Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Przede wszystkim trzeba być normalnym człowiekiem, okazać trochę empatii. Wtedy swój swojego znajdzie. A jak się człowiek bunkruje w 4 ścianach, robi betonowe ogrodzenia, to jakiego efektu się spodziewać?

Edytowane przez marko
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
22 minuty temu, Wu70 napisał(a):

Ja też ale z systemu korzystam ;) Niezależnie od nas, Niemcy myślą nad "premią" dla zakupu elektryków w całej EU.

 

https://autoblog.spidersweb.pl/europejski-system-doplat-do-elektrycznych-samochodow-olaf-scholz

A ja bym nie skorzystał, właśnie z kwestii ideowych. 

Scholz myśli, jak wyciągnąć branżę Automotive z kryzysu. Mówiąc otwarcie, kazali przestawić produkcję na BEV, producenci wpompowali kasę, a nikt tego nie kupuje. Jednocześnie Chiny budują kolejne statki, żeby wywozić własne BEV do Europy. 

Więc co trzeba zrobić? Wmówić ludziom, że auta dostaną za pół darmo. Byle się to sprzedało

6 minut temu, lesiu155 napisał(a):

Nie obrażam się, o co? Że mam mentalność ruska, a Ty nie? Oczywiście wprost nikt tego nie napisał ale moja to ta gorsza przecież :) Ja jestem otwarty na ludzi, niekoniecznie ludzie na mnie. 

Tylko wiesz, że ciągle piszemy o sprawach powszechnie znanych? Każda nacja ma swoje przywary. Ja nie atakuję nikogo osobiście, wszędzie są wyjątki. Jednak jakby tych wyjątków było więcej, to by to zdecydowanie lepiej wyglądało. 

Nie uważam Niemiec za super kraj. Mają swoje problemy, które i mnie wkurzają i po prostu martwią. Choćby bezpieczeństwo. Jednak pasują dobrze do mojej mentalności. Pewnie jakbym zwiedził świat, to znalazłbym jeszcze lepsze miejsce do życia, ale... w różnicach kultowych też nie warto przesadzać. Te dwa kraje to sąsiedzi, z bardzo burzliwą przeszłością. Jednak jakbym wyjechał np. do Hiszpanii, to nie wiem czy bym się tam odnalazł.

Edytowane przez marko
Opublikowano (edytowane)
21 minut temu, marko napisał(a):

Przede wszystkim trzeba być normalnym człowiekiem, okazać trochę empatii. Wtedy swój swojego znajdzie. A jak się człowiek bunkruje w 4 ścianach, robi betonowe ogrodzenia, to jakiego efektu się spodziewać?

To nie jest kwestia mentalności, a tego że 2WŚ, PRL a później dzikie lata 90-te całkowicie wyrugowały z Polaków poczucie wspólnoty. Co wspólne to niczyje, można kraść. O wspólnotę nei trzeba dbać, ktoś zawsze cos zrobi etc.
To wynik warunkowania jakiemu Polska została poddana przez lata.

 

 

Sytuacja zupełnie inaczej wyglada na nowych osiedlach, gdzie są młodzi ludzie. Ja też widzę, że z młodymi sąsiadami dogaduję się bez problemu. Gorzej z takim jednym tępym dziadem jeżdżącym wypierdzianym audi z reichu, który sobie wieczorami śmiga stówą po naszej drodze między domami. I to bardzo często gdy jestem na drodze z psem. Jak mam się z czymś takim dogadać? :) 

 

A i żeby nie było - pytałem go czy może jeździć wolniej, bo przecież nie chciałby żeby ktoś jego córki mijał z taką prędkością jak jeżdżą na rowerze po tej dordze (wiek 5-7-8 lat). "One jeżdżą za dnia, a on sobie szybciej jeździ gdy jest ciemno i nic mi do tego). 
No nijak. Zaraz mu zrobią próg zwalniający przed domem, ale on jeszcze nie wie :E :E :E

28 minut temu, marko napisał(a):

Napisałem wyraźnie, że nigdy nie miałem mentalności typowej dla naszego społeczeństwa. Już w szkole zwrócono mi na to uwagę.

Ale za to jak się ktoś z Tobą w jakiejś kwestii nie zgadza to masz problem :E 

Edytowane przez GordonLameman
  • Upvote 2
Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Jak mam się z czymś takim dogadać? :) 

No nijak. Zaraz mu zrobią próg zwalniający przed domem, ale on jeszcze nie wie :E :E :E

Nie wiem. Do mnie jak jeden sąsiad miał problem, to po prostu przyszedł i powiedział. A rozchodziło się o to, że parkowałem dwa auta na parkingu, a była niepisana zasada, że każdy parkuje tylko jedno auto w podwórzu, żeby każde mieszkanie miało jedno miejsce na auto. 

 

W Twoim przypadku, jestem świadomy, że niektórzy ludzie to beton i zamiast przeprosić to Cię zwyklinają, ale w tym momencie masz duże ryzyko wojenki sąsiedzkiej...

8 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ale za to jak się ktoś z Tobą w jakiejś kwestii nie zgadza to masz problem :E 

Nie zaprzeczę. Bywam ciężki, jak jestem do czegoś przekonany :P

Opublikowano (edytowane)

Ja to w sumie lepiej się dogaduję z dziadkami na ulicy niż z ludźmi w moim wieku... ale to bardziej z tego, że młodsi bardziej zagonieni i nie każdy ma czas stanąć i pogadać.

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano (edytowane)

Uzupełniłem nieco wyżej, bo gadałem z nim. Ale to nic nie dało.

 

Jako, że nie jest jedyny, który tam tak jeździ (ludzie z innych ulic i jełopy omijające patrol z suszarką na głównej drodze) to będą tam progi zwalaniające. Temat załatwiony :E 

 

 

A wojenka sąsiedzka niespecjalnie jest dla mnie problemem, bo to oni palą śmieciami i mieszkają tuż przy skryżowaniu z którego mam nadzieję zrobić rondo w niedługim czasie. Raczej do podpalenia domu się nie posuną. Raczej :E 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano (edytowane)

Coś bym napisał, ale nie będę brnął w tę kupoburzę. Wystarczy tego tematu na kolejne pół roku :P

 

U mamy był jeden sąsiad, co też tak jeździł. I była to ślepa uliczka na końcu miasta. Szybko został ustawiony do pionu, na chwilę obecną nikt z nim nie gada, ale jeździ też powoli:E

 

BTW. jestem zwolennikiem nieoznakowanych fotoradarów. Bo tak byś zgłosił problem na policję, postawiliby budzik ze 2 razy, to by się samo uspokoiło. No ale kij ma dwa końce, bo oznakowanie dróg woła o pomstę i czasami serio niewiadomo, jakie jest ograniczenie prędkości 

Edytowane przez marko
Opublikowano

Mój przyszły sąsiad miał wpięte szambo w meliorację na mojej działce :E Nikt go na wsi nie lubi, a nawet na cześć za bardzo mi nie odpowiada. Ale za tego jednego buca reszta sąsiadów nadrabia z nawiązką. Wspaniała społeczność i już nie mogę się doczekać, kiedy tam zamieszkam :)

  • Confused 1
Opublikowano
25 minut temu, marko napisał(a):

 

BTW. jestem zwolennikiem nieoznakowanych fotoradarów. Bo tak byś zgłosił problem na policję, postawiliby budzik ze 2 razy, to by się samo uspokoiło. No ale kij ma dwa końce, bo oznakowanie dróg woła o pomstę i czasami serio niewiadomo, jakie jest ograniczenie prędkości 

Na mojej ulicy od jednej strony jak jedziesz jest 40, a od drugiej 50 (brak znaku - tylko zabudowany)  :E 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, marko napisał(a):

BTW. jestem zwolennikiem nieoznakowanych fotoradarów. Bo tak byś zgłosił problem na policję, postawiliby budzik ze 2 razy, to by się samo uspokoiło. No ale kij ma dwa końce, bo oznakowanie dróg woła o pomstę i czasami serio niewiadomo, jakie jest ograniczenie prędkości 

been there, done that, nasz p0lski mental zrobił z fotoradarów drukarki pieniędzy dla gmin, które stawiały je w naprawdę absurdalnych miejscach (również przy udziale kiepskiego oznakowania jak sam wspomniałeś).

  

1 godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Sytuacja zupełnie inaczej wyglada na nowych osiedlach, gdzie są młodzi ludzie. Ja też widzę, że z młodymi sąsiadami dogaduję się bez problemu

+1

 

u rodziców w bloku mieszkają praktycznie sami emeryci i to niestety CZUĆ - również przez przykry zapach na klatce. Próba zwrócenia uwagi kończy się zwykle epitetem bądź opierdzielem że co nam do tego.

 

Natomiast w aktualnej świeżej deweloperce sąsiedzi spoko, kontakt w razie problemów jest osobisty czy na FB, wszyscy uśmiechnięci i życzliwi. Jak nie polacy normalnie.

 

:E

 

Edytowane przez huudyy
Opublikowano

@markobrachol ostatnimi laty działa (ogónie wykończeniówka) w DE (zachód, praktycznie przy granicy z NL) i mówi, że podoba mu się jedno, na ile się z Niemcem umówi tyle tamten na koniec roboty wypłaci + zawsze bonus i to często liczony w tysiącach euro przy grubszej robocie, u nas wiecznie targowanie z już opuszczonej po wcześniejszych targach ceny. U Niemca odbiór na zasadzie, przyjdzie, popatrzy i "alles gut"...u nas latanie z poziomicą, lampkami, metrówką i szukanie dziury w całym. 

Opublikowano
7 minut temu, Krzysiak napisał(a):

@markou nas latanie z poziomicą, lampkami, metrówką i szukanie dziury w całym. 

Z tym się nie mogę zgodzić - mam doświadczenie z budowlańcami i nie płacę za to, żeby było krzywo, nierówno czy brzydko.

I nie mówimy o remoncie w starym krzywym bloku, tylko o budowaniu czegoś nowego, gdzie da się, tylko trzeba mieć umiejętności/sprzęt.

 

Ja miałem szczęście, wybraliśmy dobre ekipy, ale to co potrafią zrobić ekipy meblowe to jest jakaś kpina.

Podrzucam jako przykłąd ten filmik:

 

 

Twoim zdaniem to szukanie dziury w całym? :) 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Ale ja tu nie mówiłem o źle zrobionej robocie przez niego, bo on to akurat jest wręcz zbyt dokładny, u Niemca wcale mniej dokładnie nie robi przez to, że tamten go nie sprawdza...co o samej mentalności ludzi ;)

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano (edytowane)

 

2 godziny temu, Krzysiak napisał(a):

Dzisiejsi młodzi to przede wszystkim nie chcą pracować, ale chcą zarabiać 😅😂 Osobiście nie mam z nimi styczności zawodowo, ale żona czy znajomi czasem opowiadają. Przychodzi do pracy i obrażony że trzeba coś robić bo w pracy się nie pracuje tylko zarabia, "niech mi pani nie każe pracować, bo podam o mobbing", w końcu "zmusisz" do tego żeby coś zrobił czy zrobiła, to na drugi dzień L4 albo SMS "ja już nie chcę pracować" :rotfl:

Cóż poradzić, skoro dobry streamer na Twitchu wyciąga 50 koła na miesiąc za granie, średnio rozgarnięty youtuber co ma kilkadziesiąt tysięcy subów wchodzi już we współprace i wyciąga okolice 8-10k na miesiąc. 

Edytowane przez Katystopej
Opublikowano (edytowane)

Najlepsi są tacy co "panie to mieszkanie pod wynajem, byle jak żeby ino było w miarę" po czym latają i sprawdzają każdy cm ściany 😂😅 Ale płacić chcą za "byle jak" :E

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano

No okej, ale zbyt często budowlańcy chcieliby zrobić jak. ja nawet nie czepiałem się, że gdzieś tam było brudno, ale że na płytkach zostały oznaczenia ołówkiem, bo to jest pierdoła. Ale płytki miały być równo, gładzie też. I moja ekipa tak zrobiła, bo faktycznie mieli dobry sprzęt. odpadu z cięcia płytek było tak mało, że znajomi nie mogli uwierzyć. U nich fachowiec jeździł do jakieś firmy ciąć płytki i wracał następnego dnia :E 

Opublikowano (edytowane)

@KrzysiakWiesz... 25 lat spędziłem w Polsce. Owszem, na pewno coś się zmieniło i nie mam świadomości tego. Choćby z tym prądem, byłem przekonany, że to działa. Z urzędami zmieniło się tyle, że sporo rzeczy załatwisz online. Urzędnicy na miejscu jak mieli wywalone, tak mają.

Mam też świadomość, że moje posty tutaj wybrzmiewają jakbym przeszedł z piekła do nieba. Tyle, że nie o to tutaj chodzi, tylko o to, że pewne rzeczy mogą czy też powinny funkcjonować inaczej, a tak nie jest. Ja staram się wyciągać najlepsze cechy z obu krajów. Wiesz, za co ja jak i inni Polacy są doceniani w DE i innych krajach? Raz za pracowitość, ale przede wszystkim za myślenie przy pracy i znajdywanie rozwiązań. Piszesz, że Niemcy nie mają problemu zapłacić. A jednocześnie są skąpi.

 

@GordonLameman uwierz, Niemcy potrafią na wiele rzeczy machnąć ręką. Ci młodzi już nie aż tak, ale mimo wszystko. Podstawowa różnica, to oni w przeciwieństwie do nas nie kładą aż takiego nacisku na własne 4 kąty, ale za to nie mają problemu szlajać się po restauracjach. A urlop za granicą, to wręcz obowiązek. Inna drabinka priorytetów

2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

No okej, ale zbyt często budowlańcy chcieliby zrobić jak. ja nawet nie czepiałem się, że gdzieś tam było brudno, ale że na płytkach zostały oznaczenia ołówkiem, bo to jest pierdoła. Ale płytki miały być równo, gładzie też. I moja ekipa tak zrobiła, bo faktycznie mieli dobry sprzęt. odpadu z cięcia płytek było tak mało, że znajomi nie mogli uwierzyć. U nich fachowiec jeździł do jakieś firmy ciąć płytki i wracał następnego dnia :E 

to jest po prostu brak fachowców. 

Edytowane przez marko
Opublikowano (edytowane)

Ogólnie dobrzy fachowcy w dużej mierze uciekli na zachód, brat się przed tym bronił 15 lat, bo rodzina, bo dom, bo to, bo tamto. W końcu się złamał no i teraz już nie chce robić w kraju, chyba że tylko rodzinie i bliskim znajomym. 

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano
12 minut temu, marko napisał(a):

@GordonLameman uwierz, Niemcy potrafią na wiele rzeczy machnąć ręką. Ci młodzi już nie aż tak, ale mimo wszystko. Podstawowa różnica, to oni w przeciwieństwie do nas nie kładą aż takiego nacisku na własne 4 kąty, ale za to nie mają problemu szlajać się po restauracjach. A urlop za granicą, to wręcz obowiązek. Inna drabinka priorytetów

a czy to nie wynika z faktu, że struktura własnościowa mieszkań w DE jest zgoła inna i ludzie mają wywalone na jakość remontu, skoro to i tak tylko wynajem?

 

  

14 minut temu, Krzysiak napisał(a):

Ale ja tu nie mówiłem o źle zrobionej robocie przez niego, bo on to akurat jest wręcz zbyt dokładny, u Niemca wcale mniej dokładnie nie robi przez to, że tamten go nie sprawdza...co o samej mentalności ludzi ;)

człowiek biedniejszy z reguły dokładniej ogląda wydawane złotówki

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
14 minut temu, huudyy napisał(a):

a czy to nie wynika z faktu, że struktura własnościowa mieszkań w DE jest zgoła inna i ludzie mają wywalone na jakość remontu, skoro to i tak tylko wynajem?

 

  

człowiek biedniejszy z reguły dokładniej ogląda wydawane złotówki

ja piszę o nieruchomościach, w których ludzie sami mieszkają, a nie pod wynajem.

Pod wynajem wiadomo, że robisz jak najtaniej. Pierwsze mieszkanie akurat było robione pod wysoki standard i musiałem na wszystko uważać, tzn. drogie materiały, wykonanie jako tako :E Przed narodzinami dziecka zmieniliśmy mieszkanie na takie specjalnie pod wynajem, do tego parter. Mam wywalone na podłogi, bo są po prostu tanie i dziecko orze po nich jak wściekłe, a do tego nikomu nie przeszkadza, bo nie ma nikogo pod spodem. Wynajmujący też nie widzi problemu. Po prostu nie odzyskam kaucji. 

 

60-80EUR za położenie m2 płytek bez materiału, to też oglądasz każdego euraka dokładniej. Srednia krajowa w DE, to 4300 brutto.

Edytowane przez marko

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   2 użytkowników


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tutaj chyba mylisz generacje procesorów i podejście do TAU vs dana generacja CPU.  Moim zadaniem przed pisaniem szybkich twierdzeń w stylu "Co tu czytać...." to lepiej jest poczytać dokumentację od i9‑10850K   Ten procesor również używa Turbo Time Parameter (Tau) do liczenia średniej mocy dla PL2. Jednak w Comet Lake Tau jest mniej elastyczne i bardziej statyczne niż w 13./14. generacji. i9‑10850K) używa Turbo Boost 2.0 – to prawda, ale klasyczny, starszy niż w 13./14. generacji. 13./14. gen używa Turbo Boost 2.0 z Adaptive Boost Technology (ABT)   W 13./14. gen co TAU faktycznie robi ·         Tau to parametr matematyczny używany przez algorytm Intel Turbo do wyliczania średniej mocy w czasie („time-averaged power”). ·         Nie jest to zegar, który odlicza X sekund i wyłącza PL2. ·         Algorytm korzysta z Tau, ale decyzja o zejściu z PL2 zależy od średniej mocy w tym oknie, limitów prądu, mocy i temperatury. ·         Również np stany C‑states procesora mogą wpływać na średnią moc, ponieważ przejścia w i z niskiego poboru energii zmieniają chwilowy pobór CPU. Algorytm uwzględnia te zmiany przy liczeniu średniej w oknie Tau. Dlaczego „czas PL2” może się różnić bo średnia moc (wyliczana z Tau) jest dynamiczna i zależy od wielu czynników: np: 1.      Bieżące taktowanie i napięcie CPU – nawet identyczna aplikacja może generować różne chwilowe pobory energii. 2.      Temperatura początkowa CPU – cieplejszy procesor szybciej zacznie schodzić z PL2. 3.      Dynamiczne zmiany w poborze energii – drobne różnice w działaniu kodu wpływają na średnią moc. 4.      Chłodzenie i przepływ powietrza – wentylatory, temperatura otoczenia itp. wpływają na tempo osiągania średniej mocy PL1. 5.      Inne limity systemowe – np. PL1, prąd, sterowniki, interakcje z OS. 6.      Stany C‑states – wchodzenie CPU w niskie C‑states zmniejsza chwilowy pobór, co wpływa na średnią i może wydłużyć utrzymanie PL2. 7.      Wersja "różna" mikrokodu odpowiada za algorytm Turbo Boost / Adaptive Boost Technology (ABT).          a więc ten sam cpu inny mikrokod wersja UEFI, a więc inne podejście do TAU może również być.  W praktyce ·         Ustawienie Tau w BIOS = stała liczba jednostek dla algorytmu (np. 56 s, 125, 253). ·         Czas utrzymania PL2 = zmienna zależna od średniej mocy w tym oknie i wymienionych czynników. ·         Nawet przy identycznym obciążeniu PL2 może trwać różnie (np. 10 s, 20 s lub 30 s), jeśli PL1 < PL2.   Uwagi odnośnie ustawień BIOS ·         Tau = auto → mikrokod sam dobiera wartość Tau optymalną dla CPU i platformy, ale algorytm nadal używa Tau do liczenia średniej mocy. ·         Scenariusz PL1 = PL2: Jeśli ustawisz PL1 = PL2 = np. 240 W i CPU nie przekroczy limitów temperatury ani prądu, procesor może pracować praktycznie stale na maksymalnej mocy PL2. Tau w tym przypadku nadal istnieje, ale nie wymusza zejścia z PL2, bo średnia moc nigdy nie przekroczy PL2. ·         W normalnym przypadku (PL1 < PL2), PL2 nigdy nie jest absolutnie stałe – zawsze zależy od średniej mocy, limitów prądu, mocy, temperatury i np. stanów C‑states. ......i wiele innych nie wymienionych.   
    • Ja mam kilka sztuk, głównie architecture i botanicals porozkładane po całej chacie - zrezygnowałem z tego hobby jednak na rzecz innych pasji
    • Raczej nie wszyscy są zdziwieni, ale jest jedno ale, prąd jest o wiele łatwiej wytworzyć w warunkach domowych, od benzyny. Trudno też mi sobie wyobrazić, aby w najbliższych latach prąd w domowych gniazdkach był po 3 zł.
    • To była kiedyś topka MSI   Zawsze można zamontować dodatkowy czujnik i mieć odczyt w HWiNFO  Zawsze coś  
    • Buspasy dla EV do 01 stycznia 2028r - Nawrocki podpisał ustawę   Ale hejt się na niego leje  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...