Skocz do zawartości

Auto na krótkie dystanse, bezawaryjne. 100tyś zł.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jak juz jestesmy przy mazdach to najwieksze "zalety" Mazdy do miasta wg mnie to:

- prawie dwa razy wieksze spalanie w miescie niz toyota hybrydowa
- lakier sie rysuje od patrzenia 
- tak samo podatna na korozje od spodu jak toyota (dobrze jest zrobic zabezpieczenie jesli ma być "na lata")


Prawdziwymy zaletami zaś są:

- układ jezdny
- wnętrze (choc to oczywiscie kwestia gustu)
- wygląd zewnętrzny (choc to oczywiscie kwestia gustu, mi np niektóre nowsze Mazdy sie podobają a niektóre bardzo nie podobają)
- silnik skyactiv
- przekładnia (klasyczny automat hydrokinetycznego (tzw. Skyactiv-Drive, 6-biegowego)) uchodzi za jedną z bardziej trwałych na rynku, pod warunkiem prawidłowej eksploatacji:

a) wymiana oleju ATF co 60 tys.
b) Styl jazdy – gwałtowne, częste kick-downy przy zimnym silniku mogą przyspieszyć zużycie.
 

Brak typowych „chorób wieku dziecięcego” znanych z DSG (Volkswagen) czy klasyczne CVT. Nie jest tak trwała i bezproblemowa jak legendarna e-cvt toyoty  ale czesto spokojnie robi 300k bez zadnych problemów.

  • Like 1
Opublikowano

Nie ma co ciągnąć tematu elektryków. Jak bym miał brać elektryka to jedynie z salonu i na pewno nie małe auto pokroju corsy albo 2008 tylko coś większego a to 200tyś trzeba mieć. No i mi elektryk nie jest potrzebny do szczęścia. Chcę spalinowe auto póki jeszcze na takie pozwalają :P Koszty paliwa przy moich przebiegach mnie kompletnie nie interesują. 

Generalnie temat można zamknąć, jeśli zmienię lagunę to zmienię ją na mazdę. Na jaką to jeszcze nie wiem.

A może Lagunę zostawię a kupię sobie MX-5 :E 

 

  • Upvote 6
Opublikowano (edytowane)

Jak wybierasz mazdę to koniecznie konserwacja podwozia i to nie zwykłym Bollem w sprayu za parę złotych, a coś konkretnego i najlepiej ppf chociaż na przednie błotniki oraz maskę jeśli myślisz o dłuższym użytkowaniu. Lakier jak z lukru, blacha bez ocynku ( odprysk i wjeżdża w moment ruda, brak zabezpieczenia antykorozyjnego to motto Mazdy. 

Edytowane przez Iri
Opublikowano

Miałem 626 to faktycznie nadkola tyl co 2-3 lata trzebabylo robić ale po za tym spoko. Pod spodem smarowałem jakimś barankiem i się to trzymało. Miałem accorda 7 i tam nic nie robiłem. Jakieś naloty były ale nic grubego, teraz mam qq j11 i wywalone mam a wygląda bardzo dobrze. Także ja się mazdy nie boję. :E

Opublikowano

No to bierz Pan Mazde. Jedynie jej problem jest taki, że ich wartości po 15 latach spada mocniej niż innych aut gdy już duża część na OtoMoto ma rdzę.

 

A Cadillac z 3.6L V6? Silnik trwały, auto dobrze wykonane w środku i wyciszone. Ten silnik tam był w większości modeli montowany. Można mieć RWD albo AWD.

Opublikowano
9 godzin temu, Iri napisał(a):

Jak wybierasz mazdę to koniecznie konserwacja podwozia i to nie zwykłym Bollem w sprayu za parę złotych, a coś konkretnego i najlepiej ppf chociaż na przednie błotniki oraz maskę jeśli myślisz o dłuższym użytkowaniu. Lakier jak z lukru, blacha bez ocynku ( odprysk i wjeżdża w moment ruda, brak zabezpieczenia antykorozyjnego to motto Mazdy. 

Potwierdzam, kolega ma z 2016 roku, ostatnio przytarł nadkolem/drzwiami o słupek. Po tygodniu ruda tańczy jak szalona :E 

  • Haha 1
Opublikowano
21 godzin temu, bergercs napisał(a):

Nie marudzi - w pierwszym poście napisał jak byk, że szuka benzyny.

jak zwykle umyka ci pare istotnych szczegolow. w pierwszym poscie nie bylo jasno napisane, ze "nie BEV", tylko ze "nie ten budzet". nastepny istotny szczegol, to nie posiadacze BEV rozpetali g.burze. ale to jak zywkle i tak nie ma to w twoim przypadku wiekszego znaczenia - fobia jak fobia. jedne sie da leczyc, a inne juz nie.

  • Thanks 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

W budżecie jest Ford Kuga 2,5 FHEV st line (konstrukcja zbliżona do toyoty) ale środek nie jak w toyocie. 3 latka kupisz za ok 100tys PLN.

Użytkowałem kuge w mieście prawie 3 lata, świetne autko, świetnie się prowadzi, wbrew pozorom nie zajmuje dużo miejsca na ulicy. Do tego masz klasyczne 2,5 bez turbo 

Edytowane przez Petru23
Opublikowano
20 godzin temu, bbandi napisał(a):

Stara zasada - kupuj auto z którego jak wysiądziesz i odejdziesz kilka kroków to się na nie obejrzysz ... czyli Ford odpada :P

Bo ja wiem... Dziś odebrałem swojego i spoglądam na niego mimo, że już mi się przez 3 lata opatrzył ;)

 

 

8 godzin temu, Gret napisał(a):

Tam wcześniej polecaliście V60/S60. Auto w zasięgu 100tys. I faktycznie dość ciekawe z trwałym napędem fajnym środkiem i podoba mi się. 

Koleżanka odebrała baic7. Wielkie wow, masaż pleców rewelacja. Może takie coś?

Opublikowano
23 godziny temu, bbandi napisał(a):

Stara zasada - kupuj auto z którego jak wysiądziesz i odejdziesz kilka kroków to się na nie obejrzysz ... czyli Ford odpada :P

no jak tak pomyslec to w sumie wymagania autora pozwolilyby utrzymac ta zasade,

 

zamiast kupowac smutna mala benzynke 150KM mozna sprobowac zlapac tanie i bezawaryjne V8 na rynku - mustanga GT ktory tak male przebiegi i tak nadal przejedzie bezawaryjnie a jednak zapewni skokowy wzrost przyjemnosci podczas tych krotkich tras,

 

mozna tez zejsc do 2.3 w mustangu zeby bardzo mocno zbic cene ale zachowac fajna bryle mustanga co i tak bedzie lepsze niz te smutne auta z tego tematu ale oczywiscie polecam tylko V8 :yuppie:

  • Haha 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

@Petru23

w tytule wątku jest o tym, że ma być bezawaryjne, a z samego wątku wynika że autor chce coś trwałego xD 

 

 

Hm...

Tak się składa, że mam.

A miałem przez prawie 3 lata przedlifta 1,5EB.

IMG_20250912_145308892~2.jpg

IMG-20250912-WA0026.jpeg

2 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

@Petru23

w tytule wątku jest o tym, że ma być bezawaryjne, a z samego wątku wynika że autor chce coś trwałego xD 

 

 

Przez te 3 lata jakoś to Volvo szefów i mazda Cx5 gościła w serwisie (Volvo nad wyraz często, mówimy o XC60, v90 polestar i XC90). Kugi (3szt) jedna raz, poza tym same przeglądy przez te 60-80tys.

 

Mówimy o rocznikach 2020-2021

Edytowane przez Petru23
Opublikowano
10 minut temu, Petru23 napisał(a):

Hm...

Tak się składa, że mam.

A miałem przez prawie 3 lata przedlifta 1,5EB.

IMG_20250912_145308892~2.jpg

IMG-20250912-WA0026.jpeg

Przez te 3 lata jakoś to Volvo szefów i mazda Cx5 gościła w serwisie (Volvo nad wyraz często, mówimy o XC60, v90 polestar i XC90). Kugi (3szt) jedna raz, poza tym same przeglądy przez te 60-80tys.

 

Mówimy o rocznikach 2020-2021

Przecież piszemy o poleceniu baic 7. Czytaj ze zrozumieniem. 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Przecież piszemy o poleceniu baic 7. Czytaj ze zrozumieniem. 

 

W biegu czytałem i umknęło mi...

 

Edit

Ej, w tamtym poście mailem nie dodawać kwestii o baic i byłem przekonany, że nie dodałem tego wpisu. I że bijecie do kugi, co widać po późniejszej mojej reakcji. Kfuck

 

Słuszna polewa

 

Edit

@GordonLameman nawet nie Krzysiaka a Cienie zacytowałem z pośpiechu. Po całości fuckup

 

1 godzinę temu, Krzysiak napisał(a):

O @Petru23swym starym zwyczajem scyzoryka zaczyna sugerować auta których nigdy by nie kupił...było ich trochę w jego historii :E 

Oooo, do tego piłem

Edytowane przez Petru23
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko nie wszystkie stacje są Orlenu. Spora część to prywatne stacje, które zawarły umowę franczyzy z Orleanem.  Ta o której wspomniałem to prywatna stacja, która przeszła na franczyzę parę lat temu. Po wejściu w umowę z Orlenem wymienili dystrybutory na Orlenowskie i przebudowali całość ma wzór stacji Orlenu. Franczyzobiorcy do ustalania marży mają wolną ręką.
    • @hubio twoja naiwność powala  Pierwszy lepszy przykład jak to amerykańscy żołnierze byli życzliwi dla "wyzwalanych": Masakra w My Lai (1968) – żołnierze USA zabili 347–504 cywilów, a świadkowie i śledztwo armii potwierdziły także gwałty na kobietach i dziewczynkach podczas tej operacji.   To jest tylko przykład tego, co wypłynęło na światło dzienne i były niezbite dowody. Ile spraw wyciszono już na najniższym szczeblu wojskowym tego nigdy się nie dowiemy. Co innego oprawa medialna, a co innego fakty. Wojna zawsze ma czarną stronę i to się nie zmieni ale wybielanie oprawców w imię swoich przekonań albo aktualnej polityki jest niedorzeczne.      Twierdzenie, że amerykanie to zbawcy świata i trzeba być im wdzięcznym i broń boże ich krytykować to zaburzenie zwane dysonansem poznawczym lub w innej kategorii efektem halo. Dobrym przykładem takiej ślepej wiary i łykania jak pelikan każdej informacji bez jej weryfikacji jest "kult ojca dyrektora".   To, że akurat Polska znalazła się po stronie zachodniej, to nasze zabiegi i działania miały znikome znaczenie, to był głownie zbieg okoliczności, ponieważ było to w interesie USA, a Europa Zachodnia (głównie Niemcy) musiały mieć bufor bezpieczeństwa. Obecnie takim buforem dla nas jest UA.   Nikt nie usprawiedliwia ruskich, a ocena ich działania nie podlegają dyskusji. Dopóki ich władza nie zdechnie lub nie zostanie wyrżnięta w pień, a ludność cywilna nie zazna bólu takiego jak ukraińcy, to nic się nie zmieni. W naszej sytuacji upadek FR to nowe otwarcie i nowe możliwości, ale USA pasuje obecny stan rzeczy i dopóki mają coś do powiedzenia to nie pozwolą ruskim się rozpaść. Wg amerykańskich elit politycznych w interesie USA jest trzymanie Europy za jaja i raczej ich pogląd na to się nie zmieni.    Nie ma znaczenia jakie mocarstwo faworyzujemy, fakty są takie, że jeszcze jakiś czas temu polityka USA w pewnym stopniu nam służyła, a obecnie po odejściu od prymatu/utracie prymatu przez USA (można to różnie interpretować) i zmianach jakie zachodzą na świecie, polityka uprawiana przez USA już nam nie służy, a właściwie zaczyna szkodzić i będzie tylko gorzej. Jeżeli Europa nie uwolni się spod buta USA i wszelkich zależności, a USA trochę nie ustąpi ze strefy wpływu na rzecz Chin i Indii i dalej będzie terroryzować inne państwa, pokazując swoją dominację, szczególnie w militarny sposób, to się to dobrze nie skończy.  
    • Wydajność energetyczną. I to w pewnych zakresach obciążenia. Komp autora bierze może z 300W pod maks stresem, więc gold niepotrzebny. Szkoda kasy. No chyba że ma zostać na lata do następnych buildów, ale wtedy lepiej iść w droższą kostrukcję niż 4 stówki   I nie, nie pobierze mniej w tym zakresie bo certyfikaty gold silver bronze odnoszą się do sprawności przy min i maks obciażeniu a nie gdzieś pośrodku. Ta, w większości konstrukcji jest bardzo zbliżona a różnice są marginalne.   Więc kwestia co autorowi potrzeba - jeżeli tylko podmianki to spokojnie 550-600w bronze za 2 stówki obleci. Jeżeli patrzymy w przyszłość to brałbym co najmniej 850W PCIEx3.1 i np. jakiegoś seasonica - to już ponad 4 stówy.   No i tak, obowiązkowo cała wiązka wewnątrz do wyprucia i podmiany na nową z nowego zasilacza.
    • Jeszcze nigdy nie scrollowałem tego wątka tak szybko.  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...