Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
17 minut temu, GordonLameman napisał(a):

:lol2: 

 

Przynajmniej się czegoś nauczyłeś z tego AI.

Ok ;)

Akurat fajny temat, mógłbym sporo poopowiadać.

Z nieoczywistych ciekawostek mogę podać, że np producenci mierzą całe samochody na maszynach współrzędnościowych a bazą np. jest silnik.

Tutaj też fajna rzecz

 

@GordonLameman jak chcesz szybki test tego o czym mówię, to jadąc drogą/stojąc w korku/idąc spacerem popatrz na ciągnik TIR'a.

Kabina praktycznie nigdy nie gnije (produkowane w fabryce, zaznaczone na zielono) a elementy "ramy" które przyjeżdżają od dostawców (obszar zaznaczony na czerwono) są wiecznie zgnite pomimo, że dostawcy teoretycznie spełniają wymagania producentów w kwestii odporności na np. uderzenie kamieniem ;)

obraz.png.d1f81a55727fed623f2e3729ca851546.png

Edytowane przez wallec
Opublikowano
12 minut temu, trepek napisał(a):

Siedzę na forach motoryzacyjnych od ponad 20 lat i ciągle widzę, że zmienia się zakres dat "złotego" okresu motoryzacji :E W 2010r każdy pisał, że najlepsze samochody to te z połowy lat 90'tych. W 2026r jest, że okolice 2010r. Zawsze jest pewna korelacja, że "najlepsze" samochody to te z okresu mniej więcej statystycznego średniego wieku samochodu na polskich drogach. Tak tylko zostawiam to pod rozwagę ;-) 

Można zapisać moją wypowiedź i w roku 2030-2035 sprawdzić, czy złoty okres motoryzacji to nie będą lata bezpośrednio przedcovidowe :E 

Nie, nie, nie.... No nie.

 

:E 

 

Elektryki mogą zaburzyć tę statystykę. Chyba, że będą dostępne baterie w nowej technologii jako część zamienna. W sensie, że padła bateria. Oryginalna miała 400km WLTP, to po 10 latach sobie wymienisz to na nowy rodzaj baterii, pod warunkiem że będzie to rentowne. Wtedy byłoby spoko. 

Opublikowano
Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Kupując 10 letnie auto z lat 90-tych (np. Lanosa, Bravo, Uno, Escorta etc.) miałeś pewną rdzę w pakiecie. Część z nich była już nawet nie do kupienia :) 

Ale czemu wybierasz skrajne przypadki? Czemu nie Golf 2, Audi 80? Bo nie gniły? :E 

Opublikowano
16 godzin temu, marko napisał(a):

Bo

a) opłaca się naprawiać auta

b) 1500-2000zł raty za auto to dla bardzo wielu gospodarstw znacząca suma, często nie do przełknięcia przy hipotece, albo wolą wpompować te pieniądze w nadpłatę niż w auto. 

 

No i ceny nieruchomości w stosunku do cen aut są jakie są. Więc nie dziwię się, że ludzie nie garną po nowe auta. 

I dlatego własnie dziś scrollując Otomoto ciesząc oczy, równoczesnie kliknąłem z radością nadpłatę kredytu :) 

Opublikowano
12 minut temu, trepek napisał(a):

Golf II gnił, dopiero Golf III był w ocynku. Po prostu dwójek było tak dużo w Polsce, że zawsze szło znaleźć coś dobrego.

A to ja mam prywatnie inne doświadczenie. Wujek miał Golfa 2 - igła, ja miałem Golfa 3 - gnił, ojciec miał Golfa 4 - gnił ;) 

Może kwestia powypadkowości. 

1 minutę temu, GordonLameman napisał(a):

Bo mało kogo było na te auta stać :) 

Nie było ich wcale dużo. 

 

 

 

 

No bez jaj, Golfów to pełno na każdej wsi było :E :E 

  • Upvote 1
Opublikowano
1 minutę temu, galakty napisał(a):

A o jakich piszemy? O starych :E :E  

Golfa 2 to bym chyba przytulił tak w sumie :) 

1 minutę temu, galakty napisał(a):

 

Dobra nieważne, dzisiaj moto jest super i nie gnije, niech będzie :E 

W sumie to trochę jest. Sportowe Scirocco II generacji miało najmocniejszy silnik 130Km, a większość silników mniej ok 100KM :E 

 

1 minutę temu, galakty napisał(a):

 

PS. Poza Chinolami, te gniją po pierwszej zimie - chyba zgoda? :hihot: 

Gniją, rozpuszczają się i roztaczają won chińskiego :kupa::E 

  • Haha 1
Opublikowano
5 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Golfa 2 to bym chyba przytulił tak w sumie :) 

Pamiętam do dziś wakacje u wujka i Golfa 2 jak kupił, 1.6 a szło jak głupie... Lekkie autko, fajne. Po maluchach i Skodach Favorit to był sztos. Potem miał Audi 80 B3 bodajże, lymuzyna :E 

 

7 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Sportowe Scirocco II generacji miało najmocniejszy silnik 130Km, a większość silników mniej ok 100KM :E 

Dokładnie 139KM, ale przy 950kg masy własnej. Czyli 39% więcej mocy względem takiego 100KM, przy tej masie to wyrywało z kapci ;) 

 

 

Opublikowano
25 minut temu, galakty napisał(a):

Może kwestia powypadkowości. 

Głównie tak. Golf II miał gruby lakier i to on stanowił ochronę przeciwkorozyjną (podobnie jak w starych Beczkach). Ale pod spodem ocynku nie było ;) 

4 minuty temu, marko napisał(a):

Eee...

Co eee? Golfy III były pierwszymi ocynkowanymi VW ale nie był to ocynk znany z Audi 80 B3. Był gorszej jakości.

Opublikowano

Dobre Golfy 3 to były dopiero po bodajże 95 roku. 92-94 to była masakra o ile dobrze kojarzę. Zresztą. Ile golfów II a ile III przetrwało do dzisiaj? Bo dwójek widzę nadal dużo, trójki to głównie jakieś wersję GTI, itp. Reszta nie przetrwała.

  • Upvote 1
Opublikowano

Z czasów golfiarstwa to pamiętam, że trójki to rdza brała dużo szybciej i częściej niż dwójeczki, chociaż sam miałem dwójkę z tragicznym progiem, do dziś się czasami zastanawiam dlaczego ja to w ogóle wtedy kupiłem :E 

  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, marko napisał(a):

Dobre Golfy 3 to były dopiero po bodajże 95 roku. 92-94 to była masakra o ile dobrze kojarzę. Zresztą. Ile golfów II a ile III przetrwało do dzisiaj? Bo dwójek widzę nadal dużo, trójki to głównie jakieś wersję GTI, itp. Reszta nie przetrwała.

A Golfy II nie miały problemów z korozją? Korozję w dwójkach poprawili dopiero po lifcie w 89. Przedliftowe chrupało. Tak to wyglądało u VAGin wtedy, że przedlifty były słabe a na końcu produkcji danego modelu ogarniali się.

Tak było z Golfem II, tak było z Golfem III. Ba! Audi 80 B2 - ten sam case. Przedlifty zjadało aż miło, polifty się trzymały mimo braku ocynku (chociaż krążą urban legendy, że na końcu je cynkowali co nie jest prawdą). Audi 100 C3 podobnie. Przedlifty pordzewiałe, polifty dobre.

Opublikowano
9 minut temu, galakty napisał(a):

Ojciec miał wczesny wypust Golfa 4 to o matko, nie dość że gnił to woda leciała do środka podszybiem :E

może po jakimś dzwonie. Mam a3 8L 99r styczeń i trzyma się całkiem dobrze 

Opublikowano (edytowane)

Pod koniec 2018 roku kupiłem Peugeota 406 z 2000 roku. Pierwsze auto za samodzielnie zarobione pieniądze. Zrobiłem nim 60 tys. km w ~4 lata i przekazałem bratu. Brat dorzucił 70 tys. km w 3,5 roku i dzisiaj pojechał w ostatnią podróż. Kawał historii dla mnie. Ile się nauczyłem i nadenerwowałem przy tym aucie. I ile miłych wspomnień. :) Aż przykro na serduszku, że już niedługo będzie na półkach w markecie w postaci maszynek do golenia.

 

Niby ocynkowane, ale i tak rdzewiało. Spód/progi w Peugeotach i Citroenach z przełomu wieków chyba nie były ocynkowane.

Edytowane przez kapcer
Opublikowano
55 minut temu, galakty napisał(a):

Coś w tym jest, pamiętam że wtedy się mówiło, by brać polifty bo poprawione. Ojciec miał wczesny wypust Golfa 4 to o matko, nie dość że gnił to woda leciała do środka podszybiem :E 

Z Golfem V też ten sam schemat :) Pierwsze wypusty zrobione "średnio" z przekomplikowaną strukturą drzwi, gdzie dało się zdjąć zewnętrzne poszycie bo było przykręcane ale ustawić drzwi aby pasowały to była zgroza :E Po lifcie odeszli od tego "patentu" plus poprawili inne bolączki.

Nawet silnik 1Z jak wyszedł (1.9 TDI 90KM), który dzisiaj uważany jest za jednostkę niebywale trwałą, początki miał średnie. Pierwszy rocznik miał wtryskiwacze jednosprężynowe, które klepały jak w starych francuzach, do tego zabugowane 8 bitowe ECU z wiecznym problemem podłączenia, przepływomierz klapowy, turbina Garrett T2 z lagiem i nastawnik potencjometryczny z wadą fabryczną w postaci przecierających się ścieżek, które były nienaprawialne. Po pierwszym roku produkcji zastosowali dwusprężynowe wtryskiwacze (cichsza praca) oraz poprawione ECU. Po 3 latach produkcji weszła dopiero modernizacja osprzętu, którą już każdy pamięta i chwali: indukcyjny nastawnik, przepływomierz z termistorem, mniejsza turbina T15, szybkie ECU z pełną diagnostyką i logami. Przez pierwsze 3 lata był to silnik z problemami typowo osprzętowymi, na szczęście można było wymienić przepływomierz, ECU i nastawnik w pierwszych 1.9 TDI i mieć bezproblemową jednostkę.

Takie to VAGiny były wtedy, gdzie bardzo często ostatnie wypusty danej generacji były lepsze niż świeże wypusty nowszej generacji.

  • Like 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Bądź patriotą i weź rodzimy produkt (https://vist.eu/pl/p/DDR5-GoodRam-IRDM-32GB-2x16GB-6000MHz-CL30-Black/344534) 1469zł lub całkiem po taniości (https://www.x-kom.pl/p/1318181-pamiec-ram-ddr5-goodram-32gb-2x16gb-5600-cl36-irdm.html) 1289zł Przy tych tańszych powinno Ci się udać ustawić z palca np. 6000MHz CL36. Generalnie zbliżone ustawienia będą dawać Ci podobną wydajność w grach i programach - nie zobaczysz różnicy... Złoty środek do AMD to 6000MHz CL30 ale wszystkie sąsiednie ustawienia jak już wspomniałem - będą naprawdę podobne. Co do płyty głównej... mój 9800X3D śmiga na takiej i ma się dobrze (https://www.x-kom.pl/p/1269945-plyta-glowna-socket-am5-gigabyte-b650-eagle.html) - teraz to koszt 450zł. Chodzi na niej PCI-E 5.0 x16 dla karty graficznej, więc czar dopłaty do niektórych droższych mobasów, które mają niby "ekskluzywnie" ten ficzer pryska jak sraczka. No i teraz magia liczb... jeżeli weźmiesz te tańsze goodramy i płytę, którą Ci podałem będziesz miał nadal fajne, wydajne, wszystkomające podzespoły, a Twój portfel się ucieszy  
    • Bo RT to pojedynczy efekt i kazdy z osobna musi byc zaimplementowany wiec jak czegos nie dadza to tego po prostu nie ma  Dla mnie kazda gra powinna miec PT i problem z glowy z calym oswietleniem i cieniami.
    • Można w to grać nie znając poprzednich spin-offów? Wygląda sympatycznie, no i w turach.
    • Nie daje normalnych cieni, nie daje nawet wszystkich świateł (a to miała być podstawowa zaleta RT!), nie daje dokładnych odbić w szybach... co za patologia. Są jeszcze jakieś tak drastyczne przykłady lecenia w kulki jak Pragmata? Crimson też chyba ostatnio ładnie poleciał...   Edit: Powiedzieć, że cienie bez PT to jest czysta patologia, to jak nic nie powiedzieć.  Słodki Jezu, przecież to wygląda jak ustawienie LOW w grach sprzed 15 lat.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...