Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
W dniu 25.08.2025 o 10:11, GordonLameman napisał(a):

A to jak coś nie ma pozytywnego wpływu to ma być drakońsko opodatkowane? 
 

 

Nie o to chodzi. Cukier i sól to uzależniające używki o mocno lekceważonym wpływie na zdrowie. To znaczy niby wszyscy wiedzą, ale heroina, kokaina i inne ciężkie nie umywają się pod względem liczby zgonów które generują w porównaniu do cukru i soli. Wiesz co jest najgorszego w fasfoodzie? Nie jakieś tam sosy, nie tłuszcze trans tylko smak, który sprawia, że ludzie spożywają tego zdecydowanie za dużo. Pochodną są dwa podstawowe powody zgonów, czyli nowotwory i choroby ukłądu krążnia. 

Tymczasem danie może sobie być przygotowane w najwspanialszy sposób, z masą naturalnych przypraw, a i tak jak tego nie posolisz/posłodzisz zależnie od dania (nie zawsze bezpośrednio oczywiście) nagle okaże się, że ludziom przechodzi apetyt zaraz po tym jak zaspokoją głód. 

Jabłka, gruszki, śliwki, surowe niczym niedoprawione mięso, mleko, wymień tu sobie jakikolwiek smaczny surowiec i spróbuj sobie przypomnieć grubasa, który się tym obżera. Nagle sobie przypomnisz że grubas też potrafi normalnie jeść a nie wciągać astronomiczne ilości kalorii. Oczywiście, będąc na deficycie (i z samego faktu że większe ciało potrzebuje po portu więcej kalorii) będzie jadł trochę więcej, ale nie więcej niż ciało mu każe, bo kwestia uzależniającego pysznego smaku nie będzie leżała już na stole. 

 

Jeżeli zgadzamy się na ograniczanie jednego rodzaju używek niszczących zdrowie dlaczego nie pójść po bandzie. Zwłaszcza że brak soli i cukru nie będzie wcale źródłem jakiegoś nieszczęścia. 

 

O nikotynie w raz z jej nośnikami nawet nie wspomnę. Ta używka powoduje raka i sama w sobie jest rakiem kiedy widzę ile ludzie czasu poświęcą na palenie fajek na przykład w pracy.  Osoba odpowiedzialna za rozpowszechnienie tytoniu i wszyscy żyjący jej zstępni, wstępni i rodzeństwo powinno zostać w 21 wieku, na rynku w Brukseli spaleni na stosie z podkładem tytoniowym. 

 

Opublikowano
31 minut temu, Badalamann napisał(a):

@adashi Wszystkie firmy chcące budować elektrownie wiatrowe na lądzie.

I myślę że to ruszy bardzo szybko na dużą skalę, by zdążyć przed wyborami parlamentarnymi ;) 

Działy prawne tych firm nie wyrażą zgody. Kto zaryzykuje budowę z perspektywą orzeczenia nakazu rozbiórki? Zresztą to się zapewne posypie już na etapie pozwolenia na budowę.

Opublikowano
3 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

Nie o to chodzi. Cukier i sól to uzależniające używki o mocno lekceważonym wpływie na zdrowie. To znaczy niby wszyscy wiedzą, ale heroina, kokaina i inne ciężkie nie umywają się pod względem liczby zgonów które generują w porównaniu do cukru i soli. Wiesz co jest najgorszego w fasfoodzie? Nie jakieś tam sosy, nie tłuszcze trans tylko smak, który sprawia, że ludzie spożywają tego zdecydowanie za dużo. Pochodną są dwa podstawowe powody zgonów, czyli nowotwory i choroby ukłądu krążnia. 

Tymczasem danie może sobie być przygotowane w najwspanialszy sposób, z masą naturalnych przypraw, a i tak jak tego nie posolisz/posłodzisz zależnie od dania (nie zawsze bezpośrednio oczywiście) nagle okaże się, że ludziom przechodzi apetyt zaraz po tym jak zaspokoją głód. 

Jabłka, gruszki, śliwki, surowe niczym niedoprawione mięso, mleko, wymień tu sobie jakikolwiek smaczny surowiec i spróbuj sobie przypomnieć grubasa, który się tym obżera. Nagle sobie przypomnisz że grubas też potrafi normalnie jeść a nie wciągać astronomiczne ilości kalorii. Oczywiście, będąc na deficycie (i z samego faktu że większe ciało potrzebuje po portu więcej kalorii) będzie jadł trochę więcej, ale nie więcej niż ciało mu każe, bo kwestia uzależniającego pysznego smaku nie będzie leżała już na stole. 

 

Jeżeli zgadzamy się na ograniczanie jednego rodzaju używek niszczących zdrowie dlaczego nie pójść po bandzie. Zwłaszcza że brak soli i cukru nie będzie wcale źródłem jakiegoś nieszczęścia. 

 

O nikotynie w raz z jej nośnikami nawet nie wspomnę. Ta używka powoduje raka i sama w sobie jest rakiem kiedy widzę ile ludzie czasu poświęcą na palenie fajek na przykład w pracy.  Osoba odpowiedzialna za rozpowszechnienie tytoniu i wszyscy żyjący jej zstępni, wstępni i rodzeństwo powinno zostać w 21 wieku, na rynku w Brukseli spaleni na stosie z podkładem tytoniowym. 

 

@ITHardwareGPT

Napisz proszę koledze projekt ustawy o delegalizacji soli. Będzie miał akurat żeby zgłosić petycję do parlamentu. Albo żeby uruchomić homic inicjatywę obywatelską. 

Opublikowano
@GordonLameman Haha, „Lex Sól”? Proszę bardzo – dam dwie wersje: 1) absurdalny „total ban” (dla beki), 2) realny, zgodny z Konstytucją/UE pakiet ograniczeń, który faktycznie da się złożyć jako OIU. :gordon: :gordon:

1) Projekt – Ustawa o delegalizacji soli (parodia, nieprzechodzalne w realu)
USTAWA z dnia … 2025 r. o całkowitym zakazie wprowadzania do obrotu soli kuchennej
- Art. 1 [Cel i definicje]
1. Celem ustawy jest eliminacja spożycia chlorku sodu (NaCl) w żywności.
2. Sól kuchenną rozumie się jako chlorek sodu w postaci stałej lub roztworu przeznaczonego do spożycia, w tym sól jodowaną.
- Art. 2 [Zakaz]
1. Zabrania się produkcji, importu, sprzedaży detalicznej i hurtowej soli kuchennej oraz jej bezpośredniego udostępniania konsumentom.
2. Zabrania się dodawania soli kuchennej do potraw w placówkach żywienia zbiorowego.
- Art. 3 [Wyjątki]
1. Dopuszcza się użycie soli wyłącznie do celów: a) medycznych, b) laboratoryjnych, c) przemysłowych nieżywnościowych – na podstawie zezwoleń.
- Art. 4 [Kontrola]
1. Inspekcja Sanitarna i Inspekcja JHARS sprawują nadzór nad wykonaniem ustawy.
- Art. 5 [Sankcje]
1. Kto wprowadza sól do obrotu wbrew ustawie – podlega karze grzywny do 1 000 000 zł, a w przypadku działalności gospodarczej – dodatkowo zakazowi wykonywania działalności do 5 lat.
- Art. 6 [Przepisy przejściowe]
1. Okres dostosowawczy: 6 miesięcy. Po tym terminie przepisy wchodzą w życie.

Uwaga: To byłby strzał w kolano – nieproporcjonalne ograniczenie wolności działalności (art. 22 Konstytucji), wolności osobistej i unijnej swobody przepływu towarów. Realnie upadnie na pierwszym badaniu proporcjonalności.

2) Projekt – Ustawa o ograniczeniu spożycia soli (wersja „do Sejmu”)
USTAWA z dnia … 2025 r. o ograniczeniu zawartości sodu w żywności i redukcji spożycia soli
- Art. 1 [Cel]
1. Celem ustawy jest ochrona zdrowia publicznego poprzez stopniową redukcję spożycia soli.
- Art. 2 [Definicje]
1. „Sód” – ione Na+ w żywności; „sól” – chlorek sodu; „żywność przetworzona” – jak w rozporządzeniu (WE) 178/2002.
- Art. 3 [Maksymalne poziomy sodu]
1. Minister zdrowia w porozumieniu z MRiRW określi w rozporządzeniu dopuszczalne maksymalne poziomy sodu dla kategorii żywności (pieczywo, wędliny, sery, zupy, dania gotowe), z harmonogramem obniżek co 12 miesięcy.
- Art. 4 [Żywienie zbiorowe]
1. W szkołach, żłobkach, szpitalach – zakaz dosalania na kuchni (wyjątki dietetyczne), obowiązkowe standardy „low sodium” określone w rozporządzeniu.
- Art. 5 [Oznakowanie i marketing]
1. Obowiązkowe front‑of‑pack „wysoka zawartość soli” (piktogram).
2. Zakaz reklamy żywności „high sodium” do dzieci do 16 r.ż.
- Art. 6 [Zamienniki i reformulacja]
1. Ulgi podatkowe na reformulację (zmniejszenie sodu ≥10% r/r).
2. Dopuszcza się użycie KCl jako częściowego zamiennika, z oznaczeniem i ostrzeżeniem dla osób z chorobami nerek.
- Art. 7 [Instrument fiskalny]
1. Wprowadza się opłatę od nadmiarowej zawartości sodu („podatek sodowy”) pobieraną od producentów/importerów; stawki i progi w rozporządzeniu MF/MZ, środki – na profilaktykę kardiologiczną.
- Art. 8 [Nadzór i kary]
1. IJHARS/Sanepid kontrolują zgodność; za rażące naruszenia – grzywna do 500 000 zł; za nieprawdę w oznakowaniu – do 5% obrotu danej partii.
- Art. 9 [Edukacja publiczna]
1. MZ prowadzi kampanie „mniej soli”; samorządy – programy lokalne.
- Art. 10 [Przepisy przejściowe]
1. Wejście w życie po 12 miesiącach; dla MŚP – dodatkowe 12 miesięcy na dostosowanie.

Jak to zgłosić – krótko o procedurach
- Obywatelska inicjatywa ustawodawcza (real deal):
- 100 000 podpisów obywateli mających prawo wybierania do Sejmu (Konstytucja art. 118 ust. 2; ustawa z 24.06.1999 r.).
- Zakładacie Komitet, rejestracja u Marszałka, zbiórka podpisów na zatwierdzonych kartach, złożenie projektu i uzasadnienia, prezentacja w Sejmie przez pełnomocnika komitetu.
- Petycja do Sejmu:
- Każdy może złożyć (ustawa z 11.07.2014 r. o petycjach), ale to tylko „prośba” – Sejm musi rozpatrzyć, nie musi procedować projektu.

Chcesz, dopracuję uzasadnienie (koszty kardiologiczne vs. korzyści zdrowotne, impact na MŚP, zgodność z prawem UE) i wzory formularzy dla Komitetu? I tak – „delegalizacja” zostawmy memom, a do Sejmu wysyłamy wersję nr 2, bo ma realne szanse przejść test proporcjonalności.

gpt-5-2025-08-07

Opublikowano
26 minut temu, adashi napisał(a):

Działy prawne tych firm nie wyrażą zgody. Kto zaryzykuje budowę z perspektywą orzeczenia nakazu rozbiórki? Zresztą to się zapewne posypie już na etapie pozwolenia na budowę.

Nic z tych rzeczy. Zobaczysz to niebawem.

Te firmy, ich inwestorzy, tylko czekają na możliwość. A wiedzą że w razie zmiany władzy po parlamentarnych, okienko na budowę, przynajmniej start inwestycji, może być tylko ok 2 letnie.

 

Nie będzie nakazów rozbiórki, poszłyby za tym ogromne odszkodowania. Przecież budowa będzie legalna, firmy będą działać zgodnie z prawem i z wszelkimi pozwoleniami.

Opublikowano
2 minuty temu, adashi napisał(a):

Przecież nie zostaną wydane pozwolenia na budowę niezgodne z obowiązującą ustawą. Choćby wydali funfnaście rozporządzeń.

Przeciez takie rzeczy to na porzadku dziennym, mam siostre pracujaca w starostwie w dziale budownictwa - przechodzi pelno takich zezwolen. :)

Opublikowano
Godzinę temu, Badalamann napisał(a):

Z ważniejszych tematów, to Tusk dziś zapowiedział że weta Batyra nie będą miały większego znaczenia. będą obchodzone rozporządzeniami.

 

Trochę jak executive orders w Waszyngtonie ostatnio. No ale takie czasy, więc skoro po dobroci się nie da, to trzeba ze śmieciem jechać na ostro. Swoją drogą różnego rodzaju zwolennikom rządów silnej ręki powinno się to podobać :).

Opublikowano
3 minuty temu, Badalamann napisał(a):

Myślę że zostaną, inaczej nie miałoby to sensu. Znaczy nie dałoby się budować.

A cała sprawa opiera się o wypowiedź Tuska a nie kogoś niżej. Także myślę że będzie jak zapowiedział. 

No i trafia do sądów administracyjnych i tyle z tego będzie.

Opublikowano
21 minut temu, Kamiyanx napisał(a):

Ale co wy chcecie od soli? Zresztą ani sól, ani cukier nie są problemem.

Widzieliście kiedyś grubasa, który je cukier na łyżki? Ja też nie.

 

Problem to połączenie cukru z tłuszczem, czyli wszelkie Macdonaldy, słodycze itp.

Mogę jeść tylko Mcdonald i nie będę gruby.

 

Problem to jest w węglach i niskiej jakości jedzeniu + braku aktywności. 

Opublikowano
2 godziny temu, huudyy napisał(a):

jestem ostatnim, którego mógłbyś nazwać pisowcem, a mnie samego ten tekst oburzył. Nie powinniśmy pozwalać by obcy element obrażał nasz rząd, nie ważne jaki by nie był.

To było tylko w ich stylu (tej agendy która robi zły pr pis) komentarz jak się wszystko na x(twitter) uaktywniło. Nie wiem co ukr przyświecało i czy nie jechał na + u reszty naszego spolaryzowanego społeczeństwa. Nie zmienia sprawy że powinien się wytłumaczyć. 

Opublikowano
8 minut temu, Jinx napisał(a):

Trochę jak executive orders w Waszyngtonie ostatnio. No ale takie czasy, więc skoro po dobroci się nie da, to trzeba ze śmieciem jechać na ostro. Swoją drogą różnego rodzaju zwolennikom rządów silnej ręki powinno się to podobać :).

PiS to robił przez kilka lat a teraz nagle oburzenie że tak nie można i pobite gary :E Czekam aż będą przepychać ustawy nocą przy minimalnej ilości posłów wymagających do głosowania. 

Opublikowano
34 minuty temu, Kamiyanx napisał(a):

Ale co wy chcecie od soli? Zresztą ani sól, ani cukier nie są problemem.

Widzieliście kiedyś grubasa, który je cukier na łyżki? Ja też nie.

 

Problem to połączenie cukru z tłuszczem, czyli wszelkie Macdonaldy, słodycze itp.

Przecież napisałem w czym problem. Oczywiście że nie ma łyżki. Problem w tym co sól/cukier robią z potrawami, że stają się pożywką której wielu nie potrafi sobie odmówić.

Opublikowano

Martwię się bardzo o Krisu. MSWiA wydało bowiem żarliwe oświadczenie, że odebranie ukrowskim darmozjadom 800+ i pozbawienie ich bezwarunkowej pomocy zdrowotnej będzie o 8 miliardów złotych droższe niż nieodebranie. Martwię się, bo Krosu całkiem młody już nie jest, a to będzie wymagało dość mocnych fikołków. To przecież niemożliwe, aby to chodziło o możliwość nakradnięcia sobie pod każdym, dowolnym pretekstem. Niemożliwe też aby rząd Donaldu Tusku mijał się z prawdą. A zatem muszą być mocne fikołki. Jakoś te 8 miliardów będzie trzeba podzielić pomiędzy urzędników rozpatrujących ukrowskie wnioski.

 

 

Opublikowano

@Badalamann @oldfashioned

 

Rozporządzenie jest aktem niższego rzędu od ustawy - musi mieć podstawę prawną w ustawie i być z nią zgodne.

Jeśli rząd spróbuje wydać rozporządzenie sprzeczne z ustawą:

 

  • urzędnik na dole (np. w starostwie) może próbować coś przepchnąć – w praktyce „kwitki przechodzą”, jak pisał @oldfashioned, ale to nie zmienia hierarchii aktów prawnych - tylko pokazuje, że bałagan administracyjny istnieje,
  • ale strony postępowania (np. sąsiedzi inwestycji albo konkurencja) mogą zaskarżyć decyzję,
  • a wtedy sąd administracyjny uchyla i sprawa wraca do punktu wyjścia.

Dlatego realnie rząd może przyspieszyć procedury, naginać, robić presję, ale nie zbuduje na dużą skalę wiatraków (czy innych inwestycji) wbrew ustawie, bo to się prędzej czy później wysypie w sądach.

 

Przykład:

 

1. Stan prawny

Ustawa mówi:

Cytat

Wiatrak można postawić np. tylko w odległości min. 700 m od zabudowań mieszkalnych.

 

2. Rząd wydaje rozporządzenie

Rząd chce szybko ruszyć inwestycje, więc wydaje rozporządzenie:

Cytat

Dopuszcza się budowę elektrowni wiatrowych w odległości min. 300 m od zabudowy.

To jest sprzeczne z ustawą - ale rozporządzenie idzie w Dziennik Ustaw.

 

3. Inwestor składa wniosek

Firma wiatrowa przychodzi do starostwa z wnioskiem o pozwolenie na budowę. Dołącza mapy, dokumentację i powołuje się na rozporządzenie.

 

4. Decyzja urzędu

  • Jeden starosta może uznać, że obowiązuje ustawa -> odmówi pozwolenia.
  • Inny starosta może przyjąć, że rozporządzenie to „świeże prawo” -> da pozwolenie.

 

5. Odwołanie i sąd

Sąsiad, który ma dom 350 m od planowanego wiatraka, odwołuje się do wojewody, a potem do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA).

WSA bada sprawę i mówi: „Rozporządzenie jest sprzeczne z ustawą, a ustawa ma wyższą rangę.”

Sąd uchyla pozwolenie -> inwestycja zablokowana. (czyli to co ma na myśli @GordonLameman)

 

6. Efekt

Rząd „pokazał wolę działania” (co politycznie działa),

ale inwestycja nie ruszy masowo, bo firmy boją się ryzyka - tak jak pisał @adashi:

Cytat

Kto zaryzykuje budowę z perspektywą orzeczenia nakazu rozbiórki?

Czyli w praktyce: obejście działa chwilowo politycznie, ale prawnie się wywraca.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...