Skocz do zawartości

TYLKO Auta elektryczne (BEV) - dyskusje użytkowników i opinie zainteresowanych


Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 1,2 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

E tam, narzekasz byle narzekać na wszystko ;) Kto chce może odebrać indywidualnie, przecież nie ma konieczności odbioru w czasie eventu/festynu/whatever.

 

Jak widać klienci edycji limitowanej są jednak zainteresowani takimi wydarzeniami

  • Upvote 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

skonczyl mi sie prąd i nie dojechalem do domu :E

tzn troche specjalnie a troche nie - chciałem dojechac na zerze do domu bo robilem test zasięgu, ale z drugiej strony nie spodziewalem sie ze jak wybije 0% na wyswietlaczu to przejade 3km tylko w dodatku z max predkoscia 25-30kmh po czym juz nie nie bede w stanie zrobic (dla porownania energicą zrobilem 24km na 0 w dodatku predkosci nie mialem ograniczonej az tak bardzo bo spokojnie moglem 70-80kmh jechac)

sąsiad mnie zholował na pasku (1,7km do domu )

 

IMG_2570.JPEG

Edytowane przez duniek
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, huudyy napisał(a):

Ile realnie kilometrów wychodzi? Kurde, przejechałbym się kiedyś takim elektrykiem, czy wrażenia z przyspieszenia są podobne chociaż do jakiejś 600.

68km i zjadło 44% baterii (jazda spokojna) ale było mega pod wiatr
w drugą strone szybsza trasa i pare obwodnic i cisnąłem po 170kmh wiec duzo szybciej zasieg schodził

zrobilem łacznie 130km
150-160km przy normalnym cruisingu wg mnie do zrobienia - ludzie piszą ze robią niby 190-200km ale jakos ciezko mi w to uwierzyc

energicą przy spokojnej jezdzie robilem 85-90km i schodzilo 35-40%


co do jazdy to jak cos to zapraszam ;)

Edytowane przez duniek
  • Like 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Nie wiem czy jestem teslofobem, czy to zwyczajnie śmietnik, ale próbowałem 3 lata temu jeździć S, X, Y, tego Lanosa nawet nie sprawdzałem. Wszędzie jakieś wady i głupie rozwiązania. W końcu znalazłem pasujące auto, ale kończę leasing i będę szukał nowego. Prawdopodobnie kierunek Chiny 

Opublikowano

W sobotę robiłem trasę do Gdańska i na trasie 440km w jedną stronę musiałem ładować auto dwukrotnie - 45min łącznie.

Ze względu na bardzo silny, czołowy wiatr rzucało autami po trasie a ja uparłem się, że przejadę trasę ze stałą prędkością 140km/h :E 

Po 3h jazdy ręce od kontrolowania kierownicy bolały mnie jak po siłowni. Przez całą trasę może z 5 samochodów mnie wyprzedziło. Nie dało się szybko jechać. 
Na trasie zużycie dobijało do 28kWh/100km -TM3 LR 

Droga powrotna już bezwietrznie. Wyjazd z Gdyni na 76%, ładowanie 30min i przyjazd do domu na 29%. 
Wyszło 47zł/100km bo nie chciało mi się zjeżdżać na SUC tylko przy trasie na jedzeniu ładowałem samochód. 

  • Upvote 1
Opublikowano
19 minut temu, huudyy napisał(a):

Jaka droga jechałeś? Autostrada jak rozumiem? 

Z Grodziska Mazowieckiego A2, zjazd na Łowicz, później starą „poznańską” do Kutna i z Kutna już pocisk A1 do Gdyni. 
Jazda A1 to była tragedia! Jeszcze nigdy w swoim życiu nie jechałem w takim wietrze. Tragedia Auto prowadzało po całej drodze ale ruchu praktycznie nie było. 

Opublikowano
5 godzin temu, Karro napisał(a):

To widocznie to sa jakie inne lity bo w innych urządzeniach 1 degradacja po roku

Nie wiem o jakich urządzeniach masz na myśli. W przypadku telefonów mam Realme 7 Pro kupiony w listopadzie 2020r, ładowany od początku 65W ładowarką gdzie wielokrotnie słyszałem, że taka moc zabija baterie i skraca żywność. Prawie 5 lat korzystania i bateria ma 90% nominalnej pojemności. 

W przypadku samochodów istotnym czynnikiem wpływającym na degradację baterii jest głównie zakres ładowania. Jeśli ładujesz non stop do 100% baterie którą zaleca się ładować do 80% i sporadycznie do 100% skracasz jej żywotność. Najgorsze dla baterii jest zostawienie jej na długo bez użycia z bardzo niskim lub pełnym naładowaniem. To najbardziej zabija baterie. Oczywiście szybkość ładowania też ma wpływ na degradację ale to już potwierdzono że jest nie wielki. 
W pierwszych 2 latach, tak do 50tys km % spadek pojemności baterii jest największy. Później proces znacząco spowalnia.
Ja mam 3 letnie auto z przebiegiem 47tys km i degradacja wynosi 4.3%. Jak je kupiłem miałem 32tys km przebiegu i degradację na poziomie 4%.  

Opublikowano
5 godzin temu, DjXbeat napisał(a):

W przypadku samochodów istotnym czynnikiem wpływającym na degradację baterii jest głównie zakres ładowania.

ogolnie tak, ale to tez zalezy od typu ogniw ;) LFP musi byc regularnie ladowane do 100%, aby poprawnie kalkulowac SOC - LFP ma bardziej "plaska" krzywa napiecia na ogniwie. znowu NMC lubi byc ladowane malo, a czesto, z zachowaniem max  SOC 75-80%. wiec jesli nie masz gdzie sie ladowac czesto np. pod odmem, lepiej wybrac LFP i ladowac sie raz, a porzadnie. z tym SOC, to tez roznie - jedni producenci maja bufor na poziomie 10%, a inni paru %. na pewno w kazdym pryzpadku niskie rozladowanie ponizej paru % zwieksza ryzyko  trwalego uszkodzenia ogniwa, a to najslabsze ogniwo w pakieccie definiuje jego sprawnosc.

Temat sprwanosci/zywotnosci baterii jest mocno rozdmuchany. Wystarczy przeczytac instrukcje/zalecenia producenta, nie przeginac w zadna strone , a bateria przezyje auto - "palowanie" zimnego ICE, tez moze sie skonczyc wyjsciem korbowowdu bokiem, wiec wszsytko nalezy robic "z glowa". Bez powodu te 8 lat gwarancji na pojemnosc baterii producenci nie daja.

Opublikowano

@SuLac0 

Te regularne ładowanie do 100% w przypadku LFP to z reguły raz na tydzień / dwa a pozostałe ładowanie dla utrzymania kondycji powinno odbywać się tak samo jak dla NMC czyli najlepiej 20-80% a idealnie 30-70%.
NMC również trzeba od czasu do czasu naładować do 100% by BMS poprawnie rozpoznawał pełną pojemność baterii. 
Takie informacje uzyskałem w serwisie Tesli ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...