Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
14 godzin temu, Gang napisał(a):

Zaczynam być fanem rowerów elektrycznych! 

W ten weekend minąłem z 20 osób na elektrykach. wszyscy co do sztuki 65+, dla nich to jest mega opcja ruszyć się z kanapy. 

Tylko niech dalej rowery wymuszają pedałowanie, choćby prawie bez oporu!

Znam dziadka 80+ co sobie śmiga trasy po 20-30km na elektryku od kilku sezonów. Oczywiście taniutkim takim co jakby zapytał na forum to by mu powiedzieli że lepiej odłożyć 20k z emerytury bo inaczej nie odpali nawet :D

Opublikowano (edytowane)
W dniu 24.03.2025 o 09:10, Gang napisał(a):

Zaczynam być fanem rowerów elektrycznych! 

W ten weekend minąłem z 20 osób na elektrykach. wszyscy co do sztuki 65+, dla nich to jest mega opcja ruszyć się z kanapy. 

Tylko niech dalej rowery wymuszają pedałowanie, choćby prawie bez oporu!

Niektórych nie ruszysz niczym, ojciec 71 lat, od 3 już taka na dobre emerytura (wcześniej będąc na niej kilka lat jeszcze jeździł zawodowo, ogólnie poszedł na wcześniejszą z racji prowadzenia "ciężkiego sprzętu"). Jak te 3 lata temu zasiadł przy telewizorze, tak obecnie problemem jest dla niego przejście 100m bez odpoczynku, czy stanie na nogach dłużej niż 5 minut, zakładamy że jeszcze rok i wózek. No ale nie wytłumaczysz że trzeba się dla samego siebie ruszyć.

 

Co do samych rowerów...20 kilka lat temu byłem wręcz maniakiem, w sezonie robiłem kilka tysięcy km. Teraz jakoś nie mogę się zebrać, nie ma z kim, nie ma czasu...w sumie może czas jest co zawsze człowiek wymyśli 1000 innych rzeczy żeby nie jechać, właśnie z racji tego że samemu się nie chce, ja z tych co lubią towarzystwo innych i nigdy im się gęba nie zamyka :E

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano

Moja teściowa i teść też coraz grubsi
Teść miał udar, w miare wyszedł no i mieli się odchudzać. 

Pytają się mnie jak schudłem. Rada - odpowiedź
Chleb biały out -  nie, bo bez chleba się nie najem
Piekarnik zamiast patelnii, nie smażone nie smakują. 
Serek zamiast masła - bez masła nie ma smaku
Pierogi gotować bez oleju - nie bo się zlepiają (pół szklanki oleju na litr wody leją!) 
Napoje zero - nie bo słodziki powodują raka
Nie używać soku herbapolu, tylko fit zamiennik z lidla - nie bo za rzadki w lidlu

 

Teściowa teraz kupiła sobie kijki, ale mówi, że zacznie chodzić jak ją przestaną boleć plecy :E 
 

Opublikowano

Przykre to jest, ale równie dobrze można gadać ze ścianą. Znam to z własnego podwórka, ojciec kiedyś rower, basen, skoki, a teraz? 130kg tucznika i ciężko go ruszyć do czegokolwiek :/

Prośba o zmianę nawyków to kopanie się z koniem, cięcie michy kończy się zwykle kłótnią. A ja bym chciał się z ojcem jeszcze na mojej 40 napić :/

Opublikowano

@huudyymojemu gdyby "góra" zagwarantowała nawet dodatkowe 15 lat życia za zmianę nawyków (dieta, odstawienie alko, ruch) to by nie skorzystał.

Wieczne kłótnie z mamą o to że go prosi by się ruszył, by dietę jakąś zaczął stosować, by szedł do lekarza, gdy już pójdzie by nie oszukiwał w zapisywaniu wyników poziomu cukru czy ciśnienia...na podstawie tych wyników dostaje leki...i można tak wymieniać i wymieniać.

  • Sad 1
Opublikowano
4 godziny temu, Krzysiak napisał(a):

Co do samych rowerów...20 kilka lat temu byłem wręcz maniakiem, w sezonie robiłem kilka tysięcy km. Teraz jakoś nie mogę się zebrać, nie ma z kim, nie ma czasu...w sumie może czas jest co zawsze człowiek wymyśli 1000 innych rzeczy żeby nie jechać, właśnie z racji tego że samemu się nie chce, ja z tych co lubią towarzystwo innych i nigdy im się gęba nie zamyka :E

Mów gdzie i kiedy, pakuje rower na Outlandera i przybywam, pokręcimy razem, a tereny masz tam fajne 8:E 

Opublikowano (edytowane)

Heh, jeszcze 90zł casbacku wpadnie z tego amazona więc finalnie ta melitta mnie wyszła ~2140zł 😁

 

Jest już u sąsiada, ale ten dopiero wieczorem będzie żebym mógł odebrać. No to dzisiaj kawki już chyba nie będzie 8:E

Edytowane przez Kowal_
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, marko napisał(a):

A co tam, że 21:40. Trzeba spróbować tej kawki

 

3:15: 🧟‍♂️

Nie nie, otworze za chwilę, ale kawy nie będę robił, nie ma bata 😁

 

@Katystopejlubi widać olej :D

Edytowane przez Kowal_
Opublikowano
6 godzin temu, Katystopej napisał(a):

Mów gdzie i kiedy, pakuje rower na Outlandera i przybywam, pokręcimy razem, a tereny masz tam fajne 8:E 

Najpierw to by trza nowy rower kupić, bo rama starego to jeszcze 90 lata pamięta 😂 No ale właśnie widząc ile w ostatnich latach tym starym jeździłem stwierdzam że byłoby to wywalenie kasy w błoto. To tak jak brat ze 2 lata temu sobie kupił jakiś za 5-6k i zrobił na nim od tej pory może 50km :E

Opublikowano

Ja tam jak reanimowałem swojego starego Boscha to espresso wjechało późnym wieczorem :D Ale mi to tam nie robi różnicy, mogę iść po tym spać, nie wiem ile musiałbym wypić, żeby takiego kopa dostać. Rano to tak, działa na mnie, głowa nie jest taka ciężka ale później to już takie trochę placebo :D 

Opublikowano
6 godzin temu, Krzysiak napisał(a):

Ja to mam tak że po kawie to nawet bardziej mi się chce spać niż bez niej :E 

Mam dokładnie tak samo. Nie potrafię obejrzeć z żoną żadnego filmu po popołudniowej kawie :D

  • Like 1
Opublikowano

Ja zawsz popełniam ten błąd, że piję kawę przed wyjazdem. Przejadę 30km i mnie łapie siusiu.

 

Od kilku ładnych lat kawa mi się z układem moczowym zaprzyjaźniła, gdzie wcześniej faktycznie łapała kontakt z kaką :E

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...