Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Na chwilę obecną do SCT w Wawie można wjechać 4 razy w ciągu roku autem nie spełniającym normy, ale nigdzie nie jest to rejestrowane gdy wjeżdżasz, dopiero jak Cię złapią na gorącym uczynku podczas kontroli, więc przepisy niby są, ale tak jakby martwe :E

 

Podobnie jak w Katowicach strefy parkowania i samochody do automatycznego sprawdzania tablic. Mają dwie Dacie Sandero z kamerami na dachu, z czego z jednej daci przez większość tego roku kierowca był na zwolnieniu i nikt więcej nie mógł nią jeździć :rotfl:

Edytowane przez Katystopej
  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

Skoro już o normach...nie ma ktoś kogoś w ASO peugeot? Potrzebuję pismo potwierdzające, że mój 508 spełnia normę euro6, bo w cepiku błędnie wprowadzili 5 i chcę to wyprostować. Peugeot Polska mi odpowiedział, że jest oczywiście euro6 ale oni rzekomo nie mogą wystawić takowego pisma i odesłali do ASO...dzwoniłem już do 2 czy 3 i mi mówią, żeby maila wysłać to się ustosunkują, no i tak się ustosunkowują że nikt nie odpisał :E

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano (edytowane)

imo zle szukasz. Swiadectwo homologacji tego powinienes szukac. duplikat przewaznei jest platny. w nowym aucie dostanisz od reki od dilera, duplikat chyba 240pln w TDT, 100 w VW. nie wiem jak w Stellantisie

 

co do odroczenia wymogow eko, to jest przekladanie czegos nieuniknionego i na pewno nie pomoze automotive w EU. przedluzy tylko ich agonie, co ich jescze bardziej pograzy. Chiny, Indie, Korea tylko na to czekaja...

Edytowane przez SuLac0
Opublikowano

Tu już mniejsza o fakt czy świadectwo czy pismo...co chodzi o to że ani Peugeot Polska nie chce nic wydać, ani dealer/ASO się nie kwapi 😂😅

 

Na co dzień załatwiam różne pisma od producentów (głównie poświadczenia na zmianę ciężarowe - osobowe + dołożenie miejsc siedzących) i nie ma nigdy problemu by główna centrala wydawała takowe, oczywiście odpłatnie (Ford przykładowo sobie życzy 400PLN - niedawno załatwiałem). Tu spotkanie ze ścianą, bo nikomu się nie chce nad tym pochylić, nawet odpłatnie 😂😅

Opublikowano
13 godzin temu, Seeba03 napisał(a):

Również jestem w "team mieszkanie". I to zdecydowanie.

 

Wychowywałem się pół na pół. Do 12 roku życia w bloku w centrum niedużego miasta z licznymi wypadami do dziadków mieszkających w domu. Później do 19 roku życia mieszkałem w domu, który wybudowali rodzice mając po 35 lat z myślą o "dzieciach". Razem z siostrą wyfrunęliśmy z gniazda - ja wyprowadziłem się do Łodzi, siostra do Krakowa.

 

Rodzice jeszcze trochę i będą dobijać do 60 lat. Zostali z domem 150m2 i działką 1500m2. Chęci i sił do utrzymania zaczyna brakować, po górze hula wiatr, a dom nie wiadomo kiedy stał się pełnoletnim i trzeba myśleć o generalnym remoncie.

 

Patrząc przez pryzmat ogromu pracy, który oboje wkładają w utrzymanie porządku i pielęgnację wszystkiego dookoła, nie wyobrażam sobie biegania wkoło domu - dbania o ogród, trawnik, ogrodzenie, kostkę, elewację, drewutnię, odśnieżania, ogrzewania, wykonywania napraw większych i mniejszych. Taki taras, czy ogród nie wynagradza w mojej opinii ww. niedogodności.

 

Jak będzie mi bardzo brakować tlenu to na stare lata pomyślę o jakimś rodosie ;)

 

Jestem leniuszkiem, który woli ogarnąć swoją kuwetkę wewnątrz, a resztą niech się martwi administracja.

Ja od urodzenia w mieszkaniu - blok/kamienica.

Nie wyobrażam sobie możliwości mieszkania 15-20 km (albo i więcej) od miasta, ale 2 lata temu zacząłem rozglądać się za większym mieszkaniem 80-100m2 nie w bloku, nie w nowym budownictwie (czyt. apartamentowce z lat 90-00 albo kamienice). Na dobrą sprawę cena takiego mieszkania w moim mieście wychodzi podobnie do ceny mniejszego domu, więc zaczęliśmy szukać jakiegoś szeregowca poza centrum (warunek: max. 1h z buta na rynek), ale przez 1,5 roku nic się nie trafiło i skończyło się na zakupie działki budowlanej :) 

Też nie chcę przesadzać i robić sobie za dużo dodatkowej roboty, więc kupiłem działkę 530m2 - najmniejszą w okolicy, która mnie interesowała. Wiadomo - będzie więcej obowiązków, niż przy mieszkaniu, ale co tylko będzie się dało - będzie zautomatyzowane/bezobsługowe :) W połowie przyszłego roku planuję zacząć budowę 96m2 parterówki.

Moim zdaniem to jeszcze rozsądny kompromis, ale czas pokaże - w najgorszym przypadku wystawię na sprzedaż i wrócę do mieszkania - raczej nie stracę :D 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, SuLac0 napisał(a):

imo zle szukasz. Swiadectwo homologacji tego powinienes szukac. 

Certificate of Conformity czy jakoś tak to się zwie. Chodziło mi po głowie to zaproponować, bo tam bodajże są dokładne pomiary spalin, ale nie byłem pewien. 

38 minut temu, larry.bigl napisał(a):

Mój cudowny pies wybieg z impetem z pokoju, potrącił wkrętarkę stolarza, ta spadla po schodach i zrobiła dziurę w stopniu. Schody nawet nie skończone. No po prostu cudownie. Kocham tego psa ale...

Zawsze mógł zrobić dziurę w kilku stopniach. Nie narzekaj. Za miesiąc i tak Ci coś spadnie na te schody xD

 

Nie żebym pił do kogoś z Was, bo nawet nie mam podstaw, ale budowy domów czy grube remonty często mnie bawią. Znajomi opowiadają jakie to super dizajnerskie pomysły mają. Człowiek przychodzi do nich po kilku miesiącach i widać, że to wszystko na szybcika czyszczone i mało ma to wspólnego z efektem początkowym :E w sensie fajne, ale jak dbasz o to jak głupi. Jak masz mało czasu, to samo się to zapuszcza

Edytowane przez marko
Opublikowano (edytowane)

Nie pocieszyłeś mnie za bardzo @marko.

Juz tyle rzeczy pod górkę podczas tej budowy poszło, że już nerwów nie mam na to. Dobrze chociaż, że nie musiałem użerać się z podwykonawcami bo chyba bym zawału dostał. To ostatni projekt tego kalibru dla mnie. Nie nadaje się do takich tematów. 

Ciągle coś trzeba poprawić, jak nie jedno to drugie. 

 

A psa to dziś mam ochotę oddać tam skąd go wziąłem :E

Edytowane przez larry.bigl
Opublikowano
Teraz, larry.bigl napisał(a):

Nie pocieszyłeś mnie za bardzo @marko.

Juz tyle rzeczy pod górkę podczas tej budowy poszło, że już nerwów nie mam na to. Dobrze chociaż, że nie musiałem użerać się z podwykonawcami bo chyba bym zawału dostał. To ostatni projekt tego kalibru dla mnie. Nie nadaje się do takich tematów. 

Ciągle coś trzeba poprawić, jak nie jedno to drugie. 

No to zawsze tak jest. Ja ostatnio poprawiałem wszystkie rogi akrylem przy suficie na piętrze bo jest tam na suficie płyta karton gips, no i to niestety trochę pracuje. Pro tip na przyszłość. Żadnego spoinowania fizeliną. Mi tak kumpel zrobił i to jest lipa. Po 2 latach w niektórych miejscach widzę, że fizelina się odkleiła i odstaje od ściany... W łazience gdzie sam robiłem szpachlowania użyłem Śnieżki MS30, i nic nie odchodzi, nic nie pęka.

Opublikowano
Godzinę temu, larry.bigl napisał(a):

Mój cudowny pies wybieg z impetem z pokoju, potrącił wkrętarkę stolarza, ta spadla po schodach i zrobiła dziurę w stopniu. Schody nawet nie skończone. No po prostu cudownie. Kocham tego psa ale...

To jeszcze nie wiesz jak mocno porysuje te schody swoimi pazurami :E 

27 minut temu, marko napisał(a):

Nie żebym pił do kogoś z Was, bo nawet nie mam podstaw, ale budowy domów czy grube remonty często mnie bawią. Znajomi opowiadają jakie to super dizajnerskie pomysły mają. Człowiek przychodzi do nich po kilku miesiącach i widać, że to wszystko na szybcika czyszczone i mało ma to wspólnego z efektem początkowym :E w sensie fajne, ale jak dbasz o to jak głupi. Jak masz mało czasu, to samo się to zapuszcza

o miałem taki jeden super pomysł. 

Lampa-obręcz nad łóżkiem. 80cm średnica.

Jako "świato intymne". Raz zapaliłem, raz na miesiąc uderzam w to ręką/głową. W styczniu demontaż :E 

  • Like 1
Opublikowano
1 minutę temu, dannykay napisał(a):

Kurna jakbym był swoim holu. Co to za projekt?

Indywidualny, ale bazowany na tym:

https://www.archon.pl/projekty-domow/projekt-dom-w-kortlandach-g2-mfdb213dc0b296

 

Mocno powiększony, zlikwidowane mostki cieplne, wyrównana wysokość stropu w garażu (żeby nie było dodatkowych schodów), kotłownia jest w garażu, a gabinet i łazienki są powiększone o dodatkową przestrzeń. 

Opublikowano (edytowane)

Btw zrobiłem ten przegląd i znalazł się przy okazji winowajca stukania przy przejeżdżaniu przez poprzeczną przeszkodę. Prawy przedni wahacz miał taki luz, że ja nie wiem jak ten mechan tego nie wypatrzył. 
 

numer 9 

image.png.da0c15a2fe16c8e03360e29707751fe6.png

 

wymieniać to parami?

Takich jazd aż nie miałem, żeby były różnice o 80cm, ale różne wysokości w stropie zauważyłem dopiero jak był wylany :E

Edytowane przez dannykay
Opublikowano
Godzinę temu, marko napisał(a):

Certificate of Conformity czy jakoś tak to się zwie. Chodziło mi po głowie to zaproponować, bo tam bodajże są dokładne pomiary spalin, ale nie byłem pewien. 

Wydział w mojej mieścinie tylko zaświadczenie bierze pod uwagę 😅😂 Ale praca na skp mnie nauczyła że co wydział to inne prawo i pod każdy się robi inaczej papiery żeby coś przepchnąć 😅😂

Opublikowano (edytowane)
25 minut temu, Krzysiak napisał(a):

Wydział w mojej mieścinie tylko zaświadczenie bierze pod uwagę 😅😂 Ale praca na skp mnie nauczyła że co wydział to inne prawo i pod każdy się robi inaczej papiery żeby coś przepchnąć 😅😂

To powiedz, że to jest zaświadczenie producenta. Jeśli nie rozumieją, to powinni co najwyżej w piekarni pracować, bułki sprzedawać.

U mnie pomogła rozmowa z kierownikiem. Pani też była z tych "nie da się". Najlepsze, że w DE spotkało mnie to samo "nie da się". Z kierownikiem ogarnąłem temat w niecałe 10minut, licząc do tego dziewczynę, która się dopiero uczyła i gość jej wszystko tłumaczył.

Edytowane przez marko
Opublikowano
21 godzin temu, larry.bigl napisał(a):

Nie wspomnę sytuacji jak przyszedł się kłócić że on żyć nie może bo nasz pies wiecznie szczeka. Problem był w tym, że nas 3 bite tygodnie w domu nie było i dom na 4 spusty zamknięty.

 

Zgadzam się, że pies powinien być w miarę cicho w mieszkaniu. Ale zarazem wyznaje zasadę że chciałeś kompletnej ciszy to trzeba było wyprowadzić się na wieś do wolnostojącego domu. 

Wiesz co, nie mówię że kłamiesz, ale jednak różni ludzie mają różne progi wrażliwości na szczekanie. A na wsi, Panie, to jeszcze gorzej jest. Różne pieski szczekają o różnych porach, są też kury (koguty), a trafiają się i gęsi, dzięcioły. A jak jeszcze trafisz sąsiada-szaleńca, to masz pozamiatane.

Opublikowano (edytowane)

@marko w sumie to w tej sprawie rozmawiałem z naczelnikiem, bo z doświadczenia wiem, że z paniami z okienka nie ma nawet sensu poruszać takich tematów. Ogólnie mnie nie ciśnie, bo i tak jako euro 5 jeszcze wjedzie jak ruszą ze strefą w Krakowie a i do samego Krakowa jeżdżę raz na pół roku. No ale trzeba to powoli ogarnąć.

 

Co do Niemiec, to z tego co widzę czasem w papierach aut wbrew obiegowej opinii tam sporo więcej przejdzie niż w Polsce (w sensie tam się przepchnie rzeczy u nas niemożliwe, a bardzo przydatne kombinatorom) 😅😂

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano
36 minut temu, larry.bigl napisał(a):

Stolarz mówił, że mam się nie przejmować. Zrobi kosmetykę i "nie będzie widać". Ale na wiem, że będę widział bo wiem już że defekt tam był :E

Posłuchaj stolarza, dobrze mówi :D U mnie młody wyrósł z jeżdżenia zabawkami po ścianach jeszcze przed remontem, za to wczoraj córka zaczęła sobie urządzać rajdy samochodami po nowych ścianach w korytarzu. Przynajmniej nie kredkami :E  

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...