Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Już drugie czy trzecie takie oświadczenie rzuciło mi się w oczy, za każdym razem małe, rodzinne firmy. UE wprowadziła ustawę, że firmy wysyłające swój towar do klientów w UE muszą opisywać dokładnie opakowania, z czego się składają i chyba płacić jakieś podatki recyclingowe w krajach, do których to wysyłają. UE miała scalać a zaczęła dzielić i niszczyć.

IMG-20260906-WA0000.jpg

Opublikowano (edytowane)
W dniu 29.08.2026 o 14:25, Klakier1984 napisał(a):

Mój PESEL wyciekł i ponoć placówka, z której to nastąpiło powinna się ze mną skontaktować i podać szczegółowo jakie dane poszyl w świat - cóż czekam na kontakt :)

Kontynuując wątek dla zainteresowanych- dostałem SMS od nadawcy "Twoje Dane" gdzie otrzymałem informację o placówce z której wyciekły moje dane i ich zakresie. Wchodząc potem na stronę tej placówki by przeczytać ich pełne oświadczenie w tym temacie dowiaduje się, że generalnie "Polacy nic się nie stało":E Niby ostrzegają, że osoby trzecie mogą wziąć na mnie jakieś kredyty, mogę paść ofiarą szantażu, mogą dostać moje dokumentacje medyczne z innych placówek tam gdzie weryfikuje się to peselem i jeszcze kilka innych rzeczy ale nic się nie stało.

Edytowane przez Klakier1984
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Katystopej napisał(a):

Już drugie czy trzecie takie oświadczenie rzuciło mi się w oczy, za każdym razem małe, rodzinne firmy. UE wprowadziła ustawę, że firmy wysyłające swój towar do klientów w UE muszą opisywać dokładnie opakowania, z czego się składają i chyba płacić jakieś podatki recyclingowe w krajach, do których to wysyłają. UE miała scalać a zaczęła dzielić i niszczyć.

IMG-20260906-WA0000.jpg

To nie dyrektywa, tylko rozporządzenie PPWR 2025/40 dotyczące opakowań i odpadów opakowaniowych.

W skrócie jeśli nie handlujesz śmierdzącą chińszczyzną przez wielkie CH to możesz spać spokojnie. 

"jest również limit 100 mg/kg łącznie dla ołowiu, kadmu, rtęci i chromu sześciowartościowego w opakowaniu."

 

Wolnościowcy/importerzy śmieci sieją gównoburzę 

https://puesc.gov.pl/aktualnosci?_seaplfptlnewspublisher_WAR_seaplfptlnewspublisher_action=showArticle&_seaplfptlnewspublisher_WAR_seaplfptlnewspublisher_articleId=778099021&p_p_id=seaplfptlnewspublisher_WAR_seaplfptlnewspublisher&p_p_lifecycle=0&utm

 

Edytowane przez 8V32 PcLab
Opublikowano
8 minut temu, Katystopej napisał(a):

No tak, czyli żagle szyte w Polsce to chiński szajs xD

Nie chodzi o produkt tylko o opakowanie, powstaje pytanie w co Polska firma te żagle pakuje? a może czy to są faktycznie jeszcze Polskie żagle? Nie znam sprawy tej firmy. Może nich pakują w karton polskiego producenta z wymaganymi dokumentami dotyczących materiałów, składu i zgodności opakowań. Wiadomo od dawna o rozporządzeniu i wielu Polskich producentów potrafi pakować od dawna w kartony, więc... 

Opublikowano
27 minut temu, 8V32 PcLab napisał(a):

Nie chodzi o produkt tylko o opakowanie, powstaje pytanie w co Polska firma te żagle pakuje? a może czy to są faktycznie jeszcze Polskie żagle? Nie znam sprawy tej firmy. Może nich pakują w karton polskiego producenta z wymaganymi dokumentami dotyczących materiałów, składu i zgodności opakowań. Wiadomo od dawna o rozporządzeniu i wielu Polskich producentów potrafi pakować od dawna w kartony, więc... 

Chodzi o upierdliwośc przez zamęczenie.
Jeżeli wyślesz choćby 1 paczkę do estonii, to musisz zrobić z tego raport.
Jeżeli wyślesz do 50 krajów = 50 raportów. Biurokracja papierowa.

Opublikowano
5 godzin temu, Katystopej napisał(a):

Już drugie czy trzecie takie oświadczenie rzuciło mi się w oczy, za każdym razem małe, rodzinne firmy. UE wprowadziła ustawę, że firmy wysyłające swój towar do klientów w UE muszą opisywać dokładnie opakowania, z czego się składają i chyba płacić jakieś podatki recyclingowe w krajach, do których to wysyłają. UE miała scalać a zaczęła dzielić i niszczyć.

 

Zaczyna mnie już to bawić :E 

Z jednej strony ci sami ludzie często narzekają na system kaucyjny, na segregację odpadów i inne rzeczy związane z odpadami jednocześnie domagając się większej odpowiedzialności producentów za opakowania i odpady czyli Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP). Z drugiej strony jak jest wprowadzane to co chcą, to też źle, bo czemu za odpowiedzialnością idą opłaty.

 

Teraz o samym systemie, ale też o jego głównej wadzie.

Jak ktoś eksportuje towar to musi obecnie opisać z czego jest opakowanie. Im bardziej ekologiczne tym mniejsze opłaty. Jeżeli wprowadza się towar w bardzo zróżnicowanych materiałowo opakowaniach, to koszty są większe. Im mniejsze zróżnicowanie opakowań tym koszty mniejsze, a nawet w pewnych przypadkach można uniknąć tak zwanej ekomodulacji. Zatem jest to mechanizm, który na producentach i eksporterach wymusza realne zmiany w opakowaniach. Jak nie chcą płacić podatków za ilość wprowadzanych opakowaniami tworzyw sztucznych (są do tego ustalone limity roczne i stawki), to muszą te opakowania zamienić na odpowiedni papier, kartony lub jak chcą pozostać przy obecnych stawkach, to ujednolicić materiał opakowania i zmniejszyć ich masę. 

 

Także te komunikaty firm to kolejny "myk" by usprawiedliwić po prostu wzrost cen, bo nie chce im się pewnych rzeczy zmieniać. 

W przypadku tej żaglowni, zamiast sprzedawać bezpośrednio do klientów za granicą, co przerzuca na nich koszt wprowadzenia opakowania, które w przypadku ich produktów zapewne jest spore, to przerzucenie odpowiedzialności na lokalnych dystrybutorów. Czyli np. znalezienie za granicą hurtowni lub innego sklepu partnerskiego, któremu dostarczaliby swoje produkty. Wtedy tamta placówka ponosiłaby wspomniane koszty, a nie polska firma. Oczywiście niekoniecznie każda firma może mieć prawnie taką możliwość i nie wszędzie to może zadziałać, bo na to mogą się składać różne czynniki uzależnione od rodzaju wprowadzanych opakowań itd. Dlatego to rozwiązanie indywidualne dla każdej firmy i to jest jedna z wad systemu.

Problemem też jest sytuacja, w której taka firma obsługiwała cały rynek europejski. Wtedy ogarnięcie tego w każdym kraju staje się trudniejsze i tu zgadzam się, że wprowadzany system regionalny jest ułomny i powinien powstać system scentralizowany na cały europejski obszar gospodarczy.

 

Pozostaje zrzeszanie się małych przedsiębiorców np. w grupy dystrybucyjne i rozkładanie opłat w obrębie grupy. 

 

 

 

@8V32 PcLab Piszesz o importerach towarów np. spoza UE, bo wtedy taki podmiot staje się wprowadzającym opakowanie i produkt na rynek. Mowa natomiast również o polskich firmach, które eksportują towary do innych krajów UE, które również podlegają pod ten dokument. Wcześniej takie firmy miały limity ilościowe np. wprowadzanego plastiku w opakowaniach i póki się w nimi mieściły nie ponosiły opłat lub były one niskie. Obecnie tych limitów nie ma, co zwiększa niektórym mocno koszty lub wymusza właśnie zmianę opakowań. Co w sytuacji gdy np. masz produkt, którego nie da się inaczej zapakować jak np. w worek czy worek próżniowy? Tego nie zmienisz, więc dochodzą koszty, a jak obsługujesz wiele krajów, to w każdym z nich musisz się dłubać z papierologią i opłatami osobno, nawet jak to tylko kilka zamówień. 

Tu powtórzę, że brak scentralizowanego systemu do importu i eksportu jest dużą wadą.

Opublikowano
1 godzinę temu, LeBomB napisał(a):

Piszesz o importerach towarów np. spoza UE

Miałem na myśli takich Polskich producentów, którzy dają swoją nazwę i naklejkę polski producent, a towar jest np. chińską masówką w blistrze, importowany do kraju i tu dystrybuowany 

Opublikowano
9 godzin temu, Katystopej napisał(a):

Już drugie czy trzecie takie oświadczenie rzuciło mi się w oczy, za każdym razem małe, rodzinne firmy. UE wprowadziła ustawę, że firmy wysyłające swój towar do klientów w UE muszą opisywać dokładnie opakowania, z czego się składają i chyba płacić jakieś podatki recyclingowe w krajach, do których to wysyłają. UE miała scalać a zaczęła dzielić i niszczyć.

IMG-20260906-WA0000.jpg

Ziobro zdziwienia. Od dłuższego czasu obserwuje, że wszystko idzie w kierunku wyrżnięcia małych firm. Albo stać cię na administrację która ci to będzie ogarniać albo się zwijasz. Dotyczy to wielu branż, być może wszystkich.

34 minuty temu, Michaelred napisał(a):

Przede wszystkim trzeba szeroko otworzyć dostęp do zawodów medycznych i problem się sam rozwiaże.

Opublikowano
1 godzinę temu, nozownikzberlina napisał(a):

eurośmietnik jak zwykle w formie do dociskania biedoty butem 

To teraz kilka sprostowań, bo to co jest w czarnym screenie to jest z AI i stanowi doskonały przykład jak zdawkowe zapytania AI mogą generować piękne manipulacje, poprzez niepełne przedstawienie tematu.

 

R1234yf jest obowiązkowy dla wszystkich nowo projektowanych aut po 2013 roku, a od 2017 roku dla wszystkich nowo produkowanych aut. Dlaczego zatem nie ma tylu zapłonów podczas wypadków? Cały czas mnóstwo kolizji i wypadków, gdzie w pierwszej kolejności dochodzi do uszkodzenia przodu pojazdu. Dlaczego te auta masowo się nie palą mimo iż mają też nowy czynnik? Z kilku prostych powodów:

1. konstrukcyjnie są projektowane tak, by ewentualne uszkodzenie układu klimatyzacji nie powodowało wypuszczenia czynnika na gorące elementy silnika typu turbosprężarka czy kolektor, są stosowane też izolacje termiczne na niektórych elementach

2. przy większych kolizjach są systemy odcinające zasilanie, np. może być tak zwana klema pirotechniczna, która odcina przewody od akumulatora

3. żeby doszło do samozapłonu od ciepła stężenie tego czynnika w powietrzu musiałoby przekroczyć 6%, a to mało prawdopodobne. Do tego ma jeszcze górną granicę palności 12,3%, powyżej której zapłon staje się niemożliwy.

Daimler stosuje też ten czynnik, ale również wprowadził dodatkowe zabezpieczenia przed zapłonem tak jak inni producenci.

Jest to czynnik z grupy A2L zatem o niskiej propagacji płomienia <10 cm/s, w praktyce ma ten współczynnik na poziomie 1,2+-0,3 cm/s (https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0360544217317838). Zatem nawet jeżeli dojdzie do zapłonu, to nie jest on gwałtowny.

 

Co do starych aut, to stary czynnik będzie wycofywany do 2050 roku od 2030 roku pula dostępnej ilości ma wynosić 9% ilości wyjściowej. Poziom bazowy to ilość dostępnego czynnika na rynku w 2015 roku czyli w przeliczeniu z ekwiwalentu CO2 ro około 123 567 ton R134a. Zatem do podziału na rynku w 2030 roku zostanie 11 121 ton R134a na całą UE. Dlatego są też zamienniki jak np. R513A które mogą nawet nie wymagać ingerencji w konstrukcję układu klimy, by zastąpić R134A.

 

W 2050 roku ma już nie być R134A czynnika wcale, ale do tego roku ile aut starszych niż 2017 będzie jeździło po Europie? 

No i jest jeszcze VW, który chyba najszerzej póki co wprowadza R744 czyli czysty CO2 jako czynnik chłodzący.

Opublikowano
59 minut temu, LeBomB napisał(a):

T~~

 

22 minuty temu, Katystopej napisał(a):

Z tymi czynnikami chłodniczymi to płacz o nic. R134y jest zamienny z R1234yf. Mamy w firmie Astrę K kiedyś na próbę nabitą R134y, trzeba było tylko zaworki zmienić. Jeździ już tak 3 lat. Skoro w jedną stronę można to i w drugą się da.

w tym roku nabijałem klimę i w jednym warsztacie mi chcieli wcisnąć ten nowy za wszelką cenę bo mój układ jest do niego przystosowany, oczywiście wychodziło znacznie drożej niż w innym samochodzie co jest trochę starszy. W innym warsztacie mi załadowali ten stary czynnik z zastrzeżeniem, że sprężarka klimatyzacji może ulec uszkodzeniu 

 

 

 

https://zero.pl/news/reforma-ochrony-zdrowia-odroczona-limity-czasu-pracy-i-zarobkow-medykow-pozniej

czyli rząd nie ruszy kasty, heh 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...