Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja z żoną zarabiamy mocno ponadprzeciętnie i jeździmy 18 letnia E klasą w kombiaku :E i jakoś w sumie nie boli. Nie psuje sie, poza nastawnikiem turbiny i niwo z tyłu w sumie większych krzaków nie miałem. Reszta to albo widzimisię moje (np regenracja pełna xenonów która była warta ceny bo nowe Xenony skrętne robią robotę) albo serwisówka (oleje, filtry opony które i tak w każdym aucie poza BEV bym robił).

My zamiast ładować się w nowe auta postawilismy dom, wykończenie ze swoich, spłacilismy kompletnie mieszkanie stare i jeszcze mamy oszczędności + możliwośc nadpłacania.

 

I szczerze? Chęć zmiany auta to jest tylko i wyłącznie widzimisię bo w moim przypadku realnej potrzeby nie ma.

 

A co do duszy Mercedesa, no cóż - gdyby nie nagonka na Diesle dobrze wiecie co bym kupił :E MLa albo GLa :E 

  • Upvote 3
Opublikowano
15 minut temu, larry.bigl napisał(a):

Ja z żoną zarabiamy mocno ponadprzeciętnie i jeździmy 18 letnia E klasą w kombiaku :E i jakoś w sumie nie boli. Nie psuje sie, poza nastawnikiem turbiny i niwo z tyłu w sumie większych krzaków nie miałem. Reszta to albo widzimisię moje (np regenracja pełna xenonów która była warta ceny bo nowe Xenony skrętne robią robotę) albo serwisówka (oleje, filtry opony które i tak w każdym aucie poza BEV bym robił).

My zamiast ładować się w nowe auta postawilismy dom, wykończenie ze swoich, spłacilismy kompletnie mieszkanie stare i jeszcze mamy oszczędności + możliwośc nadpłacania.

 

I szczerze? Chęć zmiany auta to jest tylko i wyłącznie widzimisię bo w moim przypadku realnej potrzeby nie ma.

 

A co do duszy Mercedesa, no cóż - gdyby nie nagonka na Diesle dobrze wiecie co bym kupił :E MLa albo GLa :E 

Postawienie domu bez kredytu to mój największy flex :E (no, na wykończenie wzięliśmy mały kredyt, który spłaciliśmy w 3 miesiące).

 

No i ogromna przewaga w kwestii wydatków. Siostra ze szwagrem mają prawie 6k raty za mieszkanie. I spoko, bo on jest dyrektorem w dużej firmie i dobrze zarabia, ale nie tak dobrze, żeby to nie było odczuwalne jak się coś dzieje :) 

 

 

Takie GLC ma fajną duszę Mercedesa: https://www.autocentrum.pl/dane-techniczne/mercedes/glc/c253/suv/silnik-diesla-3.0-350-d-258km-2016-2019/ :) 

Opublikowano

Budowa bez kredytu jest prosta, wystarczy odziedziczyć majątek :hihot: 

 

Robienie od zera to dramat dzisiaj, ceny nieruchomości wybiły w kosmos, ale jak słyszę "kiedyś było trudniej" gdzie dostawali mieszkania z przydziału to mnie krew zalewa :E 

  • Upvote 3
Opublikowano (edytowane)
31 minut temu, larry.bigl napisał(a):

My zamiast ładować się w nowe auta postawilismy dom, wykończenie ze swoich, spłacilismy kompletnie mieszkanie stare i jeszcze mamy oszczędności + możliwośc nadpłacania.

 

I szczerze? Chęć zmiany auta to jest tylko i wyłącznie widzimisię bo w moim przypadku realnej potrzeby nie ma.

Ja mam z kolei tak, że czy chcę czy nie (a nie chcę) to w ciągu 2 lat muszę zmienić auto bo sct... Więc zamiast uciekać z kredytem muszę odkładać na samochód, a w moim przypadku, żeby odczuć zmianę to 60k+. No i jakby nie patrzeć tak dupa z tyłu bo takiego siana nie mam. 

Edytowane przez lesiu155
  • Sad 1
Opublikowano
2 minuty temu, galakty napisał(a):

Budowa bez kredytu jest prosta, wystarczy odziedziczyć majątek :hihot: 


 

To prawda - moja córka o kasę i majątek nie będzie się musiała martwić:) 

2 minuty temu, galakty napisał(a):

Robienie od zera to dramat dzisiaj, ceny nieruchomości wybiły w kosmos, ale jak słyszę "kiedyś było trudniej" gdzie dostawali mieszkania z przydziału to mnie krew zalewa :E 

A weź. My działkę kupiłyśmy w 2019 za 200k, teraz taka sama obok - 400k :E 

Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

To prawda - moja córka o kasę i majątek nie będzie się musiała martwić:) 

A weź. My działkę kupiłyśmy w 2019 za 200k, teraz taka sama obok - 400k :E 

Ja to się wywodzę raczej z biednej rodziny, rodzice do tej pory spłacają kredyt na mieszkanie w średnim mieście. W wieku w którym oni brali kredyt ja będę miał spłącony swój, a jak będę miał dziecko to już bajka mieszkanie w BIG5... 

 

COVID, wojna w UA i BK2% rozwaliły rynek :F 

Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, galakty napisał(a):

Ja to się wywodzę raczej z biednej rodziny, rodzice do tej pory spłacają kredyt na mieszkanie w średnim mieście. W wieku w którym oni brali kredyt ja będę miał spłącony swój, a jak będę miał dziecko to już bajka mieszkanie w BIG5... 

 

COVID, wojna w UA i BK2% rozwaliły rynek :F 

U mnie podobnie - pochodzenie robotniczo-chłopskie. Rodzice postawili domek już po tym jak na studia poszedłem a i tak sobie je sam sfinansowałem (zaoczne) pracując :) 

 

Ale mam to szczęście, że trochę córze po sobie zostawię. No, poza autem, bo to w wynajmie :rotfl2: 

 

Ale może na 40 kupię sobie jakąś zabawkę :E 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

U mnie podobnie - pochodzenie robotniczo-chłopskie. Rodzice postawili dom po tym jak już na studia poszedłem a i tak sobie je sam sfinansowałem (zaoczne) pracując :) 

 

Ale mam to szczęście, że trochę córze po sobie zostawię. No, poza autem, bo to w wynajmie :rotfl2: 

 

Ale może na 40 kupię sobie jakąś zabawkę :E 

No ja też studia za własną kasę, o tyle dobrze że mi stypendium zwracało 75% za wyniki :E 

Aż mam ochotę dzieciakowi nic nie zostawić, niech se zarobi xD 

 

Ja w wieku 30 lat kupiłem trochę obligacji EDO z myślą że będę miał prezent na 40 ;) 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Ja w dużym mieście nie mógłbym mieszkać...dla mnie idealne jest takie miasteczko jak moje czyli ~11k mieszkańców, do tego ja mieszkam na jego obrzeżach bo dosłownie kilka domów dalej i są już szczere pola, na plus też fakt że ulica ślepa, dziennie przejedzie dosłownie kilka aut bo tylko i wyłącznie mieszkańcy lub ktoś kto do kogoś docelowo jedzie (do tych kilku domów) :) 

 

 

W razie co do S7 mam rzut beretem, więc dojazd do przykładowo Krakowa to ~20 minut.

Edytowane przez Krzysiak
  • Upvote 2
Opublikowano
Godzinę temu, galakty napisał(a):

Budowa bez kredytu jest prosta, wystarczy odziedziczyć majątek :hihot: 

 

Robienie od zera to dramat dzisiaj, ceny nieruchomości wybiły w kosmos, ale jak słyszę "kiedyś było trudniej" gdzie dostawali mieszkania z przydziału to mnie krew zalewa :E 

Kiedyś było dużo taniej. Majster nie był primadonna, która wybrzydza jak widzi ścianę inna niż stół. Do tego była ulga budowlana zamiast z doopy dopłat które tuczą monterów tego szitu. 

 

Praktycznie wszystkie programy typu MDM czy BK2% tylko pogorszyły sytuację.

Opublikowano (edytowane)

@markoja mam akurat idealną miejscówkę, bo do podstawówki 1.5km, młody do technikum ma 500m, w promieniu 1km 3 markety, 4 stacje paliw, szpital, przychodnie, apteki 2km, do ponoć najładniejszego lub jednego z ładniejszych parków w województwie 1.5km, do pracy 1km, żona co prawda ma "daleko" bo 10km :D 

Edytowane przez Krzysiak
  • Upvote 1
Opublikowano

Ja 34 lata mieszkałem na totalnej wiosce gdzie domy rozrzucone były po polach. Sielskie życie ale wszędzie daleko, brak sklepów, atrakcji, PKP itd. 
Przeprowadziłem się do miasta 40 tys i 3 lata mieszkałem na 1 piętrze 50m2. Wszędzie blisko, pełno sklepów w promieniu 300m, rynek ze świeżymi warzywami 200m, piekarnia na parterze pod moją sypialnią, apteka obok, szpital 300m, główny skwer z atrakcjami 300m, Dino, Biedronka, Lidll, Caerfur 400m, Żabka na przeciwko. Pizzerie, siłownie, restauracje w promieniu 400m. Początkowo zachwyt bo żadnych większych obowiązków nie ma. Wszędzie blisko. Po pracy rozrywka. Po 3 latach jednak zatęskniłem za sielskim życiem gdzie miałem przestrzeń, swobodę gdzie każdy się znał a nie był dla siebie obcy jak w bloku :E 

Od 2 lat mieszkam ponownie na wsi tylko trochę bardziej zurbanizowanej z uliczkami, 10km od miasta i to jest moje życie. Swój ogród, duża działka, dom i obowiązki wokół niego - za tym tęskniłem. 
Ci tydzień-dwa grill na działce, basen, koszenie trawki. 
Pod koniec mieszkania w bloku czułem się jak w klatce :/ 

 

  • Upvote 4
Opublikowano
1 godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Postawienie domu bez kredytu to mój największy flex :E (no, na wykończenie wzięliśmy mały kredyt, który spłaciliśmy w 3 miesiące).

 

No i ogromna przewaga w kwestii wydatków. Siostra ze szwagrem mają prawie 6k raty za mieszkanie. I spoko, bo on jest dyrektorem w dużej firmie i dobrze zarabia, ale nie tak dobrze, żeby to nie było odczuwalne jak się coś dzieje :) 

 

 

Takie GLC ma fajną duszę Mercedesa: https://www.autocentrum.pl/dane-techniczne/mercedes/glc/c253/suv/silnik-diesla-3.0-350-d-258km-2016-2019/ :) 

Tzn ja mam kredyt na dom :E ale na wykończenie i reszte już nie musiałem brać i tu dużo na plus wychodzimy. 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Jeden z diagnostów w okolicy też postawił dom bez kredytu...zarabiając oficjalnie 3k (to było kilka lat temu)  8:E 

 

Od 5 lat nie może pracować w zawodzie...ale w ogólnym rozrachunku i tak mu się kalkulowało :rotfl2:

Edytowane przez Krzysiak
  • Haha 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...