Skocz do zawartości

Nintendo Switch 2


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ale DK Bananza daje fun. Sympatyczna gierka im wyszła. 

Poki co zakup konsoli uznaje za udany. Miejmy nadzieję, ze wyjdzie więcej ciekawych tytułów :P

czekam jeszcze na mario bros wonder jak do mnie przyjdzie z vinted. :E

  • Upvote 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Wygląda super. A że tylko na Switch 2 to może i dobrze. Myślę że Legends Z-A to szczyt możliwości Switcha 1, i fajnie że ogarnęli na tyle dobrze że wygląda ładnie nawet na TV i działa w miarę płynnie bo Violet to było dno. Ale obyło się to kosztem ekstramalnego uproszczenia otoczenia i tekstur.

 

Takiego świata jak w tym Winds juz Switch 1 nie pociągnie. To ostatnie 1.5 roku tej konsolki. Umarł król niech żyje król.

Opublikowano

Nigdy nie grałem w nic z "Pokemon" w tytule, więc nie widzi mi się w ogóle. :E Za to nadal świetnie się bawię w Tears of the Kingdom. Później, jak już ukończę, wleci chyba Donkey Kong.

Opublikowano

Nowe pokemony jak to nowa gra, ale sprzedawanie nieruszonych staroci z gameboya za 20 dolarów to trzeba mieć nierówno pod sufitem. Nie wiem czy bym się skusił za 20 złotych.

Mnie tymczasem wciągnęły dwie gry - red dead redemption i mario galaxy. Aż nie spodziewałem się że rdr będzie tak dobrze działał. Mario galaxy też ostre jak brzytwa. Mysłałem żeby grać handheld albo w gripie, jednak dopiero joycony oddzielnie i gra niczym na wiilocie - to było to. Po prostu flashback jakbym grał na wii naście lat temu. Pierw to takie "ok, fajnie". Ale grając tak jak na wii to dopiero rewelka.

Gry odpowiednio z 2010 i 2007 roku...

Odebrałem też w końcu swojego pro controllera po latach, ale nie ma kiedy nawet zobaczyć jak działa:

https://www.euro.com.pl/kontrolery-do-gier/pdp-switch-pad-przewodowy-faceoff-delux-audio-animal-crossing-500-134-eu-c5ac-1.bhtml

:E 

 

Switch 2 dla mnie to dopiero myślę jak pojawi się nowa rewizja i nie chodzi o ekran, ale soc. Mam porównanie jak duża różnica jest w premierowym switchu 1, a późniejszych rewizjach. Druga sprawa to nowe mario 3d - to jest mus.

Na pstryku 1 mogę zagrać w najlepsze mariany na świecie: 3d world, oddysey, galaxy. Będzie coś nowego na s2 - rozważy się zakup.

Opublikowano
W dniu 8.12.2025 o 08:46, galakty napisał(a):

Mam podobnie z Zeldą, na początku robi wrażenie, potem masz jej dość, ale nie usuwasz... I po pewnym czasie wracasz :D 

To ja miałem z TotK tak że miałem jej dość już na samym początku. :E Pamiętam że strasznie się odbiłem od niej. I nowe mechaniki oraz samo sterowanie mnie wymęczyły. A potem, po zakupie Switcha 2, powiedziałem sobie że dam jej jeszcze jedną szansę. Kupiłem upgrade i pograłem znacznie dłużej. Nawet wciągnęło momentami. Ale jeszcze całej 'fabuły' nie przeszedłem ;) 

W dniu 1.03.2026 o 18:14, Elvis79 napisał(a):

Dla mnie Poki to kupsko, ale jak ktoś lubi to luz, też cisnę w Zeldę a że nie mam już co tam za bardzo robić to szukam wszyskich Shrine`ów, jeszcze 30 kilka zostało ;)

Kupsko jakich mało. Tych nowych Poków to już nie ruszałem, ale Sw&Sh są słabiutkie w porównaniu do starszych osłon, gdzie człowiek był jeszcze w stanie się jakoś bardziej zaangażować. Tak to jest jak developer czuje się zobowiązany do wypuszczania kolejnej gry co roku, nieważne w jakim stanie by miała nie wyjść. I w dodatku studio to nie rozwija się w żaden sposób.

Opublikowano
24 minuty temu, Isharoth napisał(a):

To ja miałem z TotK tak że miałem jej dość już na samym początku. :E Pamiętam że strasznie się odbiłem od niej. I nowe mechaniki oraz samo sterowanie mnie wymęczyły. A potem, po zakupie Switcha 2, powiedziałem sobie że dam jej jeszcze jedną szansę. Kupiłem upgrade i pograłem znacznie dłużej. Nawet wciągnęło momentami. Ale jeszcze całej 'fabuły' nie przeszedłem ;)

Ja też nie ukończyłem jeszcze, w sumie nie wiem czy wrócę. O ile na początku mechaniki sprawiają frajdę, tak na dłuższą metę są strasznie męczące. 

Opublikowano

Większość gier jest po prostu za duża i za długa jak na zawartość którą oferują. Jeszcze jak ktoś dopiero zaczyna swoją życiową przygodę z grami to ma szansę być oczarowany nawet robiąc to samo przez 100-150h, ale większość starych wyjadaczy raczej odpadnie. Teraz gram w remake Residenta 2 i udowadnia mi on że długość gry nie zawsze oznacza że ta gra jest więcej warta. Czasem jest wręcz przeciwnie. W Residenta pograłem niecałe 10h i już przeszedłem jedną z dwóch ścieżek. Ale przez całe te 10h byłem wessany w grę i ani przez chwilę się nie nudziłem. Czego nie mogę powiedzieć o openworldach na 200h, gdzie czasem łapałem się na tym że robiłem coś na siłę. Nie chcę oczywiście szkalować Zeldy, bo to nadal całkiem spoko gry. Po prostu nie dla każdego, tym bardziej że taka formuła rozgrywki mogła już się przejeść.

Opublikowano
11 godzin temu, Isharoth napisał(a):

 Teraz gram w remake Residenta 2 i udowadnia mi on że długość gry nie zawsze oznacza że ta gra jest więcej warta.

Residenty to zupełnie inne podejście do gier, bo w oryginalnym zamyśle zawsze starają się dać coś do zarządzania, planowania, wykonania lepiej, aby sprawniej przejść grę lub zrobić sobie jakieś wyzwanie. Tymczasem openworldy często starają się tworzyć poczucie postępu statystykami, ekwipunkiem, znajdźkami oraz wtórnymi zadaniami... Tam doskonalenie się w grze to kwestia czasu, a nie zaangażowania, przynajmniej w takiej prostej redukcji do jednego zdania. :E 
Wiedźmin 3 był tutaj świetny, bo świat i historie napędziły chęć wyczyszczenia tego świata gra, ale szkoda że gameplay był taki sobie, przynajmniej po ~kilku godzinach. Inne openworldy niestety stwierdziły że potrzeba "wincyj znaczników, wygenerowanych zadań oraz obozów bandytów", zamiast tworzyć ciekawe światy, postacie i zadania lub areny z lokacji na wzór Mercenaries z RE, Monster Hunter World i co tam jeszcze. 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Nie no, Breath of the Wild mnie zabije ta gierka. Z moim stylem gry zaglądania w każdy metr kwadratowy to będzie bite 300h i ja nienawidzę sandboxów. Jednak tutaj włączam i sobie biegam, chociaż świat momentami pustawy a questy mocno sztampowe i bez wyborów jakichkolwiek. Taka w sumie "crap" gierka a jednak włączam, chociaż nienawidzę sandboxów. Nie wiem, deszczyk zaczyna padać, ja stoję pod skałką z rozpalonym ogniskiem i jeszcze wjedzie w tle pianino, to chyba ta mityczna magia Nintendo na 10/10 ; ) Crapik na 10/10 ; ) I jeszcze ta plastyczna grafa, detale i grube zależności rządzące tym światem. Jak oni to zrobili na taki słabiutki tablecik SW1 to ja nawet nie wiem, w sumie na WiiU pierwotnie. A na SW2 to chodzi fenomenalnie, żelazne 60 klatek, chyba nie dostrzegłem ani jednego dipa. Czasem tylko za duży pop up trawki, postaci no i otoczenie daleko w tle dramatycznie traci poligony, wchodzi w uproszczone formy. Zapomniałem profesjonalną ang nazwę tego zastosowania by gra trzymała wydajność. Ale całościowo, nadal śliczna gra stylistycznie.

Edytowane przez Tankietka
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano
2 godziny temu, DżonyBi napisał(a):

Niedawno wpadł nowy update systemu Switcha 2, który dodał nową opcję.

Jestem pod wrażeniem, na S1 nie do pomyślenia, trzeba było modować konsolę, a tutaj proszę... 

Muszą być pewni że bateria i chłodzenie dadzą radę. 

Opublikowano

Na SteamOS masz opcję sterowania TDP i jak chcesz 40W to masz 40W. Tylko to sprzęt dla świadomego użytkownika, dlatego dziwi mnie ta opcja na Nintendo, gdzie ludzie mogą włączać bez wiedzy co robią i potem będzie stękanie, że bateria słaba. 

Opublikowano

Ja jeszcze raz zapytam może ktoś wie jak sprawuje się ten tryb myszy w switch 2? To musi być gra zrobiona pod ten tryb czy każdą odpalę ? Zastanawiam się jak by to działało w jakiś FPS lub strategiach typu civilization. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...