Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 godziny temu, Derdi napisał(a):

Mam do Was, toczących totalnie niemotoryzacyjne dyskusje, poniekąd ciekawe do czytania - pytanie: dlaczego nie wymieniacie doświadczeń budowlano-remontowych w odpowiednim wątku?

Zespół R znowu błysnął!

  • Like 3
Opublikowano (edytowane)

Ja odpowiem: bo nie szukamy porad nawiedzeńców, że "tylko szpachelka z firmy x za 2300 nadaje się do zalepienia 3mm dziurki w ścianie" czy też "nie da się suszyć włosów niczym innym niż Dysonem za 1900" itp. Podobnie jak z samym moto - nie jest to forum jednej marki, gdzie "Mercedes jest święty a gniją tylko bite egzemplarze" albo "ta Alfa nie jest różowa" :E

 

Z tą Alfą (o wartości opon do Octavii to było?) to dla podkręcenia temperatury :-) Tyle wspomnień ...

Edytowane przez bergercs
  • Like 4
  • Upvote 1
Opublikowano
51 minut temu, huudyy napisał(a):

boję się co mnie czeka biorąc pod uwagę co moja sobie zażyczyła w sypialni

Czy jest tutaj jakaś administracja? Bo coś bym napisał... :E

12 minut temu, bergercs napisał(a):

"nie da się suszyć włosów niczym innym niż Dysonem za 1900" itp. 

O, to chyba potaniał?

  • Haha 1
  • Sad 1
Opublikowano
2 godziny temu, Derdi napisał(a):

@larry.bigl, tu Cię zaskoczę, bo na labie byłem. Głównie czytałem, bodaj od 2004 r.

Tylko serio, czy będąc na forum tematycznym, w wątku moto warto ciągnąć totalnego OT? Irracjonalne to jest imho.

serio iracjonalne; już raportowałem

58 minut temu, Katystopej napisał(a):

No i nie podobasz mi się. Nie podobasz mi się kochaneczku. Albo jesteś z nami, albo to nie miejsce dla Ciebie. Nie będzie nam nikt kwadratu urządzał.

oh shit

badass.jpg

  • Haha 1
Opublikowano
Godzinę temu, Katystopej napisał(a):

Dom jest dla nas, nie my dla domu. Podstawowa zasada. 

 

Zamontowałem piękną, nową, dużą, czarną umywalkę nablatową a następnego dnia wyszorowałem w niej pasek ze smartwatcha który zapięciem narobił rys. I tak se patrzymy na te rysy już 3 lata 8:E Jeszcze wcześniej jak kupiliśmy nową rogówkę do salonu to żona 2 msc później na szybko chciała na niej wyprasować coś, położyła na sekundę żelazko i później 4 lata żyliśmy z narzutą na nowej kanapie bo dziurę do sąsiada wypaliła :rotfl:

Ja porysowałem parkiet podczas skręcania pierwszego mebla. Miałem usunąć jakimś olejem - patrzy na mnie od 2 lat jak siadam na kanapie w game roomie :E

I tak się żyje na tym łez padole :)

  • Like 1
  • Haha 1
  • Sad 1
Opublikowano (edytowane)
18 minut temu, marko napisał(a):

Suszysz włosy odkurzaczem? W sumie każdy ma jakieś fetysze...

Holibka, myślałem że o przehajpowanych odkurzaczach mówicie, nie doczytałem, zapomniałem że tam suszarki mają oderwane ceny :E

1 godzinę temu, bergercs napisał(a):

 

Z tą Alfą (o wartości opon do Octavii to było?) to dla podkręcenia temperatury :-) Tyle wspomnień ...

Rav4 poprzedniej generacji chyba 2.0 benzyna to była :E

Edytowane przez Katystopej
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, bergercs napisał(a):

Z tą Alfą (o wartości opon do Octavii to było?) to dla podkręcenia temperatury :-) Tyle wspomnień ...

Alfa już dawno poszła na żyletki :E I to serio, zezłomowano ją

 

a teraz mi odpowiedzcie, czy wahacze mam wymieniać parami

Edytowane przez dannykay
Opublikowano
2 godziny temu, Katystopej napisał(a):

Tineco S6 za 1100zł

BTW. gdzie on jest za 1100zł? I dlaczego jest lepszy od Dysona? Jakieś bezpośednie porównanie? Pytam, bo w sumie chodzi mi po głowie V15 czy ileś tam, jak kiedyś aktualny Philips (zwykły odkurzacz) padnie.

Opublikowano (edytowane)

Na ali tydzień temu z oficjalnego sklepu kupiłem, był za 1560zł - kupon  na chyba 400zł (one są co chwilę na głównej stornie), wysyłka z kalifatu francuskiego, 4 dni i w domu :E w erło rtv prawie dwójkę kosztuje. Porównywałem w weekend z jakimś dajsonem u siostry, odkurzanie jak odkurzanie ale z mopowaniem to dajson sobie nie radził a tineco nawet zaschnięte plamy na płytkach po kilku przejechaniach zmył. Świetny zakup :)

Edytowane przez Katystopej
Opublikowano (edytowane)

Panowie jakiś  automatyczny/inteligentny prostownik  co by bateryjkę  (60-61Ah) podładować przez weekend , ktoś  coś poleci ?

 

Zależy mi na typowym doładowaniu  baterii a by jej nie wyciągać  z auta (wiem z  powinno się  wyjmować )  podłączyć na noc  ,rano odłączyć .

 

Edytowane przez raiders
Opublikowano
46 minut temu, raiders napisał(a):

Panowie jakiś  automatyczny/inteligentny prostownik  co by bateryjkę  (60-61Ah) podładować przez weekend , ktoś  coś poleci ?

 

Zależy mi na typowym doładowaniu  baterii a by jej nie wyciągać  z auta (wiem z  powinno się  wyjmować )  podłączyć na noc  ,rano odłączyć .

 

Gdybym miał coś kupować to Victrona

https://allegro.pl/oferta/ladowarka-victron-blue-smart-12v-5a-bluetooth-bpc120531064r-14052127435

Opublikowano (edytowane)

W temacie odkurzaczy to ja mogę od siebie polecić Electroluxa Power Hygienic 800. Nakładka mopująca jest ekstra, sam w sobie też nieźle wciąga ale bateria leci. Na Auto (czyli mid de facto przez większość czasu) nie jestem w stanie dobrze odkurzyć 62 mkw.

Komplet opon był od Ravki :E swoją drogą ciekawe co u pietrka, jeszcze na pcl zaglądał raz do roku i pytał o olej do samochodu, potem już przestał

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano (edytowane)
13 godzin temu, huudyy napisał(a):

pamiętasz tą półośkę do A3? udało się znaleźć dawce przeszczepu, podeszła podobno z T-Roca 2.0 TDI 2020 :E

Tak, w moto bardzo często korzysta się z istniejących już rozwiązań zmieniając tylko numery.

Najlepszy numer jest z rolką prowadzącą do Ducato po 2016 (lub 19? ) - po nr OE wchodzą niepasujące - nikt nie ma pasującego zamiennika, więc oficjalnie tylko OE za ponad 400zł. Oglądając ją typowe "już to gdzieś widziałem" - w neta wymiary  i wyskakuje rolka "Ford Escort / Sierra" - no to wiadomo - w Sierce taką miałem: Gates z Sierki jest identyczny (charakterystyczne nawiercania po obwodzie) jak w OE - czyli nie trzeba kupować nowych maszyn, robić projektów, wystarczy tylko nabijać nowe numery i ASO zamiast 40 kasować po 400zł - tak to niestety działa w obecnych czasach.

Edytowane przez bergercs
  • Like 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Punty reputacji   Za to emotki z uśmiechem są przydatną funkcjonalnością forum.     Jak się da to najlepiej połączyć opcję reakcji, choć nei wiem czy to technicznie wykonalne, ale najlepiej jeśli już ten bezużyteczny ranking miałby zostać, to może osobno - przycisk "pomógł w wątku komputerowym", np. ikonka klucza i śrubokręta.  - osobny przycisk do reakcji, nie liczących nic nigdzie do niczego. Jak ktoś wrzuca śmieszny filmik, to przy scrollowaniu całych podstron, warto się zatrzymać jak się zobaczy kilka reakcji z "".   Punkty reputacji są bez sensu po części dlatego, że często ludzie faktycznie pomocni bywają mocno toksyczni, więc "reputacja" to złe słowo.    Jak bardzo ktoś jest pomocny. To tak.  Ale najlepiej to w cholerę to wywalić. Przecież tu są stare dziady, których nic nie obchodzą takie pierdoły jak "poziom reputacji".
    • A tej jedynej strony tematu nie przeczytałeś. 😀  
    • "Miał życzenie od Shenrona" - właśnie Piccolo albo się z kimś scala, albo życzeniami sobie podnosi lvl  Nie jak pozostali, trening trening trening  
    • @TheMr. Toż to inny monitor niż Paladyn wrzucił    Ale tak, jak to u nas, podatek od nowości. Głównie za sprawą małej dostępności, bo pierwsze batche lecą głównie na zachód.
    • Gordon no nic bot nie zaorał  Dobrze pamiętałem, że ok 10% przedsiębiorców chce iść na etat. Jest 12% i osób, które są niby na własnym ale tak naprawdę mają jednego klienta (coś jak ty  ) 26% co mnie nie dziwi. Co do 2 kwestii o marzeniach przejścia na "swoje" napisałem, że z d. no i były z d. ale jeszcze podrążę...   I kolejny raz proszę o mniej agresji w dyskusji i eliminowanie słów typu "kocopoły", "brednie" itp. Myślę, że stać cię na bardziej kulturalną rozmowę  A czasami mam wręcz wrażenie, że strasznie emocjonalnie to traktujesz.    @ITHardwareGPT dziękuję za te dane. Ale czy możesz poszperać bardziej i sprawdzić czy w badaniach psychologicznych z Europy lub USA padło pytanie czy osoby na etacie marzą o czymś swoim typu własny biznes? Restauracja, usługi? Bo stwierdzenie, że ktoś będąc na etacie nie chce być samo zatrudniony sugeruje raczej wyłącznie kwestie podatkowe, a nie zmianę stylu życia i całego życia. I nie to miałem na myśli pisząc o marzeniach, że ktoś obecnie pracuje na etacie, a niby marzy mu się zmiana formy na działalność, wykonując wciąż tą samą pracę. Wiem, że filmy to słabe źródło, ale w co 2 amerykańskim filmie bohater docelowo chce założyć własny biznes. Chyba, że tu są jeszcze różnice z Europą.   @GordonLameman tak uważam, że powinna być pomoc państwa dla najmniejszych przedsiębiorców. I nie tylko pomoc ale wspieranie i zachęcanie i to już zachęcanie od poziomu szkolnego. Uważam, że własna działalność, co wiele razy pisałem powoduje bycie szczęśliwszym, wydajniejszym niż praca gdzieś. W całym wątku jaki założyłem dowodziłem, że brak narzucenia 3 zmianowego, szkodliwego dla zdrowia systemu pracy, brak przymusu pracy w określonych godzinach daje znacznie większą wydajność. Ok. były osoby które de facto mają to samo na etacie i przyjmuję te argumenty. Ale i one wciąż są zależne od tego czy nie zmieni się np. zarząd firmy dla której pracują albo wytyczne i to wszystko im zniknie jednym smsem. Jak było z pracą zdalną na Allegro. Ludzi powinno się zachęcać wszystkimi możliwymi sposobami żeby rozwijali siebie, budowali własne firmy, a nie służyli komuś. Takie jest moje zdanie.   Podzielę się osobistą refleksją, że gdyby nie życie i de facto coś co mnie do tego zmusiło nie założyłbym własnej DG te 21 lat temu  Wydawało mi się będąc na etacie, że wszystko jest dobrze. Zanim nie miałem własnej DG po prostu nawet nie miałem pojęcia "jak to jest", a szczególnie, że mocno straszono i wciąż się straszy ludzi. Nie miałem też nigdy w rodzinie nikogo kto miał coś swojego. Wszyscy zawsze na etacie i to jeszcze w budżetówce. Tata nauczyciel. Mama spółki skarbu państwa (ale nisko  ) i też nauczycielka. Dalsza rodzina nauczyciele. Jedynie wujek po podstawówce miał własną firmę, ale we Francji i to założył w czasach u nas PRLu więc to dla mnie była zupełna abstrakcja. Reasumując nie miałem absolutnie żadnych wzorów. Wszystko zrobiłem sam
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...