Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

 

 

dc57cf4a6e860a184aab3403caed4b1002316736
 

Cytat

 

Kena: Scars of Kosmora announced for PS5 and PC, out 2026

In Kena: Scars of Kosmora, Kena is older and renowned as a Spirit Guide. In hopes of finding answers to the affliction she has endured all her life, Kena travels to the mysterious island of Kosmora. Home to distinct cultures and regions, Kosmora is full of buried secrets from a tragic past.

 

https://blog.playstation.com/2026/02/12/kena-scars-of-kosmora-announced-for-ps5-and-pc-out-2026/

 

 

Dla mnie bomba! Pierwsza część Keny była świetna i mimo "bajkowego” settingu, na wyższych poziomach trudności potrafiła dać w kość :D Czekam!

I mam nadzieję, że trochę walkę usprawnią, bo bywało sztywno z hitboxami, siłą... 

Edytowane przez Jaycob
  • Like 7
  • Jaycob zmienił(a) tytuł na Kena: Scars of Kosmora - PC/PS5
Opublikowano

Panowie, głosowanie portfelem tak właśnie wygląda. Nie wnikam po czyjej stronie jest problem, bo i tak się prawdy nie dowiem. Więc od jakiegoś czasu nie kupuję na Steam, tylko u "konkurencji", co wychodzi mojemu portfelowi na zdrowie.

 

Druga sprawa, wszystkich gier, które mam w bibliotece i tak nie ogram. Poczekam, będzie pewnie w kluczykowniach w rozsądnej cenie to wtedy się zastanowię, bo dokładanie kolejnej gry do kupki wstydu nie ma sensu, a jedynka ma trochę za duże tego infantylnego stylu, który nie do końca mnie przekonuje.

Opublikowano (edytowane)

Can'tplaya: Scares of Generia

 

 

Generyczne do bólu, doszlifowanie momentami na poziomie developerów indie z budżetem 100 Rupiii (fajna animacja tego kotolisa czy co to tam jest przesuwa się jakoś tak o 3x za szybko względem animacji biegu), pauzy przy walce, kolejne ckliwe scenki.

Design postaci jak w milionie filmów i tysiącu gier. Zupełnie jakby nowi artyści nie wiedziali o istnieniu czegokolwiek poza Disneyem (Pixarem).

No i oczywiście nieprzezroczyste efekty specjalne, wyglądające jak narysowane kredkami, bo taka moda i tak nakazuje nowoczesność (w sensie, że i z powodu mody i z powodu pogoni za nowoczesnym światłem, teraz jest większy problem z przezroczystościami niż w 1997r.)

 

 

To już łatwiej mi było w Kameo zagrać niż w to. Szkoda. Myślałem, że jedynka odniosła sukces, to może wejdą na wyższy poziom i pojawi się gra, w którą zechcę zagrać. 

No ale trailer mnie delikatnie mówiąc nie zachęcił.

Edytowane przez VRman
Opublikowano (edytowane)

No właśnie. W tym problem. Tego typu gry wcale nie muszą być, czego dowodzi masa świetnych gier wydawanych w 1990-2011. 
 

Trine 2 chociażby. Dobra gierka dla każdego, choć przed każdym levelem dosłownie dziadek czyta bajeczkę. Dorośli mogli nacisnąć skip i po problemie.

Edytowane przez VRman
Opublikowano
5 minut temu, VRman napisał(a):

No właśnie. W tym problem. Tego typu gry wcale nie muszą być, czego dowodzi masa świetnych gier wydawanych w 1990-2011. 
 

Trine 2 chociażby. Dobra gierka dla każdego, choć przed każdym levelem dosłownie dziadek czyta bajeczkę. Dorośli mogli nacisnąć skip i po problemie.

A czy Ty nie jesteś zbyt samolubny? Dzieci też chcą mieć giereczki dla siebie. ;)

Opublikowano (edytowane)

Jakby grę wykonano na wybitnie wysokim poziomie, zagrałoby więcej ludzi, bo także dorośli faceci. To by poprawiło wyniki i zapewne zaowocowało kolejną częścią, czyli one też by na tym zyskały.

 

Na wyższym poziomie, kreatywności, pomysłowości i oryginalności także.

A tu generyczność naprawdę wali po gałach. 

 

Ja bym chętnie zagrał w coś tego typu, może w stronę Beyond Good and Evil. W Kameo grafika zachwycała momentami technicznie, więc entuzjasta gier jak ja miał zabawę. Było też widać talent i doszlifowanie. Było widać nowe fajne pomysły. Fajna gierka do pogrania dla relaksu. 

Design całości też był porządny.

 

A tutaj ani nic nie zachwyca oprawą, ani nowych fajnych pomysłów nie ma, a jeśli poziom designu leveli i gameplayu jest taki jakiego się obawiam widząc te walki i przede wszystkim tragiczną animację tego kotoliska, którego model jest przesuwany nad ziemią o 5m na każdy przebiegnięty metr, to będzie z tego gra na staroszkolne 4/10 (dzisiejsze 6-7/10)

Edytowane przez VRman
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, ODIN85 napisał(a):

Już jedynka nie była a tu jest nawet mroczniej.

Ale dzieci takich mrocznych rzeczy nie postrzegają w ten sposób, bo nie moją jeszcze dobrze rozwiniętych mozgów i nie rozumieją naszej logiki.  Większość bajek, oceniając je realistycznie, jest potworna. Dla przykładu. "Jaś i Małgosia" - bajka w której zła kobieta porywa, piecze/gotuje i zjada małe dzieci. Bardzo na czasie (pdk). "Czerwony Kapturek". Zły wilk z wielkimi zębami pożera starszą schorowaną kobiete i prawdopodbnie ubrany w oskurowaną babcie pożera Kapturka. Az w końcu rozbebesza go jakimś tępym nożem myśliwy. I tak dalej.

Edytowane przez Sidr
  • Like 1
Opublikowano
9 minut temu, Ryszawy napisał(a):

odcinek o gostku co wciągał wszystkich do odkurzacza

hehehe :hahaha:

że jak? :D

 

 

Ja miałem kasetę VHS z jakimś horrorem "Mucha" o człowieku, który się teleportował z muchą w teleporcie i się zmutował. 

A wcześniej był taki film, w którym jechała para w deszczu i mieli wypadek. Strasznie ta scena mnie ruszała wtedy, aż potem przez lata czułem niepokój gdy jechałem gdzieś podczas deszczu. 

A, i jeszcze w latach 80tych leciały różne seriale i było chyba takie coś jak "nikogo nie ma w domu" i był odcine, w którym dzieciak nie mógł zakręcić kranu. Myślałem, że wszystkich tam w tym telewizorze zaleje na śmierć, a potem miałem traumę taką, że jak lala się woda do wanny, to chcąc zakręcić pomyliłem kurek i myślałem, że nie działa. Przez dwie sekundy myślałem, że zaraz się świat skończy, bo wszystkich zaleje i w ogóle w najlepszym wypadku rodzicie mi nogi z dupy powyrywają za zalanie domu. 

 

  • Haha 1
Opublikowano

Jedynka średnio mi podeszła. Trzyma poziom, jest całkiem grywalna, ale nie znalazłem motywacji aby ją ukończyć. Może właśnie z powodu swojej "poprawności", po kilku H zaczęła mnie mocno nużyć. 

Opublikowano
7 minut temu, ODIN85 napisał(a):

:przytula:

sddefault.jpg

Spoiler

Ja nie czaję. Może miałem o te 2-3 lata za dużo? W każdym razie Piszczałka to od początku dla mnie była pozytywna postać. Bardzo lubilem i serial i postać, a w necie masa wpisów, że ludzie się tej postaci bali. W ogóle to przykład na to jak ogromnie inaczej się odbiera filmy jak się dopiero co przestało srać w portki. Nie widzieliśmy wtedy ani żenady tego jak to wszystko badziewnie wygląda, ani sztuczności gry aktorskiej, ani  w ogóle nic. Pierwsze lata życia to oglądanie filmów i seriali jakby to nie były filmy, tylko transmisja z innego świata :E

 

Opublikowano

Jedynka była niezła, ukończyłem z przyjemnością. Trochę mnie zdziwiły elementy "soulsów" w tej grze. Z jednym bossem to walczyłem kilka razy. Raczej drugiej części nie kupie ale nie obrażę się jak trafi do abonamentu ps plus.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Mam prawko, i co cię może zaskoczyć nie mam problemu z przejściami dla pieszych, da się przewidzieć zachowanie pieszych nawet tych nieodpowiedzialnych i wkraczających znienacka, wystarczy stosować się do przepisów, zachować szczególną ostrożność oraz zmniejszyć prędkość w razie potrzeby, w obrębie przejścia dla pieszych.    Kely, może zacznij od definicji drogi: Droga służy do bezpiecznego i sprawnego przemieszczania się, a nie do jazdy jak najszybciej bez względu na konsekwencje. Art. 3 Prawa o ruchu drogowym.  — każdy uczestnik ruchu ma obowiązek zachować ostrożność, a gdy ustawa tego wymaga, szczególną ostrożność, oraz unikać działań, które mogłyby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu.   Nie wiem gdzie uczyłeś się na prawo jazdy, może w chinach? Ale kiepsko cię nauczyli.    Samochód nie zatrzymuje się w miejscu, a człowiek może zrobić 2, 3 kroki i nagle znaleźć się na jezdni.  Dlatego przepisy mówią wyraźnie, w obrębie przejścia dla pieszych nakazuje kierowcy, szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość przed przejściem i ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na nie. Artykuły przepisów były wcześniej przytaczane. 
    • No niestety.  To jest po prostu chore, że zamiast eliminować "niepewność", przypadkowość i awaryjność, samodzielnie i "na własne życzenie" (producenckie oczywiście) dorzucamy sobie shitu. I tego nie unikniemy, bo to po prostu idzie w tę stronę na pełnej. Rozjechały się interesy i polityki producent / user. Kiedyś firmy ścigały się na jakość, zróbmy niezawodną furę i skasujmy konkurencję. Ale ale... po co mamy robić niezwodną. Zmówmy się i róbmy wszyscy gówno, to user, nie mając alternatywy w innym - będzie do nas wracał, po nową furę co 5-8 lat, albo po naprawy starej co kwartał. No i chyba nie ma szansy na zmianę tego trendu :(.  Po prostu ciągle gniotę temat przesiadki z mojego syfa, na coś "nowszego" (czyt. Toyka Corolla lub CHR). Czytam fora. Zerkam w FB. I jeszcze przed zakupem nowego (co powinno powodować rozluźnienie i pewność dobrego wyboru i zakupu = bezpieczeństwo, w końcu po to zmieniam syfa), już mi się skóra na dupie marszczy na myśl, a co (?) jak jutro przyjdę, a małe aku leży, albo mam czarny ekran główny. A widzę, że to nie jest wcale rzadkością. Już pomijam, że tojki uchodza za tę półkę niezawodnych! Pojebane! 
    • Cześć, Korzystam z odtwarzacza Media Player Classic w pakiecie K-Lite Codec Pack Mega (wersja 20.1.0 Mega, ok. 65,4 MB, z dnia 18 października 2026 r.). Podczas otwierania nagrań lub plików wideo dość często (choć nie za każdym razem) przez pierwszą sekundę – dokładnie w przedziale od 00:00 do 00:01 – panuje całkowita cisza. Dźwięk „włącza się” prawidłowo i zaczyna być słyszalny dopiero po upływie tej pierwszej sekundy. Powinien być on słyszalny od samego początku (00:00). Problem występuje nieregularnie: czasami otwieram nagranie i dźwięk działa bez zarzutu od samego początku (00:00), a pięć minut później otwieram inne nagranie i znów pojawia się usterka – dźwięk zaczyna być słyszalny dopiero po 00:01. Chwilę później otwieram kolejny plik i wszystko znów działa poprawnie od samego początku – i tak dalej. Czy może to wynikać z jakiejś aktualizacji? Czy Wy również czasami napotykacie taki problem?
    • Z tym może być dzisiaj problem. Nawet analogowe wskazówki Toyoty Yaris (Active, Comfort) zapewne są już "po drodze" cyfrowe.
    • Jestem absolutnym przeciwnikiem tabletów i ekranów w autach. Uważam, że wszystko, co ma wpływ na działanie wozu, wszelkie ustawienia i "wskazania narzędziowe" = prędkości i podstawowe parametry, regulacje, klimy, radia, itd = BEZWZGLĘDNY ANALOG. A gadgety = spoko = do wszelkich mało istotnych dla jazdy, ale istotnych dla usera info, jakieś średnie spalania, statystyki, i inne gównolity (bo tego już potrafi być ogrom) na penelu. Coraz częściej widzę na necie zajawki, jak ktos ma furę za milijon, wczoraj było dobrze, dziś wsiada i... "czarny ekran" frontowy = nie pojedzie. Nawet do serwisu nie ruszy!   Absurd.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}