Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

https://epiotrkow.pl/news/70-tysiecy-zlotych-poreczenia-za-wolnosc-nowe-informacje-w-sprawie-smiertelnego-wypadku-pod-piotrkowem,64028/

Cytat

Do tragicznego wypadku doszło 27 sierpnia 2026 roku. Jak ustalili śledczy, kierujący Infiniti wykonywał manewr wyprzedzania, nie upewniając się wcześniej, czy ma wystarczająco dużo miejsca. Po gwałtownym powrocie na swój pas stracił panowanie nad samochodem i ponownie zjechał na przeciwległy pas ruchu.

Tam doszło do czołowego zderzenia z Audi, którym kierowała 22-letnia kobieta. Mimo podjętej akcji ratunkowej kobieta zginęła.

Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim prowadzi w tej sprawie śledztwo przeciwko 19-letniemu kierowcy Infiniti.

 

tatuś wyłożył sianko na szybki wóz, teraz wyłożył siedemdziesiąt tysięcy na wyjście z aresztu i wszyscy zadowoleni :)

ale nie, to nie jest wina rodziców!!!!!!! @Henryk Nowak

Opublikowano
1 godzinę temu, Camis napisał(a):

Dziś debil kurier z DPD prawie mnie potracił na środku ciągu pieszo rowerowego. Na jego nieszczęście mam na rowerze kamerkę i nagrałem całą jego jazdę wzdłuż chodnika. Cwaniak chciał wyjechać po pasach ale z tylu dojrzał że jedzie straż miejska to wydygał i się wycofał na chodnik za samochód żeby go nie było widać %-)

 

Poinformowałem go że za to jest mandat 1500zł i będzie wzywany na komendę to wyleciał z tekstem że ma zezwolenie na jazdę po chodniku xD

Nie popuszczę, zgram materiał i wysyłam gdzie trzeba. 

Daj znać jak szybko sprawa się będzie toczyła ... i jak się skończy.

Opublikowano
2 godziny temu, nozownikzberlina napisał(a):

 

https://epiotrkow.pl/news/70-tysiecy-zlotych-poreczenia-za-wolnosc-nowe-informacje-w-sprawie-smiertelnego-wypadku-pod-piotrkowem,64028/

 

tatuś wyłożył sianko na szybki wóz, teraz wyłożył siedemdziesiąt tysięcy na wyjście z aresztu i wszyscy zadowoleni :)

ale nie, to nie jest wina rodziców!!!!!!! @Henryk Nowak

Pan Henryk, na pewno znajdzie wytłumaczenie, na zaistniałą sytuacje :) wspomnisz moje słowa, chyba że dojdzie do refleksji po stronie Pana Henryka 

Opublikowano
9 minut temu, blabla123 napisał(a):

Samochód wjechał... JPRD niech nazywają wreszcie rzeczy po imieniu! SE potrafi.

Niestety, większość durnych pismaków tak samo określa tego typu zdarzenia, "pociąg potrącił pieszego", "auto wpadło pod pociąg"...

Opublikowano
17 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

Po części masz rację, ludzie są za mało uważni i za mało wywiązują się ze swoich obowiązków. Po części nie masz racji, a żeby to zrozumieć musisz pojeździć za kółkiem różnych typów samochodów. Najlepiej też motocyklem. Po prostu nie ma innej opcji jak usiąść na cudzym krześle i przekonać się co on widzi i dlaczego. Założę się że polatanie helikopterem i popatrzenie na ruch z góry też by swoje pomogło😉

A ja z uporem będę prosić o opisanie, co przeszkadza kierowcy, żeby przy wyjeżdżaniu z bocznej, zwolnić, rozejrzeć się nie tylko 1m od jezdni, zatrzymać przed przejściem/przejazdem.
Nie widzę, żadnego obiektywnego wytłumaczenia, które by wyjaśniały brak takich zachowań.

Im bardziej nie chcesz odpowiedzieć, tym bardziej się utwierdzam, że to tylko u wyłącznie kwestia pośpiechu i olewania otoczenia.

17 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

Jednak słyszę ciągle to nowe sposoby egzekwowania tego czy tamtego od kierowców, może też od operatorów "upadonaryjek".  Nikt natomiast nie myśli o tych, którzy ze wszystkich uczestników ruchu są wstanie wnieść najwięcej bezpieczeństwa do ewentualnych sytuacji z ich udziałem,  to jest pieszych. Niech też po prostu starają się bardziej i niech też będą penalizowani za brak starań. Rowerzyści i elektrorowerzyści też mogliby jeździć trochę wolniej tymi swoimi ścieżkami jeśli są w bezpośrednim sąsiedztwie chodnika oraz w pobliżu skrzyżowań. A nie, idę sobie chodnikiem we Wrocławiu, a tu szur, coś 40+ mnie minęło, za chwilę szur, kolejny 40+. To elektrorowerzyści z cyklu Glovo. Za chwilę szur 30+. Tym razem rowerzysta. A tego sprzętu nie słychać. Wystarczy że któraś strona popełni błąd i wejdzie w stycznia balistyczną i nie ma nawet na to jak zareagować

Różnica taka, że jak pieszy czy rowerzysta nie uważa i właduje się pod samochód, to prawie zawsze tylko on jest poszkodowany.

Z kolei jak kierowca nie uważa, to cierpią inni, on prawie zawsze wychodzi bez uszczerbku.

Także nie, tu nie może być i nie powinno być równości. Im cięższy i szybszy pojazd na drodze, tym większa odpowiedzialność.

 

Nie, piesi mają ograniczone możliwości podniesienia swojego bezpieczeństwa, bo nie są w stanie chronić się przed nadmierną prędkością kierowców, przed ich brakiem uwagi.
Mogę się rozglądać do woli ale nie przewidzę, że mi kierowca ruszy prosto we mnie, bo mu się zapaliła zielona strzałka i nie raczył się rozejrzeć przed ruszeniem czy może. Mam czekać w nieskończoność na zielonym, bo nie wiem kiedy ruszy? A może zapukać w szybę, żeby zwrócić na siebie uwagę?
Dużo sytuacji da się przewidzieć jak się patrzy co się dzieje na około ale to nie zmienia rzeczy kto powinien być odpowiedzialny, kto faktycznie rani i zabija.

 

I nie, przeniesienie odpowiedzialności w stronę kierowców nie oznacza bezkarności pieszych.
Jeżdżąc na rowerze mam chyba znacznie częściej interakcję z pieszymi, bo zwykle ścieżki są przyklejone do chodników, często się przeplatają. Widzę na co dzień mało ogarniętych, zapatrzonych w telefon i nie raz aż się prosi palnąć w pusty łeb. Tylko jakoś mimo to bardzo rzadko mam jakieś faktycznie niebezpieczne sytuacje. Od tego mam oczy, głowę i hamulce, żeby widzieć i odpowiednio reagować, a nie lecieć z klapkami na oczach, bo to mój kawałek drogi.

 

Jak już jakieś kary walić, to przede wszystkim zarządcom dróg, bo czasami takie kwiatki robią, że się nóż w kieszeni otwiera.

Samą regulacją sygnalizacji można diametralnie podnieść bezpieczeństwo, co w kilku miejscach u mnie bardzo dobrze widać. Wystarczy zrównać moment zapalenia zielonego na jezdni i przejściach (ten sam kierunek ruchu), wtedy skręcający kierowcy widzą od razu, że piesi idą i nie ma prób zdążenia.
Jak niemal codziennie ktoś wymuszał, w skrajnych przypadkach chciał rozjechać, tak teraz zdarza się to bardzo rzadko ze względu na "spóźnialskich" z zielonej strzałki lub jadących w poprzek. Dziwię się, że nir wprowadzają takiej normy w całym mieście, a nawet zdarza im się popsuć i puszczać kierowców kilka sekund przed pieszymi i rowerzystami.

 

Nie elektrorowerzyści, a elektromotocykliści. Tych trzeba tępić do skutku, razem z firmami co to sprzedają czy wynajmują.

 

Co do prędkości rowerzystów, to trochę zalatuje hipokryzją, skoro mało który kierowca trzyma limit.

Jeżdżąc codziennie po ścieżkach, to większość nie przekracza 20km/h, choć ostatnio trochę się to zmienia ze względu na popularność elektryków. Tych jeżdżących 30 i szybciej, to jest garstka. Tak czy inaczej większym problemem jest jazda obok siebie, wyprzedzanie na 3, nieprzewidywalne zachowania, a nie sama prędkość. Czasami trafiają się tak durni, że zamiast wyprzedzić z lewej, to robią to z prawej po chodniku.

Czasem widzę jakichś kompletnych baranów, co jadą chodnikiem (akurat pustym) mimo ścieżki obok (tak samo pustej).

 

Ale jak to tak, piewca uwagi i rozglądania się pieszych, idąc ma problem z dostrzeżeniem pędzących rowerzystów? :Up_to_s: Sorry, musiałem ;) 

 

18 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

Biały oczywisty błąd. Czarny też w tej konkretnej sytuacji bo miał miejsce za ścieżką rowerową. 

A czy w twojej sytuacji też było tam miejsce? 

Ścieżki rowerowe, zwłaszcza na skrzyżowaniu powinny być albo czerwone, albo mieć namalowane te rowerki. To bardzo pomaga. Kierowca jak jest rozkojarzony na przykład szukaniem miejsca do którego jedzie w obcym sobie miejscu wielu rzeczy nie dostrzega.

To samo miejsce, tylko szary i czarny.
Pierwszy ciut się zreflektował i trochę podjechał do krawędzi ale miał jeszcze zapas na więcej (generalnie ludzie mają problem z dojechaniem do krawędzi). Drugi po prostu bezrefleksyjnie wjechał i stanął na przejściu.

Spoiler

Sytuacja +/- początkowa:

cap_GX022553_00_05_58_01.thumb.jpg.b15d95b036d3bbeb14c4e91fc1da2279.jpg

 

A tu jak drugi się zatrzymuje, dosłownie ostatnie klatki kiedy koła się jeszcze kręcą:

cap_GX022553_00_06_04_02.thumb.jpg.1a19a5a6cd82a17fefc5fda54e9749c2.jpg

I jeszcze to podniesienie ręki od niechcenia jakby to cokolwiek zmieniało, kiedy widać, że jechał na totalnej olewce otoczenia.

 

 

Nie, czerwona farba nie pomaga, skoro wywalone w kosmos białe pasy nie dają rady, kiedy standardowe znaki pionowe nie dają rady.

Tutaj jest przejazd na czerwono, myślisz że nikt nie tarasuje? https://maps.app.goo.gl/ZAZDDzHPeXC2kqPA8

 

Rozkojarzenie, to najgłupsza wymówka jaką można wymyślić. Jakby się rozglądał co ma na jezdni i obok drogi, to by w niczym nie przeszkodziło przy nawigowaniu i szukaniu gdzie ma jechać. A jak się faktycznie gubi, to nie lepiej pojechać z "prądem", znaleźć jakieś dogodne miejsce do zatrzymania i tam zorientować co i jak?
Nie jestem w stanie tego pojąć, jak można przedkładać nawigację nad bezpieczeństwo. To jest problem na naszych drogach - źle postawione priorytety.

15 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

Rozwiązania problemu należy też szukać u samego jego źródła. 1500 dla kuriera, 150000 dla jego szefa jeśli wyjdzie że kurier robi na akord.

Jest mały problem, większość ma JDG, sami są sobie szefami.

Póki cena przesyłek jest najważniejsza, to nie ma szans na poprawę. Pomimo inflacji, wzrostów kosztów pracy itp. ceny utrzymują się na mniej więcej takim samym poziomie od lat i są niższe niż kilkanaście lat temu. Jak nie robi na akord, to nie zarobi, a kto obecnie chciałby płacić np. 30zł za przesyłkę, żeby kurierzy mogli dziennie rozwozić mniej i tyle samo zarobić?

Opublikowano
2 godziny temu, Cappucino napisał(a):

Niestety, większość durnych pismaków tak samo określa tego typu zdarzenia, "pociąg potrącił pieszego", "auto wpadło pod pociąg"...

... facet na hulajnodze staranował pociąg :P 

Opublikowano
Godzinę temu, Bono_UG napisał(a):

A ja z uporem będę prosić o opisanie, co przeszkadza kierowcy, żeby przy wyjeżdżaniu z bocznej, zwolnić, rozejrzeć się nie tylko 1m od jezdni, zatrzymać przed przejściem/przejazdem.
Nie widzę, żadnego obiektywnego wytłumaczenia, które by wyjaśniały brak takich zachowań.

Im bardziej nie chcesz odpowiedzieć, tym bardziej się utwierdzam, że to tylko u wyłącznie kwestia pośpiechu i olewania otoczenia.

I tak będziesz sobie uważał co będziesz chciał. Perspektywa i efektywne pole widzenia zza kierownicy rażąco różni się tego co i jak może zobaczyć pieszy oraz znacznie od tego co widzi rowerzysta. Jest mnóstwo rzeczy od tych co są faktycznie w polu widzenia, przez to jakim autem jedziesz, z jaką prędkością, ilość innych rzeczy na które trzeba uważać i tak dalej.. Jest jeszcze statystyka ilość "prób" kiedy można popełnić bład. Ale ludzie jeżdżący za kółkiem są tacy sami jak poza nim. Większa liczba prób = więcej błędów.  Ale pogadać mogę sobie do ręki. Nie pojeździsz dłuższy czas, nie przekonasz się i nie zrozumiesz.

 

Opublikowano (edytowane)
W dniu 2.09.2026 o 15:56, Suchy211 napisał(a):

Ścieżki rowerowe, zwłaszcza na skrzyżowaniu powinny być albo czerwone, albo mieć namalowane te rowerki. To bardzo pomaga. Kierowca jak jest rozkojarzony

Np. dzisiaj (na takim czerwonym przejeździe):

-znak STOP dla kierowcy

-wjeżdżałem z drugiej strony czyli 0% wtargnięcia

-widzę idiotę więc jadę 5 km/h, pokazałem koło (zanim wtargnął)

-mimo to pcha się nadal i się zatrzymał przed STOP (na przejeździe i pasach)

-przeszedłem przed maską (musiał stać 3 sek dłużej przed stop).

Po fakcie mnie dogonił i przez szybę opie*. Za takie coś powinna być kara śmierci.

 

5 godzin temu, Bono_UG napisał(a):

Wystarczy zrównać moment zapalenia zielonego na jezdni i przejściach (ten sam kierunek ruchu), wtedy skręcający kierowcy widzą od razu, że piesi idą i nie ma prób zdążenia.

Nie wystarczy!

 

To najgroźniejsza moja sytuacja z tego roku! I 2 z kilku z całego życia. W obu przypadkach zwyrodnialcy byli też bardzo agresywni po fakcie. Są całkowicie pewni, że jeśli im się zapali zielone to mają prawo walić na chama w lewo, nie patrząc na pieszych mających zielone (start w tej samej sekundzie). A robią to po to by się wyrobić przed innymi samochodami.

 

5 godzin temu, Bono_UG napisał(a):

Nie elektrorowerzyści, a elektromotocykliści. Tych trzeba tępić do skutku, razem z firmami co to sprzedają czy wynajmują.

Polska to państwo teoretyczne, która praktycznie nie istnieje (Sienkiewicz z PO). Po co nowe przepisy? Już teraz mamy ograniczenie 20 km/h dla hulajnóg el. i 25 dla rowerów el. Wystarczy konfiskować chłam niezgodny, w tym sklepom. Oczywiście jest też rękojmia, nie trwa wcale 2 lata, gdy wada jest istotna to trwa bez końca. Jeśli ograniczenie da się zdjąć to towar jest niezgodny i tyle. Przepisy można też zmienić by elektryki nie mogły być nazywane rowerami czy hulajnogami.  Hulajnoga znaczy hulaj noga, na elektryku nic nie hula. Na rowerze el co prawda kręcą ale zrzucą 10% sadła.

Edytowane przez sino
Opublikowano (edytowane)
17 minut temu, sino napisał(a):

Jeśli ograniczenie da się zdjąć to towar jest niezgodny i tyle.

Absolutnie się nie zgadzam i uważam, że głupoty walisz.

 

W takim wypadku wszystkie auta, którym można wyciąć "ekologię" czyli DPFy, EGRy w ten sam sposób mamy ściągać z salonów jako towar niezgodny?

Czy BMW, w którym są kagańce na vmax 250 (które można ściągnąć jak pan Majtczak) mamy konfiskować z showfloora?

 

o czym ty chłopie bredzisz :E

17 minut temu, sino napisał(a):

przepisy można też zmienić by elektryki nie mogły być nazywane rowerami czy hulajnogami

i co by to zmieniło? :E jak do zwykłego roweru domontuje silnik w piaście i aku pod ramą, to nagle przestaje on być rowerem? 

Edytowane przez huudyy
Opublikowano (edytowane)
43 minuty temu, huudyy napisał(a):

Absolutnie się nie zgadzam i uważam, że głupoty walisz.

 

W takim wypadku wszystkie auta, którym można wyciąć "ekologię" czyli DPFy, EGRy w ten sam sposób mamy ściągać z salonów jako towar niezgodny?

Czy BMW, w którym są kagańce na vmax 250 (które można ściągnąć jak pan Majtczak) mamy konfiskować z showfloora?

w Danii np. policja jak kontroluje ciężarówki to czasem sprawdza czy modyfikowany był sterownik lub jego wsad pod kątem czy właśnie ekologia jest na miejscu

ale generalnie da się zrobić praktycznie niemodyfikowalny układ hardware'owo-software'owy, widzimy to choćby w smartfonach czy konsolach do gier 

aczkolwiek producentom na tym nie zależy bo apropo tego bmw majtczaka to nawet można sobie w serwisie takie blokady pościągać. Zresztą są też firmy tuningowe certyfikowane które robią różne rzeczy. 

 

43 minuty temu, huudyy napisał(a):

jak do zwykłego roweru domontuje silnik w piaście i aku pod ramą

to możesz nim jeździć co najwyżej po polu albo po lesie

jak chcesz tym jeździć po drodze, to:

1. części muszą być homologowane

2. musisz udać się do rzeczoznawcy po opinię, mieć dokumentację techniczną roweru oraz wprowadzonych modyfikacji

3. chyba nie możesz tego zrobić sam z tego co pamiętam, modyfikacje roweru musi zrobić specjalistyczny warsztat

4. koszt około 10 tysięcy złotych  + cena twoich części itp

 

kiedyś badałem temat i się tego nie opłaca robić jak to ma być zgodnie z prawem. Lepiej kupić gotowca. 

Edytowane przez nozownikzberlina

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   2 użytkowników


×
×
  • Dodaj nową pozycję...