Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, galakty napisał(a):

Oczywiście że nie mam takiego jak Ty co udowodniłeś nie raz ;) 

 

Ciekawi mnie tylko jak przybierzesz pobocza w mieście gdy pieszy wskoczy na pasy, a po prawej masz krawężnik na 10 centymetrów, po lewej auta z naprzeciwka. Pewnie coś wymyślisz sprytnego. 

Czy ulica jest odśnieżana do samego krawężnika? ;) 

 

Ps.

Wczoraj do robienia oferty włączyłem sobie w tle Asterix i obelix misja kleoparta. Czułem się jakbym słuchał dokumentu o tym co teraz robię :E

Edytowane przez jarux
  • Haha 2
Opublikowano
11 minut temu, galakty napisał(a):

Oczywiście że nie mam takiego jak Ty co udowodniłeś nie raz ;) 

 

Ciekawi mnie tylko jak przybierzesz pobocza w mieście gdy pieszy wskoczy na pasy, a po prawej masz krawężnik na 10 centymetrów, po lewej auta z naprzeciwka. Pewnie coś wymyślisz sprytnego. 

Jeżdżę po mieście zwłaszcza zimą na tyle powoli, że jeszcze nie miałem sytuacji by mieć problem z zahamowaniem przed przejściem nawet jeśli pieszy wskoczył na nie ;) 

 

Od początku o tym piszę, że przede wszystkim należy nie dopuścić do sytuacji awaryjnych ;) 

Opublikowano (edytowane)

Jakiś czas temu to mi było gorąco jak jechałem te 10 wcisnąłem hamulec a tu nic... I tak z górki prosto na przejście jechałem, musiałem wytrąbić przechodniów by w ogóle zauważyli. Niestety ja miałem czerwone, ale też absolutnie nic więcej nie mogłem już zrobić :kwasny: Zimówka była, ABSów już nie było przy tej prędkości, posypane nie było, bywa że nic się nie poradzi. 

Edytowane przez Totek
  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
33 minuty temu, galakty napisał(a):

Mhm tak jasne, wielcy kierowcy rajdowi, będzie krytyczna sytuacja na drodze i zacznie szukać ŚNIEGU na drodze żeby przyczepność złapać. To ja już bardziej wierzę w sens BEV xD 

Przykład z wczoraj. Zbliżałem się do drogi z pierwszeństwo, było lekko z górki, asfalt czarny z niewielką ilością błota. Prędkość ok 10km/h i mimo wciśniętego hamulca auto nie zwalnialo. Jedyną szansą na wyhamowanie było wpakowanie się w leżący na poboczu śnieg albo wpakowanie się w auta, które jechały główną drogą. Samochód za mną wybrał tą drugą opcję. 

  • Like 1
Opublikowano

Wytłumaczcie mi tylko jak będziecie próbować łapać śnieg pod koła, kiedy np lecicie na jednej, wielkiej tafli lodu i samochód nie reaguje na nic? :E 

 

Jak przydupiłem alfą w JEDYNY samochód na parkingu w tym czasie, to leciałem może z 5km/h i nic nie mogłem zrobić. Prędkość była na tyle niska, że zdążyłem nawet wbić wsteczny i zakręcić kołami do tyłu a to i tak nic nie dało. Nie mówiąc o kręceniu fajerą, bo to też było bezcelowe. 

 

Dla niewtajemniczonych - wpadłem na parking tuż obok myjni bezdotykowej. Na kostce było dobre 2-3cm lodu i auto po prostu poleciało. Na nic nie reagowało.

 

Zgodzę się, że można było tego uniknąć mając więcej doświadczenia, ale tylko i wyłącznie nie wjeżdżając na ten parking. Jak na drodze wpadniesz na szklankę, to se możesz kręcić kierą, a auto może posłucha, może nie ;)

  • Like 1
  • Upvote 2
Opublikowano
8 minut temu, Krzysiak napisał(a):

No to się jedzie 5-10 albo siedzi w domu ;)

No i to rozumiem, a nie bajki o łapaniu pobocza w kryzysowej sytuacji bo ma refleks Kubicy. 

Większość kierowców nie używa nawet 100% mocy hamulców, a ten z rajdami wyskakuje. 

 

 

Opublikowano (edytowane)

To było tu klik. Ja jechałem od strony shella, zawinąłem i przydupiłem w yariskę, która stała tak jak aygo albo corolla. Któreś z tych dwóch miejsc, ale już nie pamiętam dokładnie. To było na przełomie 2016/17.

 

edit

 

a myślałem, że zdążę skleić.

Edytowane przez dannykay
Opublikowano
5 minut temu, galakty napisał(a):

No i to rozumiem, a nie bajki o łapaniu pobocza w kryzysowej sytuacji bo ma refleks Kubicy. 

Większość kierowców nie używa nawet 100% mocy hamulców, a ten z rajdami wyskakuje. 

To co, Klima też jest rajdowcem? ;)  Brniesz w ślepą uliczkę. 

 

@dannykay @Totek ale próbowaliście wyjść z sytuacji, zamiast nacisnąć hebel, zamknąć oczy i niech się dzieje co chce. 

 

Doprecyzuje.

Dośaiwdczenie nie jest gwarancją uniknięcia każdej sytuacji podbramkowej/kaboom (jak tu co niektórzy uważają) lecz zwiększenie szansy na uniknięcie/wyjście z niej bez większego szwanku. 

Opublikowano
3 minuty temu, galakty napisał(a):

No i to rozumiem, a nie bajki o łapaniu pobocza w kryzysowej sytuacji bo ma refleks Kubicy. 

Większość kierowców nie używa nawet 100% mocy hamulców, a ten z rajdami wyskakuje. 

 

 

Jakie rajdy? Przecież od początku mowa, że najlepiej nie dopuszczać do takich sytuacji, żeby do nich nie dopuścić trzeba jechać na tyle powoli by zahamować, albo przykładowo w ogóle nie wjeżdżać tam gdzie może być problem...sam u siebie w mieścinie zimą omijam kilka ulic które są mocno z górki bo wiem, że jeśli na dole jest lód to zaparkuję na domu który jest z drugiej strony skrzyżowania.

 

 

Wiadomo że i czasem doświadczenie zawiedzie, ale jednak pomaga w tym by nie dopuścić do sytuacji awaryjnej.

Opublikowano (edytowane)
54 minuty temu, dannykay napisał(a):

Wytłumaczcie mi tylko jak będziecie próbować łapać śnieg pod koła, kiedy np lecicie na jednej, wielkiej tafli lodu i samochód nie reaguje na nic? :E 

 

Jak przydupiłem alfą w JEDYNY samochód na parkingu w tym czasie, to leciałem może z 5km/h i nic nie mogłem zrobić. Prędkość była na tyle niska, że zdążyłem nawet wbić wsteczny i zakręcić kołami do tyłu a to i tak nic nie dało. Nie mówiąc o kręceniu fajerą, bo to też było bezcelowe. 

 

Dla niewtajemniczonych - wpadłem na parking tuż obok myjni bezdotykowej. Na kostce było dobre 2-3cm lodu i auto po prostu poleciało. Na nic nie reagowało.

 

Zgodzę się, że można było tego uniknąć mając więcej doświadczenia, ale tylko i wyłącznie nie wjeżdżając na ten parking. Jak na drodze wpadniesz na szklankę, to se możesz kręcić kierą, a auto może posłucha, może nie ;)

miałem taką samą sytuację jak wracałem ze świąt od dziadków - prosili mnie bym podjechał pod paczkomat do Dino, gdy tylko lewe przednie koło dotknęło kostki brukowej na zjeździe, już czułem, że to błąd - momentalnie poczułem jak straciłem trakcję, a po chwili zaczęła mi dupa uciekać. Jedyne co mogłem zrobić, to skontrować, przyhamować, a i tak konkretnie mnie obróciło. Szczęście w nieszczęściu, że jechałem naprawdę wolno, max 5-10km/h, bo bym pewno zarył w samo Dino :E 

Edytowane przez huudyy
  • Confused 1
Opublikowano
7 godzin temu, jarux napisał(a):

Nie rozumiesz ;) Ktoś kto ma doświadczenie będzie szukał wyjścia np. próba złapanie pod koła śniegu by zwiększyć przyczepność. Hamowanie silnikiem to nie jest jedyny sposób hamowania ;)

Hamowanie silnikiem na śliskim nie jest dobrym pomysłem. 

7 godzin temu, galakty napisał(a):

Bajki z mchu i paproci, mistrzowie kierownicy zza monitora. 

Jak nie masz kontroli to nie masz, ale jak masz choć minimalną kontrolę i masz ŚWIADOMOŚĆ, co można zrobić, to spokojnie idzie się uratować. Chociażby durne ślizganie się z górki na zablokowanych kołach. Kto choć trochę pomyśli, to puści ten hamulec i spróbuje nakierować auto na krawężnik / zaspę, czy w najgorszym razie najbliższe auto póki prędkość minimalna. 

  • Upvote 3

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • https://www.pepper.pl/promocje/monitor-oled-lg-ultragear-gx7-27-qhd-240hz-003ms-i-27gx704a-b-i-pelny-pivot-i-mozliwe-nawet-1657zl-w-opisie-1239657 
    • Wszystko powiedzą aby dopchać się do koryta i aby "rozliczyć" tych "złych" Może kiedyś ludzie się nauczą, że w PL jest więcej niż dwie opcje.
    • Teraz może być z tym słabo, ale poczekaj jak wyjdą nowe generacje szybsze o całe 10%, ale przypadkiem znacznie lepsze w tych Ajajach, to dopiero będzie NEXTGENOWY postęp.      PS. Trochę przesadziłeś chyba z tą stratą, ale, -38% nie wygląda normalnie. Nawet w te 33% które tam widać ciężko mi uwierzyć, ale 25% już by mnie nie dziwiło. Może coś tu zaburza pomiary przy MFG.
    • 125% jeszcze idzie przeżyć przy rozsądnych błędach, ale programowo można ograniczyć. W sumie muszę jeszcze raz przejrzeć monitory, bo wcześniej odrzucałem przez brak dobrego trybu srgb. Tylko 60hz nie ogarniał automat oraz sam czasem patrzę na 60hz to wrzuciłem obok 240hz z auto. Podano nawet konkretny rodzaj matrycy, więc możliwe że Samsung zezwolił im na sprzedaż, po latach od swoich implementacji.  Niby wspomina o CSOT SG3151B05-1 lub SG3151B05-3, gdzie dla Samsunga dodawane jest QD i zmieniają nazwę na CY-TY315BQ. W internecie wyskakują mi panele 1080p, ale AI wciska mi, że to numer wersji "szkła" i przez HVA pakują więcej pikseli, a że jest to werjsa custome to może nie być dostępne publicznie... Chyba nie może aż tak halucynować? A może jednak Ktoś musi wejść w menu serwisowe i potwierdzić teorię AI. Historia jest taka, że SG3151B05 to numer "szkła" na które mogą nanieść dowolną elektronikę, warstwy itd. Może AI coś wygrzebało spoza publicznych informacji lub zmyśla.  Edit. Przejrzę jutro oferty monitorów na HVA, bo ten po prostu znalazłem przypadkiem.
    • @Pawelek6 dla mnie ten pierwszy wyścig był jak f1 sprzed 20 lat. Wtedy żonglowało się ilością paliwa a dzisiaj użyciem bateryjki. Jak się przyjmie, że obecne auta mają po 500 KM z opcją chwilowego boosta do 1000 KM łatwiej to ogarnąć. Lepsze to niż Verstappen odjeżdżający na kilkadziesiąt sekund i robiący pita dla jaj albo Norris który przez 20 kółek jedzie za nim w 1 - 2 sekundach i nie jest w stanie go wyprzedzić. Do końca jeszcze nie wiemy czy to rozwiązanie jest dobre czy złe bo to dopiero pierwszy wyścig i jeden tor, ale chyba nie będzie takiej tragedii jakiej sam się spodziewałem.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...