Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak czy inaczej więcej z tym zachodu niż korzyści.

Rozumiem przy wielodniowych, czy jak się trzepie 300km ale jednodniowe w granicach 100km to zawracanie głowy ze smarowaniem po drodze.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Nic nowego, już z naście lat temu miałem okazję wypróbować automat i była kupa, taka sama jak opowiada od 7:20, czyli zbyt szybko wrzuca twarde.

Mogą tam wsadzać coś co szumnie nazywają SI ale jak faktycznie się nie będzie uczyć stylu jazdy, to nie będzie wygodnie. Inny problem, że raz się jeździ tak, raz śmak, zależy od dnia, humoru, potrzeb i to automat też musiałby umieć wyczuć, co bez pomiaru nacisku na pedały raczej się nie uda.

 

Jedyny plus, to brak potrzeby ładowania i w zasadzie na tym mogliby skończyć.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)
W dniu 14.05.2026 o 18:46, Vulc napisał(a):

Sam używam spinek wielokrotnego użytku KMC, tyle że 11s. Z tego co widzę, KMC nie robi spinek 12s tego typu, robi je przykładowo firma Connex, ale to już w zasadzie cena nowego łańcucha. Spinek jednorazowych można używać ponownie po rozpięciu i sporo osób to praktykuje, ale czy zwiększa się przez to ryzyko rozpięcia się łańcucha? Raczej na pewno. Sam trzymam się zasady, że jak producent mówi "jednorazowa", to w przypadku elementu, którego awaria może się skończyć spotkaniem mojej twarzy z asfaltem, respektuję ten zapis. 

Też używam spinek wielorazowych do 11 rzędowego łańcucha KMC. Kosztowała mnie taka spinka około 25 zł a to zdecydowanie taniej niż wizyta u dentysty lub zniszczony rower. Z tego co wiem producent zaleca by użyć jej od 3 do maksymalnie 5 razy a jak to wygląda w twoim przypadku? 

Edytowane przez lokiju
Opublikowano

Używam nie więcej niż pięć razy, o ile test łańcucha po założeniu pokazuje, że spinka nadal trzyma. Jak spinka po ściśnięciu się trochę rozpina lub bardzo łatwo się zapina, bez potrzeby szarpnięcia łańcuchem, idzie do wymiany. 

Opublikowano (edytowane)

Jeszcze jedna rzecz dotycząca łańcucha. Mimo dwukrotnego szejkowania i wcześniejszego czyszczeniu go na samym rowerze nie jestem wstanie pozbyć się do końca fabrycznego smaru. Wcześniej po kontakcie z woskiem robiła się czarna maź a teraz robi się taka jasno brązowa. Ja już się poddaję i tak to zostawiam bo ile można nad tym siedzieć. Próbowałem szorować szczotkami i pędzelkiem a do tego dwa razy łańcuch był szejkowany i dalej nie jest tak jak być powinno. 

Edytowane przez lokiju
Opublikowano (edytowane)
16 godzin temu, lokiju napisał(a):

Jeszcze jedna rzecz dotycząca łańcucha. Mimo dwukrotnego szejkowania i wcześniejszego czyszczeniu go na samym rowerze nie jestem wstanie pozbyć się do końca fabrycznego smaru. Wcześniej po kontakcie z woskiem robiła się czarna maź a teraz robi się taka jasno brązowa. Ja już się poddaję i tak to zostawiam bo ile można nad tym siedzieć. Próbowałem szorować szczotkami i pędzelkiem a do tego dwa razy łańcuch był szejkowany i dalej nie jest tak jak być powinno. 

Ciężko wypłukać smar między rolkami a pinami . W rowerze Liv żony zostawiłem łańcuch po szejku na 2h w słoju z benzyną , kolejny szejk i fabryczny smar zniknął. Więcej zabawy miałem z fabrycznym od Meridy. Najlepiej to zostawić po takim szejku na całą noc i niech się moczy , można też szejkować drugi raz w świeżej benie ale tam nie ma takich kosmicznych ilości smaru. 

po 3 nałożeniu wosku będziesz już miał legitną warstwę wszędzie. Ostatnio bike 7 wytrzymuje na moim mtb ok 180km lasami, gravel żony ok 250-300km

Edytowane przez PepePanDziobak

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...