraczających prędkość jest wielokrotnie więcej. Dlatego to oni wciąż są priorytetowym problemem. I dlatego zaufanie odpowiedzialności i na pieszych to jest niemerytoryczby victim blaming. I dlatego się temu sprzeciwiam.
 

 

Jasne, że piesi pchają się czasem na jezdnię. Ale to ułamek przypadków w porównaniu do zbyt szybko jeżdżących kierowców. 

Opublikowano
9 godzin temu, Klima napisał(a):

Dla rozluźnienia atmosfery, jeździłem dziś ulubionym autem Kiviego. 

Jakim? Bo nie kojarzę. 

 

Mam w planach wybrać sie megane na hamownię i chyba podajde do niego bo mam rzut beretem.

Opublikowano
17 godzin temu, Cappucino napisał(a):

Jakie 200m? U mnie w mieście dla przykładu co 100m albo i mniej potrafią być namalowane. Na zachodzie nie ma takiej ilości przejść, tak samo znaków drogowych jak w Polsce. Kolejny absurd, zebry przy samym skrzyżowaniu, rondzie, tak, że auto nie ma szans z niego zjechać.

Najlepsze to są pasy ZARAZ po skręcie 90 stopni gdzie jeszcze są drzewa/krzaki po prawej. Jedziesz i dopiero widzisz czy ktoś wchodzi jak praktycznie jesteś już na pasach. 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

"Najlepsze", to są ograniczenia prędkości typu 50 km/h, 200 metrów dalej 70 km/h, 200 metrów dalej znowu 50 km/h i tak dalej, czyli na przemian, na odcinku kilometra :hihot: Już bym wolał, by tam było na sztywno 60km/h ... serio. Moim zdaniem byłoby bezpieczniej.

Edytowane przez Kyle
Opublikowano

Tylko tu najwyżej wyłapiesz mandat, a na przejściach w końcu ktoś kogoś potrąci przez złą widoczność i projekt.

 

Ale zgadzam się, jedziesz 90 km/h, JEDNO przejście i ograniczenie do 50 km/h, a widać czy idzie pieszy z 200-300 metrów wcześniej? 70 km/h by wystarczyło na całym odcinku zamiast skoków 90-50-90. 

Opublikowano (edytowane)
16 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Czyli działa :E 

Przepis działa ale w mojej ocenie kierowcy mają wywalone na pieszych a boją się jedynie kar, które zostały mocno zawyżone. W mojej ocenie obydwie strony są tak samo winne. Kierowcy bo nie zachowują należytej prędkości przed przejściami dla pieszych i sami piesi, którzy mając w głowie swój przywilej wykorzystają go w bardzo niebezpiecznych sytuacjach. 
Dodał bym jeszcze do tego infrastrukturę, która w wielu przypadkach stwarza realne zagrożenie dla pieszych. 
Niedaleko mnie w Sochaczewie był odcinek 1km na którym znajdowało się 14 lub 16 przejść dla pieszych. Z jednej strony przejścia bardzo dobrze widoczne a z drugiej strony ulicy praktycznej na całej długości parking równoległy dla samochodów. Piesi wchodzili na pasy z zza samochodów. 
Swego czasu ta ulica była najgorsza do zdawania prawajazdy bo z jednej strony trzeba było uważać na pieszych, kierowcy jechali 30km/h na dozwolonych 50km/h a z drugiej strony egzaminator nie zaliczał za brak płynności jazdy. 
Mieli skasować te przejścia ale teraz nie wiem jak jest bo dawno tam nie jechałem. 
Wiem, że jadąc tam trzeba było uważać bo w każdej chwili z pomiędzy zaparkowanych samochodów wybiegali piesi :E 

 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano

Prawo prawem, a rozsądek rozsądkiem. Większą krzywdę otrzyma pieszy, niż kierowca opancerzonej puszki, więc powinni być uważni sami dla siebie. Tymczasem deszcz/zima i wielu wchodzi na pasy bez sprawdzenia czy może, no bo przecież auto wyhamuje. 

Opublikowano
Godzinę temu, galakty napisał(a):

Tylko tu najwyżej wyłapiesz mandat, a na przejściach w końcu ktoś kogoś potrąci przez złą widoczność i projekt.

Gdyby tam zamiast 50-70-50-70-50 było stałe 60, to jakoś powątpiewam w zwiększenie częstotliwości potrącania pieszych, szczególnie, że przejście tam jest ze światłami.

Opublikowano

Noooo chyba że ścięli zakręt i da się spokojnie te 50 km/h jechać... Uwierz mi że niejedno widziałem pod blokiem. Dla mnie bardzo zły projekt, skręt powinien wymuszać wyhamowanie, a da się "ściąć" bo zrobili bruk po łuku.

Opublikowano
1 godzinę temu, DjXbeat napisał(a):

Przepis działa ale w mojej ocenie kierowcy mają wywalone na pieszych a boją się jedynie kar, które zostały mocno zawyżone. W mojej ocenie obydwie strony są tak samo winne. Kierowcy bo nie zachowują należytej prędkości przed przejściami dla pieszych i sami piesi, którzy mając w głowie swój przywilej wykorzystają go w bardzo niebezpiecznych sytuacjach. 
Dodał bym jeszcze do tego infrastrukturę, która w wielu przypadkach stwarza realne zagrożenie dla pieszych. 
Niedaleko mnie w Sochaczewie był odcinek 1km na którym znajdowało się 14 lub 16 przejść dla pieszych. Z jednej strony przejścia bardzo dobrze widoczne a z drugiej strony ulicy praktycznej na całej długości parking równoległy dla samochodów. Piesi wchodzili na pasy z zza samochodów. 
Swego czasu ta ulica była najgorsza do zdawania prawajazdy bo z jednej strony trzeba było uważać na pieszych, kierowcy jechali 30km/h na dozwolonych 50km/h a z drugiej strony egzaminator nie zaliczał za brak płynności jazdy. 
Mieli skasować te przejścia ale teraz nie wiem jak jest bo dawno tam nie jechałem. 
Wiem, że jadąc tam trzeba było uważać bo w każdej chwili z pomiędzy zaparkowanych samochodów wybiegali piesi :E 

 

Infrastruktura to duży problem w Polsce.

 

Fakt, że mamy trasy jak aktualna jedynka Katowice - Bielsko biała, na której jest dużo przejść dla pieszych to kuriozum. 
 

Opublikowano

wspomniane statyski kompletnie nic nie mowia w kontekscie toczonego sporu - dotycza ogolu wypadkow, ich przyczyny oraz ofiar. jezeli mamy na problem patrzec w perspektywy tylko zdarzen dotyczacych kierowcow i pieszych, to te statyski wygladaja juz zupelnie inaczej

 

image.png.fb5bcf1aa700dedb624af42efbdcbb9b.png

jeden szczegol - zabici.  z "winy" pieszego ginie ich >20%, z winy kierujacego - 5%...statystyki. pokazuja, ze prawie polowa tych co zgineli , to "wina" pieszego, nie zmineia to faktu, ze do najwiekszej ilosci zdarzen dochodzi na przejsciach dla pieszych. i to juz jest patologia.

 

Opublikowano
Godzinę temu, trepek napisał(a):

Dzisiaj widziałem Toyotę Mirai (wodorową) na rejestracji KOL :E Ktoś to prywatnie kupił.

KOL- pow. olkuski malopolskie, kawalek dalej jest orlen-trzebinia hub wodorowy. wystarczy , ze wlasciciel auta tam pracuje i jezdzi "za darmo" ;) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...