tomcug 3 953 Opublikowano 4 Lipca Opublikowano 4 Lipca Dokładnie, 16-17 lat to prawie dorosły człowiek, a nie dziecko z przedszkola.
nozownikzberlina Opublikowano 4 Lipca Opublikowano 4 Lipca (edytowane) 1 godzinę temu, Suchy211 napisał(a): @GordonLameman 17 letnia dziewczyna to nie rozwielitka. Chyba pora zacząć ludziom mocniej uświadamiać, że to co ich spotyka to w jakimś stopniu pokłosie ich decyzji a nie wyłączna odpowiedzialność tych co powinno zadbać o ich bezpieczeństwo lub nie robić im krzywdy. białorycerstwo najchętniej zdjęłoby odpowiedzialność z kobiet przynajmniej do ich pięćdziesiątych urodzin, bo przecież dziewczynki to nigdy nic nie wiedzą albo ktoś je zmusza do czegoś niestety fizyka nie pyta edit: no ta, gruz bmw z oponami ze śmietnika + prędkość + ekipa badboyów dziewczynka na pewno została zmuszona aby wsiąść do tego złomu, wcale jej się nie podobała szaleńcza jazda bedboja, dodatkowo zakazali jej zapinać pasy policja powinna przeszperać komunikatory bo pewnie można tam znaleźć jak dziewczynka nagrywała porwanie i łamanie przepisów przez bedboja Edytowane 4 Lipca przez nozownikzberlina
Nareszcie Opublikowano 4 Lipca Opublikowano 4 Lipca 1 godzinę temu, GordonLameman napisał(a): Kto cię nauczył zapinać pasów? Rodzice zapewne. Zwykle pasy - pierwsza nieplanowana wycieczka w krajobraz. Szesciopunktowe - klatka we wranglerze. Teraz wszyscy swieci, a mlodosc ma swoje prawa. Robi sie rozne glupie rzeczy, za ktore pozniej sie placi. Takze najwyzsza cene. Nigdy starym kluczykow nie podprowadzaliscie? Roznica jest taka, ze kiedys rodzice kupowali na pierwsze auto kaszle, fiaciszony i inny gruz co mial gora 80 koni. Teraz - dwa, trzy, czasem cztery razy tyle. A umiejetnosci i wyobrazni brak. To jak ze starym zarcikiem motocyklowym: - czy R6 nada sie na pierwsze moto? - bez sensu, R6 to nie idzie. Bierz R1.
GordonLameman Opublikowano 4 Lipca Opublikowano 4 Lipca 57 minut temu, tomcug napisał(a): Dokładnie, 16-17 lat to prawie dorosły człowiek, a nie dziecko z przedszkola. I zachowywałeś się jak dorosły, gdy miałeś 16-17 lat? Odpowiedzialnie? Godzinę temu, tomcug napisał(a): Jakby miała coś w głowie, to bez żadnej edukacji medycznej by się sama domyśliła. Ponownie to, co piszę jest brutalne, ale po prostu prawdziwe. Tu nie trzeba edukacji medycznej, tylko rozsądku i wiedzy. Obu tych rzeczy zabrakło. Dla nas pewne rzeczy są oczywiste. Dla durnej generacji Z nie za bardzo. Ich trzeba tego nauczyć. 4 minuty temu, Nareszcie napisał(a): Zwykle pasy - pierwsza nieplanowana wycieczka w krajobraz. W sensie, że musiałeś wypaść z auta, żeby się nauczyć zapinać pasy? @tomcug masz tu przykład geniusza 4 minuty temu, Nareszcie napisał(a): Teraz wszyscy swieci, a mlodosc ma swoje prawa. Robi sie rozne glupie rzeczy, za ktore pozniej sie placi. Takze najwyzsza cene. Nigdy starym kluczykow nie podprowadzaliscie? Nie, nigdy. Ale wiesz - ja nigdy nie byłem idiotą 4 minuty temu, Nareszcie napisał(a): Roznica jest taka, ze kiedys rodzice kupowali na pierwsze auto kaszle, fiaciszony i inny gruz co mial gora 80 koni. Teraz - dwa, trzy, czasem cztery razy tyle. A umiejetnosci i wyobrazni brak. Maluchem czy podkiem nie da się wypaść z drogi? Oczywiście, że się da. Róznicy nie ma za wielkiej.
tomcug Opublikowano 4 Lipca Opublikowano 4 Lipca 2 minuty temu, GordonLameman napisał(a): I zachowywałeś się jak dorosły, gdy miałeś 16-17 lat? Odpowiedzialnie? Oczywiście, że nie zawsze Ale jakoś nie zdarzyło mi się, żeby moje zachowanie kiedykolwiek naraziło mnie lub kogoś innego na utratę życia albo ciężkie kalectwo, no magia po prostu 4 minuty temu, GordonLameman napisał(a): Maluchem czy podkiem nie da się wypaść z drogi? Oczywiście, że się da. Róznicy nie ma za wielkiej. Ja tam myślę, że to akurat zasadna uwaga. Mniej mocy, to geniusz kierownicy do mniejszej prędkości się rozpędzi, zanim nie wyląduje na drzewie.
Kyle Opublikowano 4 Lipca Opublikowano 4 Lipca 21 minut temu, Nareszcie napisał(a): Nigdy starym kluczykow nie podprowadzaliscie? Nigdy.
SuLac0 Opublikowano 4 Lipca Opublikowano 4 Lipca rozwiazania, ze auto nie ruszy, dopoki wszyscy nie maja zapietych w nim pasow, ma jednak sens. cywilizacja staja sie coraz bardziej bezmyslna. leniwa inntelektulanie, i stety-niestety, ale mnogosc systemow bezpieczenstwa, monitorujacych, ograniczajacych, pikajacych, brzeczacych, drgajacyh, jest czyms czego na pewno nie unikniemy. a bedzie ich jeszcze wiecej, tak w samym aucie, jak i na drogach.
Kyle Opublikowano 4 Lipca Opublikowano 4 Lipca 3 minuty temu, SuLac0 napisał(a): rozwiazania, ze auto nie ruszy, dopoki wszyscy nie maja zapietych w nim pasow, ma jednak sens. W sumie to tego u siebie nie sprawdzałem (czy nie ruszy jeśli np. pasażer siedzący z tyłu po prawej nie ma zapiętych pasów). Jednak dla mnie wystarczające jest rozwiązanie, że jak z kimś jadę, to pokazuje mi kto nie ma zapiętych pasów na desce/przy zegarach (pomocne szczególnie przy pasażerach siedzących z tyłu).
nozownikzberlina Opublikowano 4 Lipca Opublikowano 4 Lipca 22 minuty temu, SuLac0 napisał(a): rozwiazania, ze auto nie ruszy, dopoki wszyscy nie maja zapietych w nim pasow, ma jednak sens co ci po takim rozwiązaniu jak w trzydziestoletnim szrocie to już dawno nie będzie działać? Debile szaleli po mieście w szrocie który nawet nie miał jednej dobrej opony, a jedyna rzecz która tam działała to na ich nieszczęście silnik, a Wy tu gadacie o jakichś abstrakcyjnych systemach. w ogóle nie ma się co tutaj rozklejać bo to było nieuniknione w takiej konfiguracji, a wyrok na siebie podpisali w momencie kiedy wsiedli do tego szrota
SuLac0 Opublikowano 4 Lipca Opublikowano 4 Lipca wlasnie do tego tez zmierzam - nie wiadomo w ogole w jakim stanie tech to auto bylo (pomijajac opony). czy wszystkie systemy tam dzialaly, same pasy. moze dziewczyna je zapiela przynjamniej tak sie jej wydawalo. statystycznie bmw to auta z najwiksza historia uszkodzene. wiec kto wie jaki to byl zlepek i z czego. tutaj niesety system tez zawodzi
Kyle Opublikowano 4 Lipca Opublikowano 4 Lipca Godzinę temu, SuLac0 napisał(a): czy wszystkie systemy tam dzialaly, same pasy. moze dziewczyna je zapiela Powątpiewam.
huudyy Opublikowano 4 Lipca Opublikowano 4 Lipca (edytowane) 3 godziny temu, tomcug napisał(a): W tym wieku coś tam w głowie już powinna mieć. Nie ma co usprawiedliwiać na siłę braku mózgu, Gordon. Sama podjęła decyzję o nie zapinaniu pasów, koniec kropka. Coś tam może powinna mieć, ale to nie oznacza, że faktycznie dziewczyna rozsądnie myślała. Nagle każdy kuźwa dojrzały I rozsądny, nigdy nic głupiego nie odwaliłeś za małolata? Ja sam święty nie byłem i jak czasami myślę nad akcjami z przeszłości, to aż mnie skręca nad moja głupotą. 3 godziny temu, Mar_s napisał(a): Ktoś już wygrał tegorocznego Darwina? Kurde, a to dopiero półrocze... Ładnie słonko przygrzało widzę. Zajebista ta moderacja, taka zachowawcza i wyważona. /s Edytowane 4 Lipca przez huudyy
tomcug Opublikowano 4 Lipca Opublikowano 4 Lipca 3 minuty temu, huudyy napisał(a): Nagle każdy kuźwa dojrzały I rozsądny, nigdy nic głupiego nie odwaliłeś za małolata? Już odpisywałem Gordonowi. Owszem, nieraz, ale nigdy nic tego kalibru, żeby ktoś mógł ucierpieć na zdrowiu lub życiu 4 minuty temu, huudyy napisał(a): to nie oznacza, że faktycznie dziewczyna rozsądnie myślała I zapłaciła za to najwyższą cenę. Smutne, ale prawdziwe, takie życie.
huudyy Opublikowano 4 Lipca Opublikowano 4 Lipca 3 minuty temu, tomcug napisał(a): Owszem, nieraz, ale nigdy nic tego kalibru, żeby ktoś mógł ucierpieć na zdrowiu lub życiu No i tu jest Twój błąd logiczny, bo to nie ona zrobiła coś złego, tylko kierowca. Szkoda dziewczyny, że tak skończyła, jeszcze bardziej żal rodziców.
tomcug Opublikowano 4 Lipca Opublikowano 4 Lipca Teraz, huudyy napisał(a): bo to nie ona zrobiła coś złego, tylko kierowca Owszem, ale to ona przypieczętowała swój los, nie zapinając pasów. Czasem swoim poprawnym postępowaniem można się uratować od błędu kogoś innego, jak chociażby przytaczane wcześniej przykłady rozglądania się przy wejściu na pasy, gdyby kierowca jednak próbował wymusić pierwszeństwo. W tym przypadku, gdyby zapięła pasy, może by żyła. Poturbowana, ale żyła.
Klakier1984 Opublikowano 4 Lipca Opublikowano 4 Lipca Tak anegdotycznie jak Ci wszyscy młodzi gniewni giną z kółkiem to zapewne sobie podśpiewują "ch** z prawem jazdy i ch** z tym samochodem"
Suchy211 Opublikowano 5 Lipca Opublikowano 5 Lipca 11 godzin temu, GordonLameman napisał(a): I zachowywałeś się jak dorosły, gdy miałeś 16-17 lat? Odpowiedzialnie? Skoro zapytałeś, to ja odpowiem. No cóż, tak. W tym wieku już nie stawiałem się w sytuacjach w sposób oczywisty grożących śmiercią. Jak byłem sporo młodszy zdarzyło się ze 2 razy. Widzę że dyskusja się rozwinęła. Mi nie chodzi o wieszanie psów na dziewczynie. W końcu umarła jak sobie wybrała i w sumie ona jak ona nikogo przy tym ze sobą nie zabrała. W tym temacie rozmawiamy głównie w kontekście ruchu drogowego. Chciałbym po prostu, aby każdy do tego bezpieczeństwa coś dokładał od siebie. W teorii wszyscy mają taki obowiązek, w praktyce tylko od zmotoryzowanych się go egzekwuje. Z wyjątkami od czasu do czasu może. 8 godzin temu, tomcug napisał(a): Czasem swoim poprawnym postępowaniem można się uratować od błędu kogoś innego o to mi chodzi właśnie. 6 godzin temu, Klakier1984 napisał(a): sobie podśpiewują "ch** z prawem jazdy i ch** z tym samochodem" Tak naprawdę wszyscy wiedzą czym się może skończyć niebezpieczna jazda. Tylko dziwnym trafem rozbijają się zawsze "oni" ci "idioci" a nie "ja". Ci ci się jednak rozbili myśleli o sobie dokładnie tak samo. I ja nawet nie mam nic przeciwko temu kto jaki rodzaj śmierci dla siebie wybrał pod warunkiem że nie zabiera nikogo ze sobą.
209458 Opublikowano 5 Lipca Opublikowano 5 Lipca W dniu 4.07.2026 o 10:59, Suchy211 napisał(a): Na przykład kierowca kiedy dostanie zielone rusza wtedy kiedy skrzyżowanie/przejście przekroczyć niezagrażając innym uczestnikom. W praktyce moich obserwacji nikt się specjalnie nie rozgląda, czy prostopadłą nie jedzie jakieś rozpędzone BMW tylko ruszają automatycznie albo tylko zerkną na szybko nie mając szansy wypatrzeć niebezpieczenstwa.
Bono_UG Opublikowano 5 Lipca Opublikowano 5 Lipca W dniu 4.07.2026 o 11:06, Suchy211 napisał(a): A z której strony nadjezdzaleś? Bo jak z lewej, to wyłączna wina kierowcy. Jeżeli z jakiejkolwiek innej to wina kierowcy i organizatora ruchu w tym miejscu. No i jeszcze jedno pytanie. Wymusił? Czy nie zakłócił twojego ruchu? Ja mam swoje własne zdanie na temat zielonych strzałek. W tym konkretnym przypadku z prawej ale to nie ma znaczenia, bo jak dojeżdżam z lewej to tak samo wymuszają. Nie, to tylko i wyłącznie wina kierowców, którzy nie stosują się do zasad i nie rozglądają. Jeżeli zmusił mnie do zatrzymania, bo zatarasował przejazd, to wymusił. To nie jest miejsce, gdzie mało co widać, tam gdzie powinien się zatrzymać bez większego problemu by zauważył, tylko ani jednego, ani drugiego nie zrobił. Jak zaczął wtaczać się na przejście to byłem mniej więcej na wysokości skrzynki gazowej. Gdyby się zatrzymał w tym miejscu i rozejrzał, to nie miałby problemu z zauważeniem i przepuszczeniem. No ale toczył się dalej i zamiast dojechać do krawędzi jezdni, to zatrzymał się jakby krawędź przejazdu była linią zatrzymania. Spoiler Tu mógł zauważyć: Tak stanął: W dniu 4.07.2026 o 11:06, Suchy211 napisał(a): Zero. A oto dlaczego. To się nigdy nie wydarzy. Kierowcy już zawsze będą robić takie błędy z premedytacją lub bez. Na wieki wieków amen. A jak się komuś wydaje inaczej, to po prostu się myli. Dlatego tak ważne jest abyśmy wzajemnie na siebie uważali. Bo na to że 2 strony tego nie dopilnują w tym samym czasie jest niewspółmiernie mniejsze. To jakim cudem po przekroczeniu naszej zachodniej granicy czuję się dużo bezpieczniej jako pieszy? Dlaczego nie muszę nerwowo się rozglądać czy jakiś kierowca nie próbuje mnie rozjechać? Ba, nawet w Czechach jak bywam na rowerze to jakoś tak się spokojniej jeździ, a przecież to też były wschodni blok. Jak najbardziej da się, tylko musi być wola stanowiących i egzekwujących prawo, musi być bardzo dobra edukacja drogowa. 21 godzin temu, SuLac0 napisał(a): rozwiazania, ze auto nie ruszy, dopoki wszyscy nie maja zapietych w nim pasow, ma jednak sens O ile zrobi to poprawnie, a nie na zasadzie wsadzenia zaczepu w gniazdo, bo to się obchodzi banalnie prosto: zaślepka pasa bezpieczeństwa. Jest jeszcze aspekt przypadków wyłączających konieczność zapinania pasów.
SuLac0 Opublikowano 5 Lipca Opublikowano 5 Lipca 25 minut temu, Bono_UG napisał(a): O ile zrobi to poprawnie, oczywiscie. mamy juz od dawna sprawdzanie obciazenia siedziska, napiecia pasow, to nie jest cos nowego. dokrecaja srube kierowcy, jezeli chodzi o jego monitorowanie, czas zrobic to samo z pasazerami. 25 minut temu, Bono_UG napisał(a): Jest jeszcze aspekt przypadków wyłączających konieczność zapinania pasów. tak samo jak np. wylaczanie airbaga. mozna tez wylaczyc praktycznie calkowice wszystkie systemy "wspomagajace" kierowce , co moim zadniem nie powinno byc mozliwe, albo nie powinno byc to zbyt proste. ogolnie widze, ze idzie to w dobrym kierunku. systemow mamy coraz wiecej, dzialaja tez bardziej "w tle". ale tak jak pisalem, brakuje jeszcze rozbudowanej kontroli samych pasazerow.
janek25 Opublikowano 5 Lipca Opublikowano 5 Lipca 4 minuty temu, SuLac0 napisał(a): mozna tez wylaczyc praktycznie calkowice wszystkie systemy "wspomagajace" kierowce , co moim zadniem nie powinno byc mozliwe czyli blokujesz ludziom naprawienia błedów konstrukcyjnych producenta W przypadku Renault Megane I (produkowanej w latach 1995–2002) problem z nadwrażliwym ABS-em to absolutna klasyka tego modelu. Projektanci zrobili tutaj bardzo konkretny błąd, łącząc kiepski materiał pierścieni zębatych z umiejscowieniem czujników. Najbardziej typowym objawem w Megane I jest odbijanie pedału hamulca (chrobotanie ABS) przy bardzo małych prędkościach, np. podczas powolnego dotaczania się do świateł czy manewrów na parkingu (poniżej 20 km/h). [1] Oto dlaczego tak się działo i dlaczego konstrukcja Megane I temu sprzyjała: Słabe, rdzewiejące pierścienie (koronki) na przegubach: W Megane I na przednich półosiach zamontowano metalowe, zębate pierścienie. Rdza, która wchodziła pod pierścień, powodowała, że pęczniał on i pękał. Pęknięty pierścień delikatnie się rozszerza, przez co przerwa między dwoma ząbkami staje się większa. Podczas wolnej jazdy komputer traktuje tę dłuższą przerwę w sygnale jako... zablokowanie koła i na ułamek sekundy włącza ABS. [1, 2, 3] Brak osłony przed solą i brudem: Pierścienie i czujniki w "jedynce" są całkowicie odsłonięte na działanie warunków atmosferycznych. Błoto, piasek czy drobne kamyki łatwo wpadały między ząbki koronki. Gdy czujnik napotkał na zapchany ząbek, gubił sygnał i uruchamiał pompę ABS bez wyraźnego powodu
SuLac0 Opublikowano 5 Lipca Opublikowano 5 Lipca od naprawiania bledow konstukcyjnych/projektowych jest producent, a nie przycisk/menu w aucie. btw. kiedy ostatnio widzlaes w nowym aucie opcje wylaczenia ABS ?
janek25 Opublikowano 5 Lipca Opublikowano 5 Lipca (edytowane) I frytki z ketchapem.To nie forum it a zycie.Nie zostało naprawione Kto mial olej w glowe to wylaczył reszta jeździła tworząc zagrozenie Edytowane 5 Lipca przez janek25
Pan Mateoo Opublikowano 5 Lipca Opublikowano 5 Lipca 40 minut temu, SuLac0 napisał(a): mozna tez wylaczyc praktycznie calkowice wszystkie systemy "wspomagajace" kierowce , co moim zadniem nie powinno byc mozliwe, albo nie powinno byc to zbyt proste. Nie jest to proste i wymaga przeklikania albo i grzebania w bezpiecznikach. Kupujesz auto w calosci czy tylko mozliwosc poruszania sie w lewo, prawo, prosto, do tylu? User ma prawo decydowac jakie systemy mają byc wlaczane a jakie nie bo kazdy jezdzi inaczej. Nie kazdy chce byc ograniczany przez systemy bezpieczenstwa czy wspomagania i nie kazdy jezdzi po drogach publicznych. Niektorzy mają odpowiednie miejsca do wypalania z samochodow wiecej niz fabryka pozwala i systemy
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się