Skocz do zawartości

Chińskie samochody (dyskusja, newsy itp)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, bergercs napisał(a):

 

Najgorsze, że większość tych modeli to samochody nowe (sprzedawane poniżej roku), wrzucam z 5 czy 6 grup POLSKICH (gdyby brać z Europy to chyba musiałbym spędzać zamiast 10 minut dziennie na czytanie, to 10 godzin) - pewnie to, co widzi się na tych grupach to zaledwie ułamek problemów, nie każdy na nie trafi (szczególnie osoby starsze a pewnie kupujących grzybów takie auta jest sporo) plus od groma tych debili twierdzących, "że to jest normalne", więc choćby silnik im wypadł, to się nie przyznają.

Najgorsze jest to, że tych aut jest promil na tle np.Toyoty czy aut grupy VAG a tyle kwiatków wychodzi.

 Tu kolejna chińska nieudolna podróbka dla bazarowych klientów kupujących oczami:

 Jak zwykle systemy i multimedia tragiczne.

Opublikowano

Nie wiedziałem, że w Chinach europejskie samochody są znacznie tańsze niż w Europie. Po prostu w Europie producenci maksymalizują marżę:

 

4 godziny temu, SuLac0 napisał(a):

dosypie wegla, bo przygasa 8:E

 

Te klamki wysuwane moim zdaniem są bez sensu ... w każdym aucie (nawet nie chińskim ;) )

Opublikowano (edytowane)
39 minut temu, Kyle napisał(a):

Nie wiedziałem, że w Chinach europejskie samochody są znacznie tańsze niż w Europie. Po prostu w Europie producenci maksymalizują marżę:

Wcale nie jest tak jak myślisz, w przeciwnym razie szedł by z stamtąd import prywaciarzy. Europejskie auta w chinach są inne, głównie ogołocone z bezpieczeństwa,

 

W Europie też da się dobry samochód w dobrej cenie zrobić, przykład Reno 5, choć elektryk kosztuje 120 000, ale podobno jest też wersja za 100 000 

Edytowane przez 8V32 PcLab
Opublikowano
12 minut temu, 8V32 PcLab napisał(a):

Wcale nie jest tak jak myślisz

Ja tego nie wymyśliłem. Oglądałeś film który wkleiłem?

5 godzin temu, SuLac0 napisał(a):

ale na pewno teraz bedziecie mogli marudzic, ze sie psuja i ze sa drogie :hahaha:

 

Ten trzeci rząd siedzeń z Tiggo 9, to powinni wywalić, a nie robić sobie jaj.

Opublikowano
13 minut temu, Kyle napisał(a):

Ja tego nie wymyśliłem. Oglądałeś film który wkleiłem?

Co w tym filmie jest rzetelnie przedstawione? Gość porównał auto X kosztuje w Europie y €, a w Chinach z €. Żadnego porównania technicznego.

 

Nawet w Europie to samo auto w zależności od kraju sprzedaży będzie miał inną wersję wyposażenia czy ficzery.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Tata mi dzisiaj mówił, że w służbowym MG ZS po nocy w ostatnich mrozach lewarek biegów musiał przeciągać rukcugiem, dopiero po kilku kilometrach, jak się olej rozgrzał to zaczyna pracować poprawnie :E

 

Przypominam, że auto ma rok z małym hakiem.

Edytowane przez Katystopej
  • Haha 2
Opublikowano
3 godziny temu, Kyle napisał(a):

Nie wiedziałem, że w Chinach europejskie samochody są znacznie tańsze niż w Europie. Po prostu w Europie producenci maksymalizują marżę:

Było już ci pisane, dalej to samo. Zaproponuj pracownikowi z Niemiec pensję chinczyka to będziesz miał tańsze auta.

Opublikowano (edytowane)
27 minut temu, Cappucino napisał(a):

Było już ci pisane, dalej to samo. Zaproponuj pracownikowi z Niemiec pensję chinczyka to będziesz miał tańsze auta.

Było ci podane i dalej to samo. Tam jest mowa nie o pensji tylko o marży.

Edytowane przez Kyle
Opublikowano (edytowane)
48 minut temu, Cappucino napisał(a):

Było już ci pisane, dalej to samo. Zaproponuj pracownikowi z Niemiec pensję chinczyka to będziesz miał tańsze auta.

Jak w każdym przypadku koszt robocizny w finalnym produkcie nie stanowi nawet 2-3% ale larum trzeba podnieść..

 

Passat na rynek chiński w 2022r kosztował w przeliczeniu na złotówki 116 tyś zł. Dzisiaj z braku zainteresowania  ceną Passata w Chinach szoruje po dnie i nie przekracza 65 tys zł. 
Robocizna zjechali czy marża ? :hahaha:

Edytowane przez DjXbeat
  • Thanks 1
Opublikowano

Chodzi mi raczej o hejterski styl typu:

11 godzin temu, Cappucino napisał(a):

 Tu kolejna chińska nieudolna podróbka dla bazarowych klientów kupujących oczami:

 Jak zwykle systemy i multimedia tragiczne.

... czyli "TRAGEDIA, MASAKRA BEZNADZIEJA" ... a w Mazda czy Toyota widziałem gorzej działajace multimedia - to co to jest ... ultra-tragiczna-masakra-tandety?

(chodzi o to co capucino napisał po zobaczeniu:

) - taka "kawa borderline".

Opublikowano

W temacie marży i kosztów produkcji: tam jest naprawdę sporo aspektów. Po pierwsze: inne koszty pracowników, po drugie inny koszt energii, po trzecie inny koszt surowców (głównie stali), po czwarte: rzeczywiście inne wyposażenie i rzeczywiście niektóre rzeczy są tam zrobione prościej (czyt. taniej). Inny jest też soft na tamten rynek, co też ma wpływ na cenę (regulacji podnoszących koszty jest mniej). Są jeszcze inne kwestie jak np. konieczność opłacenia patentów, które wiecie jak działają tam. Przykład mamy/mieliśmy nie tak dawno na naszym podwórku z patentem Aseteka, co musiało być uwzględnione w produkcie sprzedawanym np. w USA. Istotnym kosztem jest też model dystrybucyjny, możliwość konfiguracji oraz liczba poziomów wyposażenia. Z tego wszystkiego naprawdę da się uzbierać kilkadziesiąt procent bez zmiany marży dla producenta.

  • Upvote 1
Opublikowano
12 godzin temu, Katystopej napisał(a):

Tata mi dzisiaj mówił, że w służbowym MG ZS po nocy w ostatnich mrozach lewarek biegów musiał przeciągać rukcugiem, dopiero po kilku kilometrach, jak się olej rozgrzał to zaczyna pracować poprawnie :E

 

Przypominam, że auto ma rok z małym hakiem.

Jak wlali zły olej (nie na nasze warunki zimowe) to tak będzie. Ojciec miał kiedyś Punto I to to samo, zimą ciężko było biegi zmieniać, miałem Golfa 3 i podobna sytuacja. 

Dzisiaj niespotykane, ale może chinole nie przewidzieli i kiepskie/złe smarowanie dali? Wystarczy wymienić pewnie i problem zniknie.

Opublikowano (edytowane)
13 godzin temu, Kyle napisał(a):

Chodzi mi raczej o hejterski styl typu:

... czyli "TRAGEDIA, MASAKRA BEZNADZIEJA" ... a w Mazda czy Toyota widziałem gorzej działajace multimedia - to co to jest ... ultra-tragiczna-masakra-tandety?

(chodzi o to co capucino napisał po zobaczeniu:

) - taka "kawa borderline".

Tobie ktoś płaci czy tak tylko trollujesz? Jeszcze nie spotkałem jakiegoś japońca czy niemca w którym musiał bym kilka razy klikać na ekranie by jakaś funkcja zaskoczyła.

13 godzin temu, DjXbeat napisał(a):

Jak w każdym przypadku koszt robocizny w finalnym produkcie nie stanowi nawet 2-3% 

Jak to wyliczyłeś?

https://autokult.pl/wyprodukowanie-auta-w-niemczech-kosztuje-5-razy-wiecej-niz-w-polsce-a-jak-inne-kraje,7155854447442464a

13 godzin temu, Kyle napisał(a):

Chodzi mi raczej o hejterski styl typu:

... czyli "TRAGEDIA, MASAKRA BEZNADZIEJA" ... a w Mazda czy Toyota widziałem gorzej działajace multimedia - to co to jest ... ultra-tragiczna-masakra-tandety?

(chodzi o to co capucino napisał po zobaczeniu:

) - taka "kawa borderline".

A czego tam nie zrozumiałeś? Gdzie widzisz w komentarzu  błąd lub hejt? 

Przecież na filmie widać jak to wszystko działa, serio lubisz się męczyć w aucie?

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano
2 minuty temu, Cappucino napisał(a):

Jak to wyliczyłeś?

Z doświadczenia. Od prawie 20 lat pracuje w firmach i nadzoruje procesy związane z minimalizacją kosztów. Te 2-3% to jest górka bo przy dużych koncernach koszty robocizny z reguły nie wychodzą po wyżej 1%.
Robocizna w dużych „markach” to zawsze najniższy szczebel wydatków jaki ponosi firma i ma najmniejszy wpływ na cenę finalnego produktu. W następnej kolejności jest marketing czyli reklamowanie produktu. Później media czy woda, prąd, gaz używane przy produkcji i na szczycie zawsze są surowce-komponenty im jest ich więcej tym cena produktu jest większa a marża mniejsza. 
Jesli VAG w ciągu niecałych 3 lat na rynku chińskim opuścił cenę passata ze 115 tys na 65tys to nie zrobił tego po przez cięcia kosztów robocizny, surowców czy poprzez ograniczenia wydatku na media. Zrobił to kosztem głównie swojej marży. 
 

Opublikowano (edytowane)
49 minut temu, Cappucino napisał(a):

I dla tych 2% europejskie koncerny przeniosły produkcje do Chin.

Firmy przenosiły się do Chin ze względu na drastyczne zmniejszenie kosztów produkcji poprzez dostęp do tanich surowców z lokalnych rynków, poprzez opłaty za media, które stanowią 1/5 tego co UE choćby prąd, który jest prawie 3x tańszy od średniej w UE.
Większość komponentów jest produkowana na miejscu wiec spadają koszty związane z logistyką do UE i od każdego komponentu odchodzi oplata związana z cłem. Do tego wejście w Chiński rynek dawał ulgi podatkowe dla zachodnich firm a samo prawo rozliczeniowe i podatki są znacznie niższe niż w UE. Firmy dostawały bonifikaty za wejście na ich rynek tak jak to się dzieje z firmami, które wchodzą do Nas - bahh jesteś zwolniony z podatku na 10lat. W Chinach obowiązują zupełnie inna prawa i standardy przy produkcji co ma bezpośredni wpływ na koszty. 
Robocizna jest składowa cięcia kosztów ale znajduje się na samym końcu zaraz za ww przeze mnie czynnikami. 

Edytowane przez DjXbeat

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po prostu każdy ma tendencję do schematu: - wybierasz to co lubisz z tego co uważasz za swoje mocne strony - te rzeczy uznajesz za najwazniejsze - używasz tego do uznania, że jesteś lepszy   Ja przez podstawówkę myślałem, że jestem lepszy od syna mechanika, bo on miał złe oceny i w ogóle to był głupi, bo mówił "zakietuję" i nie znał podstaw ortografii i gramatyki. A ja tymczasem miałem piąteczki i matkę wykształconą humanistycznie i w tym zresztą pracującą, co znaczyło tyle, że wyniosłem z domu to przekonanie, że jestem intelektualną elitą, a nie jak jakiś plebs co mówi "zebój buty" i nie ma dobrych ocen.     Do tego  społeczne wymysły typu "jesteś bogaty = jesteś lepszy" widać mocno wszędzie. Nawet tu na forum.  Do tego debile myślący, że status związku określa wartość człowieka wedle reguły - rodzina i dzieci - człowiek wspaniały, wybitny - żona - człowiek z elit - dziewczyna - normik - samotny - uuu.. przegryw, a pewnie incel, bo każdy pijak to złod... ee. nie ten tekst, sorry   Do tego masa ludzi nie ma pojęcia o tym jak jest głupia. Nie ma pojęcia nawet czym jest głupota. Najwięcej idiotów myśli, że są mądrzejsi od innych. Faktycznie mądrego rozpoznasz po tym, że ma świadomość swoich słabych stron, rozumie zawiłości głupoty i potrafi rozpoznać durne założenia jako durne.    Albo np. wygląd.   To można zrozumieć do pewnego stopnia jak spojrzeć na ewolucję, choć to bardziej płeć piękna. Gdy facet uważa, że najważniejsze jest to jak się ubiera, czy modnie, czy elegancko, czy jest w związku - to coś jest mocno nie tak z głową moim zdaniem. Może się wychował z siostrami i myśli tak jak ewolucja podpowiada siostrom na zasadzie naśladowania norm społecznych.    Każdy ma swój system wartości. Np. ja znam człowieka, który jest socjopatą, a który opiera swoją wartość na tym, że nie musi pożyczać, bo to najgorsza plama na honorze. Nie to, że kogoś oszukał czy okradł. To nie. To ZARADNOŚĆ, rozumisz pan. Ale prośba o pożyczkę to uuuu....od razu releguje pożyczającego na dno społeczeństwa.   Podałbym kilka przykładów krytyki na przykładzie błędów w myśleniu swoim i na podstawie swoich wad, ale niestety to forum jest pełne troli, którzy potem by mi nie dali spokoju.    No dobra. Jedno. Kiedyś myślałem, że każdy słuchacz disco-polo to idiota i tępak, bo jak tak można. Nie rozumiałem, że sam jestem tępy nie rozumiejąc, że czyjś mózg po prostu może nie miał szans się muzycznie rozwinąć. To trochę jak się czuć lepszym od kogoś wychowanego w dżungli i nie umiejącego mówić, a może ten ktoś lepiej sobie poradzi w przypadku apokalipsy bo będzie miał mądrość pozwalającą upolować mniej radioaktywnego zająca.  
    • W Poznaniu, po zmianie warty na wiejskiej od razu zaczęło tak działać i działa do dzisiaj. Najlepsze jest to że poczta teraz działa odwrotnie, teraz jak masz już dawno ogarnięte z zusem to po 2 tyg odbierasz pierwsze upomnienie z ZUSu o zaległości którą dawno już spłaciłeś żeby ci na konto nie wjechali. Taka odwrócona logika
    • Hej,  Generalnie to nie ma prostej odpowiedzi na ten problem .... może być wszystko -> i brak ciągłości ekranu na którymś z kabli sygnałowych, może być problem z kondensatorami filtrującymi w torze wzmacniacza (starzenie/uszkodzenie), mogą być "zimne luty" od temperatury na płycie i elementach układu co powoduje że jakiś filtr nie działa, może być skopana konstrukcja w której producent w ogóle nie dał filtrów w.cz na przed/wzmacniaczu. Miej na uwadze że te głośniki to produkt co najmniej 10 letni a może i więcej ... już w środku może się dziać wszystko. Te ferrytowe "G*&^%$" na kablach zasilających to pomogą jak umarłemu kadzidło na problem z tak poważnym wzbudzaniem "patatajów" na układzie wzmocnienia... Czasem je się stosuje jak kable zasilające są długie, żeby zmniejszyć ilość metrów "antenowych" ale to znowu nie jest remedium na problem - czasem zmniejsza dolegliwość, ale nie zniweluje problemu wynikającego z błędów projektowych czy uszkodzeń/starzenia się układów.
    • Są takie laski, że będą dawać zawsze, ale dopóki będzie im się opłacało  Nic nowego.   Tak samo jak są tacy faceci, że non stop szukają wrażeń. Też nic nowego.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...