Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

bo on widział, że wtedy kupiłem bmw i chciał się tylko spytać gdzie takiego szukałem

 

 

XD

 

ja: na olx'ie

on: aha aha

ja: a jak tam signum

on: kurcze super, bardzo dobre auto ale mi rozbili i teraz właśnie takie bmw chciałem

ja ( ]:-> ): no właśnie myślę nad sprzedażą

on: o kurcze serio? a to benzyna czy diesel

ja: diesel

on: aha aha, no ja benzyniaka chcialem ale zadzwonię jak coś

ja: okej

on: i tylko na olx pan szukał?

ja: no tak, olx i otomoto

on: aha.. to przepraszam za telefon

 

 

:E 

 

 

A odnośnie tv, to ja jakichś tam wymagań nie mam. Nie mam parcia na oledy, herce itp. 

Edytowane przez dannykay
Opublikowano
15 minut temu, dannykay napisał(a):

Dzwonił do mnie przed chwilą kolo, który kupił ode mnie signuma w 2024 :E 

Do mojego ojca też dzwonił kolo, któremu sprzedał kilka lat temu Octavię. Nawet lekko był obrazony, że mu nie dał znać, ze swoją kolejną sprzedaje :E 

 

Ja to się cieszę, że goś od Bravo nie dzwoni :E  :E  :E 

Opublikowano
1 godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

No, ale co jest alternatywą? Dla mnie to było dużo rozsądniejsze niż kupno mieszkania 100m2 w Kato, bo ceny były jeszcze bardziej odklejone, a dodatkowo mieszkasz dlaej w mieście i masz wszystkie wady (i zalety) z tym związane. 

Źle to zabrzmiało, napisałem czysto subiektywnie, oceniając tylko swoją perspektywę, a nie ogólnie. Rozwijając moją myśl to mieszkam obecnie w bliźniaku, kupionym 7 lat temu za 1/3 obecnych wartości podobnych / gorszych nieruchomości i myślałem o budowie domu docelowo. Mam działkę kupioną w podobnym czasie, która swoją drogą też podrożała lekko 2x. Nawet projekt domu robiłem... W między czasie była pandemia, w tym samym czasie dziecko, stwierdziliśmy, że poczekamy z budową no i tak poczekaliśmy, że rynek budowlany i ogólnie nieruchomości strasznie się zmienił, na tyle, że stwierdziłem, że za dużo by mnie to kosztowało energii i pieniędzy. 

Gdybym jednak mieszkał w mieszkaniu, a tym bardziej u rodziców czy na najmie to napewno bym się budował. Teraz mając fajną ekipę sąsiadów, dzieci w podobnym wieku, domek (bliźniak) 110 m2 + garaż i działka, to perspektywa budowy za grube miliony zeszły na inny plan. Widmo wojny, której najbardziej się boję, też nie pomaga. 

 

2 godziny temu, galakty napisał(a):

Jako singiel to ja bym mógł mieszkać wszędzie, ale jak masz trójkę dzieci które już przyzwyczaiły się do szkoły i znajomych, to nie jest tak kolorowo ;) 

Mam dziecko, póki co nie planuje takiej zmiany. Bardziej jako plan awaryjny w razie jakby komuś się coś odkleiło i by nasz kraj się do wojny zaangażował. Nie brzmi to tak abstrakcyjnie w obecnych czasach. 

  • Upvote 1
Opublikowano


@LYCONE

A to jasne. Ja w 2020 jak podejmowałem decyzję to miałem mieszkanie 63m2 w okolicy, która X lat temu była super, a teraz lokalny deweloper dowaił tyle bloków, że zrobiło się głośno, tłoczno i "mroczno" (zasłonili nam sporo widoków/słońca). 

Wstępne szacunki na mieszkanie w Kato dawały wtedy około miliona za mieszkanie 90-100m2. Dorzuciliśmy trochę i się wybudowlaiśmy, bo działkę mieliśmy. 

  • Like 1
Opublikowano
Teraz, GordonLameman napisał(a):

działkę mieliśmy.

Jakbym miał fajną działkę to też bym dobrał kredytu i budował, albo sprzedał działkę i kupił bliźniaka. 

 

Niestety im dłużej się czeka tym mniej fajnych działek i miejscówek zostaje, wszystko się rozrasta i powiększa, a korki też życia nie umilają. Tu znowu fajnie mieć kolej regionalną, więc ilość miejscowości jeszcze się zmniejsza :F 

Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, galakty napisał(a):

Jakbym miał fajną działkę to też bym dobrał kredytu i budował, albo sprzedał działkę i kupił bliźniaka. 

 

Niestety im dłużej się czeka tym mniej fajnych działek i miejscówek zostaje, wszystko się rozrasta i powiększa, a korki też życia nie umilają. Tu znowu fajnie mieć kolej regionalną, więc ilość miejscowości jeszcze się zmniejsza :F 

Z koleją regionalną jest super :E 

 

Autem 20 minut do Kato, koleją jest tak:
image.thumb.png.d9faa5d506f15d167e32639d5ff18005.png

 

 

Nawet bezpośredni daje 34 minuty, co dałoby się przeboleć, ale nie jak jeździ tylko wieczorem :E 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano
7 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Nawet bezpośredni daje 34 minuty, co dałoby się przeboleć, ale nie jak jeździ tylko wieczorem :E 

O panie to dramat, to ja np. do roboty jak są korki jadę 30-40 minut, a koleją miałbym 15-20 min + dojazd na dworzec więc mi się nie opłaca, ale mieszkając w centrum już bym auta nie brał. 

  • Upvote 1
Opublikowano
40 minut temu, lesiu155 napisał(a):

Bliźniak/szeregówka to imo połączenie wad domu i mieszkania, change my mind :D 

To zależy. Od sąsiadów, lokalizacji, tego jak budynek jest zrobiony, czy wspólnie rozliczasz wodę, czy są osobne liczniki itd. 

 

Ja mam szeregówke, skrajny segment z działką w literę C. Sąsiedzi spokojnie, cisza. Wybieraliśmy kompromis - nowy dom w mieście i to przeważyło na ten moment. Ale przyznam, że wolałem wolnostojący poza miastem. Wygrał argument o wożeniu dzieci. Sam pamiętam jak tata był moim taksówkarzem i szczerze bardzo nie chce tego samego robić. A tak mam żłobek i przedszkole 10min spaceru od domu. Na ten moment zycia w sam raz. Też nie jest powiedziane że jak młode wylecą z domu to nie sprzedamy i wyniesieniu się za miasto. Docelowo jak dzieciaki będą w pełni samodzielne to chce jednak za miastem mieszkać, w końcu chłopak ze wsi jestem.

Opublikowano
Godzinę temu, lesiu155 napisał(a):

Bliźniak/szeregówka to imo połączenie wad domu i mieszkania, change my mind :D 

Nie no, nie ma co porównywać mieszkania w bloku do bliźniaka czy szeregowca. U mnie jest tylko 10 rodzin (5 bliźniaków), jedna prywatna droga z udziałem każdego w wysokości 1/10. Dzieci śmigają na rowerkach itd po tej drodze. Do tego mam zadaszony taras z wyjściem z salonu, kawałek trawy, podjazd na 3 samochody i garaż. Wiadomo, że można mieć ogródek gdzieś przy mieszkaniu, czy garaż niedaleko. Sam tak mieszkałem. Rodzice mieli garaż 3 minuty od mieszkania, do tego ogródek na tym samym placu, ale to nie to samo. Chociażby ze względu na bezpieczeństwo. Co z tego, że z okna widzieli swój ogródek jak w nocy i tak zdarzały się włamy poza sezonem i przez to nie trzymali tam nic wartościowego. Do tego wygoda wyjścia sobie w batkach (i bez...) do jacuzzi na tarasie :E

Opublikowano
4 minuty temu, marko napisał(a):

Jak trafisz. Tego nie wiesz. Może być spoko, może być tragedia, a może być tak, że pierwszy właściciel jest spoko, potem dom sprzedany, a następca to idiota. Szeregówka to IMO wyłącznie kompromis między mieszkaniem, a domem wolnostojącym.

Ale chodzi o hałas przez ścianę czy co? 

Opublikowano

Budując dom wolnostojący też nie masz żadnej pewności jakich sąsiadów i jakie konflikty będziesz mieć. Wybranie nowego miejsca zamieszkania, czy to mieszkanie, szereg, bliźniak czy dom wolnostojący to zawsze loteria.

Opublikowano
3 minuty temu, larry.bigl napisał(a):

Budując dom wolnostojący też nie masz żadnej pewności jakich sąsiadów i jakie konflikty będziesz mieć. Wybranie nowego miejsca zamieszkania, czy to mieszkanie, szereg, bliźniak czy dom wolnostojący to zawsze loteria.

Trzeba kupić dwa hektary i masz to gdzieś. Tak słyszałem :E 

  • Haha 1
Opublikowano
17 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Trzeba kupić dwa hektary i masz to gdzieś. Tak słyszałem :E 

Mój ŚP Tatko, gdy okazało się że po jednej stronie sąsiadująca płotem działka idzie na sprzedaż - Właściciel rezygnuje z budowy - wziął kredyt i ją kupił :\ 
A dokładniej po tym, gdy mocno zainteresowani zakupem przyjechali na jej kolejne oględziny... w skrócie reakcja Taty to było:
image.png.0cdf4657d26a61225eb26599b431fb43.png

Sąsiedzi po drugiej stronie płotu byli w porządku :E 

  • Like 1
  • Haha 4
Opublikowano
6 godzin temu, TheMr. napisał(a):

Bardzo drogo. Bliźniaki koło mnie z jedną z najdroższych działek jeśli chodzi o gminę, sprzedają za 750k stan deweloperski, nawet jakby włożyła 250k w zrobienie tego domu (a to jest bardzo dużo i przesada), to nadal nie rozumiem jak może się nie wyrobić w 2 mln. 

Wyposażenie domu za 250tyś? Jestem na etapie urządzania swojego mieszkania (stan deweloperski 86m2) i podliczając wszystkie wydatki, taka kwota zapewne niebawem pęknie.

 

Przy domu to nie będzie żadnego problemu, by do takiego wyniku dobić i wcale nie mieć "złotych klamek".

 

Aha, płytki w łazienkach kładzie mi tata, a gładzie robię z teściem, więc ogromna część robocizny odchodzi, a i tak ... Uhh :/

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
15 minut temu, Seeba03 napisał(a):

Wyposażenie domu za 250tyś? Jestem na etapie urządzania swojego mieszkania (stan deweloperski 86m2) i podliczając wszystkie wydatki, taka kwota zapewne niebawem pęknie.

Dzisiaj 2k za m2 to jest dość średnie wyliczenie więc wychodzi 300k, a jego 250k zadziwia :E 

Edytowane przez galakty
Opublikowano (edytowane)
15 minut temu, Seeba03 napisał(a):

Wyposażenie domu za 250tyś? Jestem na etapie urządzania swojego mieszkania (stan deweloperski 86m2) i podliczając wszystkie wydatki, taka kwota zapewne niebawem pęknie.

 

Mieszkanie jest droższe niż dom, napisałem. No cóż, ja odbieram niedługo mieszkanie 78m2 i deweloper nie dość że na mnie zarobi za wykończenie (pewnie 100%), to mieszkanie kosztuje 980k. Z tego co się orientowałem to puste mieszkanie deweloperzy sprzedawali w tym rejonie po 600-650k. Więc jeśli deweloperom się spina zrobienie mieszkania do 200k, to nie widzę podstaw by nie zrobić tego samemu do 250k. No i tak jak napisałem, hurtownia. Jak się buduje dom, to się jedzie do hurtowni.

15 minut temu, Seeba03 napisał(a):

Przy domu to nie będzie żadnego problemu, by do takiego wyniku dobić i wcale nie mieć "złotych klamek".

Dużo zależy od miejsca gdzie się stawia. Stawki potrafią być kosmicznie różne. Jeden weźmie za zrobienie elewacji 50k, drugi 100k. Ot życie. 

 

 

 

Teraz, galakty napisał(a):

Dzisiaj 2k za m2 to jest dość średnie wyliczenie więc chyba 300k, a jego 250k zadziwia :E 

Owszem zadziwia. Bo wiem że da radę taniej :E 

Edytowane przez TheMr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...