Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
19 minut temu, galakty napisał(a):

Ale nie w standardzie, poza tym po co tempomat na lawecie? :E 

 

Mi chodzi o tryb gdzie ustawiasz np. 60 km/h i nie przekroczysz tego, ale wolniej możesz jechać. 

Dokładnie o tym ograniczniku mówię :)

Opublikowano

Ludziom nie dogodzisz...przed świętami każdy klient "jak dobrze, wreszcie wolne, odpocznę sobie", dziś też każdy "ale panu zazdroszczę, członek już mnie trafia od tego siedzenia w domu, a tu jeszcze wytrzymać trzeba kilka dni" :E 

Opublikowano (edytowane)

Spokojnie, czy działa czy nie, to nikogo nie interesuje... ktoś miał zarobić i zarobił i to się tylko liczy :) 

 

I tak już widzę, że za 1h płci się 2.5zł ale już cały dzień to 5 zł :E promocja :D 

Edytowane przez AndrzejTrg
Opublikowano (edytowane)
W dniu 27.12.2025 o 21:38, Krzysiak napisał(a):

Ja mam 06-2015 i też miałem w cepik 5 zamiast 6. 

Ja akurat mieszkam blisko Krakowa i stosunkowo często tam jeżdżę, więc zmiana się przydała. Myślę że też może to wpłynąć na ewentualną cenę auta przy sprzedaży, choć akurat tego nie planuję w najbliższym czasie sprzedawać.

 

 

Kumpel teraz ogarnia temat z mondeo MK5 jakoś z połowy 2015, bo też w cepik 5 zamiast 6.

Teraz czytam o tym SCT i jest napisane euro6 lub rok co najmniej 2014. Czyli skoro mam euro5 w cepik to wystarczy rok i po temacie ?

Wpisując swój nr rejestracyjny mam info że spokojnie mogę wjechać

 

Screenshot_20251229-121523761_1.jpg

Edytowane przez Tornado3
Opublikowano (edytowane)
16 godzin temu, larry.bigl napisał(a):

To nie jest pierwszą rysa ale już konkretnie rozwalone elementy. Lampa jedynie do wymiany. Zderzak nie wiem czy da się uratować. Bok z tyłu do lakierowania bo aż zdarło lakier do blachy. Wku**iony jestem niesamowicie.

U mnie na szczęście wgniotło tylko drzwi. 3 razy sprawdzałem czy nie ruszyło progu. Było blisko, rzeklbym jakiś centymetr głębiej i byłby większy problem. Z lakierem to na szczęście dziura w klarze na masce. Baza nieruszone. Dwóch detailerów powalczyło, ale się poddało. Jest jedynie zabezpieczone. Detailer się śmiał, że lakierować dopiero przed zdaniem auta, bo 2 lata to jeszcze sporo czasu. 

Ani myślę tego lakierować :E

 

Co do strefy SCT: zakaz wjazdu to zakaz wjazdu. Przepustki wyłącznie dla mieszkańców. Reszta powinna wjeżdżać na własną odpowiedzialność, w przypadku wykrycia auta nieuprawnionego zwykłe postępowanie mandatowe. 

Macie rację, w tym wydaniu skok na kasę 

 

BTW. zrobili w ogóle parkingi Park & Ride, żeby "plebs" mógł dostać się jakoś do miasta? :E

Edytowane przez marko
Opublikowano
8 minut temu, marko napisał(a):

U mnie na szczęście wgniotło tylko drzwi. 3 razy sprawdzałem czy nie ruszyło progu. Było blisko, rzeklbym jakiś centymetr głębiej i byłby większy problem. Z lakierem to na szczęście dziura na masce. Dwóch detailerów powalczyło, ale się poddało. Jest jedynie zabezpieczone. Detailer się śmiał, że lakierować dopiero przed zdaniem auta, bo 2 lata to jeszcze sporo czasu. 

Ani myślę tego lakierować :E

 

Ja niestety musze polakierować bo zdarło lakier do surowej blachy. Ruda wejdzie w mig jak tego nie ogarnę. 

Inną kwestią jest to, że ja dbam o rzeczy bardzo i jak coś takiego się dzieje to spokoju mentalnie mi to nie da. Mogę mieć coś starego ale musi być zadbane. Nienawidzę (co z resztą wiele razy mówiłem) uszkodzeń w samochodzie, w domu dziur w ścianie, pomazanych przez dzieci, krzywych płytek itd. To jest jedna z niewielu rzeczy która mnie kosmicznie wyprowadza z równowagi. 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, larry.bigl napisał(a):

Ja niestety musze polakierować bo zdarło lakier do surowej blachy. Ruda wejdzie w mig jak tego nie ogarnę. 

Inną kwestią jest to, że ja dbam o rzeczy bardzo i jak coś takiego się dzieje to spokoju mentalnie mi to nie da. Mogę mieć coś starego ale musi być zadbane. Nienawidzę (co z resztą wiele razy mówiłem) uszkodzeń w samochodzie, w domu dziur w ścianie, pomazanych przez dzieci, krzywych płytek itd. To jest jedna z niewielu rzeczy która mnie kosmicznie wyprowadza z równowagi. 

Dawniej tak miałem z autem, nie mogłem wręcz spać :E Teraz przez pierwszy tydzień ciągle o tym pamiętam i mnie drażni, przez kolejny miesiąc mówię sobie że trzeba to zrobić, później zapominam i "trzeba to zrobić" jest zaraz po spojrzeniu na to, by za chwilę już zapomnieć  :E  

 

W domu to jakoś nigdy nie przywiązywałem uwagi do detali...do dziś nie założyłem listew oddzielających płytki od paneli, nie wszędzie założyłem klamki, czy nadal w ganku wisi żarówka na kablu...a mieszkam już tu 5 lat :rotfl2:

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano (edytowane)

Co do SCT, to skoro zależy im tak na powietrzu, to niech zrobią place gdzie zostawiasz swojego smroda, przesiadasz się (wynajmujesz) do melexa i lecisz w miasto :hihot: jednak wtedy jesteś traktowany jak król, korzystasz z buspasów i masz darmowe parkowanie :yuppie:

 

A tak na serio, najbardziej zadłużone miasto w PL szuka kasy w portfelach kierowców pod płaszczekiem dbania o środowisko, wycierając sobie ryj konstytucją :cool:

Edytowane przez Totek
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Jerunia, pierwsza myśl "Co temu z Piekarami Śląskimi wspólnego, a zwłaszcza z aktywną grupą promującą sport piłkarski" ...
Potem dopiero ujrzałem o bochen chleba :E 

Edytowane przez serwal4
  • Haha 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Punty reputacji   Za to emotki z uśmiechem są przydatną funkcjonalnością forum.     Jak się da to najlepiej połączyć opcję reakcji, choć nei wiem czy to technicznie wykonalne, ale najlepiej jeśli już ten bezużyteczny ranking miałby zostać, to może osobno - przycisk "pomógł w wątku komputerowym", np. ikonka klucza i śrubokręta.  - osobny przycisk do reakcji, nie liczących nic nigdzie do niczego. Jak ktoś wrzuca śmieszny filmik, to przy scrollowaniu całych podstron, warto się zatrzymać jak się zobaczy kilka reakcji z "".   Punkty reputacji są bez sensu po części dlatego, że często ludzie faktycznie pomocni bywają mocno toksyczni, więc "reputacja" to złe słowo.    Jak bardzo ktoś jest pomocny. To tak.  Ale najlepiej to w cholerę to wywalić. Przecież tu są stare dziady, których nic nie obchodzą takie pierdoły jak "poziom reputacji".
    • A tej jedynej strony tematu nie przeczytałeś. 😀  
    • "Miał życzenie od Shenrona" - właśnie Piccolo albo się z kimś scala, albo życzeniami sobie podnosi lvl  Nie jak pozostali, trening trening trening  
    • @TheMr. Toż to inny monitor niż Paladyn wrzucił    Ale tak, jak to u nas, podatek od nowości. Głównie za sprawą małej dostępności, bo pierwsze batche lecą głównie na zachód.
    • Gordon no nic bot nie zaorał  Dobrze pamiętałem, że ok 10% przedsiębiorców chce iść na etat. Jest 12% i osób, które są niby na własnym ale tak naprawdę mają jednego klienta (coś jak ty  ) 26% co mnie nie dziwi. Co do 2 kwestii o marzeniach przejścia na "swoje" napisałem, że z d. no i były z d. ale jeszcze podrążę...   I kolejny raz proszę o mniej agresji w dyskusji i eliminowanie słów typu "kocopoły", "brednie" itp. Myślę, że stać cię na bardziej kulturalną rozmowę  A czasami mam wręcz wrażenie, że strasznie emocjonalnie to traktujesz.    @ITHardwareGPT dziękuję za te dane. Ale czy możesz poszperać bardziej i sprawdzić czy w badaniach psychologicznych z Europy lub USA padło pytanie czy osoby na etacie marzą o czymś swoim typu własny biznes? Restauracja, usługi? Bo stwierdzenie, że ktoś będąc na etacie nie chce być samo zatrudniony sugeruje raczej wyłącznie kwestie podatkowe, a nie zmianę stylu życia i całego życia. I nie to miałem na myśli pisząc o marzeniach, że ktoś obecnie pracuje na etacie, a niby marzy mu się zmiana formy na działalność, wykonując wciąż tą samą pracę. Wiem, że filmy to słabe źródło, ale w co 2 amerykańskim filmie bohater docelowo chce założyć własny biznes. Chyba, że tu są jeszcze różnice z Europą.   @GordonLameman tak uważam, że powinna być pomoc państwa dla najmniejszych przedsiębiorców. I nie tylko pomoc ale wspieranie i zachęcanie i to już zachęcanie od poziomu szkolnego. Uważam, że własna działalność, co wiele razy pisałem powoduje bycie szczęśliwszym, wydajniejszym niż praca gdzieś. W całym wątku jaki założyłem dowodziłem, że brak narzucenia 3 zmianowego, szkodliwego dla zdrowia systemu pracy, brak przymusu pracy w określonych godzinach daje znacznie większą wydajność. Ok. były osoby które de facto mają to samo na etacie i przyjmuję te argumenty. Ale i one wciąż są zależne od tego czy nie zmieni się np. zarząd firmy dla której pracują albo wytyczne i to wszystko im zniknie jednym smsem. Jak było z pracą zdalną na Allegro. Ludzi powinno się zachęcać wszystkimi możliwymi sposobami żeby rozwijali siebie, budowali własne firmy, a nie służyli komuś. Takie jest moje zdanie.   Podzielę się osobistą refleksją, że gdyby nie życie i de facto coś co mnie do tego zmusiło nie założyłbym własnej DG te 21 lat temu  Wydawało mi się będąc na etacie, że wszystko jest dobrze. Zanim nie miałem własnej DG po prostu nawet nie miałem pojęcia "jak to jest", a szczególnie, że mocno straszono i wciąż się straszy ludzi. Nie miałem też nigdy w rodzinie nikogo kto miał coś swojego. Wszyscy zawsze na etacie i to jeszcze w budżetówce. Tata nauczyciel. Mama spółki skarbu państwa (ale nisko  ) i też nauczycielka. Dalsza rodzina nauczyciele. Jedynie wujek po podstawówce miał własną firmę, ale we Francji i to założył w czasach u nas PRLu więc to dla mnie była zupełna abstrakcja. Reasumując nie miałem absolutnie żadnych wzorów. Wszystko zrobiłem sam
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...