Skocz do zawartości

Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
36 minut temu, DjXbeat napisał(a):

No widzisz a ja taką Teslą wczoraj na A2 między Łodzią a Warszawą wyprzedziłem lewym pasem bite 250 spalinowych i z 5 elektryków jadących prawym pasem za tirami. I jakie to ma dla nie znaczenie? Żadne! 

Na pewno 250, a nie 1000? 

 

4 minuty temu, bleidd napisał(a):

83 strony tematu, dalej nikt nikogo nie przekonał :E Zwolennicy EV są zwolennikami EV, a przeciwnicy przeciwnikami.

Jak każdy wmawia drugiemu JEGO punkt widzenia i wymagania to wiadomo. Tylko fanatycy EV nie potrafią zrozumieć, że ktoś może nie chcieć jeździć jak oni, albo nie mają domu chociażby. Im zawsze prądu starcza, zawsze jest 100%, zawsze jest ładowarka, cud nad Wisłą :hihot: 

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
9 minut temu, bleidd napisał(a):

83 strony tematu, dalej nikt nikogo nie przekonał :E Zwolennicy EV są zwolennikami EV, a przeciwnicy przeciwnikami.

Ja nie jestem zwolennikiem EV. Ja zwyczajnie korzystam z takiego auta tak samo jak korzystam z auta spalinowego. 
Nikogo nie namawiam do zakupu natomiast ciągle próbuje mi się wmówić jakie to auto jest nie praktyczne. 

4 minuty temu, galakty napisał(a):

Na pewno 250, a nie 1000? 

Mogę Ci udostępnić nagranie z kamer to sobie policzysz jak nie masz nic mądrego do napisania. 

Edytowane przez DjXbeat
  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, DjXbeat napisał(a):

 

I tu jesteś w błędzie bo szybkich ładowarek przybywa znacznie więcej niż przybywa elektrycznych aut na drogach. Rok do roku 2024 vs 2025 to jest wzrost o ponad 50% szybkich ładowarek DC. Do tego olbrzymi wzrost ładowarek AC i trzeba nadmienić, że znacząca część społeczeństwa korzysta na codzień z ładowania ze swoich prywatnych ładowarek w domu bo to największy plus z auta elektrycznego.

 

Przybywa tylko dlatego, że wcześniej niewiele się z tym robiło a sprzedaż elektryków to ledwo 10% wszystkich zarejestrowanych nowych aut. Jeśli wzrośnie sprzedaż aut to proporcje będą się dynamicznie zmieniać.. Na twoje szczęście nie zapowiada się na boom sprzedaży aut elektrycznych, szczególnie po wycofaniu publicznej kroplówki.

1 godzinę temu, DjXbeat napisał(a):

No widzisz a ja taką Teslą wczoraj na A2 między Łodzią a Warszawą wyprzedziłem lewym pasem bite 250 spalinowych i z 5 elektryków jadących prawym pasem za tirami. I jakie to ma dla nie znaczenie? Żadne! 

To jakiś wyczyn? Taka trasę to i rowerem można.

Godzinę temu, galakty napisał(a):

Na pewno 250, a nie 1000? Oni z matematyką zawsze coś mieli nie po drodze. :E

 

Godzinę temu, DjXbeat napisał(a):

 

Mogę Ci udostępnić nagranie z kamer to sobie policzysz jak nie masz nic mądrego do napisania. 

Dajesz, policzymy.:E Wrzuć tez takie na trasie 800-1000km a nie trasa pod rowery.

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano
11 godzin temu, bleidd napisał(a):

83 strony tematu, dalej nikt nikogo nie przekonał :E Zwolennicy EV są zwolennikami EV, a przeciwnicy przeciwnikami.

Bo te dwie grupy są umowne, źle zdiagnozowane. Dwaj panowie znani temu forum przekonują, że jakieś 3,2435% Polaków ma dobre/bardzo dobre warunki do posiadania aut elektrycznych, które w takich warunkach są autami równie praktycznymi, szybszymi i tańszymi od spalinowych.

Oprócz tego jeszcze mniej skomplikowane, bardziej dopracowane, prostsze w naprawie a to ostatnie to w ogóle ogólnik, bo się po prostu nie psują (winkwink).

 

Cała reszta pisze, że 96.7565% Polaków nie ma warunków do posiadania auta w pełni elektrycznego pozwalających im przypisać te cechy wyżej wymienione tak postrzegane przez "zwolenników". Podczas gdy "zwolennikom" ten obraz nie przeszkadza, bo oni są przecież w tych 3,2435% i nie widzą nic oprócz tego co im sprzyja.

  • Haha 1
  • Upvote 1
Opublikowano
5 godzin temu, NotQuite napisał(a):

Bo te dwie grupy są umowne, źle zdiagnozowane.

Diagnoza źle postawiona bo:

5 godzin temu, NotQuite napisał(a):

Cała reszta pisze, że 96.7565% 

Ta cała reszta jak to ująłeś nie dopuszcza myśli, że komuś te auta się w 100% sprawdzają, są komfortowe w użytkowaniu, mega ekonomiczne i nie tracą tyle czasu stercząc na ładowarkach bo 90% czasu mogą auta ładować w domu. Natomiast z drugiej strony "JA" mam pełną świadomość, że nie każdemu auto elektryczne się sprawdzi, że nie każdy ma takie warunki by korzystać komfortowo z takiego rozwiązania i "JA" wielokrotnie to podkreślałem, że gdyby nie warunki progowe czyli możliwość ładowania w domu to w takie rozwiązanie bym nie wszedł. Ten argument jest ciągle pomijany.

 

To nie ja próbuje przekonać, że auto elektryczne to jest dobre rozwiązanie dla wszystkich tylko mnie się próbuje przekonać i wmawia mi się, że tak samo jak u tych  96.7565% o których wspomniałeś u mnie też to musi działać lipnie, nie ekonomicznie, że tracę czas, że jeżdżę wolno bla bla bla... itd.  :) 

  • Upvote 2
Opublikowano
W dniu 31.12.2025 o 01:33, NotQuite napisał(a):

Bo te dwie grupy są umowne, źle zdiagnozowane. 

 

nope. "cala reszta" jest bardzo dobrze zdefiniowana - globalny ogon elektromobilnosci :) oraz tzw osoby kompletnie nie znajace technologii oraz branzy, ale majace wiele do powiedzenia :gordon:

 

https://wysokienapiecie.pl/115723-cel-na-2035-dla-producentow-aut-zamiast-100-bedzie-90-plus-10/

 

Polska, z tegorocznym 10-procentowym udziałem EV (BEV+PHEV) znajduje się raczej w globalnym ogonie, chociaż w pobliżu takich państw jak USA, to jednak daleko za Tajlandią, Urugwajem, Izraelem, Wietnamem, Chinami, a nawet Etiopią i Nepalem.

 

 

image.thumb.png.9a3274c0aab90d04250e317353ebf22d.png

 

 

 

 

image.thumb.png.647cce384a736ab9feb203b55f715976.png

Opublikowano
3 minuty temu, DjXbeat napisał(a):

do domu dowiozłem 13% baterii czyli ładowanie było nie potrzebne ;)

Tak, a potem się dzieje jak na S7, jakaś awaria/blokada i jednak było potrzebne.

Ja wiem że Wy wielbicie jazdę o kropelce w baku, ale ja nawet mając spalinowego nie miałem NIGDY mniej niż 1/4 baku. 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
14 minut temu, galakty napisał(a):

image.png.f9a31b358f65ded523cb00dea68562f9.png 

No ten gość, to się nieco rozminął z myśleniem. Nie skumał, że jak chce jeździć 80->20% (co akurat jest moim zdaniem dobrym pomysłem dla żywotności aku), to jak ma bazowo zasięg np. 350 kilometrów wg. katalogu, to przy jeździe 80->20 w zimie, może mieć realnie 105 kilometrów zasięgu użytkowego :mikolaj:

Edytowane przez Kyle
Opublikowano
48 minut temu, Kyle napisał(a):

No ten gość, to się nieco rozminął z myśleniem. Nie skumał, że jak chce jeździć 80->20% (co akurat jest moim zdaniem dobrym pomysłem dla żywotności aku),

a na ile potrzebujesz tej zywotnosci? na 200k? 300k? 500kkm? w tym przypadku mamy baterie LFP i wrecz wskazane jest jej czeste ladowanie do 100% i rozladowanie do tych 10/20%. inaczej to wyglada w przypadku baterii NMC. tutaj te 80% jest bardziej wskazane. ogolnie najwazniejsz zasada dla kazdego typu baterii, to nigdy nie rozladowywac jej do 0% (co jest i tak trudne, bo zawsze mamy jakis bufor ponizej wskazanego 0%), aby trwale nie uskzodzic ogniw.

do tych 250k km , nie jestes w stanie zajechac pojemnosci baterii LMC <90%, ladujac i rozladowujac ja kazdego dnia 10-100%. bedziesz tym elektrykiem jezdzil 250kkm? ;)

Opublikowano (edytowane)
22 minuty temu, SuLac0 napisał(a):

 

do tych 250k km , nie jestes w stanie zajechac pojemnosci baterii LMC <90%, ladujac i rozladowujac ja kazdego dnia 10-100%.

Czyli przez 250 tys. kilometrów pojemność akumulatora nie spadnie poniżej 90% nowego? (przy takim cyklu ładowania 10->100% i rozładowania 100%->10%)

Edytowane przez Kyle
Opublikowano (edytowane)

najgorszy przypadek, bateria NMC, czyli ta bardziej wymagajaca, z mniejsza trwaloscia - czerwona linia , codzienna autostrada i ladowanie w domu 20-100% + szybke ladowanie DC na trasie. 

 

image.png.e31f7db605e2c83c88ea5ba70a6cb72f.png

 

wiec uwazam, ze nie ma opcji , aby zajechac nowe auta z bateria LFP, tym bardziej  te mniejsze, robiace mniejsze przebiegi. i tak pisalem, LFP musi byc czasami ladowane do 100%, aby "komputer baterii" dobrze szacowal jej pojemnosc i zasieg

Edytowane przez SuLac0
  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)

Z innej beczki. Kojarzy ktoś jakiego typu silniki są stosowane w przykładowo tesli, oraz twardych hybrydach toyoty?  Chodzi mi czy to asynchronczny czy BLDC.

Edytowane przez jarux
Opublikowano (edytowane)

Tesla raczej stosuje oba rodzaje, asynchroniczne i synchroniczne z magnesami trwałymi zawierające metale ziem rzadkich, ale tylko w modelach LR i "sportowych" są po prostu wydajniejsze. Japończycy i EU przechodzą na asynchroniczne 

BLDC to raczej, skutery hulajnogi 

 

Edytowane przez 8V32 PcLab
Opublikowano
6 minut temu, lesiu155 napisał(a):

Pozostawię bez komentarza :E

Ja bym z tego zrobił konkurencję sportową, ah te emocje czy dojadę czy nie...

 

Ja się zastanawiam czy elektryk na trasę 180km ma sens, a tu ludzie do Włoch chcą jeździć i to zimą. Lekarza wołać? :E 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...