Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, Katystopej napisał(a):

Ja mam 38 lat i dalej cyca lubię, co Ty gadasz że za długo 8:E

Bo to zależy w jakim charakterze tego cyca :D 

 

  

47 minut temu, Derdi napisał(a):

Zachowaj chamskie teksty dla siebie.
Wodolejstwo z laba będziecie wspominać, jakby to był skarb... Jesteście niereformowalni

tak, bo kiedyś to było a teraz to nima.

Edytowane przez Arczevski
Opublikowano (edytowane)
52 minuty temu, dannykay napisał(a):

Kurna, coś długo z tym cycem szczerze mówiąc :D Moja miała koło roku, gdy totalnie odstawiliśmy.

O Panie, mój skończył ciągnąć jak miał 2,5 i to tylko dlatego, że Żona do szpitala trafiła :E ale to i tak nie rekord, bo Żona ciągnęła do 4 roku życia :hahaha: wiadomo, to już nie było takie samo ciągnięcie jak wcześniej ale mimo wszystko ;) Ja też dosyć długo ciągnąłem ale teraz to nie pamiętam jak długo ale też coś koło 3 lat.

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano
6 godzin temu, larry.bigl napisał(a):

Każdy dzieciak jest inny i to że u kogoś coś zadziałało to tylko się cieszyć bo to nie jest żadnym gwarantem powodzenia z innym dzieckiem.

 

Tu masz rację... u mnie 3 synów i na każdego coś innego działało. Najmłodszy przykładowo mając około 2 lat sam z siebie usypiał tylko na podłodze pod łóżkiem, z nogami na łóżku a głową na podłodze czy jeszcze w innych dziwnych pozycjach :E 

  • Haha 3
Opublikowano (edytowane)

Od siebie dodam tyle, że jeśli planujecie drugie to idźcie za ciosem, rok-półtora po pierwszym i spokój, bo później może być tak jak u mnie. Przeczekaliśmy chyba 5 lat, a później się okazało, że u mnie są problemy - niska ruchliwość plemników. Nie udało się tego poprawić, zostaliśmy z jednym bąblem. Szlag chciał nas trafić, bo ani nie jestem otyły, ani nie choruje na nic, żadnych leków na stałe, nie palę, a widzi się czasem patolę która idzie z piwskiem i cygaretem a obok nich 6 dzieci naruchana dla kasy z 500+

Edytowane przez Katystopej
  • Sad 1
Opublikowano
11 minut temu, Katystopej napisał(a):

Od siebie dodam tyle, że jeśli planujecie drugie to idźcie za ciosem, rok-półtora po pierwszym i spokój, bo później może być tak jak u mnie. Przeczekaliśmy chyba 5 lat, a później się okazało, że u mnie są problemy - niska ruchliwość plemników. Nie udało się tego poprawić, zostaliśmy z jednym bąblem. Szlag chciał nas trafić, bo ani nie jestem otyły, ani nie choruje na nic, żadnych leków na stałe, nie palę, a widzi się czasem patolę która idzie z piwskiem i cygaretem a obok nich 6 dzieci naruchana dla kasy z 500+

Mój kuzyn opowiadał mi, że po 2 latach starań się w zasadzie poddali i chcieli zaczać leczenie (a byli cholernie młodzi - jakieś 25-27 lat), ale przyszedł sylwester i na.ebali się tak, że jego żona się zrzygała w taksówce. I wtedy im pykło :E 

 

 

 

  • Haha 2
Opublikowano

Oj tam, trzeciego sobie zrobiłem na 40 i jest git :faja:

14 minut temu, Katystopej napisał(a):

Od siebie dodam tyle, że jeśli planujecie drugie to idźcie za ciosem, rok-półtora po pierwszym i spokój, bo później może być tak jak u mnie. Przeczekaliśmy chyba 5 lat (..)

My też czekaliśmy po 1, bo zawsze nie była pora...no i tym sposobem mamy 19, 9 i 6 latków :E 

Opublikowano
2 minuty temu, Krzysiak napisał(a):

Oj tam, trzeciego sobie zrobiłem na 40 i jest git :faja:

Czyli nie jest dla mnie za późno XD jeszcze namowie żonę i można działać. 

 

3 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Mój kuzyn opowiadał mi, że po 2 latach starań się w zasadzie poddali i chcieli zaczać leczenie (a byli cholernie młodzi - jakieś 25-27 lat), ale przyszedł sylwester i na.ebali się tak, że jego żona się zrzygała w taksówce. I wtedy im pykło :E 

 

 

 

Może to w tym najebaniu się jest metoda? 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Ja i przed dziećmi się nie wysypiałem ;) Jak to się mówi, wyśpię się po śmierci. Poza tym, czy ja gdziekolwiek napisałem, że cokolwiek planowałem? :E U mnie był spontan :E

Edytowane przez lesiu155
  • Like 1
Opublikowano
Godzinę temu, marko napisał(a):

Nie wiem ile masz lat, ale IMO 30-tka, to taka górna granica na dziecko. Potem to i biologia kobiety się odzywa, i brak sił i ochoty przy 40-tce, gdy dziecko potrzebuje "akcji"

Zależy od człowieka. Jestem mocno aktywny, i nie czuję żadnego spadku energii i sił, zdrowa dieta od 6-7 lat. “Peak” mężczyzny pod względem siły i energii to 30-33 lat, ja osobiście czuję się 10 lat młodszy, i czuje więcej energii niż miałem 20-24 lata. Biologia kobiety to właśnie tutaj najmniejszy problem, partnerka 10 lat młodsza, dlatego studia oraz kariera ważniejsza obecnie ;) 

Opublikowano
21 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Nie wiem, nam wyszło szybko - przy drugiej próbie, na trzeźwo. A oboje jesteśmy grubo po 30. Wszystko zależy od genetycznej loterii.  

Mów mi snajper :red: za pierwszym :E

A no i znam z otoczenia przypadek, że para walczyła 3 lata i nic. Postanowili adoptować dziecko. 3 miesiące po tym, gdy dziewczynka się do nich wprowadziła, okazało się, że kobieta jest w ciąży. Psycha puściła i bęc.

  • Like 3
Opublikowano

Nam też się udało za pierwszym podejściem, ja 36, żona 31 wtedy. Miałem prezent na urodziny bo wtedy zrobiła test 😁

 

Ale na to nie ma reguły, młodsi znajomi 5 lat walczyli, już mieli się decydować na in vitro i się im udało w końcu. 

Opublikowano
48 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Nie wiem, nam wyszło szybko - przy drugiej próbie, na trzeźwo. A oboje jesteśmy grubo po 30. Wszystko zależy od genetycznej loterii.  

U nas przy każdym było "no to co? robimy? robimy!" i cyk po strzale max dwóch ciąża :E 

Dwóch z tej racji, że mogło być za pierwszym ale zawsze była zaraz poprawka dla pewności 8:E 

  • Haha 2
Opublikowano (edytowane)
31 minut temu, Kowal_ napisał(a):

Ale na to nie ma reguły, młodsi znajomi 5 lat walczyli, już mieli się decydować na in vitro i się im udało w końcu. 

Ja znam niestety taka historię ale bez happy endu - starali się też z 5 lat, na invitro na ostatnim strzale wyszło, że jest w ciąży ale dziecko z wadą genetyczną :/

 

I potem tylko pytanie, co dalej? 

Edytowane przez huudyy
  • Sad 4
Opublikowano
2 godziny temu, Katystopej napisał(a):

Właśnie tego się już obawiam, dzieciaka w okolicach 40.

Ja mam 38 :E Dopiero rok temu z żoną, po 7 latach starań, udało się nam zdiagnozować, że problemem była immunologia. Na szczęście dzisiejsza medycyna pozwala to obejść.

Także różnie w życiu jest. Jedni chcą i odbijają się od ściany, drugim się "przypadkowo uleje" i ciach.

  • Upvote 1
Opublikowano
1 godzinę temu, huudyy napisał(a):

Ja znam niestety taka historię ale bez happy endu - starali się też z 5 lat, na invitro na ostatnim strzale wyszło, że jest w ciąży ale dziecko z wadą genetyczną :/

 

I potem tylko pytanie, co dalej? 

Luty 2014, pojechałem po Volvo V40 do kompla z forum v40 pod Częstochowę, sprzedawał bo dziecko w drodze i kupił V70, za dwa tygodnie miało być rozwiązanie ciąży, przebiegała perfekcyjnie, 4 dni przed terminem jego żona poroniła... 3 lata wychodzili z tego psychicznie zanim zdecydowali się na kolejne.

  • Sad 5
Opublikowano (edytowane)
W dniu 26.02.2025 o 19:02, trepek napisał(a):

Ja mam 38 :E Dopiero rok temu z żoną, po 7 latach starań, udało się nam zdiagnozować, że problemem była immunologia. Na szczęście dzisiejsza medycyna pozwala to obejść.

Także różnie w życiu jest. Jedni chcą i odbijają się od ściany, drugim się "przypadkowo uleje" i ciach.

Ja też tyle mam, żona trochę młodsza :)

 

My się późno poznaliśmy i w sumie chcieliśmy najpierw dom skończyć, a żona miała sobie mida w IT zrobić. No, ale pospieszyliśmy się o jakieś 3 miesiące, więc kładziemy już na to lagę. Jedynie dom skończony u auto braliśmy już z myślą o dziecku (drzwi z tyłu otwierane na 90 stopni :E ). 
 

 

Trzymam kciuki za Was :) ..

Edytowane przez GordonLameman
  • Upvote 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
    • co do tego nowego trailera, czy tylko ja odnoszę wrażenie, że te bronie jakoś nienaturalnie zajmują niemal połowę ekranu? Czy to tylko taki zabieg pod trailer? takie ich wyeksponowanie jak prężenia bicepsa? 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...