Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 godziny temu, TheMr. napisał(a):

Przepraszam, 1600, i to w HQ. Pokazuje skalę problemów. HQ podobno pobierało pensje do 500 mln $. Jeśli Rosjanie szukają oszczędności tam, to znaczy, że nie jest miło. 

Gigantyczne zyski czyli 6.4 miliardów $ straty w 2023 roku? Gazprom operuje na prawie 0 marży, sprzedawał po kosztach ropę do Chin i Indii, które to wykorzystały. A realne ich straty są ukrywane, może być gorzej niż 6.4 miliarda strat. Sankcje na gaz i ropę dopiero od tego roku pokażą siłę i na czym stoimy. Uspokojenie społeczeństwa to byłoby tak jak mówisz, dofinansowanie Gazpromu. Do tego dochodzi podatek nie od zarobionych pieniędzy, tylko podatek dla samego podatku żeby Gazprom finansował wojnę. 

2 mld rocznie to dla nich obecnie bardzo dużo bo dolarów na rynku wewnętrznym brakuje. Musieliby spłacać to w yuanach albo wykreować pustego rubla (witamy inflację, i stopy procentowe), z kolei to problem dla gospodarki. To jest zbyt skomplikowany proces, dlatego oszczędzają na wydatkach. 

 

Zarabiają bardzo mało,  z uwagi na rosnące koszty wynagrodzeń, utratę zachodnich komponentów, i ogólną kiepską jakość wydobycia z której byli znani od czasów ZSSR. Kasa płynie, aż są straty.

Według różnych obliczeń, umiarkowanych, 60-70%. Masło pakowane w plastikowe opakowania jak kiedyś u nas gry to z pewnością z dobrobytu. Realnie na niektóre wybrane produkty (dużą ilość) 100-150%. W dalszym ciągu przy 21% stopach, gdzie emerytury to 700 zł, a wynagrodzenie minimalne to 700-800 zł. Ale owszem, przecież mogą wpierniczać kartoszki i wódeczkę, tylko szkoda że mentalność już nie ta i zostali wychowani na dobrobycie z lat 2005-2020.

 

Po części się zgadzam, ale taki gazprom może wykazywać straty, bo ma duże rezerwy finansowe. 

Warto zauważyć, że gazprom wydaje dużo kasy na rzeczy niezwiązane z działalnością. Stąd państwo ma część kasy. Jakby ograniczyć się do petrochemii to pewnie wciąż by byli na plusie. 

 

A Sama Rosja na paliwie nie zarabia tylko z zysku gazpromu, bo gazpromnpewnie też odprowadza gigantyczne podatki czy opłaty za wydobycie, a państwo pewnie jeszcze ma duży narzut na ceny końcowe. 

 

Coś mi się wydaje, że ten gazprom mógłby być 5 lat z rzędu na takim minusie, a wciąż by państwo nie musiało dorzucać do interesu, bo gazprom ma pewnie gigantyczne rezerwy. 

 

Ile na plusie był gazprom w 2021?

28mld dolarów. 4 razy więcej niż na minusie w 2023. Więc jeszcze ma na kilka-kilkanaście lat przepalania zysków. 

Opublikowano

Cala kasa Gazpromu poszla na wojne. Dlaczego podchodzisz do nich jak do prywatnego nie polaczonego z panstwem przedsiebiorstwa?

Zwolnienia w Gazpromie oznaczaja, ze czas na nich nadszedl.

 

Putin planowal wlasnie teraz konczyc wojenke, ale mu nie pyklo jak zwykle. Kasa sie wlasnie skonczyla i teraz pewnie wezmie depozyty ruskiego spoleczenstwa. To juz ostatnia kasa jaka mu zostala do wydania na wojne. Jakis powod dozbrajania rosgwardi byl. Zal bylo by z niego nie skorzystac :).

 

Opublikowano

Ale to tak jak z Orlenem. To nie jest tka, że wszystkie zyski Orlenu lecą do budżetu państwa. Leci kasa z podatków, akcyzy. To już są gigantyczne wpływy. W gazpromu jeszcze większe, bo oni sami wydobywają. 

Zysk to różnica pomiędzy kosztem a przychodem. Zakładam, że zysk netto gazpromu to kwota po tym jak już każdy się najadł, bo 28 mld zysku za 2021 brzmi śmiesznie jak na takiego giganta. To niecałe 20 razy więcej niż Polska dopłaca do JSW.

Opublikowano (edytowane)
W dniu 18.01.2025 o 12:34, michasm napisał(a):

Inflacja w Rosji niby jest niższa niż z czasów aneksji Krymu. 

 

Wszystkie analizy wskazują jak bardzo Rostat zaniża prawdziwą inflację. Wystarczy popatrzeć jak zmieniają się ceny podstawowych rzeczy, czy samochodów, czy kosztów wynajmu. Zdajesz sobie sprawę, że obecnie inwestując w obligacje będziesz mieć ponad 10% na plusie względem inflacji? Przecież to złoty system inwestowania. Tak ogromne pewne zyski i co? Nie ma chętnych na kupowanie 'darmowej kasy'. Rząd za to zmusza banki do ich kupowania. Nikt nie chce ich ruszać kijem. Każdy tam wie, że oprocentowanie ponad 20% jest realnie sporą stratą i szukają innych form ochrony kapitału.

 

  

W dniu 18.01.2025 o 13:57, michasm napisał(a):

To mógł być nawet ruch dla uspokojenia społeczeństwa, że nawet państwowy gigant ma teraz ciężko i tam też są cięcia. Żeby ludzie nie truki dupy, że w gazpromie na bogato wciąż jak ziemniaki drogie.

Pokrętna logika. To jak wytłumaczysz dla ludzi, że spawacz pracujący na rzecz kontraktów wojskowych zarabia 2-3 więcej od spawacza w każdej innej firmie. Niby jest ciężko, ale kasa jest? Kto się wkręcił do pracy przy zleceniach wojskowych, to teraz jest w wyższej klasie społecznej.

 

  

W dniu 18.01.2025 o 13:57, michasm napisał(a):

Co 2500 pracowników robi za różnicę w skali całego państwa? 

To jest redukcja zatrudnienia o 39% w głównej siedzibie firmy. To pokazuje wyraźnie w jakiej sytuacji jest firma.

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano
27 minut temu, MaxaM napisał(a):

Pokrętna logika. To jak wytłumaczysz dla ludzi, że spawacz pracujący na rzecz kontraktów wojskowych zarabia 2-3 więcej od spawacza w każdej innej firmie. Niby jest ciężko, ale kasa jest? Kto się wkręcił do pracy przy zleceniach wojskowych, to teraz jest w wyższej klasie społecznej.

U nas też tak jest. Może nie taka skala. No ale to chyba oczywiste, że jak tyle czasu trwa wojna to produkcja zbrojenia ma jakiś priorytet i muszą przyciągnąć fachowców nawet z innych miast. IMO to akurat prawo rynku. 

 

A co do wzrostu cen to jest bardzo zróżnicowany. Podobno ziemniaki rok ro roku 90 procent drożej, ale żywność ogółem kilkanaście. 

 

Ile w tym prawdy nie wiem. Jakiś jest to punkt zaczepienia, a cena ziemniaków daje do myślenia, że może to dane realne. 

Opublikowano
Godzinę temu, Pizza_Man napisał(a):

Radziu ale to po tym jak Putin umarł na raka, czy jak jego wojaki miały już tylko do dyspozycje same saperki, bo wszystko inne się skończyło? Czy może po tym jak Wolski i spółka przewalili 22 bańki na drona którego ukry dostały za darmo od Turka, a kasa się rozpłynęła? :faja: Czy może po zmartwychwstaniu wojaków z wyspy "wunży", albo po bohaterskiej śmierci ducha Kijowa, który nigdy nie istniał?8:E Gott mit uns...

Po tym jak rosja zostala swiatowym imperium z ktorym kazdy musi sie liczyc i pytac o zgode w kazdej sprawie.

Dzieki za "argumenty" podwazajace moje zdanie i popierajace twoje, znaffco rosji i rynku gazowego.

Kolejny troll z bablem w nosie co wie mniej niz ziobro.

 

Opublikowano
Godzinę temu, Pizza_Man napisał(a):

Czy może po tym jak Wolski i spółka przewalili 22 bańki na drona którego ukry dostały za darmo od Turka, a kasa się rozpłynęła?

Było deko więcej jak 22 bańki. Jakieś źródło tej rewelacji, śledztwo dziennikarskie, dokumenty coś gdzieś? To może zgłoś do prokuratury. Czy może piekarnik się zepsuł...

Opublikowano

Niby dlaczego ma się wypowiadać na temat nie swojej zbiórki w takim kontekście, zapytaj autora/organizatora. Czyim tam sługą jesteś czy nie, nie bardzo mnie ciekawi i chyba to nie miejsce na takie wyznania. Ale z tymi nazistami raczej nie wyjeżdżaj, bo to o twojej inteligencji czy też jej braku świadczy.

Opublikowano

Zdecydujcie się. To w końcu druga armia świata, która nas zaatakuje, czy armia ulepiona z gówna.

Opublikowano (edytowane)
10 godzin temu, Winter napisał(a):

Zdecydujcie się. To w końcu druga armia świata, która nas zaatakuje, czy armia ulepiona z gówna.

bo to zależy jak patrzysz, to jest druga armia świata jeśli chodzi o straszenie innych, bądź armia zrobiona z gówna gdy trzeba podbić najbiedniejszy kraj Europy.

 

 

Ot, taki dualizm myślowy, jak u każdego r0sjanina.

 

  

13 godzin temu, Pizza_Man napisał(a):

Rus zły, ukr to brat, który w nocy zamorduje bo wysysa to z mlekiem matki.

Ruski przecież taki dobry, co najwyżej zabierze najlepszych, wywiezie w las i im strzeli w tył głowy.

Do budy Wania!

Edytowane przez huudyy
Opublikowano

@huudyy

Rus generalnie nie używają lepszego sprzętu, bo mogą go właśnie gromadzić na potencjalny konflikt z NATO. I to wcale nie musi chodzić o to, że chcą kogoś zaatakować. Wystarczy że wierzą, że sami zostaną zaatakowani.

Wiadomo już, że nie zabraknie im rakiet, dronów pewnie też nie (z resztą to się łatwo i szybko produkuje). Ciekawe ile z nowo wyprodukowanych czołgów trafia na front a ile zostaję w rezerwie.

Jeśli są specjaliści oceniający, że rosja może w kilka  nazbierać środków na konflikt z którymś krajem NATO, to trzeba uznać, że coś w tym jest.

 

A Ukraina? Sam powiedziałeś jaki to przeciwnik. Można przeciwko niemu używać złomu z magazynów, KPD i najmniej wartościowego zasobu wg rosji, czyli mobików. Na razie wystarczy aby robić pełzające postępy.

A zasoby finansowe? Jak im ich faktycznie zabraknie, to nagle okaże się że maja źródło, którego nikt do tej pory nie brał pod uwagę.

Opublikowano (edytowane)
26 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Rus generalnie nie używają lepszego sprzętu, bo mogą go właśnie gromadzić na potencjalny konflikt z NATO. I to wcale nie musi chodzić o to, że chcą kogoś zaatakować. Wystarczy że wierzą, że sami zostaną zaatakowani.

czekam na T14 Armata i ten drugi rzut sił specjalnych VDV, w końcu technologii i ludzi im nie brak, a że wybudują więcej SUk 5tej generacji, niż do tej pory stracili, to już w ogóle nie wątpię :E 

No i mówim chyba o kraju pokroju Litwy czy Estonii, bo na Niemcy czy Francję to tam nie mają co marzyć.

 

3 dniowa operacja specjalna trwa prawie 3 lata, z podkreślmy najbiedniejszym i najbardziej skorumpowanym krajem Europy.

 

  

26 minut temu, Suchy211 napisał(a):

A zasoby finansowe? Jak im ich faktycznie zabraknie, to nagle okaże się że maja źródło, którego nikt do tej pory nie brał pod uwagę.

jakie zasoby? Wszystkie ropopochodne przedsiębiorstwa notują historyczne straty, coraz więcej pól naftowych płonie, przyrost naturalny szoruje po dnie, ilość kadłubków rośnie w tempie wykładniczym, embarga technologiczne cofają ich w rozwoju o dekady w wydobyciu zasobów naturalnych, ale na pewno odbudują tą gospodarkę, by atakować Państwa jeszcze bogatsze i silniejsze od Ukry :E 

Edytowane przez huudyy
Opublikowano

Ahhh ta mityczna armia rosyjska. A na Ukrainie jej użyć, to nie, bo dla Rosji nie opłaca się szybko podbić Ukrainy, prawda? Już czekam na wytłumaczenie czemu przeciągający się konflikt jest dobry dla Rosji i w zasadzie od zawsze był taki plan, a nie jakieś tam 3 dni. 

Skąd te głupoty ciągle się biorą? 

Opublikowano
44 minuty temu, huudyy napisał(a):

 

jakie zasoby? Wszystkie ropopochodne przedsiębiorstwa notują historyczne straty, coraz więcej pól naftowych płonie, przyrost naturalny szoruje po dnie, ilość kadłubków rośnie w tempie wykładniczym, embarga technologiczne cofają ich w rozwoju o dekady w wydobyciu zasobów naturalnych, ale na pewno odbudują tą gospodarkę, by atakować Państwa jeszcze bogatsze i silniejsze od Ukry :E 

I mimo tego wszystkiego jeszcze się nie wyplaszczyli. Do tego coraz mniej jest odważnych do prognozowania kiedy to się stanie. 

Opublikowano

Używają i na Ukrainie. Wozów bojowych, transporterów i czołgów. Używają też coraz większej ilości bomb szybujących.

Po prostu mamy filmiki głównie "proukraińskie", gdzie pokazują mobilków na jakichś motorkach czy w samochodach osobowych. To "jednorazowcy" jadący na rozpoznanie bojem pozycji ukraińskich. Jak już Ukraińcy otworzą ogień, to taka pozycja jest atakowana z powietrza jak i właśnie tym sprzętem wojskowym. A potem szturm VDV już w transporterach opancerzonych z wsparciem czołgów.

Zresztą te same filmiki często pokazują szlak bojowy ruskich i wówczas widać masę zniszczonego na minach i dronami oraz artylerią ciężkiego sprzętu.

 

W każdym razie takie metody natarcia niestety okazały się skuteczne. Ukraina traci tak teren jak żołnierzy. Na tyle że już od jesieni 2024 zachodni sojusznicy naciskają na obniżenie wieku mobilizacji. Bo bez tego ciężko utrzymać stan osobowy wojsk.

 

 

Informacje o tym jak to słaba i nieuzbrojona jest armia rosyjska to głównie wymysły z netu.

Może to pocieszanie się, może celowa dezinformacja by nie straszyć obywateli państw wschodniej flanki.

 

Natomiast wywiady państw NATO, w tym tych najsilniejszych, od conajmniej 2 lat informują że Rosja przestawiła się na gospodarkę wojenną i niezależnie od walk na Ukrainie produkuje i gromadzi dodatkowy sprzęt zmechanizowany oraz rakiety i bomby. I w ciągu kilku lat osiągnie zdolność do starcia z państwami NATO, na ograniczonym odcinku frontu. Najbardziej prawdopodobne miejsce starcia to Państwa Bałtyckie, ale także Finlandia i Polska.

Państwa zachodnie boją się eskalacji, Rosja z tego korzysta i najpewniej wymusi ograniczenie walk do krótkiego odcinka frontu, poprzez zarządzanie eskalacją. A na takim odcinku, jeszcze na dogodnym terenie jak w Państwach Bałtyckich, będą mogli walczyć "na wyniszczenie" podobnie jak na Ukrainie. W tym są niestety coraz skuteczniejsi.

W ostatnich miesiącach zajmowali po kilka razy więcej terenu Ukrainy, niż podczas wcześniejszych ok 2,5 lat wojny.

Opublikowano

Mobilizacja nie zaspokaja potrzeb na froncie. Ukraiński generał ma złe wieści

Generał Ołeksandr Syrski podkreśla, że mobilizacja na Ukrainie nie wystarcza do zaspokojenia potrzeb frontowych, co zmusza do przenoszenia personelu z logistyki do oddziałów zmechanizowanych. Dlaczego część personelu, która odpowiadała m.in. za logistykę, jest przenoszona do oddziałów zmechanizowanych.

 

Generał Ołeksandr Syrski, naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy, zwrócił uwagę na problem niewystarczających możliwości mobilizacyjnych kraju. W związku z tym część personelu wojskowego, dotychczas zaangażowanego w logistykę i zaopatrzenie, jest przenoszona do oddziałów zmechanizowanych - informuje Polska Agencja Prasowa.

 

Generał Syrski w rozmowie z ukraińską telewizją podkreślił, że istnieje rozkaz zabraniający przenoszenia wysoko wykwalifikowanego personelu do piechoty, który specjalizuje się w obsłudze samolotów i którego nie da się zastąpić. Zaznaczył jednak, że potrzeby na linii frontu wymagają zwiększenia liczby personelu w brygadach zmechanizowanych.

 

Cytat

Niestety, nasze możliwości mobilizacyjne nie zaspokajają tych potrzeb. Dlatego podejmujemy działania, aby zredukować nasz komponent logistyczny, zaopatrzeniowy i serwisowy w rozsądnych granicach. Sztab zna te zadania, dokonał obliczeń

- cytuje PAP Syrskiego.

 

Pod koniec listopada 2024 r. administracja USA naciskała na władze w Kijowie, aby objęły mobilizacją mężczyzn od 18. roku życia. Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA, Jake Sullivan, stwierdził, że Ukraina "musi zrobić więcej, aby wzmocnić swoje linie pod względem liczby sił na froncie". Ukraińskie MSZ zaapelowało do partnerów o przyspieszenie dostaw pomocy wojskowej, podkreślając, że szybsze dostarczenie uzbrojenia jest kluczowe.

 

Generał Syrski w wywiadzie telewizyjnym mówił także o sytuacji na froncie, szczególnie w rejonie Pokrowska w obwodzie donieckim. - Wróg dokłada wszelkich starań, aby go zająć. A my robimy wszystko, aby go chronić i zapobiec jego zdobyciu - zaznaczył Syrski. Pokrowsk jest kluczowym hubem zaopatrzeniowym dla wojsk ukraińskich, a przeciwnik koncentruje tam swoje najlepsze jednostki. Generał podkreślił, że straty armii rosyjskiej w tym rejonie "wielokrotnie" przewyższają straty Sił Obrony Ukrainy.

Według obliczeń ukraińskich, całkowite straty wroga wyniosły ponad 434 tys. ludzi, z czego ok. 150 tys. zostało zabitych w 2024 r. - To za rok 2024... W tym roku stracił więcej niż w dwóch poprzednich latach wojny - poinformował generał Syrski.

 

żródło

 

Opublikowano
2 godziny temu, Kamiyanx napisał(a):

Mnie bardziej śmieszy wiara w jakieś mityczne zasoby finansowe XD

Nic w tym śmiesznego. Rosja to największy producent złota na świecie. Jeden z największych eksporterów metali ziem rzadkich oraz metali szlachetnych. Przejęli ukraińskie złoża litu. Mają trochę alternatyw innych niż węglowodory jako źródła przychodów. Mają też własną walutę, której wydrukują tyle ile będzie potrzeba. Zasoby finansowe im się nie skończą.

Opublikowano (edytowane)

@adashi - tak i nie. Można się częściowo z Tobą zgodzić, ale:

11 minut temu, adashi napisał(a):

Przejęli ukraińskie złoża litu

i będą ten lit wydobywać mając ukraińców z frontem paręnaście kilometrów dalej?

"Ukraina posiada cztery złoża litu: Połochiwskie, Szewczenkowskie, Dobra i Kruta Bałka. W 2022 roku badacze z Narodowej Akademii Nauk Ukrainy wyliczyli, że łącznie złoża te mają zawierać 500 tys. ton surowca. Kruta Bałka w obwodzie zaporoskim to teren okupowany przez Rosję. Pozostałe złoża są w regionach kontrolowanych przez Ukraińców, chociaż Szewczenkowskie znajduje się przy samej linii frontu.

Na razie żadne z tych złóż nie jest eksploatowane. Ukraiński lit znajduje się nawet 300 m pod ziemią, przez co jego wydobycie ma być trudniejsze i droższe niż np. w Ameryce Południowej, gdzie stosuje się metodę odkrywkową."

image.png.7083f8ba443b9f8eaff4e766d143c391.png

 

11 minut temu, adashi napisał(a):

Mają trochę alternatyw innych niż węglowodory jako źródła przychodów.

zasadniczo jak spojrzysz na udział węglowodorów w ich PKB, to zmienisz zdanie. 

"W 2020 roku, według szacunków Rosstatu, udział sektora naftowo-gazowego w rosyjskim PKB wyniósł 15,2 proc., w 2019 roku było to 19,2 proc., a w 2018 roku – 21,1 proc.
Wpływy z ropy i gazu do budżetu państwa w 2021 roku stanowiły 36 proc. łącznych dochodów. W ostatnich latach udział ten wynosił od 28 proc. (2020 rok) do 46 proc. (2018 rok).
Produkty paliwowo-energetyczne (do których zalicza się także węgiel) stanowiły w 2021 roku 54 proc. eksportu. Sama ropa (i jej pochodne) oraz gaz – 49 proc. Sektor energetyczny regularnie stanowi co najmniej połowę wartości rosyjskiego eksportu (poza rokiem 2020)."

 

Ergo - nie mając rynków zbytu będą w dupie.

11 minut temu, adashi napisał(a):

Mają też własną walutę, której wydrukują tyle ile będzie potrzeba

I co za to kupią, skoro nikt jej nie przyjmie, bądź zrobią ich w bambuko jak Indie?

Edytowane przez huudyy
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...