Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
7 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

https://www.rmf24.pl/regiony/wroclaw/news-z-auta-nie-zostalo-prawie-nic-dwie-osoby-nie-zyja-wypadek-na,nIdn,1022464

Szybko, ale bezpiecznie:
image.png.441b38abdbd70119f28d982b7a83c232.png

 

 

A tu "kierowca zawodowy":
 



Oby zawód mu się "skończył". Dożywotnio zabrać prawo jazdy i z głowy. 

Co do pierwszego filmiku, oni wszyscy tak o sobie myślą, i wiesz co? mają rację. To znaczy nie mają racji, ale jednak statystycznie piraci drogowi jednak częściej nie biorą udziału w takiej kraksie niż biorą. Stąd przeświadczenie że można "szybko, ale bezpiecznie" a rozbijają się tylko mistycznie "oni, debile" którzy nie uważali. 

 

Co do drugiego filmiku, za taki numer,.to iż jednak powinny być paragrafu w kodeksie karnym a nie drogowym. On ominął stójce auto przez sygnalizatorem więc nie da się tego zwalić na "pomroczność jasna", bycie debilem, zasłabnięciem, czy czymkolwiek co ma w sobie choćby namiastkę okoliczności łagodzących. Tu powinien być wyrok o w latach bezwzględnego pozbawienia wolności.

Opublikowano
8 godzin temu, huudyy napisał(a):

Czemu to prawie zawsze jest jedna z trzech niemieckich marek :E

Bo to są te drogie marki. A nie oszukujemy się. Zapierdzielaczmi oprócz gówniarzy na wioskach są przede wszystkim właściciele drogich i mocnych samochodów. Nie będziesz jeździł zgodnie z przepisami jak masz 300 hp pod maską. Nie będziesz ok?

Opublikowano (edytowane)

Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim skazał Sebastiana M. na karę 8 lat pozbawienia wolności za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym na autostradzie A1 we wrześniu 2023 roku. Wyrok jest nieprawomocny.

Państwo nie dysponuje w tej sprawie karą w pełni odpowiadającą ciężarowi tej tragedii. Nie ma takiej kary, która przywróci rodzinie Patryka, Martyny i Oliwiera przyszłość, którą Sebastian M. unicestwił w ciągu kilku sekund. Istnieje tylko najwyższa kara, jaką wolno wymierzyć zgodnie z ustawą. To osiem lat pozbawienia wolności - wskazywał podczas mowy końcowej prok. Aleksander Duda z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Mężczyzna konsekwentnie nie przyznawał się do zarzucanego mu czynu. Negował zeznania świadków. W ujawnionych przez o2.pl rozmowach, które przeprowadzał w areszcie z bliskimi, zarzucał sądowi, że jest mu "nieprzychylny". Był też pewny, że ewentualną karę więzienia odbędzie w Niemczech (ma również niemieckie obywatelstwo).

M. twierdził też, że Biali zginęli "w pożarze, a nie w wyniku wypadku". Powtarzał, że to kierowca Kii zajechał mu drogę. W składanych przed sądem oświadczeniach zarzucał policji i prokuraturze fałszowanie materiału dowodowego, a media oskarżył o stronniczość. Siebie nazwał "wrogiem publicznym nr 1".

Edytowane przez Oldman
Opublikowano
W dniu 20.10.2026 o 12:53, GordonLameman napisał(a):

A tu "kierowca zawodowy":
Oby zawód mu się "skończył". Dożywotnio zabrać prawo jazdy i z głowy. 

Musiał być naćpany albo pijany, przecież każdy normalny wie, że na przejazdach  są kamery oraz, że sami kierowcy posiadają wideorejestratory i to nie ujdzie płazem.

Opublikowano
6 minut temu, Klakier1984 napisał(a):

Ciekawe czy tego gościa znajdą? Już się snuje domysły o byłym policjancie/wojskowym/innych służbach/ co ma tłumaczyć opieszałe zachowanie policji.

Tożsamość tego napastnika już jest znana Prokuraturze.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}