Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
13 godzin temu, Gang napisał(a):

Co myślicie o kaskach dla U16? 

 

Wg mnie kaski powinni być obowiązkowo dla wszystkich niezależnie od wieku. To jak pasy w aucie. 

 

Dla dzieciaków to ja się dziwię, że w ogóle istnieją przeciwnicy. 

Idea spoko, ale prawo martwe. Mandatów poniżej 17 roku życia nie można wystawiać :E Więc nie grozi żadna kara jeśli złapią kogoś bez kasku. 

 

Opublikowano (edytowane)
16 godzin temu, Gang napisał(a):

Co myślicie o kaskach dla U16? 

 

Wg mnie kaski powinni być obowiązkowo dla wszystkich niezależnie od wieku. To jak pasy w aucie. 

 

Dla dzieciaków to ja się dziwię, że w ogóle istnieją przeciwnicy. 

Podejście od dupy strony. 

Problemem nie jest brak kasków, tylko odblokowane hulajnogi i E-Bike'i. 

 

O ile rowery elektryczne są jeszcze drogie i nie ma plagi wariatów, tak na hulajnogach jak najbardziej. I powinny być wprowadzone tablice rejestracyjne w nowym formacie dla tego typu pojazdów. Po pierwsze pozwoli to na identyfikację napotkanego idioty, który najprawdopodobniej w razie kolizji po prostu ucieknie na tej hulajnodze i tyle go widział, dwa może ograniczyć rejestrację hulajnóg, które fabrycznie nie mają żadnego ogranicznika prędkości. Oczywiście, że ludzie będą je odblokowywać - tutaj powinna aktywnie działać policja z konfiskatą takiej hulajnogi. Dorosły się zastanowi czy dalej ryzykować, a ojciec (raczej) nie kupi dzieciakowi drugiej takiej samej hulajnogi

 

Co do samego kasku: powinno być zalecenie z ryzykiem odmowy pokrycia (części) kosztów leczenia w razie zdarzenia. Ludzi nie zmusisz ot tak do zakładania kasku, ale długoterminowo, jeśli kolejni ludzie będą musieli płacić za leczenie łba, to następni sami zaczną się zastanawiać, czy warto ryzykować

Edytowane przez marko
Opublikowano

marko poszedłbym krok dalej, pojazdy elektryczne które potencjalnie można odblokować powinny przechodzić przegląd jak każdy inny pojazd spalinowy/samochód ;) Wiadomo, ktoś może blokować/odblokować na potrzeby przeglądu ale chociaż takie rzeczy jak hamulce itp byłyby sprawdzane. 

Opublikowano (edytowane)

Każdą hulajnogę możesz odblokować. Albo inaczej, teoretycznie producenci mogą się bawić w szyfrowanie komunikacji, itd., ale... to tylko głupia hulajnoga i takie zabawy tylko podnoszą koszty produkcji, dwa każde zabezpieczenie idzie złamać, trzy każde urządzenie elektryczne powinno dać się naprawić, więc odpada robienie jednorazowych konstrukcji, których nie da się "otworzyć". 

 

Najlepszą analogią jest tutaj skuter. Może być zdławiony do 25kmh, może być zdławiony do 45kmh, a może być odblokowany i gonić pod 80kmh. Tylko to właściciel jest odpowiedzialny za to, jakie przeznaczenie ma mieć ten skuter, jakie ubezpieczenie i uprawnienia są obowiązkowe. Zostanie zatrzymany, test wykaże np. 70kmh, a kierowca nie ma kat. A1, to powinien odpowiadać za jazdę bez uprawnień + ważnego OC. Kropka 

Edytowane przez marko
Opublikowano

@marko dalsze kroki spoko.

Konfiskata odblokowanych jeszcze bardziej spoko. jestem za!

 

Ale kask to kask, to w niczym nie przeszkadza. Zakładając kask albo coś zyskujesz albo wychodzisz na 0 jak się nic nie stanie. Nie traktowałbym tego jako coś niepotrzebnego. 

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

To wyremontowane... Nawet fontannę postawili!

 

@Gangnie przekonasz ludzi do kasków, bo:

- to wydatek

- łeb się poci 

- fryzura się zniszczy 

- do tej pory jeździli bez kasków i żyją

 

 

Edytowane przez marko
Opublikowano

Głupiego nie przekonasz, mądrego nie musisz. Po to powinniśmy mieć prawo. 

 

Argumenty przeciw pasowi bezpieczeństwa w aucie są identyczne. 

 

Szkoda, że to będzie kolejny martwy przepis. Tak jak odblaski poza terenem zabudowanym.

 

Najpierw powinna być szeroka kampania społeczna, a potem zero tolerancji i grube mandaty. Ktoś by za dziecko zapłacił z 500zł za brak odblaski to by sie szybko nauczyli. 

 

Jakoś wybiórczo znowu podchodzisz do tematu. W Polsce na drogach dzicz bo nie ustępują pieszym, przekraczaja prędkość, wyprzedzają itd. i tam nie masz wątpliwości. 

 

Pewnie ludzie jadą z prędkością wieksza niż dozwolona setki razy dłużej niż byli w sumie na rowerze. 

Opublikowano (edytowane)

Nie traktuję wybiórczo. Na auto musisz mieć uprawnienia - co automatycznie wiąże się z większymi wymaganiami. 

 

Na rower czy hulajnogę nie potrzebujesz nic. Więc też nie możesz wymagać, żeby ludzie nagle się przestawili na jakieś wymagania. Pamiętaj, że rowerem może jeździć największy debil, analfabeta, wyznawca toruński czy płaskoziemiec. Skoro nie jesteś w stanie im wytłumaczyć podstaw funkcjonowania świata, to też nie przetłumaczysz im, że kask uratuje im pusty łeb.

A prawo ma działać dla wszystkich, a nie wybiórczo.

 

Przy napędzie elektrycznym jednak jest inaczej. Polskie prawo spartoliło sprawę, bo jak zwykle nie zrobiło nic na początku, jak to wchodziło na rynek. A wystarczyło postawić jasne wymagania. A tak to teraz ludzie nakupili tego dziadostwa i weź im teraz wytłumacz, że nie mogą go używać w ruchu publicznym

 

PS: sam używam kasku, moje dziecko też. Żona nie cierpi kasków, no ale dziecko patrzy, więc zakłada ;)

Edytowane przez marko
Opublikowano

Gdybyście mieli dziś kupić/zamówić auto za ~250k (nowe lub używane ale z zamysłem używania go dłużej więc jak używane to możliwie "świeże") to co by to było i dlaczego? Przeznaczenie - wszystko, ale na pewno komfortowe w trasie.

Opublikowano
22 minuty temu, SuLac0 napisał(a):

https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/ford-mustang-mach-e-ID6Hc8BX.html

 

bo ma jeszcze 6 lat pelnej gwarancji, przyzwoity zasieg , a jak sie dobrze zakrecic to i moze 40k dotacji da sie urwac. za 250k to zdecydowanie jakiegos BEV bym szukal. 

Nawet jak się mieszka w bloku i nie ma możliwości ładować pod domem? Fajne te myślenie macie 8:E

Opublikowano
Godzinę temu, SuLac0 napisał(a):

bo ma jeszcze 6 lat pelnej gwarancji, przyzwoity zasieg , a jak sie dobrze zakrecic to i moze 40k dotacji da sie urwac. za 250k to zdecydowanie jakiegos BEV bym szukal. 

Tak się klienci zabijają o to auto, że od trzech lat stoi u dealera "ROCZNIK PRODUKCYJNY 2022" :E

Opublikowano

U mnie w mieście jeden Autohaus ma dodatkowy plac na samochody oddalony tak o kilometr. No i w tamtym roku z dobrych 10 takich mustangów (niekoniecznie tylko GT) stało miesiącami... w pokrzywach. Chyba dopiero późną jesienią albo początkiem zimy zrobiło się pusto na placu i skosili trawę :E

Opublikowano
5 minut temu, Seeba03 napisał(a):

Tak się klienci zabijają o to auto, że od trzech lat stoi u dealera "ROCZNIK PRODUKCYJNY 2022" :E

gora dwoch :E rok produkcji '23, model '22 . wtedy ten GT kosztowal ponad 350k. wiec nie ma sie co dziwic, ze sie "nie zabijali" . 

Opublikowano
2 minuty temu, SuLac0 napisał(a):

gora dwoch :E rok produkcji '23, model '22 . wtedy ten GT kosztowal ponad 350k. wiec nie ma sie co dziwic, ze sie "nie zabijali" . 

Rok modelowy ZAWSZE jest równy lub wyprzedza rok produkcji. Nie rób kurwy z logiki. 

Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, SuLac0 napisał(a):

gora dwoch :E rok produkcji '23, model '22 

Wyraźnie jest w ogłoszeniu napisane:

 

OFEROWANY SAMOCHÓD:

- Model: Mustang MACH-E GT

- Moc: 487 KM

- Skrzynia biegów: Automatyczna

- Rocznik 2022

 

Co więcej, widzę kilka takich kwiatków na otomoto ;)

 

 

Edytowane przez Seeba03

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • W sumie to jak obczaiłem wishlists u siebie na 2026 to z gier które nie są żadnymi Remasterami lub Remake to wychodzi na to że Crimson Desert może powalczyć o portfel zwłaszcza że to zupełnie nowe IP a nie kolejna kontynuacja "z więcej i lepiej" tego samego jak np. Death Stranding 2.  
    • No przecież tego nie da się w sposób logiczny wytłumaczyć że nadpłata kredytu pozwala korzystniej spłacać leasing bo w tych wyliczeniach z 100k zł "nadpłaty" dobierasz więcej kredytu (koszt leasing) na coś czego po trzech latach nie masz. czyli bierzesz tą nazwijmy "amortyzacje" i oddajesz leasingodawcy+ pozostałą kwotę na którą ta amortyzacja nie starcza więc zamiast raty kredytu masz ratę kredytu + ratę leasingu "pomniejszona" o nadpłatę z hipoteki.   To jest jakiś turbo fikolek.   Jak kupisz nowe auto za 100k to zostaje ci tylko kredyt do spłaty w takim wymiarze jaki był i samochód na tyle lat na ile sobie zechcesz.   Już nie wspominając że jak dobrze zkarecisz tymi 100k to po dwóch latach masz dobre siano 
    • W sumie ... ktoś kupi sobie "premium" (jakiś Mersedes, lub inne kAudi) za 50K, okaże się, że jest sporo do zrobienia i będzie chciał to zrobić dobrze, zgodnie ze sztuką, to ... może to kosztować   Wiadomo, że u "Mirka" byle jak, na trytytkach i lep będzie tanio, ale ... strach takim ulepem jeździć (no chyba, że jest się "młodym gniewnym")
    • No taniej jest nie mieć auta, jeździć MZK, nie kupować domu - żyć z rodzicami itd ale no..tak nie zawsze się da.   Gdyby zakup auta to była czysta fanaberia to co innego - ale jeśli to rzecz dnia codziennego, potrzebna to wtedy warto rozważyć różne opcje. Gdybym nie miał kredytu na dom w ogóle bym leasingu nie brał pod uwagę. Ale skoro każda złotówka pracuje u mnie na odsetkach banku to leasing zaczyna mieć sens. 
    • No dokładnie, zmiana dla kupujących na plus.  Tymczasem na Lokalnie mam już kasę na koncie, a wczoraj paczkę nadałem. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...