Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć

 

Z racji tego ze takiego tematu nie widzę (chyba że jest ale zapomniany, gdzieś zakopany w innych tematach), postanowilem w pewnym sensie, jeśli sie uda zapoczatkowac dyskusje, bo nie ma co sie oszukiwac, jest tych wypadkow mnostwo, chodziarz by ten : Wypadek na Hulajnodze, na ten temat, jak wy uważacie, potrzebne sa jeszcze ostrzejsze przepisy, albo może calkowita ich delegalizacja ?  

 

chcialbym aby wypowiadać się w miare normalnie, bo tu nie chodzi o polityke, czy jakies inne sprawy, tylko zycie ludzkie, zycie dzieci bo one sa w wiekszości uzytkownikami tych hulajnóg

Opublikowano (edytowane)

Przepisy nic nie dadzą, skoro wiele z tych przypadków to dzieciaki, które robią sobie co chcą na hulajnogach kupionych przez rodziców. U nas w okolicy np. pojawiło się dwóch gówniarzy, którzy jeżdżą +40 km po ścieżkach rowerowych/chodnikach/ulicach (nie wiem, co to za modele hulajnóg), trąbią na ludzi, drą się na nich dla zabawy. To tylko kwestia czasu, jak im ktoś wpie...li albo sami się okaleczą czy zabiją. 

Edytowane przez Áltair
Opublikowano

A kaski to gdzie? Wystarczy wprowadzić przepis gdzie za brak kasku będzie 500 albo 1000zł i liczba ofiar na hulajnogach się zmniejszy. Ludzka czaszka nie jest przystosowana do tego aby z prędkości 30-40km przywalić w beton.

Opublikowano
Godzinę temu, trepek napisał(a):

A kaski to gdzie? Wystarczy wprowadzić przepis gdzie za brak kasku będzie 500 albo 1000zł i liczba ofiar na hulajnogach się zmniejszy. Ludzka czaszka nie jest przystosowana do tego aby z prędkości 30-40km przywalić w beton.

Wczoraj byłem zaskoczony widokiem dwóch mężczyzn jadących na hulajnogach (każdy na swojej a nie we dwójkę na jednej) i każdy z nich miał założony kask full face.

Opublikowano
27 minut temu, Camis napisał(a):

A kto to ma egzekwować jak na teraz brakuje kilkudziesięciu tysięcy wakatów w policji?. 

Jest na to proste rozwiązanie. 

Przekształcenie w 2 lata Straży Miejskich w jednostki Policji.

 

1. Roczny kurs doszkalający dla każdej osoby funkcjonariuszującej (:E :E :E) w SM

2. Integracja zadań SM z Policją w przepisach prawa

3. Przegląd przydatności sprzętu i nieruchomości - wszystko przechodzi na własnosć Policji. Finansowanie z bdużetu państwa, a nie samorządu.

 

To jest co najmniej 10k dodatkowych osób :) 

Opublikowano
53 minuty temu, Arctor napisał(a):

Wczoraj byłem zaskoczony widokiem dwóch mężczyzn jadących na hulajnogach (każdy na swojej a nie we dwójkę na jednej) i każdy z nich miał założony kask full face.

Ja widuję takich coraz więcej, ale w wielu przypadkach konsekwencją jest nieprzestrzeganie innych przepisów. Niektórzy chyba myślą że jak mają kask, to już mogą na hulajce zapierniczać po chodnikach ile się da.

Opublikowano
11 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Finansowanie z bdużetu państwa, a nie samorządu.

 

patrzac na to co sie dzieje, podejrzewam, ze ta formacja sama by sie mogla finansowac ;) ogolnie imo brakuje przepisu, ze w miastach np >5k obowiazkem jest utworzenie SM. 

Opublikowano

Kiedyś miasta tworzyły SM, bo ta mogła fotoradary stawiać i były dodatkowe wpływy do budżetu :D

 

Ale w temacie hulajek, to powiem wam,, że u mnie jest dramat. W zasadzie nie tylko hulajnóg, ale też rowerów zwykłych i wspomaganych i tych pseudomotorów.  Akurat mieszkam w takim miejscu gdzie jest duża ulica (po 3 pasy w każdą stronę) a przy niej szerokie chodniki i po tej 21 gdy pieszych jest mniej wszyscy tam strasznie zapierdzielają. I zwykli dostawcy z plecakami kolorowymi, i zwykli ludzie, niektórzy na swoich sprzętach, niektórzy na wypożyczonych. Czasem widuję i osoby jadące we 2 na hulajce, czasem nawet takie wskazujące, że coś sobie wcześniej chlustneły, a może w innej formie się wspomagały. Ze 2 razy miałem sytuację, na centymetry, że na twarzy poczułem pęd roweru: raz wyszedłem zza rogu na główny chodnik prawie pod pędzący rower (oczywiście nie mogliśmy się widzieć nawzajem, ale tak zasuwał, że gdybym szedł sekundę wcześniej to byłby dzwon). Drugi raz zobaczyłem, że ktoś zostawił puszkę po browarze przy ławeczce - podniosłem, zrobiłem zwrot bo po drugiej stronie był kosz na śmieci i mało co znowu nie wlazłem pod omijającą mnie hulajkę. Powiem wam, że prawie dorobiłem się PTSD i teraz jak wieczorem chcę przejść na drugą stronę chodnika np do żabki to się najpierw zatrzymuje i patrze przez ramię czy coś nie jedzie. A na dźwięk dzwonka rozglądam w panice czy aby nie na mnie coś jedzie.

Opublikowano (edytowane)

porobić spowalniacze na chodnikach i drogach rowerowych i ustawić prywatną karetkę biznes sam się będzie kręcił :D

Już to widzę jak zapierdzielający 40/h trafia na spowalniacz i zębami orze chodnik...

Edytowane przez Norrberrto
Opublikowano
20 godzin temu, 209458 napisał(a):

Kiedyś miasta tworzyły SM, bo ta mogła fotoradary stawiać i były dodatkowe wpływy do budżetu :D

 

Ale w temacie hulajek, to powiem wam,, że u mnie jest dramat. W zasadzie nie tylko hulajnóg, ale też rowerów zwykłych i wspomaganych i tych pseudomotorów.  Akurat mieszkam w takim miejscu gdzie jest duża ulica (po 3 pasy w każdą stronę) a przy niej szerokie chodniki i po tej 21 gdy pieszych jest mniej wszyscy tam strasznie zapierdzielają. I zwykli dostawcy z plecakami kolorowymi, i zwykli ludzie, niektórzy na swoich sprzętach, niektórzy na wypożyczonych. Czasem widuję i osoby jadące we 2 na hulajce, czasem nawet takie wskazujące, że coś sobie wcześniej chlustneły, a może w innej formie się wspomagały. Ze 2 razy miałem sytuację, na centymetry, że na twarzy poczułem pęd roweru: raz wyszedłem zza rogu na główny chodnik prawie pod pędzący rower (oczywiście nie mogliśmy się widzieć nawzajem, ale tak zasuwał, że gdybym szedł sekundę wcześniej to byłby dzwon). Drugi raz zobaczyłem, że ktoś zostawił puszkę po browarze przy ławeczce - podniosłem, zrobiłem zwrot bo po drugiej stronie był kosz na śmieci i mało co znowu nie wlazłem pod omijającą mnie hulajkę. Powiem wam, że prawie dorobiłem się PTSD i teraz jak wieczorem chcę przejść na drugą stronę chodnika np do żabki to się najpierw zatrzymuje i patrze przez ramię czy coś nie jedzie. A na dźwięk dzwonka rozglądam w panice czy aby nie na mnie coś jedzie.

Ja chcę na moim rowerze zamontować wideorejestrator i klakson, który reklamowany jest jako głośniejszy niż samochodowy (wątpię, ale było by miło). Ja narzekam i na "pedalarzy" i na pieszych. W Bydgoszczy na trasach, które "zaliczam" regularnie są dwa miejsca z jednokierunkowymi drogami dla rowerów. Regularnie tam jeżdżą pod prąd ludzie na rowerach/hulajnogach elektrycznych/motorowerach. Piesi za to często traktują drogę dla rowerów jako zwykły chodnik. Przedwczoraj jechałem sobie drogą dla rowerów, na chodniku w tym samym kierunku szła przede mną staruszka. Nagle postanowiła bez oglądania się wejść na drogę dla rowerów żeby iść na skróty po trawniku między garażami. Jechałem ze spokojną prędkością i palce ciągle na dźwigni hamulca więc byłem w stanie zatrzymać się w miejscu.

Opublikowano
W dniu 3.07.2025 o 10:33, Arctor napisał(a):

Wczoraj byłem zaskoczony widokiem dwóch mężczyzn jadących na hulajnogach (każdy na swojej a nie we dwójkę na jednej) i każdy z nich miał założony kask full face.

I jeszcze dopisz, że jechali 20km/h...:rotfl2:

4 godziny temu, Arctor napisał(a):

Ja chcę na moim rowerze zamontować wideorejestrator i klakson, który reklamowany jest jako głośniejszy niż samochodowy (wątpię, ale było by miło). Ja narzekam i na "pedalarzy" i na pieszych. W Bydgoszczy na trasach, które "zaliczam" regularnie są dwa miejsca z jednokierunkowymi drogami dla rowerów. Regularnie tam jeżdżą pod prąd ludzie na rowerach/hulajnogach elektrycznych/motorowerach. Piesi za to często traktują drogę dla rowerów jako zwykły chodnik. Przedwczoraj jechałem sobie drogą dla rowerów, na chodniku w tym samym kierunku szła przede mną staruszka. Nagle postanowiła bez oglądania się wejść na drogę dla rowerów żeby iść na skróty po trawniku między garażami. Jechałem ze spokojną prędkością i palce ciągle na dźwigni hamulca więc byłem w stanie zatrzymać się w miejscu.

Nie narzekaj, bo zlikwidują ścieżkę dla rowerów jak u mnie. Kiedyś było podzielone, jedna dla rowerzystów a druga połówka dla pieszych, kilka lat temu zmienili i zmieszali na ciąg pieszo-rowerowy, w tym roku zlikwidowali ścieżkę dla rowerów zmieniając całość na chodnik dla pieszych. Kolejny przykład urzędniczej kreatywności i głupoty by wykazać, że nie na darmo tyle urzędników siedzi w ratuszu.

Opublikowano
W dniu 2.07.2025 o 15:30, T-Srcipt-36 napisał(a):

potrzebne sa jeszcze ostrzejsze przepisy, albo może calkowita ich delegalizacja ?

Potrzeba egzekwowania tego co jest.
Przepisy nie są złe, tylko nikt ich kompletnie nie kontroluje, więc ludzie jeżdżą na czym chcą i jak chcą.

 

W dniu 3.07.2025 o 09:10, trepek napisał(a):

A kaski to gdzie? Wystarczy wprowadzić przepis gdzie za brak kasku będzie 500 albo 1000zł i liczba ofiar na hulajnogach się zmniejszy. Ludzka czaszka nie jest przystosowana do tego aby z prędkości 30-40km przywalić w beton.

W dniu 3.07.2025 o 09:38, trepek napisał(a):

A kara za złamanie jest? I czy ta kara jest bezwzględnie egzekwowana? Przepis sam w sobie nic nie da, tylko nieuchronność kary jest wartością samą w sobie.

Nie ma jak samemu przekreślić pomysł ;)

 

A bardziej serio, to zarówno czaszka (+/-, choć bardziej - ) jak i standardowe kaski rowerowe są przystosowane do prędkości około 20km/h i nie wynika to z prędkości poruszania się, a jaką prędkość (pionową) osiąga głowa przy upadku. Ta prędkość się nie zmienia, czy stoisz, czy jedziesz 50km/h, bo wynika tylko z wysokości na której znajduje się głowa i grawitacji.

 

Co się zmienia z prędkością jazdy, to siły skrętne powstające podczas tarcia o podłoże.
Tutaj kask z jednej strony zwiększa dźwignię, więc siła będzie większa, z drugiej ma dać poślizg o podłoże zmniejszając tarcie i skręt. Lepsze kaski z mips lub podobnymi systemami dodatkowo redukują siły skrętne.

Kask jednak nie eliminuje możliwości skręcenia karku, kręgosłupa, połamania kończyn, żeber, i innych obrażeń wewnętrznych, więc przy takich prędkościach i tak można się spodziewać poważnych uszkodzeń ciała.

 

Na kark mogą pomóc systemy podobne do hans-a, choć nie wiem na ile są stosowane w motocyklach czy rowerowych DH, bo ograniczają możliwość skrętu głowy co utrudnia rozglądanie się podczas jazdy.

Na inne odpowiednie stroje, zbroje i z tego co widzę, to ludzie poważniej traktujący szybsza jazdę na hulajnogach czy monocyklach ubierają się podobnie jak na motocykle.

 

Odnośnie prawa, to jestem przeciwko obowiązkowi kasków, czy idąc dalej kombinezonom.
Jak ktoś świadomie przekracza normy hulajnóg, to jego sprawa czy się rozwali czy nie. Normatywne pojazdy nie stanowią takiego zagrożenia, więc celowość jest wątpliwa. Lepiej edukować i dać ludziom wybór.

Opublikowano
15 minut temu, Bono_UG napisał(a):

Potrzeba egzekwowania tego co jest.
Przepisy nie są złe, tylko nikt ich kompletnie nie kontroluje, więc ludzie jeżdżą na czym chcą i jak chcą.

 

Nie ma jak samemu przekreślić pomysł ;)

 

A bardziej serio, to zarówno czaszka (+/-, choć bardziej - ) jak i standardowe kaski rowerowe są przystosowane do prędkości około 20km/h i nie wynika to z prędkości poruszania się, a jaką prędkość (pionową) osiąga głowa przy upadku. Ta prędkość się nie zmienia, czy stoisz, czy jedziesz 50km/h, bo wynika tylko z wysokości na której znajduje się głowa i grawitacji.

 

Co się zmienia z prędkością jazdy, to siły skrętne powstające podczas tarcia o podłoże.
Tutaj kask z jednej strony zwiększa dźwignię, więc siła będzie większa, z drugiej ma dać poślizg o podłoże zmniejszając tarcie i skręt. Lepsze kaski z mips lub podobnymi systemami dodatkowo redukują siły skrętne.

Kask jednak nie eliminuje możliwości skręcenia karku, kręgosłupa, połamania kończyn, żeber, i innych obrażeń wewnętrznych, więc przy takich prędkościach i tak można się spodziewać poważnych uszkodzeń ciała.

 

Na kark mogą pomóc systemy podobne do hans-a, choć nie wiem na ile są stosowane w motocyklach czy rowerowych DH, bo ograniczają możliwość skrętu głowy co utrudnia rozglądanie się podczas jazdy.

Na inne odpowiednie stroje, zbroje i z tego co widzę, to ludzie poważniej traktujący szybsza jazdę na hulajnogach czy monocyklach ubierają się podobnie jak na motocykle.

 

Odnośnie prawa, to jestem przeciwko obowiązkowi kasków, czy idąc dalej kombinezonom.
Jak ktoś świadomie przekracza normy hulajnóg, to jego sprawa czy się rozwali czy nie. Normatywne pojazdy nie stanowią takiego zagrożenia, więc celowość jest wątpliwa. Lepiej edukować i dać ludziom wybór.

doroslym tak, ale nie dzieciakom, przez takigo dzieciaka, ktorego rodzic ma w dupie, nie jeden kierowca juz stracił prawo jazdy, albo ma spierdzielone zycie psychiczne 

Opublikowano (edytowane)
22 minuty temu, Bono_UG napisał(a):

Odnośnie prawa, to jestem przeciwko obowiązkowi kasków, czy idąc dalej kombinezonom.

Odpowiem na to inaczej - moja znajoma pracuje jako lekarz na ostrym dyżurze, a to co opowiadała czy pokazywała na zdjęciach sprawiło, że:

a) nigdy nie wejdę na hulajnogę elektryczną (a przynajmniej na taką odblokowaną, co jedzie powyżej 25km/h)

b) nigdy nie wejdę na hulajnogę bez kasku.

 

Wyrwane/wybite zęby, zdarta do kości skóra z twarzy, dłoni, łokci, kolan. Złamania otwarte i zamknięte, wybite barki, palce, nadgarstki, połamane oczodoły czy kości czaszki. A to wszystko przez ostatni rok pracy :E 
Najsmutniejsza była dla mnie historia bardzo młodej, 18 letniej dziewczyny, która przez swoją głupotę i brak zabezpieczeń, nie dosyć że uszkodziła sobie dosłownie pół twarzy (oszpecenie do końca życia) to jeszcze dobre kilka miesięcy musiała jeść przez rurkę. Nie wytrzymała psychicznie i po próbie skończyła w Tworkach

 

 

edit: zanim ktoś mi napisze, że jestem panikarz - nie mam problemu z lataniem na rowerze czy motocyklu (sam miałem kilka), ale po coś jednak te zabezpieczenia człowiek wymyślił. W przypadku hulajnogi jest ten problem, że w sytuacji podbramkowej zwykle jest już za późno na reakcję...

Edytowane przez huudyy
Opublikowano
3 minuty temu, huudyy napisał(a):

ja to opowiem inaczej - moja znajoma pracuje jako anestezjolog na ostrym dyżurze, to co opowiadała czy pokazywała na zdjęciach sprawiło, że:

a) nigdy nie wejdę na hulajnogę elektryczną (a przynajmniej na taką odblokowaną, co jedzie powyżej 25km/h)

b) nigdy nie wejdę na hulajnogę bez kasku.

 

Wyrwane/wybite zęby, zdarta do kości skóra z twarzy, dłoni, łokci, kolan. Złamania otwarte i zamknięte, wybite barki, połamane oczodoły czy kości czaszki. A to wszystko przez ostatni rok pracy :
Najsmutniejsza była dla mnie historia bardzo młodej, 18 letniej dziewczyny, która przez swoją głupotę i brak zabezpieczeń, nie dosyć że uszkodziła sobie dosłownie pół twarzy (oszpecenie do końca życia) to jeszcze dobre kilka miesięcy musiała jeść przez rurkę. Nie wytrzymała psychicznie i po próbie skończyła w Tworkach

szkoda dziewczyny, ale to jest niestety glupota ludzka, kurcze czemu ludzie tak nisko cenia swoje zycie ...

Opublikowano
2 minuty temu, T-Srcipt-36 napisał(a):

doroslym tak, ale nie dzieciakom, przez takigo dzieciaka, ktorego rodzic ma w dupie, nie jeden kierowca juz stracił prawo jazdy, albo ma spierdzielone zycie psychiczne

Jeżeli stracił prawko, to znaczy że był winny wypadkowi - no jakoś ciężko mi przychodzi mi go żałować.
Odnośnie psychiki, to nie ma znaczenia czy był kask, czy go nie było, tak czy inaczej będzie wypadek. Kask nie daje gwarancji braku obrażeń, nie daje gwarancji przeżycia.

3 minuty temu, T-Srcipt-36 napisał(a):

kurcze czemu ludzie tak nisko cenia swoje zycie ...

Mnie bardziej martwi, czemu tak nisko cenią cudze życie.

Ich życie ich sprawa co z nim robią ale jeżeli zaczynają bawić się cudzym, to jest już problem.

4 minuty temu, huudyy napisał(a):

Wyrwane/wybite zęby, zdarta do kości skóra z twarzy, dłoni, łokci, kolan. Złamania otwarte i zamknięte, wybite barki, połamane oczodoły czy kości czaszki.

Standardowy kask nie osłania twarzy, szczęki, wiec tak samo możesz się pokiereszować, wybić zęby, czy złamać szczękę.
Na uszkodzenia kończyn kompletnie nic nie daje.

 

Proponuję jednak trochę spokojniejsze podejście do sprawy, bo strach jest złym doradcą, a niestety jeżeli temat schodzi na kaski, to praktycznie zawsze argumenty są oparte na strachu. Nie tędy droga.

Opublikowano
1 minutę temu, Bono_UG napisał(a):

Jeżeli stracił prawko, to znaczy że był winny wypadkowi - no jakoś ciężko mi przychodzi mi go żałować.
Odnośnie psychiki, to nie ma znaczenia czy był kask, czy go nie było, tak czy inaczej będzie wypadek. Kask nie daje gwarancji braku obrażeń, nie daje gwarancji przeżycia.

Mnie bardziej martwi, czemu tak nisko cenią cudze życie.

Ich życie ich sprawa co z nim robią ale jeżeli zaczynają bawić się cudzym, to jest już problem.

Standardowy kask nie osłania twarzy, szczęki, wiec tak samo możesz się pokiereszować, wybić zęby, czy złamać szczękę.
Na uszkodzenia kończyn kompletnie nic nie daje.

 

Proponuję jednak trochę spokojniejsze podejście do sprawy, bo strach jest złym doradcą, a niestety jeżeli temat schodzi na kaski, to praktycznie zawsze argumenty są oparte na strachu. Nie tędy droga.

Czyli co, nie robic nic, niech dzieciaki gina na hulajnogach ? 

Opublikowano
20 minut temu, Bono_UG napisał(a):

Standardowy kask nie osłania twarzy, szczęki, wiec tak samo możesz się pokiereszować, wybić zęby, czy złamać szczękę.
Na uszkodzenia kończyn kompletnie nic nie daje.

Dlatego zalecam full face i ochraniacze na kolana i łokcie. 

20 minut temu, Bono_UG napisał(a):

Na uszkodzenia kończyn kompletnie nic nie daje.

 

To jest już ryzyko wpisane w to hobby które jednak można minimalizować. 

21 minut temu, Bono_UG napisał(a):

niestety jeżeli temat schodzi na kaski, to praktycznie zawsze argumenty są oparte na strachu. Nie tędy droga.

Boria ja tiebia pażałsta, chyba mi nie powiesz, że kask to zły pomysł? Na hulajki powinien być taki dam wymóg jak na motocykl z racji na możliwe przyspieszenie I vmax... 

Opublikowano

Obowiązkowy kask to zły pomysł.

 

Normatywna hulajnoga ma prędkość do 20km/h, przyśpieszenie nie jest jakieś szalone. Powiedziałbym, że mniejsze niż analogowy rower z silną nogą.
To warunki gdzie powinno się spokojnie panować nad pojazdem, być w stanie awaryjnie zeskoczyć i upaść podobnie jak przy biegu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Na oryginalnych oringach nie ma szans tego zrobić, żeby było szczelne. Testowo wrzuciłem trochę grubsze z innych złączek i wygląda na szczelne, w następnym tygodniu będę miał już wszystkie części to będzie loop składany. Z minusów, nie da rady tego pogiąć więc wszystko będzie na prostych rurkach, z dużą ilością złączek kątowych 90. Kolejny minus to średnica wewnatrz, standardowe rurki mam w wymiarach 16\12 a te są 16\9.5 więc możliwe że przepływ spadnie, ale wszystko będzie na 2xd5 na zewnętrznej chłodnicy mora IV 600 poza komputerem, więc można podkręcić obroty na d5. Jak wszystko się uda z tymi rurkami to wrzucę efekt końcowy, jeśli nie to będę na zwykłych płaskich rurkach robił.
    • https://www.bankier.pl/wiadomosc/UOKiK-wszczal-postepowanie-wyjasniajace-dot-ograniczenia-konkurencji-przy-sprzedazy-sprzetu-elektronicznego-9075242.html   Bardzo szybko korpo go sprowadzą do pionu  zmowy cenowe są cały czas w XXIw. Korpo są w wielu obszarach dogadane. Albo wyślą genialnie opłacanych prawników na niego albo pogadają z kim potrzeba z władz, albo skuteczniej ukryją dogadywanie się  Jedna z bardzo niewielu spraw co wypłynęła w temacie urządzania ludziom nowego "raju" przez korpo. 
    • Tu pełna zgoda i zrozumiałe podejście. Też uważam, że to by było najlepsze, ale widzę dwa sensowne powody, przez które autorzy testów mogą mieć inna zdanie: 1. Jest naprawdę cała masa laików, którzy kompletnie nie rozumieją czemu wyniki w 720p i 1080p są lepsze aby ocenić realne możliwości procesora. Wyobraź sobie, że robisz test przez trzy dni, masa roboty, wychodzi Ci, że 14800X3D wyprzedza Intela 999AI o 90%, cieszysz się, że jest taki wielki postęp, że coś fajnego, a potem widzisz jak jakiś filmik youtubera na YT z milionem wyświetleń mówi o Twoim teście i pada "ten gość potwierdził, że różnica to tylko 2%, więc nie ma co dopłacać". Cała praca w błoto i do tego masa ludzi ogłupiona bzdurami. 2. Zasoby. Czas. Jeśli takie wyniki interesują np. 20% Twoich widzów/czytelników, a w tym czasie możesz spożytkować czas lepiej, to możesz uznać, że testy w 1080p wystarczą.   Optymalnie by chyba było zrobić tak - testy w 720p/1080 - wybrać te, gdzie są duże różnice - zrobić w tych grach testy w 1440p i 4K - dostęp do tego dać za okienkiem "klikam, ale rozumiem, że testowanie wydajności proca ma sens tylko w 1080p" czy coś   Ale cóż. Testujący i tak zrobią jak uważają, czy nam się to podoba czy nie. No to już zależy od gry. Tak samo można nagiąć w drugą stronę, że Ryzen 5600 + 5070ti będzie szybszy niż 9800x3D plus rtx 4070 (bez Ti). Znowu dla niektórych graczy grających w  mniej mainstreamowych grach/ustawieniach/itp. znacznie lepiej wypadnie 9800x3d i 4070 niż Ryzen 7600 + 5090.  Sam do takich należałem przez poprzednie 25 lat i będę należał nadal, choć gdyby nie VR, to monitory z Pulsarem mogłyby tu sporo zmienić. Do tej pory było często tak, że jak zabraknie proca, to nic się nie da zrobić, albo tniesz detale, które psują całą imersję (pop-in) a w przypadku niemocy GPU można było iść na (owszem, często okropne) kompromisy. Wspomniałem o Pulsarze, bo spadek poniżej  X (gdzie X=fps i X=Hz na monitorze) nie oznacza takiej katastrofy, jak przy graniu z v-sync ON i stroboskopem. Z VR to już trochę skomplikowane, bo nadal liczy się przede wszystkim CPU, tylko że jak grasz w modowane gry albo jakiegoś MSFSa to 9800x3D + 2060 niekoniecznie musi wypaść lepiej od Ryzena 3600 z 5090tką, bo na jednym dasz radę pograć w 144p (bez zera!  a na drugim się porzygasz, bo nie utrzymasz FPSu komfortowego dla VRu choćby nie wiem co robić.   
    • https://videocardz.com/newz/gigabyte-launches-flagship-x870e-aorus-xtreme-x3d-ai-top-motherboard-at-1099
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...