Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
14 godzin temu, IceMan napisał(a):

Jeśli chodzi o klimatyzacje montowaną na stałe to warto aby miała tryb silent. Wtedy zarówno jednostka zewnętrzna (która np. stoi na balkonie i przeszkadza sąsiadom ;) ) jak i jednostka wewnętrza, pracują na mocno obniżonych obrotach i są b. ciche, a nadal chłodzą (oczywiście słabiej) - przydatne w nocy do snu.

3 lata temu zamontowałem (we własnym zakresie :D ) AUX Freedom 2.6kW - w pokoju 22m2 robi robotę na najniższych obrotach wentylatora, a w nocy w trybie silent w zasadzie nie słychać jej pracy. Dodatkowo zimne powietrze wypada na przedpokój, gdzie ustawiony na podłodze wentylator wdmuchuje zimniejsze powietrze do kolejnego pokoju (z PC), więc tak też można sobie poradzić.

Ogólnie jedne z lepiej wydanych pieniędzy.

Ja właśnie będę montował już taką "lepszą" mimo słabszej mocy, ale będzie tryb silent oraz sterowanie po WiFi. Pilot ma też czujnik temperatury więc fajny dodatek. 

 

Nie chcę najtańszej, a potem wyzywać że wracam po tygodniu wakacji, a w środku 29 stopni :E 

Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, galakty napisał(a):

Ja właśnie będę montował już taką "lepszą" mimo słabszej mocy, ale będzie tryb silent oraz sterowanie po WiFi. Pilot ma też czujnik temperatury więc fajny dodatek. 

 

Nie chcę najtańszej, a potem wyzywać że wracam po tygodniu wakacji, a w środku 29 stopni :E 

Klimatyzacja ciagnie 700 kw miesiecznie, wiec rachunek mesieczny to 700 zł

Edytowane przez łukasz850
Opublikowano (edytowane)

Taa przewody na 60kW, więc 10x tyle to nic się nie stanie :E 

Trochę szkoda odpowiadać ale jednak ciut matematyki podam.

 

700000W/230V = 3043A

Standardowo w mieszkaniach instalacja ma do 10A do gniazdek, część do 16A. A mowa o 3kA, jakieś 300-190x więcej.

Na głównym mam 25A, czyli można założyć że tyle wytrzymują przewody. To nadal 121x za mało.

Do budynku mam jeżeli dobrze pamiętam 125A. To nadal 25x za mało.

 

No ale takt to wygląda jak się olewa jednostki lub ich zwyczajnie nie rozumie.

Edytowane przez Bono_UG
Opublikowano
26 minut temu, Bono_UG napisał(a):

Taa przewody na 60kW, więc 10x tyle to nic się nie stanie :E 

Trochę szkoda odpowiadać ale jednak ciut matematyki podam.

 

700000W/230V = 3043A

Standardowo w mieszkaniach instalacja ma do 10A do gniazdek, część do 16A. A mowa o 3kA, jakieś 300-190x więcej.

Na głównym mam 25A, czyli można założyć że tyle wytrzymują przewody. To nadal 121x za mało.

Do budynku mam jeżeli dobrze pamiętam 125A. To nadal 25x za mało.

 

No ale takt to wygląda jak się olewa jednostki lub ich zwyczajnie nie rozumie.

Tak mam na głównym 5x10 mm kwadrat miedz ,wcześniej bylo 16 x kwadrat aluminium .a tu chciałeś sie przypierdzielic napisał 700zl wiec nie trudno byko sie domyslic

Opublikowano (edytowane)
10 godzin temu, ODIN85 napisał(a):

Już po lecie:yuppie:

GFS prognozuje 41 i 42 stopnie 11 i 12 lipca w Warszawie. Zaś lepszy ECMWF (który piekło przewidział do środy i będzie) daje rekord średnią 30 st w tygodniu 13-19.07 (najwyższy wynik jaki widziałem to 28 st dla ostatniej fali piekła, zaczynało się od 26).

 

Już mamy 8 dni upałów w czerwcu + 1 jutro co daje szalone 9 dni na start lata. Rekord to 24 dni (na południu PL więcej). Norma dla lat normalnych do 1980 to 4-6 rocznie.

 

 

22 godziny temu, LeBomB napisał(a):

Zmarł 30-latek i 71-latek. Tego starszego odnaleziono dopiero dzisiaj rano. To były wyścigi MTB więc nie kilkunastogodzinny maraton, a trasa 28km i 45km, z planowanym czasem przejazdu +-2 godziny (krótszy dystans był właśnie dla seniorów).

Ja się na rowerze nie pocę (mimo nadwagi 3 kg ponad BMI, ale i z większą się nie pociłem). Wczoraj wycieczka w piekle 37,5 stopnia, dzisiaj w piekle 32 stopnie 2,5 h. Owszem ściganie się to większy wysiłek, a ja też jadę na maxa (szybciej nie daję rady, co z tego że polecę 30 km/h gdy się zmęczę i średnia wyjdzie niższa).

 

Generalnie wkurzają mnie maniacy z TV z klimą w pociągach, tramwajach, autobusach, samochodach. W mediach mamy armageddon. Czy wiecie, że możecie otworzyć okna? To naturalny wentylator! Dlatego nie pocę się na rowerze bo ciągle wieje na mnie 5-15 m/s (a pojazdy jadą dużo szybciej i wszyscy pozamykane okna, wsiadam do takiego, tam 50 st a on klimę, przecież wystarczy otworzyć okno i w minutę będzie 35 st + went czyli odczuwalnie ze 26-28).

Edytowane przez sino

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Mam prawko, i co cię może zaskoczyć nie mam problemu z przejściami dla pieszych, da się przewidzieć zachowanie pieszych nawet tych nieodpowiedzialnych i wkraczających znienacka, wystarczy stosować się do przepisów, zachować szczególną ostrożność oraz zmniejszyć prędkość w razie potrzeby, w obrębie przejścia dla pieszych.    Kely, może zacznij od definicji drogi: Droga służy do bezpiecznego i sprawnego przemieszczania się, a nie do jazdy jak najszybciej bez względu na konsekwencje. Art. 3 Prawa o ruchu drogowym.  — każdy uczestnik ruchu ma obowiązek zachować ostrożność, a gdy ustawa tego wymaga, szczególną ostrożność, oraz unikać działań, które mogłyby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu.   Nie wiem gdzie uczyłeś się na prawo jazdy, może w chinach? Ale kiepsko cię nauczyli.    Samochód nie zatrzymuje się w miejscu, a człowiek może zrobić 2, 3 kroki i nagle znaleźć się na jezdni.  Dlatego przepisy mówią wyraźnie, w obrębie przejścia dla pieszych nakazuje kierowcy, szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość przed przejściem i ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na nie. Artykuły przepisów były wcześniej przytaczane. 
    • No niestety.  To jest po prostu chore, że zamiast eliminować "niepewność", przypadkowość i awaryjność, samodzielnie i "na własne życzenie" (producenckie oczywiście) dorzucamy sobie shitu. I tego nie unikniemy, bo to po prostu idzie w tę stronę na pełnej. Rozjechały się interesy i polityki producent / user. Kiedyś firmy ścigały się na jakość, zróbmy niezawodną furę i skasujmy konkurencję. Ale ale... po co mamy robić niezwodną. Zmówmy się i róbmy wszyscy gówno, to user, nie mając alternatywy w innym - będzie do nas wracał, po nową furę co 5-8 lat, albo po naprawy starej co kwartał. No i chyba nie ma szansy na zmianę tego trendu :(.  Po prostu ciągle gniotę temat przesiadki z mojego syfa, na coś "nowszego" (czyt. Toyka Corolla lub CHR). Czytam fora. Zerkam w FB. I jeszcze przed zakupem nowego (co powinno powodować rozluźnienie i pewność dobrego wyboru i zakupu = bezpieczeństwo, w końcu po to zmieniam syfa), już mi się skóra na dupie marszczy na myśl, a co (?) jak jutro przyjdę, a małe aku leży, albo mam czarny ekran główny. A widzę, że to nie jest wcale rzadkością. Już pomijam, że tojki uchodza za tę półkę niezawodnych! Pojebane! 
    • Cześć, Korzystam z odtwarzacza Media Player Classic w pakiecie K-Lite Codec Pack Mega (wersja 20.1.0 Mega, ok. 65,4 MB, z dnia 18 października 2026 r.). Podczas otwierania nagrań lub plików wideo dość często (choć nie za każdym razem) przez pierwszą sekundę – dokładnie w przedziale od 00:00 do 00:01 – panuje całkowita cisza. Dźwięk „włącza się” prawidłowo i zaczyna być słyszalny dopiero po upływie tej pierwszej sekundy. Powinien być on słyszalny od samego początku (00:00). Problem występuje nieregularnie: czasami otwieram nagranie i dźwięk działa bez zarzutu od samego początku (00:00), a pięć minut później otwieram inne nagranie i znów pojawia się usterka – dźwięk zaczyna być słyszalny dopiero po 00:01. Chwilę później otwieram kolejny plik i wszystko znów działa poprawnie od samego początku – i tak dalej. Czy może to wynikać z jakiejś aktualizacji? Czy Wy również czasami napotykacie taki problem?
    • Z tym może być dzisiaj problem. Nawet analogowe wskazówki Toyoty Yaris (Active, Comfort) zapewne są już "po drodze" cyfrowe.
    • Jestem absolutnym przeciwnikiem tabletów i ekranów w autach. Uważam, że wszystko, co ma wpływ na działanie wozu, wszelkie ustawienia i "wskazania narzędziowe" = prędkości i podstawowe parametry, regulacje, klimy, radia, itd = BEZWZGLĘDNY ANALOG. A gadgety = spoko = do wszelkich mało istotnych dla jazdy, ale istotnych dla usera info, jakieś średnie spalania, statystyki, i inne gównolity (bo tego już potrafi być ogrom) na penelu. Coraz częściej widzę na necie zajawki, jak ktos ma furę za milijon, wczoraj było dobrze, dziś wsiada i... "czarny ekran" frontowy = nie pojedzie. Nawet do serwisu nie ruszy!   Absurd.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}