Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sam się zastanawiam czy w podobnym budżecie nie ogarnąć sobie jakiegoś "gruzika" na jakiś rok, może dwa.

Wyposażanie mieszkania skutecznie uszczupla budżet i nie wykluczone, że obecne A3 zaraz pójdzie pod młotek, by odblokować trochę gotówki.

 

Co prawda jeszcze się waham, ale powoli robię research :D

 

Do sedna, od siebie podrzucę Fiata Tipo - proste, mega tanie w naprawach auto. Powinieneś dostać w miarę świeży rocznik, nierzadko od pierwszego właściciela z polskiego salonu. Przykładowa oferta:

 

https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/fiat-tipo-ID6I7dNs.html

Opublikowano (edytowane)
W dniu 8.07.2026 o 15:49, JeRRyF3D napisał(a):

Cześć,

 

Pomaleńku zdychami mój super "carDiolet" Peugeot 207 CC. 

Przyjdzie go chyba niebawem zepchnąć ze skarpy. :(

 

A po tym, kupić coś w zamian i... mam kompletnego laga mózgowego (czego szukać?).
 

Coś w kwocie 35-40K. Jakiegoś dziesięciolatka.

Nie mam wymagań. Jeżdżę raczej solo wkoło słupa, do roboty i z powrotem.
Nie zamierzam bujać się nim do Chorawcji czy innych Włoch.
Ot, z punktu A do punktu B z wmiarę sensownym komfortem i bezawaryjnie.

I tu zonk, bo albo w tym przedziale auta, może i ładne, ale "pod skórą" jakieś same PureTechy i inne syfy jemu podobne.
Wygląda to to może fajnie, ale te 10latki, to jest właśnie ten etap, gdzie to zaczyna się sypać, choćby i jeździło do tego czasu bezawaryjnie.

A to, co bezpieczne i "nie do zajechania" powszechnie, to są stare konstrukcje = syfy 20-letnie (czyli zamienił stryjek patyczek na kijek).

 

Po prostu w mojej ocenie nie ma sensonego auta 35-40K i ok. 10 lat, które już przed zakupem nie śmierdzi nadchodzącą skuchą
(w tym kraju nie ma pracy dla człowieka z moim wykształceniem ;) ).

 

Co radzicie?
Czego szukać?

 

  

https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/honda-civic-ID6I6yaP.html

Coś takiego będzie bezkonkurencyjne w tym budżecie.

 

Niedługo będę sprzedawał swoją po polerce, ceramice, praniu wnętrza, z dwoma zestawami nowych* kół (rok), nowe* tarcze/klocki przód (rok), bezwypadek, 2016 rok, 220k przebiegu, olej zmieniany co 10-15k, targana trasy nonstop więc igiełką. Jak coś to PW.
image.png.587bf3e3b1ce269afd5d6d848fa33f6d.png

image.png.060b77820d0d91ded1fe44db599770bb.png

Edytowane przez wallec
  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)

Astre K 1.4 130 lub 150KM kupisz bez problemu z fajnym wysposażeniem i niskim przebiegiem często od pierwszego właściciela z 2019r czyli oststni rocznik przedlifta, poliftów się wystrzegaj, potrafią być 10k tańsze. Gordon miał właśnie taką, ja mam diesla, miały mi się silnik i skrzynia rozlecieć według naszych forumowych ekspertów ale od ponad 8kkm nie chcą tego zrobić, z elektryką też o dziwo nie ma problemu. No ale pewnie jest tak jak piszą, więc może lepiej nie kupuj bo Ci lampka w bagażniku przestanie świecić.

 

:E

Edytowane przez Katystopej
  • Upvote 1
Opublikowano
13 godzin temu, wallec napisał(a):

https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/honda-civic-ID6I6yaP.html

Coś takiego będzie bezkonkurencyjne w tym budżecie.

 

Niedługo będę sprzedawał swoją po polerce, ceramice, praniu wnętrza, z dwoma zestawami nowych* kół (rok), nowe* tarcze/klocki przód (rok), bezwypadek, 2016 rok, 220k przebiegu, olej zmieniany co 10-15k, targana trasy nonstop więc igiełką. Jak coś to PW.
 

 

 

Aż cięzko uwierzyć ze takie bydle pali 4 litry wow

Opublikowano
2 godziny temu, Katystopej napisał(a):

8kkm

8kkm to jest bzdura, a nie przebieg i wnioski :E 

 

1 godzinę temu, Decus napisał(a):

Aż cięzko uwierzyć ze takie bydle pali 4 litry wow

Jadąc jak emeryt po wioskach. Nieco ponad 4 litry to ja kiedyś zrobiłem w 1.6 CRDi, gdzie realne spalanie to 6.5-7 litrów ;) 

Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Ja zrobiłem Astrą K ponad 60k kilometrów. Tylko wysprzęglik się zepsuł :) 

Takie coś rozumiem, sporo kilometrów :) 

 

Ja nie piszę że dyzel jest super jak zrobiłem 30k w 4 lata, a tyle niektórzy robią w rok :E 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, galakty napisał(a):

8kkm to jest bzdura, a nie przebieg i wnioski :E 

 

Jadąc jak emeryt po wioskach. Nieco ponad 4 litry to ja kiedyś zrobiłem w 1.6 CRDi, gdzie realne spalanie to 6.5-7 litrów ;) 

Tankowania i dystanse z tego tygodnia: Autostrady + centra miast + wioski

IMG_7078.thumb.jpeg.b58e37cd97f46f6f85dc6edd0473fff8.jpeg

Edytowane przez wallec
Opublikowano (edytowane)

Ten CIVIC całkiem do mnie przemawia, aczkolwiek - jeżdżąc kilka lat pudełko-gówniakiem 207CC, gdzie nawet transport taboreta jest kłopotliwy, oko ucieka mi do brył typu Citroen C3, Reanult Captur, Mazda CX, Toyota CHR... tylko to jest właśnie (jeżeli się nie mylę) ten sam śmietnik motorowy, jak te osrane PurTechy :(. Przypomnę, że celuję w jakieś 40K pln i 10-ciolatka (wkoło słupa, więc na 95% benzyna). Nawet pojeździłem ze 3 mce C3 kumpla - jak mój pug padł i byłem skłonny odkupić. Aż sobie poczytałem, że... ten motor okrzyknięto największą motoryzacyjną porażką w historii motoryzacji i... mi się tupecik uniósł. Zacząłem drążyć i okazuje, że wzystko co ma mniej, jak 10 lat, to będzie właśnie ten sam sort gównolitu.

Edytowane przez JeRRyF3D
Opublikowano
1 godzinę temu, JeRRyF3D napisał(a):

Ten CIVIC całkiem do mnie przemawia, aczkolwiek - jeżdżąc kilka lat pudełko-gówniakiem 207CC, gdzie nawet transport taboreta jest kłopotliwy, oko ucieka mi do brył typu Citroen C3, Reanult Captur, Mazda CX, Toyota CHR... tylko to jest właśnie (jeżeli się nie mylę) ten sam śmietnik motorowy, jak te osrane PurTechy :(. Przypomnę, że celuję w jakieś 40K pln i 10-ciolatka (wkoło słupa, więc na 95% benzyna). Nawet pojeździłem ze 3 mce C3 kumpla - jak mój pug padł i byłem skłonny odkupić. Aż sobie poczytałem, że... ten motor okrzyknięto największą motoryzacyjną porażką w historii motoryzacji i... mi się tupecik uniósł. Zacząłem drążyć i okazuje, że wzystko co ma mniej, jak 10 lat, to będzie właśnie ten sam sort gównolitu.

Tutaj sobie popatrz jak rozwiązany jest bagażnik i siedzenia z tyłu.

Miejsca jest jak w klasie wyżej - koniecznie diesel jak chcesz niskie spalanie

 

 

  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, JeRRyF3D napisał(a):

Ten CIVIC całkiem do mnie przemawia, aczkolwiek - jeżdżąc kilka lat pudełko-gówniakiem 207CC, gdzie nawet transport taboreta jest kłopotliwy, oko ucieka mi do brył typu Citroen C3, Reanult Captur, Mazda CX, Toyota CHR... tylko to jest właśnie (jeżeli się nie mylę) ten sam śmietnik motorowy, jak te osrane PurTechy :(. Przypomnę, że celuję w jakieś 40K pln i 10-ciolatka (wkoło słupa, więc na 95% benzyna). Nawet pojeździłem ze 3 mce C3 kumpla - jak mój pug padł i byłem skłonny odkupić. Aż sobie poczytałem, że... ten motor okrzyknięto największą motoryzacyjną porażką w historii motoryzacji i... mi się tupecik uniósł. Zacząłem drążyć i okazuje, że wzystko co ma mniej, jak 10 lat, to będzie właśnie ten sam sort gównolitu.

Przecież CHR to autorska jednostka Toyoty, nie żaden puretech. Nie każdemu psu Burek na imię tak jak nie każde 1.2 jest puretechem. Mam taką CHRke w rodzinie, 8 rok leci, 60kkm na bardzo krótkich odcinkach, kompletnie nic się nie dzieje.

Edytowane przez Katystopej
Opublikowano
8 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Ja zrobiłem Astrą K ponad 60k kilometrów. Tylko wysprzęglik się zepsuł :) 

jak zrobiles od 0 do 60k to bez szału a jak  200k do 260 to ok, jest super

Opublikowano (edytowane)
20 godzin temu, Katystopej napisał(a):

Przecież CHR to autorska jednostka Toyoty, nie żaden puretech. Nie każdemu psu Burek na imię tak jak nie każde 1.2 jest puretechem. 

CHR to był mój przykład budy do któej ucieka mi oko, nie samego motoru.
Nawiasem, nie najlepszy przyklad, bo bez szans na jakąkolwiek CHR w okolicy 40K pln (a więcej nie wydam).

 

20 godzin temu, Katystopej napisał(a):

Mam taką CHRke w rodzinie, 8 rok leci, 60kkm na bardzo krótkich odcinkach, kompletnie nic się nie dzieje.

Abstrahując już od samej CHR (nietrafnie wywołanej), to... w tym właśnie jest istota tematu. BARDZO wielu wypowiada się na bazie swoich doświadczeń, na w miarę "młodych" autach. Właśnie takie 8 lat, 50-60K/km... i wszystko cacy. A cały cyrk z nimi najczęściej zaczyna się właśnie w tej okolicy nieszczęsnych 8-10 lat życia, 50-80K/km.

PO TO TEN POST właśnie ZREDAGOWAŁEM (!), bo to jest clue mojego "problemu".

Można kupić w miarę NOWE i w miarę DROGIE jednak (choć i tak nadal gówniane) auto i "mieć spokój" przez kilka lat "póki nowe" (z całą świadomością - pojeżdżę 4 lata i pogonię, jeszcze w miare nowe). A tego zrobić nie chcę / nie mogę / nie mam potrzeby (kupować auta za worki kasy, by sie bujać 5km do roboty i... biedry - i dać je obijać lokalnym maDkom & i ich bombelkom pod marketami). A jak chce się celować w jakiś rozsądny / zjadliwy koszt rzędu +/- 40K pln, to... zostają właśnie te obecne 10ciolatki obarczone tymi "purtechowymi gównami", które do tego czasu może i się kulały - i spoko, ale... czas na ich bolączki, które (nawet jeżeli było dobrze) wysypią się właśnie w okolicy 8-10 roku i 60-80K/km. Więc albo zupełnia nówka (nowe), albo niezatapialne (dziadki), no ale jednak padalce 20-letnie (a takiego mam i właśnie idzie na dno).

Chodzi mi o to, że nie ma gry środka. Albo nówka za walizkę kasy, albo stare padła dobrych konstrukcji.
Po to ten post. Pewnie skończy się na jakimś i30 i tyle. No serio, nie wiem w czym wybierać i czego szukać. :(

Już pomijam, że w 2017 kupowałem mojego 207cc - ok. 9-latka wtedy za 15K.
Dziś za 15K można kupić średniej jakości hulajnogę ;). 
  

Edytowane przez JeRRyF3D
  • Upvote 2
Opublikowano
1 godzinę temu, JeRRyF3D napisał(a):

Dziś za 15K można kupić średniej jakości hulajnogę ;).

Za połowę tego powinno się dać kupić przyzwoity rower elektryczny ;) 

Na codzienne dojazdy po 5km spokojnie wystarczy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...