Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
4 godziny temu, Klakier1984 napisał(a):

Wina kierowcy taksówki nie podlega dyskusji. Z drugiej strony właśnie podali, że liczniki Audi zatrzymał się na 185km/h. Gdyby jechał 70 czyli tyle ile tam można było pewnie by żyli.

 

https://tvn24.pl/tvnwarszawa/okolice/tragiczny-wypadek-pod-warszawa-dwie-osoby-nie-zyja-jedna-walczy-o-zycie-policja-zatrzymala-kierowce-taksowki-st9084091

 

https://tvn24.pl/tvnwarszawa/okolice/zielonka-nowe-ustalenia-po-tragicznym-wypadku-pod-warszawa-st9086385

Mam mieszane odczucia co do zatrzymania się na blacie danej prędkości. Czarna skrzynka mogłaby wszystko potwierdzić, ale mechaniczne instrumenty potrafią walnąć babola przez obciążenia, wypadek sam w sobie, i pewnie tysiące zmiennych. Poczekajmy do czasu kiedy biegli wydadzą opinie. Nie ma wątpliwości że jechali szybciej niż 70, ale z wideo wydaje mi się że to przedział 110-140, tak na szurskie oko. 

Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, TheMr. napisał(a):

Mam mieszane odczucia co do zatrzymania się na blacie danej prędkości. Czarna skrzynka mogłaby wszystko potwierdzić, ale mechaniczne instrumenty potrafią walnąć babola przez obciążenia, wypadek sam w sobie, i pewnie tysiące zmiennych. Poczekajmy do czasu kiedy biegli wydadzą opinie. Nie ma wątpliwości że jechali szybciej niż 70, ale z wideo wydaje mi się że to przedział 110-140, tak na szurskie oko. 

Nie weryfikowałem tego, ale jakiś komenatrz na X był, że odczytali to z elektronicznego licznika. Jesli tak to tym bardziej o kant dupy taki dowód. Pomijam już abstrakcyjną rzecz, że wyświetlacz był włączony gdy auto zawineło się jak makaron.

 

Filmik nie jest super jakości ale też obstawiałbym coś pomiędzy 100-140. Pech chciał, że auto pochyliło się i uderzyło w słup właściwie dachem, dlatego tak go zagięło. Jakby uderzył od frontu to chyba byłoby wszystko ok (nie wiadomo też czy nie był to jakiś ulep od Bułgara) 

Edytowane przez Fatality
Opublikowano
2 godziny temu, TheMr. napisał(a):

Mam mieszane odczucia co do zatrzymania się na blacie danej prędkości. Czarna skrzynka mogłaby wszystko potwierdzić, ale mechaniczne instrumenty potrafią walnąć babola przez obciążenia, wypadek sam w sobie, i pewnie tysiące zmiennych. Poczekajmy do czasu kiedy biegli wydadzą opinie. Nie ma wątpliwości że jechali szybciej niż 70, ale z wideo wydaje mi się że to przedział 110-140, tak na szurskie oko. 

Ano z filmu nie wygląda żeby pruł aż tyle ile media podają. Zobaczymy co tam biegli z wraku wyciągną. Swoją drogą ciekawe na ile będzie to miało jakieś znaczenie przy wyroku dla kierowcy taxi?

Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, Bono_UG napisał(a):

Powinna być obligatoryjna, a przy >2x przekroczeniu samodzielna wina przekraczających.

Popieram. I ukarać - tak jak Tuska, też przekroczył 2x (kultowe sprawy to też Kurski Mejza itd), jak widać ciężko by piraci drogowi uchwalili coś dobrego w Sejmie (wyjątek Tusk gdy mu UE nakazała więc i Duda w podskokach podpisał, Nawrocki też, bez tego nie byłoby kar za +50 km/h a piesi nadal by stali przed pasami całą dobę).

 

9 godzin temu, Fatality napisał(a):

Co jednocześnie nie zmienia faktu, że wina jest w 100% po stronie taxi.

Przypominam:

-motocyklista 200 km/h (55 m/s)

-kierowca olewa znak stop

-wina motocyklisty w 100% (kierowca zasługuje na mandat), bo gdyby kierowca przyjechał 5 sek wcześniej i stanął na Stop 5 sekund to nadal zderzenie i trup byłyby, po prostu robiąc manewr 6 sek w tym czasie motocyklista przejechał 330 m (ciężko tak daleko zobaczyć coś w nocy patrząc w lewo).

 

Mam wątpliwości co do tych 185 km/h (i pewnie powyżej 200), ale jadąc tak szybko ogranicza się czas reakcji! Owszem było ok. 2,5 sek, ale z 185 km/h nic się nie da zrobić, z 70 km/h da się gwałtowanie przyhamować i odbić w lewo, w efekcie brak wypadku lub kolizja 20 km/h. Na pewno współwina młodocianych zwyrodnialców (dobrze, że nie żyją), na pewno mandat dla Turka i utrata prawka, ale czy współwinny śmierci to nie wiem, to zależy od ich szybkości (jeśli tam było 200 km/h to Turek widział ich w odległości ponad 100 m, może nawet 150m).

Edytowane przez sino
Opublikowano
5 godzin temu, Klakier1984 napisał(a):

Ano z filmu nie wygląda żeby pruł aż tyle ile media podają. Zobaczymy co tam biegli z wraku wyciągną. Swoją drogą ciekawe na ile będzie to miało jakieś znaczenie przy wyroku dla kierowcy taxi?

Ciężka sprawa się wylosowała. Bo jak dostanie za mała karę to będzie lincz społeczny. Jak za dużą to odezwa się Ci co robią wszystko zgodnie z literą prawa, albo obrońcy imigrantów. Turek odwalił manianę, ale to prędkość zabija, i przy 70 km/h pewnie nic by się nie stało. Wyrok dla Turka imho będzie niski. 

Opublikowano
12 godzin temu, Klakier1984 napisał(a):

Wina kierowcy taksówki nie podlega dyskusji. Z drugiej strony właśnie podali, że liczniki Audi zatrzymał się na 185km/h. Gdyby jechał 70 czyli tyle ile tam można było pewnie by żyli.

 

https://tvn24.pl/tvnwarszawa/okolice/tragiczny-wypadek-pod-warszawa-dwie-osoby-nie-zyja-jedna-walczy-o-zycie-policja-zatrzymala-kierowce-taksowki-st9084091

 

https://tvn24.pl/tvnwarszawa/okolice/zielonka-nowe-ustalenia-po-tragicznym-wypadku-pod-warszawa-st9086385

Dla mnie nadmierna prędkość to automatyczna współwina. Ograniczenie prędkości ma nasi i innych chronić nie tylko przed błędami własnymi, ale także cudzymi. 

12 godzin temu, Fatality napisał(a):

Dla tych wszystkich bolciarzy ale też zwykłych kierowców z ukrainy, Turcji czy innego batustanu powinny być wymagane polskie prawa jazdy. Jesteś z UE? OK. Jesteś z kraju trzeciego? Dofinansuj polski budżet i udowodnij, że nie stwarzasz zagrożenia. Brak polskiego prawa jazdy mimo to*? Wysoki mandat przy kontroli a w przypadku wypadku konfiskata auta. 

Zgadzam się. 

11 godzin temu, Bono_UG napisał(a):

Powinna być obligatoryjna, a przy >2x przekroczeniu samodzielna wina przekraczających.

Nie może być samodzielnej winy ze względu na manewr taxi (skręcił tam, gdzie nie było mu wolno pojechać). Gdyby chociaż skręcał tam gdzie mu wolno to sprawa byłaby dyskusyjna. Ale współwina powinna być obligatoryjna. 

Opublikowano (edytowane)
17 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Dla mnie nadmierna prędkość to automatyczna współwina. Ograniczenie prędkości ma nasi i innych chronić nie tylko przed błędami własnymi, ale także cudzymi. 

 

17 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Zgadzam się. 

Właśnie, miałem pisać, że ograniczenie prędkości w takich miejscach jak skrzyżowania stoją nie bez kozery, bo nie trudno o czyjś błąd, a ograniczają skutki ewentualnego błędu, to samo tyczy się ograniczeń prędkości na przejściach 

 

Turban mógł nie zauważyć pocisku, lub ocenić że zdąży

Edytowane przez 8V32 PcLab
Opublikowano
11 godzin temu, some1 napisał(a):

Kto rzeczywiście doprowadził do takiego wypadku ustali właśnie prawne rozstrzygnięcie. 

 

To, że tobie się wydaje że już wiesz czyja wina jest na 100%, jest mało istotne ;)

 

Tak będzie. Ale to kto w danej sytuacji jest winny a kto nie jest do rewizji w przepisach prawnych. Nadmierna prędkość (kwestia dyskusyjna o ile) powinna zawsze decydować o co najmniej współwinie.

3 godziny temu, sino napisał(a):

-kierowca olewa znak stop

-wina motocyklisty w 100% (kierowca zasługuje na mandat), bo gdyby kierowca przyjechał 5 sek wcześniej i stanął na Stop 5 sekund to nadal zderzenie i trup byłyby, po prostu robiąc manewr 6 sek w tym czasie motocyklista przejechał 330 m (ciężko tak daleko zobaczyć coś w nocy patrząc w lewo).

tego nie można tak kalkulować moim zdaniem bo kierowcy w trakcie jazdy nie są w tanie aż tak kalkulować. Trzeba realistycznie oceniać sytuację. Co to za opinia jak jakiś profesor w 2 tygodnie oceni że coś było możliwe, jeśli w realnych warunkach podejmowanie decyzji to sekundy i zazwyczaj bez dyplomu. W przypadku jak opisałeś powinna być współwina. Bo właśnie ten stop po coś tam stoi. Natomiast jeśli kierowca zatrzyma się, źle oceni prędkość motocyklisty, ruszy i dojdzie do zderzenia, wtedy sprawa jest dyskusyjna. Czy kierowca miał szansę ocenić prawidłowo prędkość motocyklisty czy nie. W sytuacji kiedy nie byłoby stopu a zwykła podporządkowana i następuje wymuszenie wobec pojazdu rażąco przekraczającego prędkość. To wtedy jako sędzia dałbym wiarę kierowcy tłumaczącemu się że spodziewał się prędkości 70 a nie 210 i dlatego wjechał na skrzyżowanie będąc przekonanym że zdąży się włączyć do ruchu czy opuścić skrzyżowanie. 

Opublikowano
17 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

Nie może być samodzielnej winy ze względu na manewr taxi (skręcił tam, gdzie nie było mu wolno pojechać). Gdyby chociaż skręcał tam gdzie mu wolno to sprawa byłaby dyskusyjna. Ale współwina powinna być obligatoryjna.

Dwukrotne przekroczenie prędkości nie dzieje się przypadkiem, to już nie jest chwila nieuwagi, nagięcie przepisów, tylko działanie z premedytacją.

W takich przypadkach współwina jest niewspółmierna do zagrożenia i skutków ewentualnego wypadku, tu nie powinno być wątpliwości i zastanawiania, nie przy tak rażących przekroczeniach.

 

W tym konkretnym przypadku taksiarz faktyczne odstawił taki manewr, że ciężko nie winić, więc współwina jak najbardziej pasuje.

W innych kiedy ktoś zrobi drobny błąd, a wleci w niego rozpędzony, powinno prowadzić do winy tego lecącego jak pocisk. Takie prędkości nie narażają tylko pędzącego ale wszystkich naokoło. Tutaj szczęście w nieszczęściu, że zawinęli się na słupie, jakby wylecieli na drugą jezdnie na czołówkę, to ofiar mogłoby być więcej.

Opublikowano
22 godziny temu, Bono_UG napisał(a):

Tutaj szczęście w nieszczęściu, że zawinęli się na słupie

To "szczęście" (to samo miejsce): https://tvn24.pl/tvnwarszawa/okolice/zielonka-drugi-wypadek-na-tym-samym-skrzyzowaniu-gdzie-zginely-dwie-osoby-st9084373

A wątpię by rowerzysta przejeżdżał przez tak długie ruchliwe skrzyżowanie bez świateł. Miałem okazję przechodzić przez podobne z awarią i bandziory w samochodach mijają pieszych z tyłu i przodu (na 20-30 cm, że się trzeba zatrzymać pośrodku).

 

Inna sprawa: https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/wroclaw/tragedia-w-bardzie-nie-zyje-9-latek-i-jego-tata-wstrzasajace-okolicznosci/dv0gfny

Zaraz będzie litość nad bandziorem z padaczką (jeśli ktoś miewa padaczkę to nie ma prawa prowadzić samochodów! to morderstwo z premedytacją).

Opublikowano

Bardo jako tako znam. W miejscu wypadku jest wąsko, kręto, jest tam strefa z ograniczeniem do 20km/h (kończy się na rogu kościoła i przechodzi e 30). Oczywiście większość kierowców tej prędkości nie respektuje, na co wskazuje skala zniszczeń samochodu.

 

Nie każdy jest świadomy choroby. Jeżeli wcześniej nie miał napadów, nigdy się nie badał pod tym kątem, to ciężko winić z tego powodu. Analogicznie trzeba by każdemu zagrożonemu zawałem odbierać uprawnienia. Zatem jak nie ma nic w dokumentacji medycznej, to co najwyżej można stwierdzić nadmierną prędkość, a stan zdrowia zapisać jako zdarzenie losowe.

Nawet jak ma stwierdzoną chorobę, to są warunki zezwalające na prowadzenie samochodu, jeżeli je spełnił, to tak samo nie można z tego powodu dodatkowo karać.

Opublikowano (edytowane)

To auto jechało zbyt szybko, by to kwalifikować do typowego "nierespektowania" prędkości dopuszczalnej (gdzie ludzie przekraczają o może 20% prędkość dopuszczalną max). On tam jechał na oko kilkukrotnie szybciej, niż wynosi wspomniane przez Ciebie ograniczenie 20-30 km/h.

 

 

Edytowane przez Kyle
Opublikowano

Bardzo dziwnie to wygląda. Nikt w takich miejscach jak to tak nie jeździ. Nikt. Nawet piraci drogowi. Tam nawet nie było prób hamowania. Coś ewidentnie było nie tak z kierowcą. Co? Nie wiem. Może padaczka, może padaczka alkoholowa. Na podstawie tego nagrania można co najwyżej wyciągać pochopne wnioski. Tu będą musiały się wykazać sąd i służby. 

 

W dniu 10.06.2026 o 15:56, nozownikzberlina napisał(a):

https://radiolodz.pl/kara-wiezienia-dla-agnieszki-z-odroczona-sad-uwzglednil-opinie-bieglego,641487/

 

kobieta i wszystko jasne

trzy ofiary śmiertelne do których doprowadziła, to generalnie przeszkoda dla rozwoju jej kariery, a nie efekt zapie**alania w zabudowanym 

 

 

Niestety, ale mamy tak skonstruowane prawo, że pozwala na ucieczkę, również przed wymierzeniem kary, jeśli oczywiście kasa na prawnika, który odpowiednie przepisy wyciągnie, się znajdzie. Czuję, że ona swojej stopy w więzieniu nie postawi. 

W dniu 11.06.2026 o 16:35, sino napisał(a):

To "szczęście" (to samo miejsce): https://tvn24.pl/tvnwarszawa/okolice/zielonka-drugi-wypadek-na-tym-samym-skrzyzowaniu-gdzie-zginely-dwie-osoby-st9084373

A wątpię by rowerzysta przejeżdżał przez tak długie ruchliwe skrzyżowanie bez świateł. Miałem okazję przechodzić przez podobne z awarią i bandziory w samochodach mijają pieszych z tyłu i przodu (na 20-30 cm, że się trzeba zatrzymać pośrodku).

 

Inna sprawa: https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/wroclaw/tragedia-w-bardzie-nie-zyje-9-latek-i-jego-tata-wstrzasajace-okolicznosci/dv0gfny

Zaraz będzie litość nad bandziorem z padaczką (jeśli ktoś miewa padaczkę to nie ma prawa prowadzić samochodów! to morderstwo z premedytacją).

Nie zesraj się. Auta prowadzą ludzie tacy sami jak ty. jeśli uważasz ich za bandytów stań przed lustrem i rzeknij "bandyto". Bo obiecuję ci że sam się zachowujesz jak bandyta, tylko poza kierownicą. Po to na takich skrzyżowaniach jest sygnalizacja, aby właśnie nie dochodziło do takich wypadków. Przy dużej liczbie bodźców łatwo o błąd. Bez sygnalizacji i ze względu na duży ruch na tym skrzyżowaniu panuje bałagan. Wiedziałbyś gdybyś obejrzał wideo z linku który podałeś. Auta wjeżdżające z podporządkowanej praktycznie muszą się wbijać w ruch aby mieć szansę przejechać przez skrzyżowanie. Auta zjeżdżające w podporządkowaną mają tylko trochę lepiej. A charakter tego zdarzenia z rowerzystą wskazuje że kierowca jechał wolno skoro brak obrażeń. A to z kolei pozwala podejrzewać, że ten rowerzysta wtargnął pod jadące auto. Stąd nie wiadomo kto tam jest winny. 

Opublikowano

Przemysław Czarnek uczestniczył w wypadku drogowym. Do zdarzenia doszło w niedzielę, 14 czerwca, w okolicach Smulska podczas podróży z Kalisza w kierunku Lublina. Jak przekazał "Faktowi" mł. insp. Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji, 19-letni kierowca Opla nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i doprowadził do zderzenia z Volkswagenem, którym podróżował polityk PiS. Przemysławowi Czarnkowi nic się nie stało.

 

https://www.fakt.pl/polityka/przemyslaw-czarnek-mial-wypadek-w-jego-samochod-wjechalo-inne-auto/znh1mlz

Opublikowano
W dniu 13.06.2026 o 12:28, Suchy211 napisał(a):

Bardzo dziwnie to wygląda. Nikt w takich miejscach jak to tak nie jeździ. Nikt. Nawet piraci drogowi.

Bzdury! Przykładów można podać sporo. Np:.

-jadę rowerem a tam psychol 100 km/h przez próg zwalniający (progi są mega-skuteczne, ten nie bo połówkowy więc można jednym kołem z jednej drugim z drugiej, ale zapas bardzo mały po ok. 10 cm, lekka pomyłka i by mnie zabił lub skasował ogrodzenie i dom)

-wertepy i ostry zakręt a tu szalone 30 km/h więc psychol wypadł na lewą stronę na mnie (pewnie nie wiesz, ale mamy ruch prawostronny), w innym miejscu jeszcze nic się nie stało bo na nikogo nie trafiłem, ale tam da się jechać 50 km/h 

-wąskie uliczki i typowe 100 km/h i mijanie rowerzystów na 20-30 cm

-w pewnym mieście matki walczą o poszerzenie chodnika (typowe), bo kierowcy chcą im zabić dzieci w wózkach (częste 100 km/h i 10 cm od krawężnika / chodnika), tak tak nie tylko mnie nie lubią, nie lubią też malutkich dzieci.

 

Tu na filmie wygląda na szaloną szybkość. Wystarczą narkotyki i uznanie, że zabawa w GTA na żywo jest fajna.

W dniu 13.06.2026 o 12:28, Suchy211 napisał(a):

Nie zesraj się. Auta prowadzą ludzie tacy sami jak ty. jeśli uważasz ich za bandytów stań przed lustrem i rzeknij "bandyto". Bo obiecuję ci że sam się zachowujesz jak bandyta, tylko poza kierownicą. Po to na takich skrzyżowaniach jest sygnalizacja

Uszkodzona sygnalizacja oznacza, że trzeba drastycznie uważać!  Nie żadna szczególna ostrożność (której 95% kierowców nie uznaje), ale dużo dużo dużo większa! Żadne takie olać to, mijamy pieszych z obu stron na środku ulicy.

Opublikowano
W dniu 13.06.2026 o 12:28, Suchy211 napisał(a):

Tam nawet nie było prób hamowania. Coś ewidentnie było nie tak z kierowcą. Co? Nie wiem. Może padaczka, może padaczka alkoholowa.

Pytanie czy w takich przypadkach da się wcisnąć gaz, czy jednak noga wiotczeje i odpuszcza.

 

Patrząc, że samochód w miarę nowy i raczej z tych lepszych, to obstawiam automat. Wtedy jak się włączy panika przy pomyleniu pedałów, to samochód idzie w długą.

Opublikowano
W dniu 11.06.2026 o 16:35, sino napisał(a):

Inna sprawa: https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/wroclaw/tragedia-w-bardzie-nie-zyje-9-latek-i-jego-tata-wstrzasajace-okolicznosci/dv0gfny

Zaraz będzie litość nad bandziorem z padaczką (jeśli ktoś miewa padaczkę to nie ma prawa prowadzić samochodów! to morderstwo z premedytacją).

A rower? A hulajnoga? A biegać też nie może bo może wbiec na jezdnię lub przewrócić się w trakcie biegu na rower/hulajnogę/matkę z dzieckiem w wózku ?

 

No co za brednie. Cukrzyków bez problemu dopuszcza się do jazdy - pod warunkiem stałego leczenia - tak samo padaczka czy inne schorzenia, które mogą wpłynąć na nasz organizm dramatycznie i nagle. 

 

Dobrze, że Ty jesteś rowerzysta przez wielkie R i Tobie nie można nic zarzucić - ale pedałować sobie środkiem drogi tamując ruch to już można. Bo przecież rower ma takie same prawa jak pojazd silnikowy xD Oj pedalarze pedalarze... :/ 

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Bono_UG napisał(a):

Pytanie czy w takich przypadkach da się wcisnąć gaz, czy jednak noga wiotczeje i odpuszcza.

 

Generalnie w miejscach gdzie nie da się jechać na tempomacie (a to jest takie miejsce) stopa cały czas leży na gazie. W przypadku utraty świadomości raczej go wciśniesz niż zdejmiesz nogę. Gaz sam nie odbije chyba że noga spadnie z pedału.

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano (edytowane)

Takim ludziom zabierać prawo jazdy dożywotnio. A zawodowym, takim jak ten autobusiarz to dorzucić jeszcze z 1000h prac społecznych a następnie zaoferować pracę na pełny etat jakieś sprzątacza aby się nei zblizał do drogi.

Edytowane przez Fatality
Opublikowano
W dniu 9.06.2026 o 09:43, Fatality napisał(a):

Co jednocześnie nie zmienia faktu, że wina jest w 100% po stronie taxi. Wina audi to taka, że się zabili a nie rozbili.

Zgadza się. 
Winny wypadku - taksówka w 100% 

 

Ale… Audi (kierowca Audi) sam zadecydował czy efektem kolizji będzie szpital i rany, czy śmierć. 
 

Wg mediów Audi poruszało się z 185 km/h i bez zapiętych pasów 

 

70km/h + pasy = szpital kilka dni + nieduże obrażenia 

 

185 km/h + brak pasów = śmierć… 

Opublikowano
W dniu 15.06.2026 o 09:32, Qrdello napisał(a):

No co za brednie. Cukrzyków bez problemu dopuszcza się do jazdy - pod warunkiem stałego leczenia - tak samo padaczka czy inne schorzenia, które mogą wpłynąć na nasz organizm dramatycznie i nagle.

Wątpię czy się ich dopuszcza (nawet jeśli to nie zwalnia z odpowiedzialności, np. 90-latek może prowadzić mimo, że ledwo chodzi o lasce, ale powinien umieć się wycofać zanim kogoś zabije, jeśli nie umie to kara śmierci).

 

Sprawa tego bandyty wyjaśniona, pozostanie bezkarny: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-06-16/koszmarny-wypadek-w-bardzie-tragiczne-wiesci-o-kierowcy/

Ale to tylko potwierdza w jak fatalnym był stanie (a mimo to miał to gdzieś, że z ogromną szansą kogoś zabije). Tak samo morderca który zabił Litewkę (już walczy od odzyskanie prawka, nie poczuwa się do winy, mimo że znajomi mówili jak szalenie jeździł i w jakim stanie).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...