Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 godziny temu, hubio napisał(a):

Wtedy z obozu KO było pełne oburzenie i wsparcie. Dzisiaj już nie...

Przecież tu chodzi tylko i wyłącznie o walkę polityczną, grupa okopanych będzie popierać lub wyśmiewać to samo w zależności od tego kto mówi. KO i PIS to takie złote przykłady gdzie partie popierają i nie popierają tych samych pomysłów w zależności od tego czy są w opozycji, czy w rządzie. Śmiechu warte.

 

1 godzinę temu, Szambo napisał(a):

Czy cały ten wyścig Prezydencki to może jednak jest plebiscyt na NAJGORSZEGO Prezydenta?

Na to wygląda, obie partie wystawiły totalne miernoty, tego obywatelskiego nawet nie komentuję a trzask nawet przegrał już z dudą.....

 

1 godzinę temu, Szambo napisał(a):

Mogli sklonować Sikorskiego... On pasuje jak ulał na to stanowisko, ale z drugiej strony też potrzebny gdzie indziej.

 

Przecież gdyby Sikorski startował to ja bym się chwili nie zastanawiał i oddałbym na niego głos.

Sikorski prezydent marzenie, mógłbym za niego walczyć w internecie ;D

  • Upvote 1
Opublikowano
16 godzin temu, Camis napisał(a):

Ale się zesrał, płace 40 zł miesięcznie składki i mi nie naskakujom w przychodni i som nie mili!111.

 

Bardzo mnie dziwi @Camis twoje podejście... Z jednej strony założyłeś wątek audytora pokazującego patologię policji utrzymywanej z naszych podatków, a z drugiej śmieszy cię to, że się pruję o 40zł. Więc powiem ci tak - nieważne czy 40zł, czy 10gr czy jak Gordon 2000zł.... Państwowa służba zdrowia, oświata, policja itp UTRZYMYWANE SĄ Z NASZYCH PODATKÓW... Ja na te przysłowiowe 40zł cieżko haruję. Państwo mnie zmusza do ich oddania i po całej drabince biurokratycznej trafia to potem w postaci pensji do mojej lekarki na NFZ... Ale dlatego, że ona ma wyj... na to co i jak robi i tak dostanie. Jak ci policjanci co pokazuje audytor, jak nauczyciel itp to mogą sobie robić co chcą. Oczywiście mój "problem", że lekarka niemiła może śmieszyć w Polsce gdzie ludzie umarli czekając w kolejce na specjalistę z NFZ... No kwestia mentalności - homo sovietikus nauczony jak małpa pracować w socjalistycznym państwie na etacie nawet nie umie powiązać podatków z tym co dostaje. W USA każdy jeden cent jest rozliczany, a przynajmniej jest znacznie większa świadomość. Natomiast tam nie ma obowiązkowych składek na ubezpieczenie społeczne czy zdrowotne więc wyłącznie osoby na socjalu, patologia korzysta z państwowej, strasznej służby zdrowia. Ludzie płacący składki na prywatne ubezpieczenie zdrowotne mają taką opieką jak i u nas w prywatnych, ale nie są zmuszani do płacenia obowiązkowej.

 

To wszystko są postulaty konfederacji. Przynajmniej kiedyś takie były... Nie wiem jak teraz... Natomiast polska mentalność co pokazuje nawet twój post to mentalność socjalistyczna.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, hubio napisał(a):

Ja na te przysłowiowe 40zł cieżko haruję.

A my nie. Nam spadają z nieba. Czasem jak zrobię  :kupa: , patrzę, a tam w niej 100zł - umyję i mam!!!!!!!!!!!!!

 

 

#takbyło

 

6 minut temu, hubio napisał(a):

 

Państwo mnie zmusza do ich oddania i po całej drabince biurokratycznej trafia to potem w postaci pensji do mojej lekarki na NFZ... Ale dlatego, że ona ma wyj... na to co i jak robi i tak dostanie. Jak ci policjanci co pokazuje audytor, jak nauczyciel itp to mogą sobie robić co chcą. Oczywiście mój "problem", że lekarka niemiła może śmieszyć w Polsce gdzie ludzie umarli czekając w kolejce na specjalistę z NFZ... No kwestia mentalności - homo sovietikus nauczony jak małpa pracować w socjalistycznym państwie na etacie nawet nie umie powiązać podatków z tym co dostaje.

Sprawdzałeś ile kosztowały Twoje leczenie za ostatnie lata? Porównywałeś sobie ze składkami, które zapłaciłeś? :) 

 

6 minut temu, hubio napisał(a):

 

W USA każdy jeden cent jest rozliczany, a przynajmniej jest znacznie większa świadomość. Natomiast tam nie ma obowiązkowych składek na ubezpieczenie społeczne czy zdrowotne więc wyłącznie osoby na socjalu, patologia korzysta z państwowej, strasznej służby zdrowia. Ludzie płacący składki na prywatne ubezpieczenie zdrowotne mają taką opieką jak i u nas w prywatnych, ale nie są zmuszani do płacenia obowiązkowej.

 

To wszystko są postulaty konfederacji. Przynajmniej kiedyś takie były... Nie wiem jak teraz... Natomiast polska mentalność co pokazuje nawet twój post to mentalność socjalistyczna.

Wiesz jaka jest patologia służby zdrowia w USA? Piszesz tak jakbyś nie miał pojęcia o ich systemie.

 

 

Postulaty konfederacji to są populistyczne bzdury.  A mentalność socjalistyczną to prezentujesz Ty - bo chcesz mieć przywileje podatkowe, płacić niskie składki i dostawać SUPER OBSŁUGĘ. Wiesz jaki jest deficyt NFZ? Jak nie będzie deficytu w budżecie NFZ to priorytetem premiera może być to, że lekarz jest dla ciebie niemiły. Ale póki co mamy spore dziur w budżecie NFZ i uprzejmość lekarzy jest mniejszym ze zmartwień. 

 

 

Edytowane przez GordonLameman
  • Upvote 6
Opublikowano (edytowane)
31 minut temu, GordonLameman napisał(a):

 

Oszukasz - nieewidoncjonujesz przychodów. :)

Ale właśnie ci tłumaczę, że to się kompletnie nie opłaca... Tzn po polskim ładzie i tym progu do 60k tak, ale od 2026 wszystko ma znów wrócić jak było dawniej. Nie licząc polskiego ładu, który właśnie zmusił do oszukiwania to kompletnie się nie opłaca oszukiwać. Załóżmy masz przychód miesięcznie 18000zł. Z tego PPE będziesz miał na handlu: 540zł. Jaki jest sens ryzykować i nie drukować paragonów np na połowę żeby oszczędzić 270zł i narażać się na odp. karno-skarbową? Nie ma żadnego... Normalny ryczałt, nie w polskim ładzie to bym powiedział był najmniej motywujący system do oszukiwania.

31 minut temu, GordonLameman napisał(a):

 

A to mało jest polskich przedsiębiorców, u których ludzie pracują? :)

 

Tak, ale wciąż ci pracownicy pracują nie dla siebie tylko dla kogoś

31 minut temu, GordonLameman napisał(a):

:E :E :E 

 

Z czego wywodzisz taką rolę? :) 

 

O ile pamiętam to praca jest pod ochroną RP, a nie prowadzenie mikro-działalności.

Ja wiem jaki jest stan prawny i jakie jest podejście. Ale nie zgadzam się z tym.

14 minut temu, GordonLameman napisał(a):

A my nie. Nam spadają z nieba. Czasem jak zrobię kupę to patrzę, a tam 100zł - umyję i mam!!!!!!!!!!!!!

No każdy haruje więc przecież ja nie piszę, że to ja jako JA płaczę na niemiłą Panią lekarkę tylko wszyscy powinniśmy czegoś wymagać od lekarzy, nauczycieli, policjantów, urzędników... Konkluzja jest taka, ze wywalasz te 2k na NFZ a idę o zakład, że jak byś miał poważny problem ze specjalistą to byś poszedł prywatnie

14 minut temu, GordonLameman napisał(a):

 

Sprawdzałeś ile kosztowały Twoje leczenie za ostatnie lata? Porównywałeś sobie ze składkami, które zapłaciłeś? :) 

Do lekarza POZ tylko chodzę na NFZ. Do specjalistów płacę prywatnie bo bo zapisy były na 2 lata do przodu + miałem raz okazję zderzyć się ze specjalistami z NFZ to powiedzieć "niemiło" to mało powiedzieć... Przez lata w ogóle nie chodziłem do lekarza. To co obecnie płacę w obowiązkowej składce miałbym w abonamencie w jednej z prywatnych sieciówek medycznych. Tyle w temacie porównania...

 

Przy czym, żeby nie było, że nie dostrzegam żadnych zalet tego systemu. Owszem dostrzegam. Są zawsze grupy ludzi co by nie płaciły dobrowolnego ubezp. medycznego jak w USA czy Azji, a potem po prostu umarły z braku pomocy medycznej.

14 minut temu, GordonLameman napisał(a):

 

Postulaty konfederacji to są populistyczne bzdury.  A mentalność socjalistyczną to prezentujesz Ty - bo chcesz mieć przywileje podatkowe, płacić niskie składki i dostawać SUPER OBSŁUGĘ. Wiesz jaki jest deficyt NFZ? Jak nie będzie deficytu w budżecie NFZ to priorytetem premiera może być to, że lekarz jest dla ciebie niemiły. Ale póki co mamy spore dziur w budżecie NFZ i uprzejmość lekarzy jest mniejszym ze zmartwień.

 

Nie postulaty konfederacji akurat w tym wymiarze to nie są bzdury. To jest po prostu zupełnie inne spojrzenie na działanie państwa. Azja, która ostro gospodarczo goni resztę świata od dekad jedzie na takim patencie "bzdur"... Prawie zerowe podatki i składki dobrowolne. Nawet nie dawno na YT widziałem materiał jak Polak opowiadał jak się przeprowadził do Tajlandii. Zero VAT, zero CIT, zero SRAK jak to powiedział. ROCZNIE płaci za wszystko ok 500zł :) Warto posłuchać...

 

 

Edytowane przez hubio
  • Haha 2
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

@hubio, oto część tajskich podatków:

 

2. Corporate Income Tax (CIT)

• Standard rate: 20% on net profits

• Small businesses:

• Profits ≤ 300,000 THB → 0%

• Profits 300,001 - 3,000,000 THB → 15%

• Profits above 3,000,000 THB → 20%

 

3. Value Added Tax (VAT)

• Standard VAT rate: 7%

• Some goods/services are exempt (e.g., medical services, education, domestic transport).

 

4. Specific Business Tax (SBT)

• Applies to certain businesses (e.g., banking, real estate) at rates from 0.01% to 3%.

 

Do tego warto by było pamiętać jak wyglądają realia pracy w Tajlandii. No, ale farang tego albo nie widzi, albo nie chce widzieć i pierdzieli głupoty na yt ;) 

Przykład żony mojego kolegi z pracy: wykształcenie w dziedzinie anastezjogii oraz opieki nad starszymi. Praca po kilkanaście godzin dziennie z jednym dniem wolnym w miesiącu. Kobieta z środkowej Tajlandii, pracowała w Bangkoku, w którym wynajmowała łóżko w wieloosobowym pokoju. Oficjalna praca to praca w prywatnym szpitalu, ale z racji tego, że właściciel miał jeszcze hotel, to po pracy w szpitalu szła do pracy do hotelu. Nie było opcji "nie". W Azji się nie mówi "nie" szefowi. Itd, itp.

Edytowane przez jagular
  • Upvote 1
Opublikowano
18 minut temu, hubio napisał(a):

Ale właśnie ci tłumaczę, że to się kompletnie nie opłaca... Tzn po polskim ładzie i tym progu do 60k tak, ale od 2026 wszystko ma znów wrócić jak było dawniej. Nie licząc na polski ład, który właśnie zmusił do oszukiwania to kompletnie się nie opłaca oszukiwać. Załóżmy masz przychód miesięcznie 18000zł. Z tego PPE będziesz miał na handlu: 540zł. Jaki jest sens ryzykować i nie drukować paragonów np na połowę żeby oszczędzić 270zł i narażać się na odp. karno-skarbową? Nie ma żadnego... Normalny ryczałt, nie w polskim ładzie to bym powiedział był najmniej motywujący system do oszukiwania.

No i o to chodzi. Nie ma motywacji do oszukiwania. :) 

 

 

Dziwnym trafem na ryczałcie było mnóstwo wałków. Nie każdy ryczałt jest na niskiej stawce, bo np. prawnicy mają 17%. Albo 15%, jeśli kogoś zatrudniają. 

 

 

 

18 minut temu, hubio napisał(a):

Tak, ale wciąż ci pracownicy pracują nie dla siebie tylko dla kogoś

I jaka to róznica z perspektywy gospodarki? Żadna ;) 

18 minut temu, hubio napisał(a):

Ja wiem jaki jest stan prawny i jakie jest podejście. Ale nie zgadzam się z tym.

Nie, nie wiesz jaki jest stan prawny, skoro piszesz taką bzdurę o roli państwa.

Opublikowano (edytowane)

Ja też nie jestem specjalistą. Podobnie jak jakieś randomy farangi robiące sobie filmiki na yt jak to jest wspaniale w Tajlandii.

Jest super jeżeli masz np. pracę zdalną, dobrze płatną, niezależną od stref czasowych. 

Ale z jakiegoś powodu jest trend na wyjeżdżanie z Tajlandii do np. Kambodży.

 

Ogólnie zapewne opodatkowanie w Azji jest mniejsze...ale ile obywatel tam dostaje od państwa?

Edytowane przez jagular
  • Upvote 1
Opublikowano

"Edit." Już po napisaniu zastanawiałem się czy wysłać mojej ogólnie agengoty, ale skoro już zmarnowałem czas...

 

Fajnie się czyta o tych "oszustwach mikroprzedsiębiorstw, gdzie na ryczałcie jest tego najwięcej". :E

Akurat moja rodzina mocno trzymała się wokół drobnego handlu objazdowego na rynkach przez wiele lat. Ludzie są na ryczałcie, bo to najmniejszy problem, a oszukuje się, aby nie wejść na VAT, bo to kolejne upierdliwości, mimo że można na tym czasem wyjść lepiej to nie warte jest tego czasu. Tamtejsi ludzie często sami prowadzą całą firmę z najbliższą rodziną, która nie jest formalnie zatrudniona. Dlatego czas jest ważny, ponieważ mogą skupić się na prowadzeniu firmy lub duperelach biurokratycznych.

Ale to wszystko już mocno podupadło, częściowo przez Internet, ale też regulacje i prowokacje skarbówki... Historie o złapaniu na nie wydaniu paragonu do ręki są jak najbardziej prawdziwe i tak czają się te mendy. Natomiast gdy trzeba skontrolować "Cyganów, Rumunów", czy tam innych handlarzy bez działalności to ich nie ma.

 

Natomiast fajny był cyrk, jak instytucja szkoląca urzędników do polowania na karuzele vatowskie, sama robiła karuzelę vatowską. Na dodatek jeśli słyszeliście o złapanych "oszustach" to często byli to ludzie od prawdziwych firm, przez które przepuszczali towar i faktury oszuści. Firmy oczywiście były na słupy i nie mogą złapać tamtych, to polują na innych.

 

Na dodatek przypominam, że ratownicy medyczni często są na samozatrudnieniu prowadząc"firmę", kurierzy też, choć tam często mają wybór.

Gdyby łatwo było zostać np. na ryczałcie lub innych stałych stawkach bez odliczeń, to mało kto chciałby bawić się w pokrętne odliczenia... Z resztą wystarczy nagrać materiał na YouTube z zakupów i można odliczyć je w kosztach legalnie... Z budową domu pewnie jest podobnie.

Gdyby można było skupić się na rozwoju biznesu, a nie papierach to machaliby rękę na krętactwo, choć zawsze jakiś się znajdzie.

 

Obecnie wielu handlarzy objazdowych idzie pracować za granicą na kontraktach, przy wykończeniach, meblach itp. Niektórzy mają trudniej przejść na to, ponieważ jeszcze normalnie pracują poza sezonem... Baa, nawet czasem mundurowka na urlopie jeździ... Oczywiście na to też trzeba mieć działalność.

  • Haha 3
Opublikowano (edytowane)
16 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Dziwnym trafem na ryczałcie było mnóstwo wałków. Nie każdy ryczałt jest na niskiej stawce, bo np. prawnicy mają 17%. Albo 15%, jeśli kogoś zatrudniają. 

 

Kompletnie nie wiem skąd masz taką wiedzę? Poproszę o jakiś link do procentowego udziału spraw karno-skarbowych gdzie podatnicy akurat na ryczałcie by ich popełniali najwięcej. Może czegoś nie wiem. Jak prawnik ma mieć ryczałt 17% albo 15% to po co w ogóle jest na ryczałcie jak bardziej mu się opłaca książką?

 

Jak ktoś nie wystawia faktur czy paragonów to bez względu na formę opodatkowania po prostu powinien być ścigany przez KAS i ponosić konsekwencje. Absolutnie nie popieram oszukiwania.

16 minut temu, GordonLameman napisał(a):

I jaka to róznica z perspektywy gospodarki? Żadna ;) 

Nie, nie wiesz jaki jest stan prawny, skoro piszesz taką bzdurę o roli państwa.

Może z punktu widzenia gospodarki żadna... Ja wiem, że liberalne elity kochają rzucać hasłami typu PKB, gospodarka itp, ale zarówno psychologicznie jak i logicznie lepiej jest nie mieć nad sobą szefa, pracować wyłącznie dla siebie, mieć świadomość, że każda sekunda mojej pracy jest dla mnie... To zawsze będzie różnica pomiędzy WŁAŚCICIELEM a PRACOWNIKIEM... Ja jestem nikim, Solorz jest miliarderem, ale łączy nas jedno. Tak naprawdę tylko my dwoje harujemy dla siebie.... :) Wszyscy pracownicy Solorza, członkowie zarządu, dyrektorzy zarabiający ode mnie 1000 więcej wciąż mają nad sobą szefa i nie mają pełni wolności... Dlatego, po prostu w wymiarze ludzkim lepiej jest mieć coś swojego.

 

 

@musichunter1x największe wałki to robią korpo uciekające do rajów podatków i płacące za "optymalizacje podatkowe", a nie mikroprzedsiębiorcy. Spółki Solorza zarejestrowane gdzie? Luxemburg czy Monako jak mnie pamięć nie myli... Pomijam już fakt, że gdzieś pewno 80% wszystkich działających w Polsce największych korpo to są kapitały obce. Handel niemal cały: Bideronka, Lidl, Auchon itp. Większość banków. Wszyscy producenci alkoholu. Nie chce mi się spierać z Gordonem odnośnie tych wpływów podatkowych, ale czytałem, że to właśnie mali i mikro polscy przedsiębiorcy utrzymują cały ten pierdolnik... Jak ktoś ma specjalistyczną wiedzę może wejść z Gordonem w polemikę.

Edytowane przez hubio
  • Haha 1
Opublikowano
49 minut temu, GordonLameman napisał(a):

 Wiesz jaki jest deficyt NFZ? Jak nie będzie deficytu w budżecie NFZ to priorytetem premiera może być to, że lekarz jest dla ciebie niemiły. Ale póki co mamy spore dziur w budżecie NFZ i uprzejmość lekarzy jest mniejszym ze zmartwień. 

 

 

Wszystko się zgadza, tylko są szpitale które płacą po 300k/miech lekarzom. A lekarze wykorzystują system co było widoczne podczas covidu. NFZ bez odpowiedniego zarządzania to dziura bez dna. 

  • Upvote 3
Opublikowano (edytowane)

@hubioTo ja wiem, tylko się irytuję z powodu "tych złych cwaniaków w mikro firmach". Szarny człowiek dba tak żeby mógł się utrzymać i jeszcze mieć jakiś czas, choć wielu i tak nie ma. Jak ma możliwość odliczyć lub obniżyć obrót i zwiększyć marże na papierze, aby nie wejść na VAT to zrobi to. Te śmieszne progi na VAT i skomplikowanie przepisów + koszty i biurokracja przy przekroczeniu progu zatrudnienia pracownika dobija rozwój małych firm.

 

InPost ponoć zapłacił więcej podatku w Polsce niż cała reszta firm kurierskich... 

 

Jak chcesz zapoznać się jeszcze głębiej z cyrkami przepisów i działań administracji oraz podejściem Mentzena to polecamy jego "zbiory felietonów" w postaci książek, choć to głównie zredagowane posty z Facebooka z przestrzeni lat. Ładny był cyrk z umową na budowanie okrętów dla wojska, gdzie kompetencje rządu były zerowe.

Więcej w tym treści niż na YouTube, gdzie przestałem oglądać, bo nie pasuje mi te lanie wody, przy tłumaczeniu oczywistości.

Choć jak zajrzałem na ostatni film to sporo nowego się dowiedziałem, bo wiadomości nie śledzę. :E

Np. Już wiem o to chodziło z tym strachem przed zaciąganiem do armii, bo Tusk rzucił hasło wyborcze, bez pomyślunku, ani pomysłu lub nawet zamiarów realizacji.

Sikorski się wbił w środek rozmowy na Twitterze w sprawie Muska i starlink, mimo że nie było tam groźby odcieńcia... 

No i wyjaśniło się to bieganie, skoro ma 4-8 spotkań dziennie w miastach powiatowych i jest bez ochrony, więc ludzie go spowolnią, jeśli nie będzie biegł.

https://youtu.be/bepCeL8tSM4?si=hrMVwxfQig2gWYFQ

Edytowane przez musichunter1x
za dużo autokorekty do poprawy
  • Like 1
  • Haha 4
Opublikowano

Powaliło ich to, że od lat nie potrafią wydać innych przepisów odnośnie produkowania uzbrojenia w Polsce. Jedyne co umieją to przesuwać wydatki w budżecie lub partolić przepisy jeszcze bardziej :E I tak jest gorzej z każdym rządem, gdzie jest to kwestia czasu, a dobre rzeczy dzieją się głównie mimo administracji. 

  • Upvote 1
Opublikowano

Na dzień dzisiejszy gdyby nie:

 

- podejście do UE

- podejście do LGBT

- tolerowanie w swoich szeregach katolandu typu Kaja Godek i Szczęść Boże Braun

 

to mój głos przeszedłby z KO na konfederację. Głosowania na Mentzena też nie odrzucam choć się zastanawiam. PSL też reprezentuje moje interesy i to jedyna partia mi odpowiadająca, która chce dbać od los mikro przedsiębiorców. Natomiast po wpisach @GordonLameman zaczynam być bardzo rozczarowany KO. Jest jeszcze jedna sprawa podatkowa, o której publicznie nie będę pisać na którą czekam. Którą osobiście za pośrednictwem jednego z ważnych polityków PO zgłosiłem do odpowiedniej komisji sejmowej. Zobaczymy... Zresztą ten polityk uczciwie mi powiedział, że ja jestem nikim dla każdej partii. Dostanie się z jakimiś postulatami mają wyłącznie duże firmy i korpo. Mikro przedsiębiorcy ze swoimi problemami nie mają żadnej szansy, a jeszcze tu przez Gordona zostali wyzwaniu od oszustów... :) Co jest bardzo, bardzo niesprawiedliwe... Bo ty Gordon nie widzisz jak mafie vatowskie wyprowadzają miliony, nie widzisz jak wielkie korpo cwaniakują podatkowo przenosząc spółki do rajów podatkowych, ale najbardziej oburza cię to, że jakiś mikro przedsiębiorca nie wydał paragonu... To jest właśnie takie najgorsze myślenie jakie może być, które niestety towarzyszy części elit.

 

 

  • Haha 3
  • Upvote 1
Opublikowano

Co do podatku "na zbrojenia" to albo zapłacimy jakiś dodatkowy, albo wzrosną inne.

Albo zadłużęnie wywali całkowicie w kosmos.

Obronność stała się absolutnym priorytetem i tu już ida ogromne środki od kilku lat, a pójdą jeszcze większe.

Opublikowano
Godzinę temu, musichunter1x napisał(a):

@hubioTo ja wiem, tylko się irytuję z powodu "tych złych cwaniaków w mikro firmach".

No bo oni nie oszukują, a jak już oszukują to tyko dlatego, żeby "nie wejść w VAT" - a tak wolno.

:D :D :D

  • Haha 2
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, musichunter1x napisał(a):

Fajnie się czyta o tych "oszustwach mikroprzedsiębiorstw, gdzie na ryczałcie jest tego najwięcej". :E

Akurat moja rodzina mocno trzymała się wokół drobnego handlu objazdowego na rynkach przez wiele lat. Ludzie są na ryczałcie, bo to najmniejszy problem, a oszukuje się, aby nie wejść na VAT, bo to kolejne upierdliwości, mimo że można na tym czasem wyjść lepiej to nie warte jest tego czasu. Tamtejsi ludzie często sami prowadzą całą firmę z najbliższą rodziną, która nie jest formalnie zatrudniona. Dlatego czas jest ważny, ponieważ mogą skupić się na prowadzeniu firmy lub duperelach biurokratycznych.

Ale to wszystko już mocno podupadło, częściowo przez Internet, ale też regulacje i prowokacje skarbówki... Historie o złapaniu na nie wydaniu paragonu do ręki są jak najbardziej prawdziwe i tak czają się te mendy. Natomiast gdy trzeba skontrolować "Cyganów, Rumunów", czy tam innych handlarzy bez działalności to ich nie ma.

A no tak, jak na VAT to można oszukiwać. No pewnie. Mentalność rodem z PRL. Socjalistyczna bym rzekł :) 

 

Dlaczego na VAT można? Dlaczego w ogóle napisałeś to tak, jakby oszustwa podatkowe to była norma? Czy chciałeś mi tym przyznać rację, czy wyszło przypadkiem, bo się do tego przyzwyczaiłeś? :) 

 

3 godziny temu, musichunter1x napisał(a):

 

Natomiast fajny był cyrk, jak instytucja szkoląca urzędników do polowania na karuzele vatowskie, sama robiła karuzelę vatowską. Na dodatek jeśli słyszeliście o złapanych "oszustach" to często byli to ludzie od prawdziwych firm, przez które przepuszczali towar i faktury oszuści. Firmy oczywiście były na słupy i nie mogą złapać tamtych, to polują na innych.

A czy ja napisałem, że coś jest idealnie robione? Nie. :) 

A te chłopskie bzdurki to sobie daruj. :) 

3 godziny temu, musichunter1x napisał(a):

 

Na dodatek przypominam, że ratownicy medyczni często są na samozatrudnieniu prowadząc"firmę", kurierzy też, choć tam często mają wybór.

Gdyby łatwo było zostać np. na ryczałcie lub innych stałych stawkach bez odliczeń, to mało kto chciałby bawić się w pokrętne odliczenia... Z resztą wystarczy nagrać materiał na YouTube z zakupów i można odliczyć je w kosztach legalnie... Z budową domu pewnie jest podobnie.

Gdyby można było skupić się na rozwoju biznesu, a nie papierach to machaliby rękę na krętactwo, choć zawsze jakiś się znajdzie.

Gadanie o papierach w biznesie to jest jedna z największych bzdur. Szczególnie w kontekście mikro i małych przedsiębiorców.

 

Papierologia jest w większych firmach.

 

 

Pokrętne odliczenia :rotfl2: masz na myśli KUP? :rotfl:

 

3 godziny temu, musichunter1x napisał(a):

 

Obecnie wielu handlarzy objazdowych idzie pracować za granicą na kontraktach, przy wykończeniach, meblach itp. Niektórzy mają trudniej przejść na to, ponieważ jeszcze normalnie pracują poza sezonem... Baa, nawet czasem mundurowka na urlopie jeździ... Oczywiście na to też trzeba mieć działalność.

SKANDAL! JAK TO TAK MIEĆ DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZĄ DO... PROWADZENIA DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ. 

 

image.png.0458d9591520cb039ff6810878e8dd73.png

 

3 godziny temu, hubio napisał(a):

Kompletnie nie wiem skąd masz taką wiedzę? Poproszę o jakiś link do procentowego udziału spraw karno-skarbowych gdzie podatnicy akurat na ryczałcie by ich popełniali najwięcej. Może czegoś nie wiem. Jak prawnik ma mieć ryczałt 17% albo 15% to po co w ogóle jest na ryczałcie jak bardziej mu się opłaca książką?

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Co-czwarty-sprzedajacy-nie-wystawil-prawidlowego-paragonu-Posypaly-sie-kary-8399577.html

 

Co czwarty. 25%. 1/4. Dużo, nie? :)

 

 

3 godziny temu, hubio napisał(a):

 

Może z punktu widzenia gospodarki żadna... Ja wiem, że liberalne elity kochają rzucać hasłami typu PKB, gospodarka itp, ale zarówno psychologicznie jak i logicznie lepiej jest nie mieć nad sobą szefa, pracować wyłącznie dla siebie, mieć świadomość, że każda sekunda mojej pracy jest dla mnie... To zawsze będzie różnica pomiędzy WŁAŚCICIELEM a PRACOWNIKIEM... Ja jestem nikim, Solorz jest miliarderem, ale łączy nas jedno. Tak naprawdę tylko my dwoje harujemy dla siebie.... :) Wszyscy pracownicy Solorza, członkowie zarządu, dyrektorzy zarabiający ode mnie 1000 więcej wciąż mają nad sobą szefa i nie mają pełni wolności... Dlatego, po prostu w wymiarze ludzkim lepiej jest mieć coś swojego.

1. Ja liberalne elity? Dobre sobie. Matka rolnik, ojciec górnik. Żadne z moich rodziców, wujków i cioć nie miało niczego lepszego niż matura. Dziadkowie podobnie. Jeden skończył edukację na którejś klasie szkoły podstawowej. To, że zdobyłem wykształcenie to ich zasługa, ale to co piszesz to są po prostu bzdury.

 

2. A to gadanie o swoim: bzdura. Chocby w kwestii komfortu psychicznego :) 

3 godziny temu, hubio napisał(a):

 

 

@musichunter1x największe wałki to robią korpo uciekające do rajów podatków i płacące za "optymalizacje podatkowe", a nie mikroprzedsiębiorcy. Spółki Solorza zarejestrowane gdzie? Luxemburg czy Monako jak mnie pamięć nie myli... Pomijam już fakt, że gdzieś pewno 80% wszystkich działających w Polsce największych korpo to są kapitały obce. Handel niemal cały: Bideronka, Lidl, Auchon itp. Większość banków. Wszyscy producenci alkoholu. Nie chce mi się spierać z Gordonem odnośnie tych wpływów podatkowych, ale czytałem, że to właśnie mali i mikro polscy przedsiębiorcy utrzymują cały ten pierdolnik... Jak ktoś ma specjalistyczną wiedzę może wejść z Gordonem w polemikę.

A czy ja gdzieś bronię korporacji? Nie.

Napisałem CI jednak, że masz bardzo ograniczoną wiedzę w tym temacie co widać od razu. 

3 godziny temu, musichunter1x napisał(a):

@hubioTo ja wiem, tylko się irytuję z powodu "tych złych cwaniaków w mikro firmach". Szarny człowiek dba tak żeby mógł się utrzymać i jeszcze mieć jakiś czas, choć wielu i tak nie ma. Jak ma możliwość odliczyć lub obniżyć obrót i zwiększyć marże na papierze, aby nie wejść na VAT to zrobi to. Te śmieszne progi na VAT i skomplikowanie przepisów + koszty i biurokracja przy przekroczeniu progu zatrudnienia pracownika dobija rozwój małych firm.

Biedny, szary człowiek. On tak haruje, a oni mu PODATKI NAKŁADAJĄ. I TO SKANDALICZNE 5% na PIT. I JESZCZE 9% NA ZDROWOTNĄ! JAK TO TAK? PANIE PREMIERZE JAK ŻYĆ?!?!!?!?!?!?!?

 

 

Dobija mnie takie pieprzenie. 30 lat temu to było skomplikowane. Dziś? Dziś masz do tego program i wprowadzasz tylko kwoty i opisujesz faktury kosztowe - z grubsza. 

3 godziny temu, musichunter1x napisał(a):

 

InPost ponoć zapłacił więcej podatku w Polsce niż cała reszta firm kurierskich... 

No i trzeba dojeżdzać te firmy.

Ale tych małych szarych złodziei co jak poprosisz fakturę chcą ci coś doliczyć do ceny - też. 

3 godziny temu, musichunter1x napisał(a):

 

Mentzen

Mentzen to niech przestanie udzielać błędny porad podatkowych :) 

2 godziny temu, hubio napisał(a):

Na dzień dzisiejszy gdyby nie:

 

- podejście do UE

- podejście do LGBT

- tolerowanie w swoich szeregach katolandu typu Kaja Godek i Szczęść Boże Braun

 

to mój głos przeszedłby z KO na konfederację. Głosowania na Mentzena też nie odrzucam choć się zastanawiam. PSL też reprezentuje moje interesy i to jedyna partia mi odpowiadająca, która chce dbać od los mikro przedsiębiorców. Natomiast po wpisach @GordonLameman zaczynam być bardzo rozczarowany KO. Jest jeszcze jedna sprawa podatkowa, o której publicznie nie będę pisać na którą czekam. Którą osobiście za pośrednictwem jednego z ważnych polityków PO zgłosiłem do odpowiedniej komisji sejmowej. Zobaczymy... Zresztą ten polityk uczciwie mi powiedział, że ja jestem nikim dla każdej partii. Dostanie się z jakimiś postulatami mają wyłącznie duże firmy i korpo. Mikro przedsiębiorcy ze swoimi problemami nie mają żadnej szansy, a jeszcze tu przez Gordona zostali wyzwaniu od oszustów... :) Co jest bardzo, bardzo niesprawiedliwe... Bo ty Gordon nie widzisz jak mafie vatowskie wyprowadzają miliony, nie widzisz jak wielkie korpo cwaniakują podatkowo przenosząc spółki do rajów podatkowych, ale najbardziej oburza cię to, że jakiś mikro przedsiębiorca nie wydał paragonu... To jest właśnie takie najgorsze myślenie jakie może być, które niestety towarzyszy części elit.

 

 

:boink:

 

Ty myślisz, że to żałosne, emocjonalne "blame game" na mnie zadziała? :rotfl2:

 

Zmiana tematu na korpo i duże przedsiębiorstwa jest naprawdę żałosną próbą whataboutismu, czy też "A u Was afroamerykanów biją!". 

Jak będziemy dyskutować o dużych korpo - dołoże swoje 3 grosze. Nie jestem podatkowcem, ale znam system bo pracowałem jako in-house a na początku mojej przygody z dużą kancelarią robiłem wszystko. 

 

Ale teraz rozmawialiśmy o mikro przedsiebiorcach, więc nie zmieniaj tematu. A już na pewno nie w taki żałosny sposób. I nie, to blame game na mnie nie zadziała. Tak możesz sobie dziecko szantażować. O ile jest tak naiwne, żeby się na to złapać :) 

Edytowane przez GordonLameman
  • Haha 2
  • Upvote 2
Opublikowano
3 godziny temu, musichunter1x napisał(a):

ale też regulacje i prowokacje skarbówki... Historie o złapaniu na nie wydaniu paragonu do ręki są jak najbardziej prawdziwe i tak czają się te mendy.

I prawidłowo, oszustów i złodziei należy łapać!.

  • Like 1
  • Upvote 2
Opublikowano
12 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Masz:

Dzięki. Ale tak swoją drogą, to chyba marnujesz energię. Hubercik to jest jakiś Janusz bez pojęcia o sprzedaży w internecie xD

Tyle zdążyłem wywnioskować po tym, co wypisuje. Jeszcze go zdaje się ten próg 60k bolał. A problemy I świata to VAT 0 dalej niepodwyższony do 250k.

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Szczerze mówiąc, zazwyczaj omijam szerokim łukiem liniowe produkcje nastawione mocno na fabułę. Jako fan strategii wolę, kiedy to moje planowanie i zarządzanie ekonomią mają największy wpływ na rozgrywkę, a nie scenariusz napisany od A do Z przez twórców. Ale muszę przyznać, że od dwóch tygodni całkowicie wsiąkłem w Death Stranding. Trzeba Kojimie oddać, że jego gry mają w sobie coś niesamowicie magnetycznego. Niby to tylko 'symulator kuriera', a jednak klimat, muzyka i ten specyficzny, dziwny świat sprawiają, że ciężko się oderwać od ekranu. Chyba po prostu potrzebowałem czegoś o tak innym tempie niż moje standardowe tytuły.
    • dziwne, że przy PT i DLAA u Ciebie to tak wygląda, może faktycznie te biblioteki 4.0 coś zmienią, warto pokombinować, bo Ray Reconstruction potrafi czasem nieźle namieszać w teksturach.
    • W VR i tak trzeba trzymać framerate wysoko. Do tego były headsety z "rolling scan" ale to też powoduje problemy jakich nie doświadczasz w zwykłych grach. Gdyby youtube nie kasował wystąpień Johna Carmacka i Abrasha z lat 2015-2018 to bym nawet wkleił, ale pokasowali.   Musiałbyś też dodać trochę cięższą baterię i chłodzić ten chipek Mediateka.   Do tego korpo-debile praktycznie zakopały już VR i przysypały ziemią, a to co jeszcze dostaje jakiekolwiek inwestycje, jest na OLEDach (MicroLED) lub na local dimming właśnie (i tu też ten local dimming tak pasuje do VRu jak pięść do nosa, z ruchem i tak jest problem, przynajmniej w pierwszych kilku headsetach, potem przestały się pojawiać jakiekolwiek informacje, pewnie z powodu wytycznych od producenta, że mają się zachwycać czernią i HDRem, a o tym ćśśśśś) CRT Beam Simulator w OLEDach będzie mieć sens, ale nawet w przypadku Micro-OLEDów i OLEDów w VR jest problem z jasnością, choć w przypadku tych pierwszych były już dość dawno temu buńczuczne zapowiedzi o superjasnych ekranikach. Czy coś z tego realnie wyjdzie -  pożyjemy zobaczymy.   Na LCD wychodzi w tym roku nie-VRowy headset z VRem dodanym na odwal się, czyli Valve Frame. Pomijając mój sceptycyzm czy to odegra jakąś wielką rolę w VR, jakoś nie widzę, żeby Valve chciało (w następcy, bo wiadomo że projekt Frame'a już jest zamknięty i nie da się wprowadzić zmian) ograniczać bazę potencjalnych nabywców do tylko posiadaczy kart Nvidii. Może i Radków dużo ludzi nie ma, ale z ogromnej liczby nawet te 10% to istotna grupa.   Poza tym tutaj chwalą ten Pulsar za second strobe. To w VR nie przejdzie, bo jakakolwiek strata w jakości obrazu w ruchu i jakikolwiek problem (drugi strobe to nie jest coś, co chcesz widzieć podczas grania) będzie negatywnie wpływał na odbiór VRu. Niektórym będzie dodawał do nudności a innym, wrażliwym na rozmycie, będzie powodował ból głowy. Może dałoby się to jakoś wykorzystać sensownie, ale znowu jeśli - to wtedy leniwi developerzy by pewnie robili gry ze spadkami - koniec końców wyszłoby to na złe graczom. No i ta chwalona jasność - niestety kosztem jakośći obrazu. Jakby obraz w ruchu w VR się nie liczył to Questy nie zeszłyby z frame persistence poniżej 1ms. Tymczasem póki co Pulsar to 2ms. To nadal całkiem spoko obraz w ruchu, ale nawet na TNce bywają gry, gdzie godzę się na naprawdę gównianą jasność (ciemno jak cholera) ale wolę przestawić na 1ms z 2ms. Różnica w VR będzie dużo bardziej widoczna niż przy graniu na monitorze.   Na koniec kwestia kosztów.   
    • @samsung701440p @Fenrir_14na wszystkich screenach mam zainstalowanego HD texture packa   Pełny reinstall w toku tak jak CDPR przykazał z usunięciem paru pochowanych folderów które pominąłem w poprzedniej próbie, mam wrażenie że coś mi mieszało po prostu w plikach konfiguracyjnych, zobaczymy
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...