Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
12 minut temu, Katystopej napisał(a):

Killerem była tam za duża prędkość i nagłe hamowanie bo trzeba zacieśnić skręt, nawet na topowych pirelli, michelinach itp przy 140 wyleciałbyś tam jak z procy, to samo na zakręcie w Rudzie Śląskiej, tam gdzie radar postawili, też się uspokoiło. Można mieć opony łyse jako kolano, ale jak się nie będzie zapierdalało to i na ośnieżonej jezdni się pojedzie, podstawą jest prędkość :) 

Zdarzyło mi się tam tyle jechać, szczerze. Może nieco mniej. Dawno temu - w Bravo czy w Astrze. Ale zawsze miałem opony TOP. I nie wystąpiło to o czym napisałeś.

Opublikowano

tymczasem ja parę dni temu zabrałem bratanicę na urodziny do Mandorii, miałem tam swój pierwszy raz z "malym" rollercoasterem - kurde, fajna zabawa, ale nie wiem, czy chciałbym wchodzić na coś większego :E zwłaszcza, że z moim wzrostem parę razy odnosiłem wrażenie że zaraz przyryję w coś tym łbem :E 

Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ja w tym roku zrobiłem Lecha w Legendii. I to jest maks na co mnie stać przy moim duuuzym lęku wysokości :E 

Ja do wysokości muszę się przyzwyczaić. Na urlopie w Dolomitach żona zabrała mnie na kolejkę górską, która pionowo wjeżdżała praktycznie 2900m na szczyt góry przez 5min. 
Jako jedyny „klęczałem” w kolejce i miałem przed oczami „Oszukać Przeznaczenie „ :E .

Na szczycie już się zaaklimatyzowałem i powrót był bezproblemowy.

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano
6 minut temu, DjXbeat napisał(a):

Ja do wysokości muszę się przyzwyczaić. Na urlopie w Dolomitach żona zabrała mnie na kolejkę górską, która pionowo wjeżdżała praktycznie 2900m na szczyt góry przez 5min. 
Jako jedyny „klęczałem” w kolejce i miałem przed oczami „Oszukać Przeznaczenie „ :E .

Na szczycie już się zaaklimatyzowałem i powrót był bezproblemowy.

Kolejki górskie są łatwiejsze. Przynajmniej dla mnie. Sam się do nich pcham mimo że oczywiście umieram ze strachu :E 

 

 

Trudna jeszcze była Hochalpenstrasse. Bo tam nie mogłem patrzeć na boki i musiałem robić przerwę co jakiś czas - ale widoki piękne i jedzie się też fantastycznie :) 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
13 minut temu, huudyy napisał(a):

tymczasem ja parę dni temu zabrałem bratanicę na urodziny do Mandorii, miałem tam swój pierwszy raz z "malym" rollercoasterem - kurde, fajna zabawa, ale nie wiem, czy chciałbym wchodzić na coś większego :E zwłaszcza, że z moim wzrostem parę razy odnosiłem wrażenie że zaraz przyryję w coś tym łbem :E 

Roller z Mandorii jest na poziomie Energusia z Energylandii, jest fajnie ale Hyperion to ogień z dupy, jak wagonik wyjedzie do góry i się przełamuje przez szczyt zaczynasz pionowo w dół spadać 140km/h 8:E

Edytowane przez Katystopej
Opublikowano

a propos serwisów - pamiętacie mój post, w którym napisałem, że namierzyłem scamerski serwis elektroniki? 

 

Nadal nie odzyskałem sprzętu. A oto jak działa Poczta Polska

obraz.png.b9b38629ce644f188ca0ba674809e794.png

zwrotki do tej pory nie dostałem :E 

 

Policjant coś pierdzielił, że 14 dni (czas, który dałem scamerom na zwrot sprzętu) musi minąć od dnia, w którym ja otrzymam zwrotkę, ale coś mi się nie wydaje... Tak czy siak, czekam na zwrotkę i dopiero wtedy przyjmą zawiadomienie, ale ujom nie popuszczę.  

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...