Skocz do zawartości

Wybieramy opony (letnie, zimowe czy też wielosezon)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 minuty temu, SylwesterI. napisał(a):

@TheMr.

To sie nie liczy, nie jeździsz co 2 dzień w Alpy

Gdybym jeździł bardziej dynamicznie, na tory, albo nawet raz do roku w Alpy to faktycznie bym brał sezonowe. W ekstremalnych warunkach i przypadkach po prostu sprawdzają się lepiej. Do jazdy od Komina po mieście, z naszą jesienno-wiosenną aurą bo o lecie czy zimie nie możemy już powiedzieć to wielosezon styka. Mamy tak samo dużo dni upalnych ile zim zimowych, no może trochę więcej upalnych, większość dni to coś pomiędzy. 
 

3 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

I spoko. Ja nie namawiam do zmiany tego - co pisałem kilkukrotnie. :) 
 

 

I totalnie rozumiem te argumenty. Sam do drugiego auta na pewne będę chciał wielosezonowe.

Oba rozwiązania to kwestia personalna. Ale mówić że wielosezon to szrot to jest już lekkie przegięcie. Nadaje się lepiej niż używana sezonowa, bądź sezonowa z nisko-średniej półki. 

  • Upvote 1
Opublikowano
Teraz, TheMr. napisał(a):

Gdybym jeździł bardziej dynamicznie, na tory, albo nawet raz do roku w Alpy to faktycznie bym brał sezonowe. W ekstremalnych warunkach i przypadkach po prostu sprawdzają się lepiej. Do jazdy od Komina po mieście, z naszą jesienno-wiosenną aurą bo o lecie czy zimie nie możemy już powiedzieć to wielosezon styka. Mamy tak samo dużo dni upalnych ile zim zimowych, no może trochę więcej upalnych, większość dni to coś pomiędzy. 
 

Oba rozwiązania to kwestia personalna. Ale mówić że wielosezon to szrot to jest już lekkie przegięcie. Nadaje się lepiej niż używana sezonowa, bądź sezonowa z nisko-średniej półki. 

O ile dobrze kojarzę to nikt tutaj nie napisał, że wielosezon to szrot.

  • Upvote 1
Opublikowano
1 minutę temu, SylwesterI. napisał(a):

Ty pisałeś ze tam gdzie pojedziesz na zimowych, nie da rady na całorocznych %-)

Może i da radę, ale będzie mniej bezpiecznie. Ja bym się czuł mniej bezpiecznie. Z tym też masz problem, pstryczku? 

Teraz, SylwesterI. napisał(a):

No nie tu masz rację, w naszych zimach zimowe gorsze od wielosezonu, ale w garażu sprawdzą się idealnie. 

No. A jak ładnie wyglądają na aucie prezesa banku! 
 

I jeszcze w homologowanym rozmiarze, niebywale.

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

O ile dobrze kojarzę to nikt tutaj nie napisał, że wielosezon to szrot.

Nie wiem, zgubiłem wątek po 5 stronie 8:E

 

Ja jeżdżę na rozmiarze którego producent nie wspiera i jest git :E 

 

Edytowane przez TheMr.
Opublikowano (edytowane)

No to da radę czy nie da? Pikusiu

W zimie na sniegu zatrzyma się 48cm dalej , w zimie na mokrym 1m bliżej.

A zapomnialem w polsce dalej w zimie mamy 4 miesiace -30'C i pługi nie nadążają z odśnieżaniem, no tak. 

Edytowane przez SylwesterI.
Opublikowano
3 minuty temu, SylwesterI. napisał(a):

No to da radę czy nie da? Pikusiu

W zimie na sniegu zatrzyma się 48cm dalej , w zimie na mokrym 1m bliżej.

A zapomnialem w polsce dalej w zimie mamy 4 miesiace -30'C i pługi nie nadążają z odśnieżaniem, no tak. 

Jak ktoś jeździ dwie długości za autem poprzedzającym to nawet te pół metra może mieć znaczenie :krejzol:

 

 

W innym teście pokazuje, że to 2m, a nie tylko pół --> https://www.caranddriver.com/car-accessories/a64432470/best-all-weather-tires/

 

No, ale wiadomo. Wszyscy powinni jeździć Dusterami na wielosezonie :) Każdy inny wybór jest zły :) 

 

 

Opublikowano
11 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Jak ktoś jeździ dwie długości za autem poprzedzającym to nawet te pół metra może mieć znaczenie :krejzol:

 

 

W innym teście pokazuje, że to 2m, a nie tylko pół --> https://www.caranddriver.com/car-accessories/a64432470/best-all-weather-tires/

 

No, ale wiadomo. Wszyscy powinni jeździć Dusterami na wielosezonie :) Każdy inny wybór jest zły :) 

 

 

No jak sie przeprowadze do Michigan to kupię sobie zimowki , w polsce moze stracę 2m na sniegu, ale zyskam 7.5m na mokrym

Nie bądź skromny, lepszy xtrail w trzymany w garażu 

Opublikowano
11 godzin temu, Klima napisał(a):

Popatrz na Hankook W330. W testach wychodzą bardzo dobrze w każdych warunkach. Ja po długiej lekturze właśnie na nie się zdecyduje, tylko poluje na dobrą cenę w rozmiarze 225/40r18

Niestety nie ma nic z DOT 2025 z tego co widze..

Opublikowano

Ja też raczej szybko nie wrócę do letnich+zimówek.

 

Teraz będę jezdził 4ty zimowy sezon na Michelin CrossClimate SUV (to podobno jest wersja CrossClimate 1+).

Przejechały już ponad 50000km. 

 

Ciekawe co to będzie. W tamtym roku raz na wsi jechałem tyłem na bardzo stromy śliski podjazd w pełnym śniegu i bez żadnych problemów było. Poza tym to po mieście śmigam, ale też jeżdżę na narty tylko że w Polsce a tu wszędzie jest odśnieżone więc zimówka mija się z celem. Tylko raz musiałem podłożyć tarkę pod koła aby wyjechać z śniego/błota.

 

Opublikowano (edytowane)
18 minut temu, larry.bigl napisał(a):

Niestety nie ma nic z DOT 2025 z tego co widze..

https://www.24opony.pl/opony,1,185039,4543656/hankook-winter-i-cept-evo3-w330-225-40-r18-92-v-xl-fr.html

 

Zamawiałem kiedyś z tego sklepu. Wszystko w porządku.

 

https://www.sklepopon.com/opona-zimowa/hankook-winter-i-cept-evo-3-w330-225-40-r18-92-v-xlfr-132872#3066429

 

Sklepopon też ma na stanie z DOT2025.

 

Przez te kilka stron SPAMu zapomniałem, że szukasz 245/45R17.

Edytowane przez kapcer
Opublikowano
15 godzin temu, serwal4 napisał(a):

Z tej dwójki chyba kierowałbym się ku Nokianom, zwłaszcza że kwestia jakości opon (spękania itd.) po zmianie fabryk to już raczej pieśń przeszłości.
Kwestia profilu użytkowania, testy (zaiste) wykazują że Falken lepiej sprawdzi się w klimacie 'angielskim'; Nokiany za to będą przodować na śniegu i lodzie.
Z preferujących suche i/lub mokre drogi względem alpejskiego śniegu to ew. jeszcze Hankook Winter i cept evo3;

 

Nokiany miałem na C klasie wcześniej ale model WR D4 i były naprawdę świetne. Chyba pójdę i tym razem w Nokiany :) pewnie zamówię niedługo i zmienię. 

  • Upvote 1
Opublikowano

Po zakupie Stingera miałem do wymiany kapcie bo były zużyte z przodu i miały boczne uszkodzenie. Nadmieniam, że cale życie jeździłem na dwóch kompletach i zawsze były to opony z segmentu premium. W moim ostatnim aucie czyli Skodzie Octavii 3 miałem założone Goodyear Eagle F1 Asymmetric 6. O ile w lecie spisywały się doskonale to w deszczu były kapryśne - zwłaszcza przy startowaniu koła często buksowały. Nie raz mi ciśnienie skakało do góry jak chciałem szybko wyjechać a auto stoi w miejscu a z boku leci na mnie ciężarówka.  Na zimę miałem komplet Pirelli (nie pamiętam jaki model).

 

Do Stingera postanowiłem założyć tegoroczną nowość z wielosezonówek czyli Michelin Crossclimate 3 Sport. Po pierwsze podyktowane było to względami ekonomicznymi bo musiałbym w przeciągu 2-3 miesięcy kupić nowy komplet opon letnich i opon zimowych. Koszt dwóch kompletów opon premium do Stingera to 5000-6000 zł. Po drugie byłem po prostu ciekawy jak takie wielosezony będą się spisywać we wszystkich warunkach. Do tego znudziło mi się już chyba żąglowanie co kilka miesięcy kołami. Nadmieniam również, że w góry w zimie nie jeżdżę a moim mieście śnieg to pobożne życzenie w ziemie :D

I kurde muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony na tą chwilę. Oczywiście w śniegu jeszcze nie testowane bo go nie mamy. Ale na suchym spisują się doskonale na tą chwilę. W poprzedni weekend zaliczona trasa do Szklarskiej Poręby przez "Kapelę". Opony świetnie sobie radziły w górskich zakrętach. Było dosyć ciepło bo ok 20 stopni także nie wiem jak będzie przy 30 stopniach i więcej. Deszczu za wiele też nie było w ostatnim czasie ale w te dni auto sprawnie startowało ze stopu i nie było żadnego buksowania kół. No ale pewnie duża też w tym zasługa napędu Stingera (AWD). 

Zobaczymy jak będą się dalej spisywać w okresie jesienno-zimowym. Generalnie każdy ma swoje zasady i swój rozum. Czy to będą wielosezony czy letnie+zimowe to obie opcje będą dobre. Dla kogoś, kto nie jeździ zimą w góry to wielosezonówki w zupełności wystarczą. Najważniejsze, żeby na letnich oponach nie jeździć zimą lub gdy już temperatura spada w okolice 5 i mniej stopni. Mieszanki opon letnich nie są przystosowane do takich temperatur.

  • Like 1
  • Upvote 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skryżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  Albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki - i jest tam przystanek) albo nie powinno tam być pogrzebów. Skoro już jednak są, to na karawan przymknąłbym oko.  Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko akurat - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość - Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...