Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
9 minut temu, Grexons napisał(a):

Nie pominąłem specjalnie, ale jak dla mnie oceniłeś ludzi mimo tego zdania.

Nie, nie oceniłem. Jest dokładnie tak jak napisałem. 

 

Dam Ci przykład pani psycholog (!), która nie dość, że dziecko od pierwszego roku jest na pełen możliwy wymiar godzin w żłobku, to jeszcze popołudniami zajmuje się nim opiekunka. Tak niektórzy  ludzie są popierd*leni na punkcie kariery.

6 minut temu, huudyy napisał(a):

przypomnij mi raz jeszcze, gdzie mieszkacie z żoną i w jakiej walucie zarabiacie? :E 

Co to zmienia? Jakby podjęła tę pracę, to zapewne mielibyśmy fajny domek. Więc coś kosztem czegoś. Sztuka wyboru. Kto nie ma wyboru, patrz cytat wyżej. 

Opublikowano

Czwarty dzień grypy i dopiero jakoś mogę funkcjonować, dużo pewnie też leki pomogły podane przed 48h od objawów. 

 

Ciekawie wyglądają statystyki snu z zegarka, nawet po grubych imprezach alkoholowych nie miałem tak niskich wyników... Pierwszego dnia 19/100, głęboki sen 0m, czuwanie 3h, REM praktycznie 0m, lekki sen 3h. Dziś już spałem w miarę OK, czuwanie 1h, głęboki 1h. 

Opublikowano
11 minut temu, marko napisał(a):

Dam Ci przykład pani psycholog (!), która nie dość, że dziecko od pierwszego roku jest na pełen możliwy wymiar godzin w żłobku, to jeszcze popołudniami zajmuje się nim opiekunka. Tak niektórzy  ludzie są popierd*leni na punkcie kariery.

 

sytuacje zyciowe, to nie tylko "kariera" . za bardzo to upraszczasz i generalizujesz. 

Opublikowano (edytowane)
21 minut temu, marko napisał(a):

Co to zmienia?

Średnia krajowa, mówi to panu coś, panie Paździoch?

 

15 minut temu, marko napisał(a):

Jak nie rozumiesz, co napisałem, to przykro mi... 

To Ty nie rozumiesz chyba, jak wygląda chyba struktura zarobków/kosztów życia w Polsce. Dla Ciebie i żony lepsza praca to ładniejszy domek i nowszy samochód, dla Polaków pracujących w Polsce to często kwestia czy się pojedzie na wakacje w lato czy nie, czy dziecko będzie miało nową kurtkę na zimę (czy przechodzi w starej), a może czy stomatolog nie sprawi, że rodzina straci płynność finansową.

 

 

9 minut temu, SuLac0 napisał(a):

sytuacje zyciowe, to nie tylko "kariera" . za bardzo to upraszczasz i generalizujesz. 

+1

Edytowane przez huudyy
Opublikowano

Ja również uważam, że to zbyt ostre. 

My planujemy żłobek dopiero, ale żona prawdopodobnie wróci tylko na 1/2 etatu, że odebrać młodą o 12/13. Natomiast absolutnie nie ganiłbym ludzi za to, że dziecko jest w żłobku 7-8 godzin. Znam przypadki, że dziecko nie chciało wracać wcześniej bo było wyrywane z grupy, która została dłużej. 

To nie jest takie oczywiste.

 

Zdecydowanie bardziej potępiam osoby, które oczekują, że dziecko po złobku/przedszkolu zajmie się sobą. 

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Ja również uważam, że to zbyt ostre. 

Zbyt ostre, zbyt głupie, bez pokory do życia. Inaczej mówiąc - małostkowe ciasne myślenie.

 

BTW.

Profesorowi Chrisowi antyterroryści wbili na chatę? Czy o czym on pisze na swoich socialach? :E 

 

Edytowane przez trepek
Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, huudyy napisał(a):

Średnia krajowa, mówi to panu coś, panie Paździoch?

Nowe mieszkanie u mnie kosztuje od 650tys. €. Zestaw to do średniej krajowej. 

Ja doskonale wiem, jak to działa w Polsce. Są ludzie co inaczej nie mogą, ale są ludzie, którzy inaczej nie chcą i tłumaczą sobie "przecież dziecko zadowolone!". A czy dziecko ma jakiś punkt odniesienia? Nie. Zna tylko takie życie.

 

Zostaję przy swoim. Mówicie o żłobku do 16:00. Czyli powrót do domu, potem się ogarnąć. Niech będzie 17:00. O której więc kładziecie dziecko spać? Bo ja tam nie widzę okienka czasowego, żeby dziecko miało czas zejść z "tempa dnia". 

Edytowane przez marko
Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, marko napisał(a):

Nowe mieszkanie u mnie kosztuje od 650tys. €. Zestaw to do średniej krajowej. 

 

Zostaję przy swoim. Mówicie o żłobku do 16:00. Czyli powrót do domu, potem się ogarnąć. Niech będzie 17:00. O której więc kładziecie dziecko spać? Bo ja tam nie widzę okienka czasowego, żeby dziecko miało czas zejść z "tempa dnia". 

Dochód dyspozytywny. Mówi Ci to coś?

Ile zostaje średnio zarabiającej rodzinie w DE vs PL?
Do tego życie jest tańsze w ogólności - masz to nawet na przykładzie auta w leasingu, o którym rozmawialiśmy. 

 

Nawet jeśli mieszkania/domy są droższe to możesz przeznaczyć większą część miesięcznego budżetu niż typowa polska rodzina. 

 

 

Moje jeszcze nie trafiło do żłobka nie ma nawet 7 miesięcy. :) 
A jak ktoś pracuje w fabryce na trójzmianówce to co mu powiesz? Zmień pracę, weź kredyt? Przestań być karierowiczem? :E 
 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Dochód dyspozytywny. Mówi Ci to coś?

Ile zostaje średnio zarabiającej rodzinie w DE vs PL?
Do tego życie jest tańsze w ogólności - masz to nawet na przykładzie auta w leasingu, o którym rozmawialiśmy. 

 

Nawet jeśli mieszkania/domy są droższe to możesz przeznaczyć większą część miesięcznego budżetu niż typowa polska rodzina. 

 

 

Moje jeszcze nie trafiło do żłobka nie ma nawet 7 miesięcy. :) 
A jak ktoś pracuje w fabryce na trójzmianówce to co mu powiesz? Zmień pracę, weź kredyt? :) 
 

Czy Wy czytacie co napisałem? Kto nie ma wyboru ten nie ma. Ale jak słyszę o kredytach na granicy, bo trzeba super fajną chałupę wybudować, bo taka średnia to nie może być, to co? Kto tutaj winny? takich karierowiczów będę krytykował. Bo uważam, że w wielu przypadkach jest to świadomy wybór, a nie przymus 

Edytowane przez marko
Opublikowano
Teraz, marko napisał(a):

Czy Wy czytacie co napisałem? Kto nie ma wyboru ten nie ma. Ale jak słyszę o kredytach na granicy, bo trzeba super fajną chałupę wybudować, bo taka średnia to nie może być, to co? Kto tutaj winny? 

Gdzie czytasz o tych kredytach na granicy? 

 

To co napisałeś na początku nijak się nei broni względem tego co piszesz teraz. :) 

Opublikowano

W którym zasadniczo tylko je i nocuje... Bo większość dnia ono poza domem, rodzice poza domem.

 

Z kredytej jak najbardziej się broni: jedni nie mogą zejść z etatu, bo rata ich zje, inni nie chcą, bo lepiej nadpłacać. To fakt. 

Opublikowano

O czym Ty mówisz. Jak były w żłobku wakacje, to młoda nie mogła się doczekać, kiedy będzie mogła wrócić do koleżanek. Lepiej się rozwija i widać to jak na dłoni, kiedy spotkają się z sąsiadką, która jest miesiąc starsza, a do mojej nie ma podjazdu (nie chodzi do żłobka, bo matce się pracować nie chce) . Gorzej mówi, jest mniej sprawna fizycznie i manualnie. Moja tańczy i śpiewa piosenki z pamięci, a tamta stoi i się patrzy spłoszona i sama nie umie jeść. 

Opublikowano
1 godzinę temu, jarux napisał(a):

Ja odstawiam młodego do żłobka gdzieś na 7:15-7:30

Ja często na samo otwarcie do przedszkola jeżdżę, na 6:30, bo u mnie dzieciaki potrafią sobie wstać o 5 rano, pobawią się, zjedzą i one chcą już do przedszkola. O 15 do domu, ale u mnie to jest 15-20 minut cała operacja. Do tego jak już inni pisali, widać, że im tam się podoba, rozwijają się i bawią z rówieśnikami. Mogliśmy ich nie puszczać w ogóle, albo na pół dnia, ale ja z kolei pracuję w domu i to też duży plus dla mnie jak w domu jest trochę ciszej i nikt nie wbiega do pokoju albo nie puka co chwilę do drzwi :D 

Opublikowano
12 minut temu, dannykay napisał(a):

O czym Ty mówisz. Jak były w żłobku wakacje, to młoda nie mogła się doczekać, kiedy będzie mogła wrócić do koleżanek. Lepiej się rozwija i widać to jak na dłoni, kiedy spotkają się z sąsiadką, która jest miesiąc starsza, a do mojej nie ma podjazdu (nie chodzi do żłobka, bo matce się pracować nie chce) . Gorzej mówi, jest mniej sprawna fizycznie i manualnie. Moja tańczy i śpiewa piosenki z pamięci, a tamta stoi i się patrzy spłoszona i sama nie umie jeść. 

Taaak. To prawda. Ale 8 godzin to jest za długo. I to powie Ci każda osoba, która zawodowo zajmuje się dziećmi w takim wieku. 

Opublikowano
Teraz, Katystopej napisał(a):

Ktoś jeszcze tego farmazona Chrisa ogląda? :E odkleił się jak cała reszta

Ja z sentymentu do momentu ABCar, wtedy poszedł unsub.

 

Tylko ja go oglądałem od czasów BMW Z3? Czy co on tam miał... Super filmy, eksperymenty, potem silnikowe laboratorium. Po co wam płukanka? Wystarczy nafta i to samo zrobi, nie wydawajcie kasy. Dzisiaj? Ooooo płukaneczka Luqui Moly taka fajna mmmm nafta fujka. 

 

Przeszedłem na AutoChallenge. 

Opublikowano
15 minut temu, galakty napisał(a):

Przeszedłem na AutoChallenge. 

Oglądam go od dawna, jeszcze od warsztatu w DE, świetny odcinek miał z silnikiem diesla chyba z Isuzu, później skrzynia po silniku służyła jak stół roboczy :E

 

Chris był fajny jak robił eksperymenty z silnikiem na stole, jak wlewał miód do turbiny (dej ku... miodu xD ) albo wsypywał mąkę, później już się skomercjalizował jak reszta.

Opublikowano
26 minut temu, marko napisał(a):

Taaak. To prawda. Ale 8 godzin to jest za długo. I to powie Ci każda osoba, która zawodowo zajmuje się dziećmi w takim wieku. 

E tam, moja pracuje w żłobie i rodzice sami pytają czy można zostawić na weekend albo na noc, bo w Warszawie już są żłobki nocne i weekendowe. Otwiera o 6:30 a już samochody stoją przed pracą. Odbiór dziecka ok 17:00 to norma. Generalnie sam się zastanawiam po co mieć dzieci. W takim układzie jest ono rozwalone psychicznie od najmłodszych lat. Najgorzej jest po weekendzie jak faktycznie spędzi z rodzicami 2 dni i potem musi przestawić się na chów masowy Polaka zwyczajnego w żlobku. Ogólnie temat rzeka, ale sami sobie zgotowaliśmy ten los.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...