Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
7 godzin temu, maras2574 napisał(a):

Ciekawe ile by było płyt, z 12 ? :EIMG20260830035145.thumb.jpg.2fc512fd94d72d95ddcc597932a80f8d.jpg

Ehh pamiętam jak kupiłem na premierę o północy w Empiku pudełko i stwierdziłem, że będzie szybciej jak wgram ściągając z Rock Star lanuchera. Serwery R* nie dały rady i wygrywałem z płyt do piątej rano.

Opublikowano
7 godzin temu, maras2574 napisał(a):

Ciekawe ile by było płyt, z 12 ? :EIMG20260830035145.thumb.jpg.2fc512fd94d72d95ddcc597932a80f8d.jpg

Gdyby GTA VI wyszło na płycie na PS5 były by dwie płyty (max. 200 GB) lub trzy płyty, jeżeli gra wyraźnie przekroczyła by 200 GB. 

Jednakże gdyby była by hipotetycznie płyta to wydali by na 2 szt. + reszta z neta do pobrania. 
PS. God of War: Ragnarok jest na jednej płycie i zajmuje 96.5 GB na płycie. 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, ODIN85 napisał(a):

No tak tylko to było fajne jak się miało 10 lat. Teraz szkoda mi czasu na robienie niczego.

Śmiesznie to brzmi, bo generalnie granie samo w sobie jest przecież robieniem niczego. 😂😂😂

 

Ważne, żeby granie dawało przyjemność. Dla mnie kwintesencją grania była, jest i zawsze będzie nieodparta potrzeba liźnięcia każdej ściany, zajrzenia pod każdy kamień i sprawdzenia każdej ścieżki. Najlepiej na poziomie hard. Gdybym miał tylko zaliczać kolejne fabularne znaczniki i omijać połowę świata, równie dobrze mógłbym obejrzeć streszczenie gry na YouTubie.

Edytowane przez DżonyBi
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Za opcję otwierania spadochronu by sobie policzyli $4.99, reszta się zgadza. Wizualne rozwolnienie, aż mi się przypomniało ostatnie przejście AC Odyssey. Interfejs przeładowany, że oczy bolą.

Edytowane przez TmK
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, babayaga napisał(a):

Bo w produkcjach R* fajne jest to, że można odpalić grę, bawić się świetnie przez 2h, a nawet story do przodu nie ruszyć. W przeciwieństwie do W3 albo CP2077, tu świat nie jest stworzony wokół fabuły, tylko fabuła wrzucona do zajebiście żywego, rozbudowanego, pełnego szczegółów i smaczków świata. Zwiedzanie, eksploracja, "bycie" w tym świecie i bawienie się nim, to dla mnie rdzeń rozgrywki. Historia jest wisie... truskawką na torcie, a nie fundamentem całej gry. Jednym to pasuje bardziej innym mniej.

Poza fabułą świat w GTA wcale nie jest już taki interaktywny ani otwarty. Te same lokacje, które wcześniej tętniły życiem, często są pozamykane, puste i nic ciekawego się w nich nie dzieje. Jak się uprzesz to możesz robić to samo w CP2077, gdy tylko gra pozwoli ci wyjść do otwartego świata, i w Wiedźminie 3 po wyjściu z Białego Sadu. Z tą różnicą, że w tych grach przynajmniej ma to sens, bo podczas eksploracji zdobywasz doświadczenie, zbierasz loot i rozwijasz postać. Zanim zrobiłem parę misji głównych, byłem już bogiem w Cyberpunku, bo zdobyłem najlepszy gear i wszystko padało po jednym hacku. Właśnie dlatego ta gra tak szybko mnie znudziła. To samo miałem w Wiedźminie 3. Zamiast robić fabułę, bawiłem się w eksplorację i wykonywanie misji pobocznych, a potem cała zawartość fabularna była jak tutorial, wszyscy ginęli od samego spojrzenia Geralta.

Edytowane przez DITMD
  • Haha 1
Opublikowano
12 minut temu, DITMD napisał(a):

Poza fabułą świat w GTA wcale nie jest już taki interaktywny ani otwarty. Te same lokacje, które wcześniej tętniły życiem, często są pozamykane, puste i nic ciekawego się w nich nie dzieje. Jak się uprzesz to możesz robić to samo w CP2077, gdy tylko gra pozwoli ci wyjść do otwartego świata, i w Wiedźminie 3 po wyjściu z Białego Sadu. Z tą różnicą, że w tych grach przynajmniej ma to sens, bo podczas eksploracji zdobywasz doświadczenie, zbierasz loot i rozwijasz postać. Zanim zrobiłem parę misji głównych, byłem już bogiem w Cyberpunku, bo zdobyłem najlepszy gear i wszystko padało po jednym hacku. Właśnie dlatego ta gra tak szybko mnie znudziła. To samo miałem w Wiedźminie 3. Zamiast robić fabułę, bawiłem się w eksplorację i wykonywanie misji pobocznych, a potem cała zawartość fabularna była jak tutorial, wszyscy ginęli od samego spojrzenia Geralta.

Redzi potrafią stworzyć piękny świat wizualnie i klimatycznie. Wg mnie gorzej już z symulacją życia i jego ekosystemem. W Wiedźminie czułem się klaustrofobicznie. Za dużo tych samych rzeczy władowane na zbyt małym terenie. Miałem wrażenie, że co 15 metrów jest obóz bandytów albo gniazdo potworów, czy jakieś inne wilki. Co krok cos mnie chciało ubić. Brakowało w tym oddechu i świadomości większej przestrzeni. Myślę, że jakby zmniejszyli liczbę pytajników dwukrotnie to wyszło by tylko grze na dobre. Wkurzały też dokładnie te same teksty za każdym razem wypowiadane przez te same mijane osoby w tym samym miejscu. Jakby gadały tylko raz na jakiś czas, mniej by rzucało się to w uszy. Grałem ostatnio w 2016 na rok premiery Krew i Wino, teraz sobie przy okazji patcha remastered przypomnę grę ponownie.

 

CP2077 mam od dnia premiery, ale dalej nie przeszedłem. Świat poza wizualiami i projektem mnie totalnie nie ujął. Systemy sterujące życiem miasta na niskim poziomie, AI, ruch uliczny, policja, zachowanie przechodniów, znikające auta w oddali itp. Przez to imersja u mnie mocno cierpiała, a samo podróżowanie po świecie bez celu nie sprawiało przyjemności. Miasto było dla mnie makietą, tłem dla questów i opowiadanej historii, a nie bohaterem samym w sobie. Może po paru latach się cos zmieniło, moze patche poprawiły. Kiedyś sprawdzę.

 

Sama liczba losowych zdarzeń w świecie gry i miejsc czy sytuacji nie oznaczonych na mapie w RDR2 robi spore wrażenie. Ilość zwierząt i to jak reagują między sobą, polują. Trupy które gniją z czasem i budynki które powstają, powycinane lasy z biegiem czasu itp.  Npc które mają swój system dobowy z odpowiednim harmonogramem działań i robią różne aktywności w ciągu dnia.

 

Chciałoby się coś takiego zobaczyć w GTA VI, a nawet więcej. Np postać leżąca na plaży nie leży tak cały dzień, ale idzie się popluskać w wodzie, po chwili pogra w siatkę, porozmawia z innym przechodniem, pójdzie kupić hotdoga, a później wsiądzie w auto, pojedzie do sklepu, a następnie do domu. Tak samo kierowcy na drogach jadący gdzieś do celu, a nie tylko tak żeby zapchać ulice. Coś takiego dla mnie było by pewną rewolucja w takich grach. Ale raczej to niemożliwe, za dużo npców by ogarnąć taką symulację, może w GTA VII :P. Nie potrzeba oczywiście symulacji całego świata, tylko choćby okręgu 200 metrów od nas. Jeden gracz na takie coś nie zwróci uwagi i go to nie jara, ale mnie tak. Fajny byłby taki postęp, a nie tylko sama oprawa audiowizualna, a reszta jak fizyka i AI stoi w miejscu od lat.

  • Like 5
Opublikowano (edytowane)

Problem w tym, że jak gra daje ci taki poziom interakcji jak RDR2, to nagle chcesz więcej i więcej. Po iluś godzinach zaczynasz dostrzegać konstrukcję i ograniczenia tego świata, przez co traci on tę magię i głębię, którą miał na początku. Cyberpunk to pierwsza gra Redów w takim sandboksie, więc trudno oczekiwać, że ich miasto będzie chociaż trochę tak ogarnięte jak to, które Rockstar klepie od lat. Zobaczymy, co ich druga gra będzie miała do zaoferowania i czy druga wersja Night City również będzie makietą z npcami kręcącymi się w kółko.

Edytowane przez DITMD
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Całkiem dobra analiza charakteru naszych protagonistów, patrząc na to co było w tym trailerze.

 

 

Yeah, the more I think about it, the more I like Jason. I think the preview pretty much spelled out how the story is going to be disastership because Lucia and Jason want completely different things out of life.

Jason is the considerate one who wants to get away from the chaos and violence, while Lucia isn't happy with where she is so is pushing things forward and making the decisions. In her apartment, Jason tries to be helpful and gives her time when she wants it. He seems pretty comfortable with who Lucia is, but Lucia has things she wants to change about Jason.

There's the shirt and outfit, but during the car ride she tells him that relationships are about communication, right? But as soon as he tries to open up to her in the elevator, she just brushes him off. Jason's nervous and worried about the meeting, but you can hear he's still disappointed.

Then there's Brian's pointed story, trying to get Jason to leave his life of crime. Jason's not upset, he's not disagreeing, he knows. A lot of Jason's moments in the preview were quiet, while Lucia's were more direct. It's the little things.

Right after Jason soaks up Brian's message, we see their meeting with Raul who is the exact opposite of Jason. Raul revels in chaos and violence, but Jason seems to treat it more like a job. Jason has his view of what professionalism is and its not Raul. You see this conflict after Raul's speech: Jason looks down and away with a furrowed brow and you know he's not happy watching Lucia wide-eyed and taking in everything Raul is selling. But he doesn't say anything.

That's the relationship. It's this Bonnie and Clyde love story where Jason and Lucia are both very different people who want very different things. Jason's perfect ending is basically Brian: retired, happily married, living a quiet life. Lucia's is Raul, powerful, important, and someone to the world.

For me, the whole salad speech screamed the preview was the good days and it's going to end in a train wreck.

Edytowane przez TmK
Opublikowano (edytowane)

Okazuje się, że Polacy są na tyle bogaci, że stać ich, żeby zapłacić za ps5 pro, o połowę więcej niż płacą niemcy.

 

E4ZHjn0.jpg

 

 

W szwajcarii jeszcze gorzej.

 

Sc-OZl-WK.jpg
 

 

image.png

 

I to wszystko, żeby pograć w szarpiące 30 fps z dropami do 10 fps. :rotfl2:

Edytowane przez Pawcio
Opublikowano

Śmiać się czy płakać ale SSD 2TB to teraz kosztuje około 1200 zł. Jakby to odjąć od ceny PS5 pro w Niemczech to lekko ponad 2500 zł za najmocniejsza konsolę. Spoko cena w obecnych realiach gdzie za 2500 zł kupuję się 32GB DDR5 i MOBO. Cena w Polsce bez komentarza. Nasi hurtownicy to nas nieźle doja.

  • Like 1
Opublikowano

Za 899 to co najwyżej mogą kupić amerykanie z tego sklepiku gdzie PS jest w cenach MSRP, ale nawet tam jest obecnie problem z dostępnością. W Europie ceny już się trochę wyrównały do tych z Polski. Ostatnio jak patrzyłem na niemieckim Amazonie to wychodziło nawet drożej niż u nas. Już pod 6k dochodziły ceny. Zresztą u nas zaraz też takie będą :E 

Opublikowano
41 minut temu, SmogSmok napisał(a):

ac61d04f9fb343feb704a469f2cf62945c6f456f

Takich niedoróbek było znacznie więcej w tym trailerze. Ta butelka w lodówce mocno zastanawia. Totalna pierdoła, ale jest to jednak trochę słabe. W RDR z tego co kojarzę każdy obiekt jaki brałeś miał widoczną animację, a nie pojawianie się jak magiczna sztuczka, więc to nie jest kwestia ograniczeń sprzętowych.

  • Upvote 3

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...