No w tym problem
Chodzi o to jak działa system prawny, że to oskarżenie musi dać niepodważalne dowody - domniemanie niewinności. W innym przypadku można by każdego za cokolwiek skazać.
To co chciałbyś widzieć sprowadza się do zeznawania na własną niekorzyść, na wymóg przyznania się do winy i jeszcze dostarczenia na to dowodów.
A w jaki sposób niepodważalnie udowodnisz kłamstwo? Czy to nie wymaga dalszego procesu i możliwości dalszego mataczenia?
Dlatego oskarżenie musi dać te dowody nie budzące wątpliwości. Jak będą, to obrona może se dowolnie kombinować, a i tak niczego nie ugra.
Karę łatwo wymyślasz, a co z pozostałymi pytaniami o mechanizm takich działań?
Sankcjonowanie obrony nie jest dobrym pomysłem, to wzmocnienie strony oskarżającej, także w przypadkach fałszywego oskarżenia. Jeżeli obrona będzie mniej skuteczna, mimo że faktycznie przedstawia prawdę, to może za to zostać ukarana. No chyba nie o to chodzi.
No i tak na chłodno, skąd 100% przekonanie o winie? Że wszystko co przedstawia to kłamstwa?
Pewnie jest winny i kombinuje ja może ale ani ja, ani ty nie mamy pełnej wiedzy i kompletnie nie znamy przebiegu wypadku. Wiemy tyle co media przekazują, a reszta to czyste emocje, na których te media grają.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się