Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Postawiłem dom za prawie dwie "duże" bańki. A kredytu brałem na 300 tys. zł i dawno go spłaciłem.
A autem jeżdżę w najmie bo mi się tak opłaca. 

Niektórzy nie mają majątku ani dochodu, więc nie zrozumieją. 

Jakbym nie miał hipoteki (niestety odziedziczyłem zero PLN więc dochodzę do wszystkiego sam, a ekonomia obecnie jest jaka jest) to bym też miał najem, bo mnie stać. I pewnie za te 10 lat tak zrobię. 

  • Upvote 1
Opublikowano

Ja chyba koledze rozwalę bardziej mózg. Dumnie mogę powiedzieć że jestem w top2% zarabiających w PL, może jakieś dolne 1%. A jeżdżę daily samochodem za 20k, chociaż pewnie mnie stać na samochód 10x droższy i jego utrzymanie. 
:{ No bida panie. 
 

 

  • Like 1
  • Upvote 3
Opublikowano

Któremu koledze?

26 minut temu, galakty napisał(a):

Niektórzy nie mają majątku ani dochodu, więc nie zrozumieją. 

Jakbym nie miał hipoteki (niestety odziedziczyłem zero PLN więc dochodzę do wszystkiego sam, a ekonomia obecnie jest jaka jest) to bym też miał najem, bo mnie stać. I pewnie za te 10 lat tak zrobię. 

Po co?

Opublikowano

Nie ma nic lepszego niż leasing na niskim procencie i hajs o równowartości auta w obligacjach indeksowanych inflacją.

Nie dość, że auto kupujesz taniej niż za gotówkę, odliczasz 50% vat albo i dodatkowo dochodowy, z kasy na lokacie leci stabilny procent.

7 minut temu, TheMr. napisał(a):

Ja chyba koledze rozwalę bardziej mózg. Dumnie mogę powiedzieć że jestem w top2% zarabiających w PL, może jakieś dolne 1%. A jeżdżę daily samochodem za 20k, chociaż pewnie mnie stać na samochód 10x droższy i jego utrzymanie. 
:{ No bida panie. 
 

 

Możesz być w 0.5% albo i w 10%. Kwestia tego jakie masz miesięcznie wydatki i zgromadzoną na ten moment poduszkę finansową.

  • Like 1
  • Upvote 3
Opublikowano

To zależy od człowieka a nie poduszki. Niektórzy wolą jeździć samochodem żeby się pokazać, niektórzy traktują to jako środek transportu od A do B. A niektórzy leasing traktują tak jakby było drożej niż za gotówkę. Zależy. 

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, wallec napisał(a):

Czym jeździsz?

używaną marką premium w gnoju, za własne kupione. Co to ma do rzeczy?

 

1 godzinę temu, wallec napisał(a):

Zaangażowanie w dyskusję nie bierze się znikąd.

ja się angażuję, jak widzę debilne posty :E 

Edytowane przez huudyy
  • Upvote 1
Opublikowano

Ja rozważam leasing konsumencki (pod warunkiem, że trafię w opcji lepszej niż oprocentowanie kredytu hipotecznego) jako alternatywę do wydania 80-100k na auto używane.

Mimo, ze mnie stać na taki wydatek wygrywa prosta matematyka pt. Ile oszczędzę na odsetkach w skali 3 lat wklejając 100k na nadpłatę kredytu vs ile wydam na leasing.

 

I wychodzi na to, że przy moim oprocentowaniu kredytu w 3 lata te nadpłacone 100k (zamiast wydane na ZAKUP auta) sprawia że leasing realnie spada mi o 15k (łącznie).

 

Czyli jeśli za ratę leasingu płace powiedzmy 1500PLN/miesiąc, w 3 lata 54k PLN. Przez te 3 lata te niewydane na zakup, a wpłacone na kredyt 100k przy obecnym oprocentowaniu (mam stałe) oszczędzam na odsetkach 17,5k. Czyli realnie na leasing wydałem 36,5k w 3 lata. A jeszcze jakbym upolował elektryka w sensownym leasingu (jakiś Elroq czy coś podobnego) to na paliwie w kieszeni mam kolejne ok 7k rocznie. 

Dochodzą do tego kwestie napraw używanego auta. Może być tak, że w 3 lata nic nie wrzucę, może być tak że będę miał pecha i wrzucę 15k ;) 

 

I tu dochodzi to o czym mówiliśmy - to co najlepsze dla nas nie zawsze jest opłacalne. 

  • Sad 1
  • Upvote 2
Opublikowano

Zanim dam plusa lub minus, pozwól, że zapytam, żeby lepiej zrozumieć.

Chcesz nadpłacić kredyt hipoteczny kwotą 100k, żeby zaoszczędzić na odsetkach z kredytu hipotecznego 17.5k.
Następnie wziąć leasing za 54k ale "mentalnie" oszczędność 17.5k z kredytu hipotecznego potraktować jako "mentalną" oszczędność na leasingu?

Opublikowano (edytowane)

To nie jest mentalna oszczędność.

Kredyt i tak musze spłacać. Wpłacając dziś 100k w skali 3 lat odpada mi od tej kwoty 17,5k odsetek (nie wspominając, że tych odsetek od tej kwoty nie mam za każdy kolejny dzień, miesiąc, rok, więc to oszczędność do końca kredytu).

Wiec w skrócie tak, jeśli Leasing auta w 3 lata wychodzi 54k a na odsetkach "oszczędzam" w te 3 lata 17,5k to te odsetki zmniejszyły realny koszt leasingu (bo nie musze płacić od tej kwoty odsetek w banku). 

Innymi słowy sa dwie opcje:

1. Wydajesz 100k na auto i płacisz przez 3 lata dodatkowe 17,5k odsetek w banku od hipoteki (+każdy następny okres w którym te 100k nie jest spłacone, bo przecież odsetki są od niespłaconej kwoty ;) ) wychodzi w 3 lata 117,5k + nieznany koszt serwisu który zależeć będzie od sztuki jaka się trafi. A tu gwarancji nie ma żadnej.

2. Bierzesz Leasing z 0 wpłatą własną, wychodzi za modele które mnie interesuja ok 1500-1900PLN/miesiąc, w skali 3 lat wychodzi 54k,  max 69,4k PLN). Jednocześnie wpłaciłem owe 100k na kredyt hipoteczny i od tego dnia nie biegnie mi dla tych 100k koszt odsetkowy, czyli w 3 lata 17,5k. Czyli realnie wybierając ten wariant samochód mnie wyszedł 37-51k przy czym mam nowe auto. Czyli wychodzi na to, że żeby dobić do kwoty 117,5k mógłbym wziąć drugi leasing na kolejne 3 lata (bo te 100k PLN nadal mi oszczędza odsetki bo to kapitał SPŁACONY). 

Samochód i tak potrzebuję.

 

Jeśli to trzeba Ci tłumaczyć to nie wiem czy zrozumiesz :E  

 

Ale to działa TYLKO przy założeniu że leasing % wychodzi taniej niż % kredytu hipotecznego.

 

 

Edytowane przez larry.bigl
  • Upvote 2
Opublikowano
3 minuty temu, wallec napisał(a):

A spróbowałeś policzyć co się stanie jak za te 100000 zł kupisz nowe auto za 80000-100000zł?

Ja spróbowałem. Żonie się Xceed podoba. Nowy w salonie 120 tys. Używany 4 letni 50 tys. To jest 1458 zł miesięcznie samej utraty na wartości. Bez serwisów i ubezpieczenia...

Opublikowano
1 minutę temu, Cappucino napisał(a):

Tu nie chodzi o model, podał tylko przykładową kwotę, równie dobrze mógł napisać pół bańki.

No dobra ale sugerując mi, że mam policzyć niech bierze pod uwagę co mogę za te 100k dostać. I niestety nic w co spakuję rodzinę. 

  • Upvote 2
Opublikowano

Nie wiem jakie, takie za 80000-100000, trzeba by popatrzeć co jest.
Nie żebym "wyliczał" bo sam podałeś kwoty ale rozumiesz, że za 100000zł Twoich pieniędzy, kupisz sobie 37-51k nowego, dodatkowego długu i to zdanie "samochód mnie wyszedł 37-51k przy czym mam nowe auto" jest kompletnie bez sensu?

 

To jest dokładnie to, o czym był wklejony przeze mnie filmik, a który został spłycony do mojego bólu dupy.

2 minuty temu, KiloKush napisał(a):

Ja spróbowałem. Żonie się Xceed podoba. Nowy w salonie 120 tys. Używany 4 letni 50 tys. To jest 1458 zł miesięcznie samej utraty na wartości. Bez serwisów i ubezpieczenia...

W momencie, w którym sprzedasz.

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, KiloKush napisał(a):

Ja spróbowałem. Żonie się Xceed podoba. Nowy w salonie 120 tys. Używany 4 letni 50 tys. To jest 1458 zł miesięcznie samej utraty na wartości. Bez serwisów i ubezpieczenia...

Ja tam widzę roczniki 2021 za 70-80tys a nie 50.

https://www.otomoto.pl/osobowe/kia/xceed/od-2021?search[filter_float_year%3Ato]=2022

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano (edytowane)

Wallec nadal nie kumasz.

Idąc w leasing z nawet wysoką ratą (1900PLN/mies) muszę płacić 6 lat leasingu (czyli 2 różne auta licząc 3 lata na jedną umowę) żeby dobić do kwoty 100k za używkę + 17,5k odsetek od hipoteki (bo przecież wydałem na auto a hipoteka leci i od tych 100k które mogłem nadpłacić odsetki).

 

Czyli 6 lat jeżdżę relatywnie nowym autem, w nic się w zasadzie nie martwię.

 

Ale zgodze się z jednym - inaczej kalkulacja by wyglądała np gdybym hipoteki nie miał. Wtedy nie mówiłbym o oszczędnośni z odsetek. 

 

PS, a w 6 lat te 100k nadpłacone dziś "oszczędza mi 35k odsetek. 

 

 

Edytowane przez larry.bigl
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

No nie rozumiem.
Przecież tu nie ma oszczędności na leasingu, tylko jest oszczędność(tak naprawdę uniknięcie) na odsetkach od kredytu.

To jest jakaś wyższa gimnastyka matematyczna.


Równie dobrze, z tego równania można usunąć kwotę 100000zł iść po leasing i motywować to tym, że zamiast wydać 100000zł na nowe auto i ich nie mieć to liczyć, że w pierwszym miesiącu użytkowania masz nowe auto a wydałeś tylko opłaty wstępne 10k i zaoszczędziłeś 90000zł.

W drugim miesiącu zaoszczedziłeś 88500zł.

W trzecim miesiącu zaoszczędziłeś 87000zł.

 

System wjechał mocno, że można cieszyć się z tego, że za swoje pieniadzę (i to nie małe) kupuje się nowy dług w innym miejscu.

 

Daję minus w oryginalnym poście i nie ciągne dalej.

Edytowane przez wallec
  • Haha 1
Opublikowano
Teraz, KiloKush napisał(a):

Był za 46 tys. Od dealera 2022 rocznik ale szybko poszedł :/ ale poniżej 60 też masz 

Może był może nie, ceny jak widać są zupełnie inne.

Cytat

ale poniżej 60 też masz 

Tak, jeden z nieznaną historią, wyciągany spod pociągu może? Chcesz dobre auto to trzeba zapłacić.

Opublikowano
4 minuty temu, wallec napisał(a):

No nie rozumiem.
Przecież tu nie ma oszczędności na leasingu, tylko jest oszczędność(tak naprawdę uniknięcie) na odsetkach od kredytu.

To jest jakaś wyższa gimnastyka matematyczna.


Równie dobrze, z tego równania można usunąć kwotę 100000zł iść po leasing i motywować to tym, że zamiast wydać 100000zł na nowe auto i ich nie mieć to liczyć, że w pierwszym miesiącu użytkowania masz nowe auto a wydałeś tylko opłaty wstępne 10k i zaoszczędziłeś 90000zł.

W drugim miesiącu zaoszczedziłeś 88500zł.

W trzecim miesiącu zaoszczędziłeś 87000zł.

 

System wjechał mocno, że można cieszyć się z tego, że za swoje pieniadzę (i to nie małe) kupuje się nowy dług w innym miejscu.

 

Daję minus w oryginalnym poście i nie ciągne dalej.

A czy ja powiedziałem, że oszczędzam na leasingu? Powiedziałem, że oszczędzam na odsetkach kredytu hipotecznego co poniekąd amortyzuje koszt leasingu. W 2 punktach wypisałem Ci opcje i jeśli ta matematyka (swoją droga dość prosta) jest zbyt skomplikowana to...No tym zamknąłeś temat :E skoro nie rozumiesz założeń oszczędności podczas nadpłacania kredytu to nie ma sensu dalej rozmawiać :E 

  • Upvote 1
Opublikowano
47 minut temu, KiloKush napisał(a):

Był za 46 tys. Od dealera 2022 rocznik ale szybko poszedł :/ ale poniżej 60 też masz 

Że co? 2022 rocznik za 46k? Jaki silnik i wersja? To jest jakaś anomalia, ja 2019 kupiłem za 54k z przebiegiem 83kkm. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...