Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Godzinę temu, areczek1987 napisał(a):

 

 

 

 

Ukraińcy popełnili błąd z Kurskiem. Mogli wykorzystac te siły do przeprowadzenia kontrofensywy w Donbasie. Nigdy nie przeprowadza się ofensywy kiedy to przeciwnik ma przewagę.

Opublikowano (edytowane)
41 minut temu, łukasz850 napisał(a):

Ukraińcy popełnili błąd z Kurskiem. Mogli wykorzystac te siły do przeprowadzenia kontrofensywy w Donbasie. Nigdy nie przeprowadza się ofensywy kiedy to przeciwnik ma przewagę.

Oni sił nie mieli jak trzeba było ich gonić jak się cofali ruscy... Mniejsza czy faktycznie na dobry gest z przerwaniem prób na Kijowie. Twarz tylko zęby im ścierają pytanie z jakim efektem. Ani jedni ani drudzy nie są w stanie do przełamań od początku tej swo...

 

Ruskie niby 2 armię przygotowują.

Edytowane przez areczek1987
Opublikowano
54 minuty temu, areczek1987 napisał(a):

Oni sił nie mieli jak trzeba było ich gonić jak się cofali ruscy... Mniejsza czy faktycznie na dobry gest z przerwaniem prób na Kijowie. Twarz tylko zęby im ścierają pytanie z jakim efektem. Ani jedni ani drudzy nie są w stanie do przełamań od początku tej swo...

 

Ruskie niby 2 armię przygotowują.

Panuje wojna pozycyjna, poniewaz Rosjanie mają niewielką przewagę. W takim przypadku zadaniem obrońców powinno byc budowanie umocnień. Tak ,żeby samemu tracić jak najmniej terenu i ponosić jak najmniejsze straty. Taka taktyka ma zmusić dużo silniejszego przeciwnika do negocjacji i uznania wolnosci strony broniącej się. Taki tok rozumowania powinen mieć Zełeński. Zełeński jest oderwany od rzeczywistości.

Opublikowano
Godzinę temu, łukasz850 napisał(a):

Panuje wojna pozycyjna, poniewaz Rosjanie mają niewielką przewagę. W takim przypadku zadaniem obrońców powinno byc budowanie umocnień. Tak ,żeby samemu tracić jak najmniej terenu i ponosić jak najmniejsze straty. Taka taktyka ma zmusić dużo silniejszego przeciwnika do negocjacji i uznania wolnosci strony broniącej się. Taki tok rozumowania powinen mieć Zełeński. Zełeński jest oderwany od rzeczywistości.

Ke? 

Opublikowano

Kuzyn JD Vance'a walczył w Ukrainie. Jest wściekły na swojego krewnego

 

- Jesteśmy pożytecznymi idiotami Putina - stwierdza w rozmowie z "Le Figaro" Nate Vance, kuzyn wiceprezydenta USA JD Vance'a. Mężczyzna przez trzy lata walczył jako ochotnik w Ukrainie. Teraz jest wściekły na swojego krewnego.

 

- To, że jestem z tobą spokrewniony, nie oznacza, że będę stał i patrzył, jak zabijasz moich towarzyszy - mówi.

 

Nate Vance i JD Vance są ze sobą blisko spokrewnieni - mają wspólnych dziadków. Matka JD Vance'a, Beverly, jest siostrą ojca Nate'a, Jamesa (JD Vance nosi nazwisko matki - przyp. red.). Spędzali w dzieciństwie razem wakacje, albo w Middletown z rodziną JD, albo w Kalifornii, gdzie krótko mieszkała rodzina Nate'a.

 

W 2023 JD Vance został wybrany na senatora Ohio. Rok później, w 2024 roku, został 50. wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych u boku Donalda Trumpa. W międzyczasie Nate Vance zdecydował się wyruszyć na Ukrainę, by walczyć z Rosjanami.

 

Pojawił się tam krótko po wybuchu wojny w 2022 roku. - Chciałem pomóc, w taki czy inny sposób. Widziałem, że tam pisze się historia i chciałem być jej częścią - opowiada dziennikowi "Le Figaro".

Chciał pomóc, trafił na front

 

W hotelu, w którym mieszkał, spotkał brytyjskiego wolontariusza, który szukał obcokrajowców z doświadczeniem wojskowym. Zgodził się pomóc przy szkoleniu młodych żołnierzy. Zanim się zorientował, sam trafił z nimi na front. Brał udział w w bitwach o Kupiańsk, Bachmut, Awdijiwkę, Pokrowsk... Był żołnierzem kompanii szturmowej "Honor", a potem batalionu "Wilki Da Vinci".

 

- Nate jest doskonałym wojownikiem z niezwykłym opanowaniem - wspomina Serhij Filimonow, obecny dowódca batalionu "Wilki Da Vinci".

 

- Piętnaście razy powinniśmy byli zginąć. Piętnaście razy uszło nam to na sucho - opowiada.

 

W styczniu 2025 roku, gdy JD Vance został wiceprezydentem USA, Nate zdecydował się opuścić swoich towarzyszy i wrócić do USA.

 

- Pozostanie tam stało się skomplikowane. Nie mogłem ryzykować, że zostanę schwytany - mówi wprost.

 

"To była zasadzka w absolutnie złej wierze"

 

Kiedy kilka dni temu Nate Vance usłyszał, jak jego kuzyn JD Vance atakuje ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w Gabinecie Owalnym Białego Domu. Przyznaje, że wpadł wtedy w furię. Był rozczarowany o kilka lat młodszym kuzynem, którego uczciwości nigdy nie przestał bronić. - JD to dobry, inteligentny facet - podkreśla.

 

- Kiedy krytykował pomoc dla Ukrainy, myślałem, że to dlatego, że musi zadowolić pewien elektorat, że taka jest gra polityczna. Ale to, co zrobili z Donaldem Trumpem Zełenskiemu, to była zasadzka w absolutnie złej wierze - stwierdza.

 

- To, że jestem z tobą spokrewniony, nie oznacza, że będę stał i patrzył, jak zabijasz moich towarzyszy - mówi w rozmowie z "Le Figaro".

 

- Kiedy JD uzasadnił swoją nieufność wobec Zełenskiego "raportami", które widział, myślałem, że eksploduję - mówi z oburzeniem.

 

- Byłem na linii frontu. Mogłem powiedzieć mu prawdę, bez udawania, bez interesowności. Nigdy nie próbował niczego się dowiedzieć - mówi.

 

- Donald Trump i mój kuzyn najwyraźniej myślą, że mogą wygrać z Władimirem Putinem. Mylą się. Rosjanie nie zapomną o naszym wsparciu dla Ukrainy. Jesteśmy pożytecznymi idiotami Władimira Putina - ubolewa Nate Vance w rozmowie z "Le Figaro".

 

https://wiadomosci.wp.pl/kuzyn-jd-vance-a-walczyl-w-ukrainie-jest-wsciekly-na-swojego-krewnego-7133438152936384a

 

 

 

Opublikowano
17 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

 dostał po łapkach tak bardzo, że już nic o USA nie chce pisać, bo dowiedział się, że złoty wiek USA, według jego "poglądów" opartych o kłamstwa i fejki, to był "komunizm". 

 

Nie, pomoc socjalna to nie jest komunizm.

 

Dasz radę odpowiedzieć na jedno proste pytanie?

Czy według Ciebie USA w latach 60-70 były komunistyczne? 

Masz jakieś problemy chłopie. Dalej staraj się udowodnić, że to że w latach 60. w USA były podatki 70% to komunizm? Za to w tamtym czasie podatek od dochodów z siłą nabywczą obecnych 100k USD rocznie wynosił jakieś 25%-30%. Dla zarabiających mniej podatek drastycznie spadał. Osoba z średnim wynagrodzeniem w latach 60. miała 22%-25% podatku w zależności jaki rok przyjmiemy. 

 

Strasznie boli, że z 2 miesiące napisałem, że Zandberg do komunista. Typowa lewacka mentalność. Uniknąć odpowiedzi w temacie, zmienić na losowy temat i atakować - a to wszystko bo niby obraziłem "twoich".

19 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Napisałem tak?

nie?

 

to czemu wymyślasz?

nie potrafisz odnieść się do tego co napisałem to musisz sobie zmyślać to ja myślę na jakiś temat? 
 

Jest to nie tylko skrajnie głupie, ale też bardzo infantylne. 

Tutaj chyba już było pite bo nic z tego nie rozumiem :P

Opublikowano
1 godzinę temu, Fatality napisał(a):

Masz jakieś problemy chłopie. Dalej staraj się udowodnić, że to że w latach 60. w USA były podatki 70% to komunizm?

To Ty stwierdziłeś, że podatki w takiej wysokości to komunizm. Ja tylko Ci pokazałem coś czego nie wiedziałeś :) 

 

1 godzinę temu, Fatality napisał(a):

 

Za to w tamtym czasie podatek od dochodów z siłą nabywczą obecnych 100k USD rocznie wynosił jakieś 25%-30%. Dla zarabiających mniej podatek drastycznie spadał. Osoba z średnim wynagrodzeniem w latach 60. miała 22%-25% podatku w zależności jaki rok przyjmiemy. 

 

Drastycznie? 

14% do 1k$, 17% do 3k$, a 10k$ (czyli odpowiednik 100k$ z 2025) to było 25%.


Strzeliłem rok 1966. 

 

W Polsce podatek dochodowy dla przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia to... 12%. Czyli mniej niż w 1966 wynosił podatek dochodowy od 1 zarobionego dolara.

 

I ty nazywasz próby podniesienia bogatym podatku dochodowego do mniejszych stawek niż w latach 60 były w USA "komunizmem", co jest po prostu komiczne. 

 

1 godzinę temu, Fatality napisał(a):

 

Strasznie boli, że z 2 miesiące napisałem, że Zandberg do komunista. Typowa lewacka mentalność. Uniknąć odpowiedzi w temacie, zmienić na losowy temat i atakować - a to wszystko bo niby obraziłem "twoich".

Nie, nie boli. Uważam to za żałosne, że konfiarze, którzy udają "wyedukowanych" wyborców nie znają absilutnych podstaw, a swoją "wiedzę" w tych tematach czerią z jakichś tiktoków czy innego guana.

 

Ja nawet Zandberga nie popieram zbytnio. Tylko mam na tyle oleju w głowie i wiedyz, aby wiedzieć że on nie jest komunistą, a socjaldemokratą i porponuje stawki podatku niższe niż to co było w latach świetności USA. Latach, do których nawiązywał Memcen.

 

No, ale konfiarze zazwyczaj nic nie wiedzą. 

 

 

 

1 godzinę temu, Fatality napisał(a):

Tutaj chyba już było pite bo nic z tego nie rozumiem :P

To prościej, skoro to za trudne było:

 

PRZESTAŃ ZMYŚLAĆ :) 

 

 

Opublikowano

https://www.onet.pl/informacje/newsweek/musk-grozi-ukrainie-jesli-wylacze-starlinki-front-upadnie/d20mdmx,452ad802

 

 

wybaczcie źródło, ale jest ciekawy fragment:

Cytat

 

W październiku "The Wall Street Journal" podał, że Musk od 2022 r. jest w regularnym kontakcie z Putinem oraz urzędnikami Kremla.

Gdy w 2022 r. Musk kupował Twittera za 44 mld dol. wsparł go fundusz 8VC Opportunities Fund II, w którym pracują synowie rosyjskich oligarchów Wadima Moszkowicza i Petra Awena. Obaj zostali objęci zachodnimi sankcjami.

Tej zimy Musk, tuż przed wyborami do Bundestagu, wsparł radykalne AfD, pełne polityków prorosyjskich, oskarżanych także o szpiegostwo na rzecz Chin.

A w lutym Putin namawiał zastępcę dyrektora generalnego Gazprombanku Dmitrija Zauersa do bliższej współpracy z Muskiem, by wspólnie "rozwijać technologie".

Co oczywiste Musk nigdy nie skrytykował Putina, nie ma natomiast problemu, by ogłosić, że Wołodymyr Zełenski dąży do "wiecznej wojny z Rosją".

 

 

No, tyle w temacie bzdur "to strategia, oni chcą tylko przeciągnąć Rosję przeciwko Chinom". I jak Fiutin poleca swoim przydupasom współpracować biznesowo z Muskiem to chyba więcej mówić nie trzeba, czemu Musk tak zaczął od 2022r. atakować Ukrainę i nigdy nie powiedział złego słowa o Fiutinie.

Opublikowano
24 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

W Polsce podatek dochodowy dla przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia to... 12%

Na tym kończy się Twoja wiedza podatkowa. Weź się nie kompromituj. 12 % :balon: Już nawet nie warto odpowiadać na Twoje posty, pisz sam ze sobą. Tak samo w innym wątku niż polityczny próbujesz robić burdel i ludzie już Cię tam ignorują

Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, Fatality napisał(a):

Na tym kończy się Twoja wiedza podatkowa. Weź się nie kompromituj. 12 % :balon: Już nawet nie warto odpowiadać na Twoje posty, pisz sam ze sobą. Tak samo w innym wątku niż polityczny próbujesz robić burdel i ludzie już Cię tam ignorują

HAHAHAHAHAHAHAHAHAAHAHAHAHAH

 

https://www.pitax.pl/wiedza/poradnik-rozliczenia/progi-podatkowe/

 

image.png.9c8cf71da4f49c92cfee3be65849ada3.png

 

 

A tu jeszcze z art. 27 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, bo zaczniesz coś bleblać o artykułach:

 

image.thumb.png.f44e21abe7e854fbc4272b57789d3076.png

 

TAK, 12%. 


TY NAWET NIE WIESZ JAKIE SĄ STAWKI PODATKU DOCHODOWEGO W POLSCE :E  :E  :E :E

I Ty startujesz do mnie? 

 

Chłopie, to jest kompromitacja taka jakiej forum jeszcze nie widziało.

 

Tak jak pisałem wyżej - konfiarze NIC NIE WIEDZĄ. 

NIC.

 

 

USUŃ KONTO.

 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano (edytowane)
40 minut temu, GordonLameman napisał(a):

14% do 1k$, 17% do 3k$, a 10k$ (czyli odpowiednik 100k$ z 2025) to było 25%.

+ jeszcze porównujesz stawki dla podstawy opodatkowania, gdzie obecnie jeszcze masz np. spory % wynagrodzenia pochłaniany przez ubezpieczenia społeczna, gdzie kiedyś tam ten odsetek był znikomy.

 

A najlepsze zostawiłem na koniec. Sprawdź sobie jakie były odliczenia od podatków. Nie tylko dla najbogatszych, ale też dla klasy średniej: Te wysokie podatki 70%, 60% czy nawet 50% płacił znikomy odsetek społeczeństwa bo od dochodu można było odliczyć prawie wszystko. Uszczelnienie systemu podatkowego i wyrzucenie tych odliczeń powodowało schodzenie z wysokich stawek podatkowych. Porównywanie tamtych lat do współczesności jest absurdem. Ale tylko tym lubisz się kierować.

 

Dodatkowo źródło przychodów z podatków względem wynagrodzeń 1960 vs 2009, 10s szukania w googlach, pierwszy lepszy: https://www.nbcnews.com/id/wbna29861648

8 minut temu, GordonLameman napisał(a):

TAK, 12%. 


TY NAWET NIE WIESZ JAKIE SĄ STAWKI PODATKU DOCHODOWEGO W POLSCE :E  :E  :E :E

I Ty startujesz do mnie? 

 

Chłopie, to jest kompromitacja taka jakiej forum jeszcze nie widziało.

 

Tak jak pisałem wyżej - konfiarze NIC NIE WIEDZĄ. 

NIC.

 

 

USUŃ KONTO.

Fajnie, że ten twój 12% jest na podstawie pisowskiej ustawy aby lepiej wyglądało przed wyborami, a wynagrodzenia tracisz tyle ile przy starych 18% prawie tyle ile przy starych 17% . PAPA.  Zrób sobie porównanie w jaki sposób liczy się dochodowy np. w 2018 a teraz. Ale pewnie cię to przerasta bo nie możesz wychylić nosa z poza forum którym żyjesz 24/7

Edytowane przez Fatality
Opublikowano
2 minuty temu, Fatality napisał(a):

+ jeszcze porównujesz stawki dla podstawy opodatkowania, gdzie obecnie jeszcze masz np. spory % wynagrodzenia pochłaniany przez ubezpieczenia społeczna, gdzie kiedyś tam ten odsetek był znikomy.

8,5% wynosił w 1966 w USA.

 

Znowu piszesz o sprawach, o których nie masz pojęcia.

 

2 minuty temu, Fatality napisał(a):

A najlepsze zostawiłem na koniec. Sprawdź sobie jakie były odliczenia od podatków. Nie tylko dla najbogatszych, ale też dla klasy średniej: Te wysokie podatki 70%, 60% czy nawet 50% płacił znikomy odsetek społeczeństwa bo od dochodu można było odliczyć prawie wszystko. Uszczelnienie systemu podatkowego i wyrzucenie tych odliczeń powodowało schodzenie z wysokich stawek podatkowych. Porównywanie tamtych lat do współczesności jest absurdem. Ale tylko tym lubisz się kierować.

hahahahahahaha. 

 

Wszystko o czym pisałem udowadniałem - amerykański system podatkowy jest skomplikowany i również do dziś można odliczać dośc absurdalne wydatki (np. trump i pochowanie żony na polu golfowym), ale to co tu napisałeś to bzdura :) 

 

I nie - nie wiedziałeś o tych stawkach. N

 

2 minuty temu, Fatality napisał(a):

 

Dodatkowo źródło przychodów z podatków względem wynagrodzeń 1960 vs 2009, 10s szukania w googlach, pierwszy lepszy: https://www.nbcnews.com/id/wbna29861648

Ty nie umiesz czytać wykresów :E 

 

Przecież to udowadnia to o czym pisałem :E 

 

2 minuty temu, Fatality napisał(a):

Fajnie, że ten twój 12% jest na podstawie pisowskiej ustawy aby lepiej wyglądało przed wyborami, a wynagrodzenia tracisz tyle ile przy starych 18%. PAPA

PISZEMY O STAWKACH PODATKU DOCHODOWEGO :) 

 

Bo o stawce podatku dochodowego wynoszącej tam bodaj powyżej 50% pisałeś, że to komunizm. Co jest bzdurą i kolejnym dowodem, że nie masz pojęcia o temacie.

 

A to, że nie wiedziałeś jaka jest stawka podatku w Polsce to naprawdę śmieszna rzecz. Totalna kompromitacja ;) 

12 minut temu, Fatality napisał(a):

 

Fajnie, że ten twój 12% jest na podstawie pisowskiej ustawy aby lepiej wyglądało przed wyborami, a wynagrodzenia tracisz tyle ile przy starych 18% prawie tyle ile przy starych 17% . PAPA.  Zrób sobie porównanie w jaki sposób liczy się dochodowy np. w 2018 a teraz. Ale pewnie cię to przerasta bo nie możesz wychylić nosa z poza forum którym żyjesz 24/7

:rotfl:

 

Ty nic nie wiesz i rzucasz teraz na ślepo pustymi hasłami :E 

 

Patrz, tak wyglądała kwota dzisiejszego średniego wynagrodzenia w 2021 roku, przed burdelem pisowskim:

image.thumb.png.fb6231d7337681fcc71f2326be9af906.png

 

Kwota netto dla pracownika: 74216,52 zł

 

A w 2025:

 

image.png.cc1f576b5482d7cde9d6456358e6c7b0.png

 

Netto na rekę (rocznie): 74 908,56 zł

 

 

I tak, jasne - PiS dowalił zmianami w składce, ale kwota składki nie odbiega od tego co było np. w latach 60 w USA (8,5% vs 9%), a dodatkowo podwyższono drugi próg pdoatkowy.

 

Nie masz wiedzy w temacie i powinieneś po prostu przestać pisać o sprawach, które Cię przerastają :) 

 

 

 

 

 

Opublikowano
8 minut temu, Henryk Nowak napisał(a):

@GordonLamemanja bym na Twoim miejscu już odpuścił sobie dyskusję z gościem, któremu pokazałeś że nie ma pojęcia o czym pisze, wkleiłeś dowody a on dalej obstaje przy swoim. No i rzeczywiście, fatality nie umie czytać wykresów, wielki ekspert :E

Z każdym konfiarzem jest tak samo. Od czasów mojej bytności na forum Kongresu Nowej Prawicy nic się nie zmieniło :E 

Opublikowano
47 minut temu, Fatality napisał(a):

Ale pewnie cię to przerasta bo nie możesz wychylić nosa z poza forum którym żyjesz 24/7

póki co to jedynie Ciebie przerosło odczytywanie wykresów i odpowiadanie na proste pytania :E weź gościu skończ już, bo tylko burdel robisz w temacie.

Opublikowano (edytowane)

https://www.money.pl/gospodarka/sikorski-upomnial-muska-to-polska-placi-za-starlinki-dla-ukrainy-7133299387448256a.html

Jesteśmy bardzo bogaci , kraj w rozsypce ale sponsorujemy ostro

@indexinfio przeanalizowałem ten raport i  tylko z tego jednego raportu nie wynika dokładnie kto tego dokonał jest tam za dużo "pokrętnych działań" podobnie było. Cov, zaznaczam że nie analizowałem innych źródeł 

Opis na poziomie  skuteczności szczepień na covid , więc występuje tu brak logiki

W sprawie szczegółów i wyjaśnień zapraszam na priv bo jako jedyny zaprezentowałeś konkrety w tej sprawie a nie emocje więc można z tobą podyskutować na poziomie zamiast emocjonalnej nawalanki jak u części tutaj

 

Jak mi teraz zwolennicy pomocy dla Ukrainy wyjaśnia potrzebę opłacania  starlinka ? To jak to jest tylko my mamy uczestniczyć w utrzymaniu dwóch państw i narodów a reszta co robi ? Nie widzicie w tym braku logiki ?

Edytowane przez voltq
Opublikowano (edytowane)
46 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Netto na rekę (rocznie): 74 908,56 zł

Czyli stawka podatkowa efektywna niższa o 0.5%. Czyli nawet mniej niż mówiłem. Ale tak, teraz to mamy tylko 12%, nie to co kiedyś 18%.  Brnij dalej w to, nawet zabawne

 

5 minut temu, huudyy napisał(a):

póki co to jedynie Ciebie przerosło odczytywanie wykresów i odpowiadanie na proste pytania :E

Nie wiem kogo przerosło, bo widzę że przychody z podatków dochodowych w 1960 to 40% wszystkich podatków, a w 2006 45.5%.

Edytowane przez Fatality
Opublikowano (edytowane)

Wchodzę i co widzę?

 

piękny offtop o podatkach nawet nie ukraińskich a naszych. Jak zwykle z Gordonem ThreaDerailer Lamemanem.

Po nim jest antyukraińska wrzutka Volqa na temat starlinków. 50 milionów euro to politycy ko i pisu marnują lub kradną w nawet nie dzień. To nawet nie jedna tysięczna kosztów naszej pomocy dla Ukrainy i to ma być ta logika. Wcale nie ruski trolizm. 

 

Jeszcze raz apeluję: załóżmy inny wątek, o newsach o wojnie na Ukrainie, z zakazem srania ruską narracją, a ten zamknąć w pizdu. Wolność słowa? Otóż jeśli autor wątka sobie napisze co chce w nim widzieć to to staje się "prawem" w wątku. Niech sobie zakłądają trole swój, tylko im zmienić nazwę na "wątek dla miłośników Putina".

Edytowane przez VRman
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...