Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pytanie czy taki był zamysł, aby nie skupiać uwagi na rozwoju głównego bohatera i postaci, czy po prostu stworzyć bohaterów w swój sposób i im po prostu nie wyszło.

 

Przypomina mi się trochę sytuacja z kampanią do Call of Duty Vanguard. Kiedy devsi przed premierą mówili, że ich celem było stworzenie wyrazistych i niezapomnianych postaci, ponieważ ta marka ich niby nie miała. Oczywiście wyszło im totalnie odwrotnie, postacie okazały się strasznie stereotypowe i płaskie. Nikogo nie można było polubić. 

Tutaj jest myślę podobnie, tylko kto się teraz przyzna.

Opublikowano
1 minutę temu, Kadajo napisał(a):

Mass Effect skoczył się na 3 i nich tak pozostanie.

Andromeda rozkręca się pod koniec tak na samiutki koniec i ogólnie przy tym co dziś widzimy od Bio to złą grą jako taką nie była. Ok miałem okrutną bekę z kosmity penisa i glitchy jak moja twarz jest zmęczona ale dziś bym andromedą 2 nie pogardził jeśli byłaby podobnej jakości do jedynki. 

Opublikowano (edytowane)
25 minut temu, abudabi napisał(a):

Pytanie czy taki był zamysł, aby nie skupiać uwagi na rozwoju głównego bohatera i postaci, czy po prostu stworzyć bohaterów w swój sposób i im po prostu nie wyszło.

A tutaj w ogóle był jakiś zamysł ? Różne gry fabularne grałem w ostatnich latach, ale w żadnej z nich nie kierowałem bezosobowym manekinem. Ja po prostu wykonuję polecenia innych osób, moje własne "ja" w tej grze ogranicza się do zmiany strojów. Wstyd też, co oni zrobili z Varrikiem, od 30h leży na łóżku. 

Edytowane przez Element Wojny
Opublikowano

Ktoś tu wierzy, że zaraz po premierze zapowiedzieli brak DLC, bo wszyscy się skupiają na ME :E  Gdyby Dragon Age się dobrze sprzedał, to by EA nie odpuściła możliwości zarobku i wypuszczenia chociaż jednego DLC do takiej gry jak DA.

  • Upvote 1
Opublikowano
6 minut temu, slafec napisał(a):

Kiedyś czas produkcji gier był znacznie krótszy.

Biorąc pod uwage trzykrotny reset gry to widać ze problemem był brak jasnej wizji gry jak ma wyglądać kolejny Dragon Age. Gdyby od początku bylo jasne jakie będą podstawy następnej gry to nie czekalibyśmy 10lat ale maksymalnie 3-4lata.

Opublikowano
2 godziny temu, Element Wojny napisał(a):

To nie jest dobry pomysł, by oni pracowali nad ME5.

Może Sims 5, albo nowe Pokemony ? 

 

https://www.gry-online.pl/newsroom/farming-simulator-25-juz-przescignal-dragon-age-the-veilguard-na/z32b57c

 

Fani rolnictwa dziś oficjalnie wyruszyli w pole w Farming Simulatorze 25. Gra na Steamie już przyciągnęła ponad 100 tysięcy graczy jednocześnie – zostawiając w tyle m.in. Dragon Age: The Veilguard.

 

Zbieranie truskawek ciekawsze od Veilgurda. 

obraz.png.42cbbc9d6a0e1b4bb48ae4822a679710.png

 

Ja mam kuzyna, który mieszka na wsi i od małego interesowały go kombajny, nadal jak ma czas to jedzie w pole i ogląda, a czasem nawet ma okazję się przejechać na takiej maszynie. On grywał w FM22, miał ode mnie starego kompa z RX 570 8gb, mieliśmy składać nowy pod FM25, ale coś się rozmyślił, inne priorytety i jeszcze ta powódź- bo to o nim mowa, z tego tematu o powodzi, gdzie wrzucałem jego zdjęcia. Ja się mało na tym znam i mnie mało co interesuje, ale tacy jak mój kuzyn to jak widać mają fun z gry, bawią się, sam oglądałem jego rozgrywkę.
Truskawki czy ziemniaki, czy od nie dawna dbanie o zwierzęta bywa ciekawsze niż Dragon Age Veilguard, który nie jest tak na prawdę idealną kontynuacją serii DA, aż mnie naszło na zagranie DA1-3, taka mała seria, ale nie mam na to wolnego okienka, a zaraz Stalker 2.

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, Sheenek napisał(a):

@azgan, nie obraz sie ale czy ty czasem nie przeklikujesz dialogow w dosc wielu grach? Moglo mi sie z kims innym pomylic.

Tu akurat jest to jak najbardziej zrozumiale🤣

Dziwne jest to że w paru negatywnych recenzjach, nawet tej od Skill Upa mówią że ostatnie parę godzin, to najlepsze momenty w grze. Daleko już nie jestem, sam ocenię.

Edytowane przez DITMD
Opublikowano
2 godziny temu, slafec napisał(a):

Kiedyś czas produkcji gier był znacznie krótszy.

Dziękuje za "oczywistą oczywistość". Czy to coś zmienia ? To nie jest pierwszy lepszy dobrze zapowiadający się tytuł. To jest Dragon Age AAA, robiony przez legendarne studio, oczywiście byłe, ale za grube miliony dolarów.

 

Znając same EA, które zakłamywało rzeczywistość i po jak długim czasie dowiedzieliśmy się, że porażką okazała się Andromeda, czy Anthem, tutaj również możemy się tego prędko nie dowiedzieć. Z tego co pamiętam, Anthem sprzedało się w ilości 2 mln sztuk w pierwszym tygodniu od premiery, łącznie było to 5mln. Ale to była gra online, więc przemilczmy. Jakoś ciężko mi uwierzyć w sukces sprzedażowy patrząc na zainteresowanie kolejnym Dragon Age.

Cały czas będę twierdził, że jak na tytuł AAA, markę Dragon Age i tak znane studio, powinno być przynajmniej dwa razy więcej ludzi w peaku na Steam. Może się wygłupię, ale moim zdaniem zainteresowanie powinno być w najgorszym wypadku w połowie takiej gry jak Starfield.

  • Upvote 1
Opublikowano
3 godziny temu, DITMD napisał(a):

Dziwne jest to że w paru negatywnych recenzjach, nawet tej od Skill Upa mówią że ostatnie parę godzin, to najlepsze momenty w grze. Daleko już nie jestem, sam ocenię.

3-4 h akcji praktycznie bez zamulania. Świetne filmiki, no i na deser twist z kimś.

Nie wiem co tam się może nie podobać.

Opublikowano
Godzinę temu, ODIN85 napisał(a):

3-4 h akcji praktycznie bez zamulania. Świetne filmiki, no i na deser twist z kimś.

Nie wiem co tam się może nie podobać.

No ja np. stawiam szlaban na niesamowicie infantylnych dialogach i miałkich, autystycznych postaciach.

  • Upvote 1
Opublikowano

https://www.ppe.pl/news/356991/to-powinno-dac-ea-do-myslenia-nowy-dragon-age-sprzedaje-sie-gorzej-od-polskiego-rpg-sprzed-4-lat.html

 

Z wielkim rozczarowanie mamy natomiast do czynienia w kontekście nowości, jaką jest Dragon Age: The Veilguard. Świeży tytuł EA uplasował się na 14. miejscu i sprzedawał na Steam gorzej w ostatnim tygodniu (od 5 do 12 listopada) od znacznie starszych produkcji, takich jak Cyberpunk 2077 (premiera w grudniu 2020 roku) czy Baldur's Gate 3 (premiera w sierpniu 2023 roku). To potwierdzałoby przecieki i doniesienia na temat mizernego zainteresowania projektem BioWare. Według nieoficjalnych informacji całkowita sprzedaż nowego Drago Age jest szokująco niska, jak na wielkie przedsięwzięcie AAA.

W takiej sytuacji, gdy nowe Dragon Age po prostu nie sprzedaje się w tempie, na jakie liczyło EA, łatwiej zrozumieć decyzję o zakończeniu szerszego wsparcia tego RPG. Wydawca błyskawicznie ogłosił, że nie stworzy fabularnych rozszerzeń dla Dragon Age: The Veilguard, prawdopodobnie reagując w ten sposób na informacje o niskim zainteresowaniu na rynku. Wiemy, że BioWare skupia się obecnie już głównie na nowym Mass Effect.

Opublikowano (edytowane)

W przypadku Andromedy, EA wyciągnęła wtyczkę po 5 miesiącach, więc na ostateczne decyzje przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. O ile coś się nie zmieniło, Mass Effect 5 nadal znajduje się w fazie pre-produkcji, a w pełną fazę produkcyjną ma wejść po premierze i (oczekiwanym sukcesie sprzedażowym) Veilguarda.

 

Biorąc pod uwagę, że Andromeda sprzedała się poniżej oczekiwań, Anthem źle a Veilguard zapowiada się na wręcz fatalnie, jaki jest sens trzymać studio, na którym się nie zarabia, a które od 10 lat tylko i wyłącznie przynosi straty? Sytuacja na rynku jest trudna, nie zarabiasz - wyciągamy wtyczkę, cześć czołem do widzenia. 

 

Dragon Age nie miał żadnej konkurencji i poległ, a Mass Effect będzie ją miał, i to w mocnym i poważnym wydaniu - w końcu to ich byli pracownicy to robią :D https://www.exodusgame.com/en-US

 

Szczerze, będę zdziwiony jeśli Bioware to przetrwa, a EA rzuci im jeszcze więcej kasy, i pozwoli wejść ME5 w fazę produkcyjną. 

Edytowane przez Element Wojny
Opublikowano

Ja się mocno zdziwię jeżeli Bioware przetrwa to wszystko, no chyba, że u kogoś z EA nadal zadziała tzw "nostalgia" i wiara, że to studio jeszcze jest w stanie czegoś dokonać. Chociaż przecież ludzi, którzy tworzyli to studio w latach największej świetności już tam nie ma, więc Bioware to już tylko nazwa...nazwa, która nie wróży już żadnego sukcesu.

Opublikowano
1 godzinę temu, Element Wojny napisał(a):

https://www.ppe.pl/news/356991/to-powinno-dac-ea-do-myslenia-nowy-dragon-age-sprzedaje-sie-gorzej-od-polskiego-rpg-sprzed-4-lat.html

 

Z wielkim rozczarowanie mamy natomiast do czynienia w kontekście nowości, jaką jest Dragon Age: The Veilguard. Świeży tytuł EA uplasował się na 14. miejscu i sprzedawał na Steam gorzej w ostatnim tygodniu (od 5 do 12 listopada) od znacznie starszych produkcji, takich jak Cyberpunk 2077 (premiera w grudniu 2020 roku) czy Baldur's Gate 3 (premiera w sierpniu 2023 roku). To potwierdzałoby przecieki i doniesienia na temat mizernego zainteresowania projektem BioWare. Według nieoficjalnych informacji całkowita sprzedaż nowego Drago Age jest szokująco niska, jak na wielkie przedsięwzięcie AAA.

W takiej sytuacji, gdy nowe Dragon Age po prostu nie sprzedaje się w tempie, na jakie liczyło EA, łatwiej zrozumieć decyzję o zakończeniu szerszego wsparcia tego RPG. Wydawca błyskawicznie ogłosił, że nie stworzy fabularnych rozszerzeń dla Dragon Age: The Veilguard, prawdopodobnie reagując w ten sposób na informacje o niskim zainteresowaniu na rynku. Wiemy, że BioWare skupia się obecnie już głównie na nowym Mass Effect.

Wiecej LGBT, gracze wytrzymaja, a nie czekaj, moze jednak nie wytrzymaja?

Opublikowano

https://www.gry-online.pl/newsroom/glowny-bohater-nowego-kosmicznego-rpg-bedzie-niczym-shepard-z-mas/z52b58d

 

Chociaż w Mass Effect 5 możemy nie zobaczyć słynnego komandora Sheparda, to jego pierwiastek powinniśmy odnaleźć w Exodusie. Głównym bohaterem gry będzie Jun, a gracze otrzymają możliwość personalizacji jego wyglądu. Podobnie jak Shepard będzie on miał własną osobowość, co odróżni go chociażby od „pustego” protagonisty ze Skyrima. "Wciąż oczywiście będziecie w stanie podejmować wybory. Znajdziecie też dużą liczbę przerywników filmowych, pełne udźwiękowienie bohatera, a także dużą dawkę dramatu. To trudne do zrobienia, jeżeli postać nie posiada osobowości. Twórcy wspomnieli również, że nie wszystkie zadania w grze będą uwzględniały wybory wynikające z dylatacji czasu. Mimo to każda decyzja będzie miała znaczenie i może wywołać efekt domina, który ujrzymy w późniejszych etapach." Ponadto broń nie stanie się przestarzała, gdy wrócimy z misji Exodus (czyli tych związanych z dylatacją czasu), ale technologia w grze będzie ewoluować wraz z graczem. Twórcy zdradzili również, że ujawniony w zeszłym miesiącu C.C Orlev, odgrywany przez aktora Matthew McConaugheya, będzie bardzo ważną postacią.

 

Hahaha a dopiero co pisałem że Exodus będzie konkurentem ME5 :D

  • Upvote 2
Opublikowano

Gracze wytrzymają, pójdą gdzie indziej to studio raczej nie wytrzyma :D
W pewnym sensie cieszę się ze wybory wygrał Trump, niech zrobi porządek z tymi genderami i innymi dziwadłami w tym USA, Europa się dostosuje bo nie będzie miała wyjścia.

Czasz najwyższy skończyć te szopki i ukrócić dziwadła.

Opublikowano
32 minuty temu, Pavel87 napisał(a):

Ja się mocno zdziwię jeżeli Bioware przetrwa to wszystko, no chyba, że u kogoś z EA nadal zadziała tzw "nostalgia" i wiara, że to studio jeszcze jest w stanie czegoś dokonać. Chociaż przecież ludzi, którzy tworzyli to studio w latach największej świetności już tam nie ma, więc Bioware to już tylko nazwa...nazwa, która nie wróży już żadnego sukcesu.

Biorąc pod uwagę, że działają pod szyldem EA, które lubuje się w ubijaniu studiów i gaszenia po nich światła, to nie zdziwiłbym się jakbyśmy ME5 nie doczekali (może to i dobrze dla tej serii).

Jakiś reset w tej branży by się przydał. Gry powstają po 7-8 (i więcej nieraz) lat a dostajemy takie kupy. I nie chodzi nawet to całe LPG ale generalnie po tej grze nie widać wcale jakiejś skali i rozmachu, wielkiej ilości detali, smaczków i dopracowania. Ciągłe resety, wywracanie wszystkiego do góry nogami w połowie produkcji, dziwni ludzie u sterów, brak innowacji, pchanie wszędzie open-worldów wypchanych śmieciami. Bleh. Ale to może post bardziej na wątek o kryzysie w branży? :P 

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

Greedfall 2 to jest powtórka z Veilguarda przecież - dostarczenie graczom zupełnie innej gry, niż oczekiwano. To co było dobre zmienili na gorsze, a to co było złe jeszcze bardziej pogorszyli, nawet devsi do końca nie wiedzieli czym ta gra ma ostatecznie być. Recenzje są fatalne, sprzedaż żadna, w studiu strajk, będzie cud jeśli oni znajdują fundusze by gra wyszła z etapu EA.

 

image.thumb.png.a2289ab753eefc6fc9628fca9aef9bab.png

image.png.2be7fcc93d8740c3930a5c4f1e3333c6.png

Edytowane przez Element Wojny

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • ^ dolicz jeszcze z pół roku i przejdziemy przez podobny scenariusz
    • Hmm... https://store.steampowered.com/app/553850/HELLDIVERS_2/ Albo GOG, albo Steam. Innych kont nie używam  Podoba mi się gra, w tygodniu podejmę decyzję.
    • AAA to jeden z największych ścieków jeśli chodzi o używane auta. Nic nowego.
    • Spodziewałem się w miarę inteligentnej komedii nawiązującej do oryginału, widać że Jack Black stracił to coś. Przez cały seans nie zaśmiałem się ani razu. Reszta aktorów też słabo wypadła. I jeszcze te wstawki z Ice Cube i J.Lo są tanie. Nic nie wnieśli to tego marnego pokazu.
    • Wczoraj byłem świeżo po przejściu gry, więc nie chciałem dłużej się rozpisywać, ale dzisiaj napiszę konkretnie co uważam za dobre, a co za złe w tej grze. Wymienię tylko zalety i wady w myślnikach żeby wszystko było przejrzyste. Oczywiście pod spodem same SPOILERY więc jak nie graliście to w żadnym razie nie czytajcie.   Zalety:   - długość gry to dla mnie pewna zaleta, bo na poziomie trudności NORMALNY (3 stopień trudności) maksymalnie dokładne ukończenie gry zajęło mi ponad 70 godzin. Znalazłem ponad 90-95 procent wszystkich ukrytych rzeczy, które można było znaleźć (kartki z bohaterami, monety, listy, zasoby), bo to było również moim celem. Gra o 70 procent dłuższa od pierwszej części - grafika to arcydzieło na najwyższych ustawieniach jakości (mam monitor 32 calowy o rozdzielczości 2560x1440), czyli albo to najlepsza wizualnie (najbardziej realistyczna) gra na świecie, albo ścisła czołówka takich gier. Świat jak prawdziwy, a jedynie chwilami dało się zauważyć pewne wady wizualne czy animacji które nie pasują do prawdziwego świata - prawie doskonała pierwsza połowa gry, bardzo wciągająca pod każdym względem, prawie nic mnie nie denerwowało do połowy gry (pomijam pomysł fabularny odnośnie Joela) - oczywiście postać Ellie była zapewne nie tylko dla mnie ale dla 90 procent graczy główną motywacją do tej gry (skoro już nie mogłeś grać Joelem) - szczęśliwe zakończenie z Diną to zmyłka dla gracza, bo we wszystkich innych grach takie byłoby zakończenie, ale tutaj zrobili kolejny rozdział który miał wszystko niestety rozwalić, ale tego co najważniejsze nie zmienił   Wady:   - gra wybitnie na jeden raz i do wyrzucenia (wcześniej grając mówiłem sobie że przejdę ją jeszcze w kolejności chronologicznej po ukończeniu, ale obecnie po przejściu tak gównianej fabuły i rozwaleniu postaci Ellie mi się odechciało) - cała główna fabuła to motyw idiotycznej zemsty zamiast skupić się najważniejszym problemie świata gry, czyli szukaniu lekarstwa na epidemię (mogliby na przykład wymyślić sposób żeby Ellie nie musiała umrzeć w celu zrobienia szczepionki) - idiota od fabuły wymyślił sobie, że Joel ratuje Abby od zarażonych żeby ta kilka minut później go w nagrodę torturowała i zabiła (w dodatku Joel nie torturował jej ojca lekarza, a po prostu go szybko zabił żeby zabrać Ellie na co w ogóle palant od fabuły nie zwrócił uwagi jakby to było bez znaczenia). Już nie mówiąc o tym że ten ojciec Abby wcale nie był dobry, bo z zimną krwią chciał poświęcić życie Ellie nie pytając się ją o zdanie. Mimo że z gry wynikało że Ellie by się zgodziła to jednak dobra osoba by się spytała) - irytujące blokowanie terenu w grze polegającej na szukaniu wielu ukrytych rzeczy (wystarczy że skoczysz za płot, przejdziesz przez drzwi i już ci gra blokuje możliwość powrotu, na całą grę około 3-4 razy bardzo mnie to wnerwiło bo chciałem się cofnąć a nie mogłem) - brak wielu automatycznych zapisów nie pozwala ci się cofnąć gdy coś ominiesz i chcesz wrócić tylko trochę wcześniej (gra ci jedynie robiła jeden zapis najnowszy). Były zapisy ręczne ale było trzeba ciągle o nich pamiętać, a do tego były durnowate bo nie pamiętały na przykład zabranych zasobów, czyli to nie były dokładne zapisy konkretnego stanu i miejsca. - Manny zabiera list od Abby żeby nie mogła go przeczytać (kretyn który to wymyślił zapewne pomyślał sobie, że to będzie zabawne, ale nie, to nie było zabawne) - idiota od fabuły w II połowie gry zmusił gracza żeby kierował znienawidzoną postacią Abby przez pół gry bo uważał że dzięki temu gracze ją polubią i zaakceptują jej motywację. W rzeczywistości prawie każdy miał ją gdzieś i te Blizny (Serafitów) przez całą grę i oczekiwał takiego zakończenia jak z Norą w szpitalu czyli żeby Ellie ją maksymalnie brutalnie zajebała (tak w ogóle to była najlepsza scena z udziałem Ellie) - idiota od fabuły na końcu II połowy gry wymyślił sobie że zrobi z Ellie złego bossa i gracz kierując Abby będzie musiał z nią walczyć i pokonać (zapewne ten imbecyl pomyślał sobie, że to będzie niezła beka z graczy robiąc im coś takiego czyli ich maksymalnie denerwując) - prawie nieśmiertelne główne postacie po obu stronach, gdyż po ciosach które otrzymały, od walenia głową o podłogę czy postrzałów, przebicia strzałami, pocięcia nożami, to powinny zdechnąć kilka razy, a nie żyć praktycznie bez uszczerbku na zdrowiu (Tommy, Dina, Abby, Ellie) - ta tępa kreatura od fabuły (mająca w dupie zarówno graczy jak i logikę) stwierdziła że Ellie która ponownie przemierzyła cały kraj żeby zabić morderczynię Joela, to na końcu ją uratuje, żeby trochę z nią powalczyć i dać sobie odgryźć palce, po czym ją puści wolno, a sama wróci do domu bez kilku palców. I należy dodać że Ellie ledwo żyła, była poważnie ranna, a potem jak gdyby nic po puszczeniu Abby wolno, ponownie przemierzyła pół kraju wracając w dobrej formie do domu (podróże leczą według idioty odpowiedzialnego za fabułę) - dlatego nie wiem dlaczego nikt nie powstrzymał tego kretyna od fabuły. Przecież taką grę tworzy mnóstwo osób, a fabuła powinna być konsultowana z wieloma osobami biorąc pod uwagę zarówno logikę postaci jak i to żeby graczom się podobało (zabicie Abby nic by nie zmieniło dla Ellie, nie stałaby się przez to ani gorsza ani lepsza, a po prostu zadanie zostałoby wykonane i oczywiście miałaby wielką wdzięczność brata Joela) - nie wiem dlaczego tak doskonale przyjęta przez graczy pierwsza gra musiała być zryta fabularnie i pod względem postaci w kontynuacji - i jeszcze na końcu dodam coś co może być dla niektórych zabawne, ale również mi wyglądało na celowe zagranie debili odpowiedzialnych za tą grę żeby tylko wkurzyć graczy i mam tu na myśli sceny erotyczne. Nikt oczywiście po tej grze tego nie oczekiwał, ale jeśli już zrobili takie sceny to dlaczego pokazują ohydną wizualnie postać nago, czyli Abby (dosłownie jej brzydkie cycki pokazali bez cenzury), a już nie chcieli pokazać żadnej konkretnej nagości z ładną Elli mimo że też były z nią sceny erotyczne i w tej grze była dorosła. Kolejne irracjonalne posunięcie twórców pokazując ich skrajny imbecylizm i złośliwość zarazem. Pokażmy nagość tej którą każdy ma gdzieś, ale nie pokazujmy nagości tej którą polubiło 90 procent graczy   Grafika 10/10 Muzyka 8/10 Postacie 6/10 Fabuła 3/10
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...