Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 godziny temu, 209458 napisał(a):

SS Karel Gott, pierwszy czeski lotniskowiec - to byłoby coś :D

Bardzo szybki skrót myślowy. Każde państwo które buduje lotniskowce. 

1 godzinę temu, jagular napisał(a):

To nie ma sensu :)

Po pierwsze, nie wystarczy sama techniczna możliwość zbudowania dużego statku z płaskim pokładem.

Po drugie, nie ma sensu posiadać lotniskowców bez wyraźnej potrzeby, możliwości i umiejętności używania ich z dala od własnego terytorium.

No Amerykanie wybudowali a nie używali ich jakoś wybitnie. Lokalne wojny z kilkukrotnie słabszym przeciwnikiem się nie liczą. USA miało cel ochrony, dominacji i walki z ZSSR. Europa właśnie ten cel powoli będzie realizować - walka z Rosją. I to będzie walka wszędzie, więc będą potrzebowali lotniskowce. Trochę to wygląda jakbyście faktycznie wierzyli że Europa jest słaba i nie potrafi budować, mamy tylko odrobinę gorszy sprzęt od USA, to nie jest tak że mamy sprzęt półkę niżej. 
 

Opublikowano

Dzisiaj maski opadły. Od przyszłego roku wraca pobór, tylko pytanie będzie takie, gdyż za mało konkretów czy rząd zdecyduje się na wariant bardziej "cywilizowany" (np. wymieniony model szwajcarski) czy wariant obowiązkowy z co najmniej 6 miesięcznym, 9 miesięcznym lub rocznym szkoleniem?

https://www.money.pl/gospodarka/premier-zapowiada-szkolenia-wojskowe-kazdego-doroslego-mezczyzny-w-polsce-7132577168378368a.html

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Badalamann napisał(a):

@LeBomB Również obawiałem się że Trump może faktycznie chcieć by USA opuściło NATO. Gdzieś ta opcja nadal zostaje.

Ale jednak bardziej prawdopodobne jest, że zmusi inne państwa do zbrojeń w celu który opisałem.

Szczególnie że właśnie wypowiedział się co do roli USA w NATO i tego że będą duże zmiany. Gwarancja ochrony tylko przy dużych nakładach na obronność.

 

Co do "zachodu" to mam na myśli państwa z taka kulturą i systemem demokratycznym a nie region geograficzny.

 

U nas dojdą dodatkowo bardzo duże szkolenia wojskowe by znacząco rozbudować rezerwę, właśnie zapowiedziane przez Tuska.

I mam wrażenie że w innych państwach Europy będzie podobnie.

 

Tak jak mówili liderzy NATO od ok dwóch lat ogromnie rośnie ryzyko wojny. Oś zła czy jak kto woli oś antyzachodnia już się zawiązała i czeka nas starcie.

 

Edycja: Japonia ma silną armie. W tym flotę i lotnictwo.

A nazwać ją mogą i pokojowym patrolem przyjaciół złotej rybki ;)

W niczym nie zmienia to faktów i ich siły ognia.

Jak dadzą ludziom rybkę w postaci jakichś zachęt to może nie będzie tak źle.
Dodatkowy urlop do wykorzystania w ciągu roku za odbycie szkolenia czy coś takiego.

Ale że mówią przed wyborami o tym to jest dziwne.

Układa to się w jakąś całość. Cegiełka po cegiełce. Duże kary za brak mobilizacji w razie konfliktu od 2026, duże szkolenia od 2026.

Edytowane przez Dimazz
Opublikowano
10 minut temu, Spl97 napisał(a):

Dzisiaj maski opadły. Od przyszłego roku wraca pobór, tylko pytanie będzie takie, gdyż za mało konkretów czy rząd zdecyduje się na wariant bardziej "cywilizowany" (np. wymieniony model szwajcarski) czy wariant obowiązkowy z co najmniej 6 miesięcznym, 9 miesięcznym lub rocznym szkoleniem?

https://www.money.pl/gospodarka/premier-zapowiada-szkolenia-wojskowe-kazdego-doroslego-mezczyzny-w-polsce-7132577168378368a.html

Konkrety po wyborach

Opublikowano

Trump najwyraźniej chce zgromadzić realne zasoby. Być może także za cenę popsucia pieniądza. Obecnie może to jeszcze zrobić bo USA może wyemitować dowolnie dużo dolara. Skończy się dominacja światowa dolara, skończą się możliwości.

 

Działania Rosji pokazały, że można całkowicie popsuć pieniądz dla nadrzędnego celu czyli wojny i nie powoduje to niczego strasznego.

 

Na razie Trumpa obszczekuje chyba tylko Zełeński (Biały Dom i ten list w Kongresie, którego nie wysłał). Ale pewnie z czasem szczekaczy przybędzie. Zobaczymy co wtedy. Bo na razie to Trump się czuje Cesarzem Planety. A reszta struchlała.

Opublikowano

"Tak jak mówili liderzy NATO od ok dwóch lat ogromnie rośnie ryzyko wojny. Oś zła czy jak kto woli oś antyzachodnia już się zawiązała i czeka nas starcie."

 

Nie będzie żadnej wielkiej wojny. Oczywiście mogę się mylić, ale tak sądzę. Dlaczego? Europa jest zbyt ważna jako klient, stanowimy ogromne źródło dochodów Chin i USA. Ani jedno ani drugie mocarstwo nie pozwoli na zniszczenie europy bo wielki kryzys tutaj oznacza zapaść gospodarczą w Chinach i w USA. Nie da się zastąpić takiego rynku zbytu, nie mamy konkurencji. 

Rosja oczywiście prowadziła wojny, ale mniejsze np w Afganistanie, Gruzji czy teraz na Ukrainie. Żaden z tych krajów nie jest istotnym konsumentem z globalnego punktu widzenia. 

Moim zdaniem w Rosji będzie odwilż, po Putinie przyjdzie kolejny zamordysta, ale w wersji light i będzie próba zbliżenia się do zachodu, robienia interesów z nami. Putin nie chciał walczyć z połową świata, on nawet nie chciał prowadzić wojny w Ukrainie. Jego plan obejmował zajęcie tego kraju w kilka dni. 

Armageddon odwołany chłopaki, na świecie będą wojny bo ludzie to debile, ale wojny światowej jeszcze długo nie będzie bo żyjemy w erze globalizacji i każdy robi interesy z każdym. 

Europa zbroi się prewencyjnie, szkolenia będą, ale w tym chodzi o odstraszanie i nic więcej. To Rosja jest w złej sytuacji, bo Chiny by prędzej najechały Rosję w sojuszu z Europą niż Europę z pomocą Rosji. Oni zarabiają na nas za dużo pieniędzy, żeby pozwolić komuś nas zniszczyć. Jak chcecie oglądać wielką wojnę to was rozczaruję, ale poza filmami i grami nic lepszego jeszcze długo nie znajdziecie. Zagrajcie sobie w Red alert 3 i ochłońcie. 

 

Opublikowano
19 minut temu, adashi napisał(a):

Muszą podejść rozsądnie, wypośrodkować. Ja na 1-3-Miesięczne szkolenie pójdę. Na dłuższe już nie, wtedy chyba będę chory. Powinny być też jakieś alternatywy, typu szpitale, ratownictwo medyczne.

Zawsze można poczuć się kobietą :P

Opublikowano
15 minut temu, Dimazz napisał(a):

Konkrety po wyborach

Po przegranych niewiele zrobi, ja na pewno zagłosuję na kogoś innego niż Trzaskowski (a miałem zostać w domu).

 

Tusk wierzy w mięso armatnie, a nie zawodowców. No fakt byle spaślak po 60-tce (dorosły) nadaje się do rozminowywania. A potem strategią ZSRR czyli ilości, 1000 trupów rozminuje, przewaga 10x pokona. Rosja ma tylko > milion żołnierzy, u nas Tusk planuje 19 mln.

5 minut temu, adashi napisał(a):

Bo na razie to Trump się czuje Cesarzem Planety. A reszta struchlała.

Wait and see (to wait to discover what will happen). Czekają co z działań świra wyniknie, bo póki co UE okrada USA na 300 mld $ rocznie, USA finansuje NATO w 90 lub 100%, to dobre powody by za te rzędu 5 bln $ w XXI wieku walnąć w UE atomówką, czekamy na dalsze urojenia Trumpa (jak też bogactwo PRL i ZSRR dzięki cłom).

Opublikowano

@sino To nie kwestia Tuska a rzeczywistości. W razie wojny z Rosją od pierwszych dni bedziemy potrzebowac dodatkowe 150-200 tys żołnierzy może nawet więcej, a potem uzupełnienia.

Nie mażadnej możliwości by wystarczyło zawodowych. Wiedzą o tym politycy jak i przede wszystkim generałowie, stąd juz jakiś czas mówią że koniecznie trzeba uzupełnić rezerwę o nowe roczniki.

To samo dotyczy też innych państw.

 

@Henryk Nowak Nie, to dużo większe zbrojenia niż prewencyjne. I nikt tego przecież nie ukrywa.

Opublikowano
53 minuty temu, sino napisał(a):

Po przegranych niewiele zrobi, ja na pewno zagłosuję na kogoś innego niż Trzaskowski (a miałem zostać w domu).

Przecież te projekty i tak wejdą w życie niezależnie od władzy. 

A glosowanie na kogoś innego niż Trzask jest obecnie skrajną głupotą. Mamy bardzo trudną sytuację geopolityczną (szczególnie z Trumpem jako prezydentem) i naprawdę mały komfort na jakikolwiek chaos w kraju.

 

Z drugiej strony ten kraj już raz był rozebrany w trzech turach, więc brak jakiegokolwiek instynktu samozachowawczego mnie nie dziwi.

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, TheMr. napisał(a):

No Amerykanie wybudowali a nie używali ich jakoś wybitnie. Lokalne wojny z kilkukrotnie słabszym przeciwnikiem się nie liczą. USA miało cel ochrony, dominacji i walki z ZSSR. Europa właśnie ten cel powoli będzie realizować - walka z Rosją. I to będzie walka wszędzie, więc będą potrzebowali lotniskowce. Trochę to wygląda jakbyście faktycznie wierzyli że Europa jest słaba i nie potrafi budować, mamy tylko odrobinę gorszy sprzęt od USA, to nie jest tak że mamy sprzęt półkę niżej. 

Eeee? Nie używali wybitnie? A druga wojna światowa na Pacyfiku, a potem proxy wars w Azji, a potem wszelkie Iraki itd? Jeżeli to się nie liczy, to który kraj ma doświadczenie w operowaniu grupami lotniskowców, które się liczy bardziej?

 

Do czego Europa potrzebuje lotniskowców w wojnie z Rosją? Do dominacji na błotnistym Bałtyku? Czy ma wpłynąć tymi lotniskowcami na Wołgę? :D

Średni czas przetrwania lotniskowca na wodach przybrzeżnych pewnie liczy się w minutach, dlatego Amerykanie nie podpływają nimi blisko. 

To jakiś fetysz że potrzebujemy do obrony jakiegoś uzbrojenia, które jest przeznaczone do agresji lub wymuszenia dominacji morskiej. 

 

Tak w temacie zdolności europejskich: nie sądzę żeby europejskie lotniskowce były tak na 100% w stanie dopłynąć na drugą półkulę, nie mówiąc o przetrwaniu ataku. Anglikom się udało wprawdzie z Argentyną, ale to chyba był taki fuks bo obydwie nacje grały trochę na wyjeździe i Argentyna nie była mocna. Obecnie Anglicy będą szczęśliwi jak będą mieli w ogóle działające lotniskowce. Wtedy może zajmą się szukaniem obsady, bo ten ich projekt trwa tak długo, że specjaliści odeszli. Ile można czekać na doświadczenie i awans na krypie przypiętej do mola? 

Edytowane przez jagular
Opublikowano
2 godziny temu, Spl97 napisał(a):

Dzisiaj maski opadły. Od przyszłego roku wraca pobór, tylko pytanie będzie takie, gdyż za mało konkretów czy rząd zdecyduje się na wariant bardziej "cywilizowany" (np. wymieniony model szwajcarski) czy wariant obowiązkowy z co najmniej 6 miesięcznym, 9 miesięcznym lub rocznym szkoleniem?

https://www.money.pl/gospodarka/premier-zapowiada-szkolenia-wojskowe-kazdego-doroslego-mezczyzny-w-polsce-7132577168378368a.html

Z tego co piszą na różnych portalach po tym jak się go dopytali po przemówieniu:

Cytat

 

Już po przemówieniu Tusk, dopytywany na sejmowym korytarzu, czy jego słowa oznaczają "powrót zasadniczej wojskowej", odpowiedział, że "gdyby proponował powrót do zasadniczej służby obowiązkowej, toby to powiedział".

Dodał, że "mamy kilka modeli, jeden z najbardziej docenianych to jest model szwajcarski". Tusk wyjaśnił, że przy takim modelu szkolenia nie są obowiązkowe, ale "są zachęty, które powodują, że mężczyźni decydują się na coroczne szkolenie i to nie symboliczne, nie udawane". - I będziemy gotowi z tym modelem w ciągu najbliższych kilku tygodni - stwierdził. 

 

Zatem nie chodzi o zasadniczą służbę wojskową. Najbardziej prawdopodobny jest póki co model szwajcarski. 

 

2 godziny temu, Dimazz napisał(a):

Układa to się w jakąś całość. Cegiełka po cegiełce. Duże kary za brak mobilizacji w razie konfliktu od 2026, duże szkolenia od 2026.

Nie, nie układa się w żadną całość. Po prostu Europa nagle zrobiła pod siebie, bo Trump odebrał jakieś gwarancje. Z jednej strony dobrze, z drugiej nie dobrze. Dobrze, bo wreszcie trzeba będzie zacząć rozwijać europejski przemysł zbrojeniowy znacznie intensywniej niż do tej pory. Nie dobra jest za to trochę paniczna reakcja polityków, która dodatkowo sieje strach i niepokój. Jak ktoś tu napisał wcześniej, zastraszonymi obywatelami łatwiej sterować. Tylko żeby im wszystkim się to czkawką nie odbiło jak zaraz się okaże, że inwestycja w nieruchomości już nieopłacalna i ceny polecą na łeb na szyję. Tak samo okaże się, że ludzie zrewidują swoje potrzeby materialne i zaczną się ograniczać do tego co na prawdę im niezbędne, więc popyt na pewne produkty też nagle może spaść itd. Kubeł zimnej wody wylany, teraz trzeba się otrząsnąć i pomyśleć racjonalnie, a nie chaotycznie pod wpływem emocji.

57 minut temu, Badalamann napisał(a):

@Henryk Nowak Nie, to dużo większe zbrojenia niż prewencyjne. I nikt tego przecież nie ukrywa.

Dużo większe zbrojenia, bo nagle dotarło do niektórych, że broń tak ochoczo kupowana z USA może nagle dla niektórych stać się nieużyteczna bo ktoś tak zdecyduje w USA.

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Spl97 napisał(a):

Dzisiaj maski opadły. Od przyszłego roku wraca pobór, tylko pytanie będzie takie, gdyż za mało konkretów czy rząd zdecyduje się na wariant bardziej "cywilizowany" (np. wymieniony model szwajcarski) czy wariant obowiązkowy z co najmniej 6 miesięcznym, 9 miesięcznym lub rocznym szkoleniem?

https://www.money.pl/gospodarka/premier-zapowiada-szkolenia-wojskowe-kazdego-doroslego-mezczyzny-w-polsce-7132577168378368a.html

Nie wraca żaden pobór, mówi się o ochotniczych szkoleniach na dużą skalę. 

 

Plan podstawowy jest taki, żeby doprowadzić do tego samego co w czasie zimnej wojny czyli do upadku ruskiej gospodarki przez wyścig zbrojeń.

 

No i pamiętaj, z niewolnika nie będzie żołnierza. Osobiście to wybaczcie ale naprawdę nie widzę powodu żeby się potencjalnie poświęcać bo niby dla czego? Dla tego kawałka ziemi? Jak spojrzysz na sondaże (pis + konfa ~50%) to zrozumiesz, że tu nawet wojna nic nie zmieni chyba, że wyślemy na nią pisowski beton i tych chłopaczków od "to nie nasza wojna". Jak się społeczeństwo nie ogarnie to wezmą nas bez wystrzału tak jak USA.

Edytowane przez Kris194
Opublikowano
5 godzin temu, Kris194 napisał(a):

Nie wraca żaden pobór, mówi się o ochotniczych szkoleniach na dużą skalę. 

Z takimi stwierdzeniami poczekajmy do "po wyborach", kto przed wyborami by się do tego przyznał?. 
Ja tam obstawiam na 80-90% że pobór jest pewny od 2026.  

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...