Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
18 godzin temu, some1 napisał(a):

Tylko co z tego, że ludzi ubywa, skoro wszyscy pozostali ciągną do wielkiej piątki?

 

Sprawa wygląda duzo gorzej. 
 

Cytat

W Polsce istnieje co najmniej kilkadziesiąt, a według niektórych szacunków nawet kilkaset, miejscowości lub ich części, w których oficjalnie nie zameldowany jest żaden mieszkaniec.

Jest dużo miejscowości gdzie mieszka po kilka osób

Opublikowano
W dniu 25.04.2026 o 13:59, lukadd napisał(a):

Na Podlasiu jest tanio :E Tam za 100k można chatę do remontu z działką wyrwać. Tyle, że nikt tam nie chce mieszkać :E 

Niech się temat wojny i migracji raz na zawsze zakończy :) to chętnie odremontuje coś w tej okolicy i okresowo będę tam zwiększał liczbebność mieszkańców.

Opublikowano
W dniu 24.04.2026 o 19:55, some1 napisał(a):

Tylko co z tego, że ludzi ubywa, skoro wszyscy pozostali ciągną do wielkiej piątki?

 

Ludzi sobie może ubywać. Wystarczy że pieniędzy w systemie nie ubywa a na coś je trzeba wydawać. Niech będą działa sztuki z betonu.

W dniu 25.04.2026 o 13:59, lukadd napisał(a):

Na Podlasiu jest tanio :E Tam za 100k można chatę do remontu z działką wyrwać. Tyle, że nikt tam nie chce mieszkać :E 

Do remontu, czytaj "wydaje 100k, potem dołóż 500k na remont i Bajlando". Reszta się zgadza

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Chyba odpływ do WC, bo z boku tylko zimna woda.
Ale trochę dziwne, że on zakręca o 90 st. zaraz w posadzce...  no i trochę się zalało wylewką... :E Jakaś nowa technologia, panie, tu trzeba jynżyniera. 

Edytowane przez Zas
Opublikowano (edytowane)

no kurde dzis byli goscie od wykonczenia i mowia wtf, bo od kibla to powinno byc z tylu i i ta czesc rury wystajaca a po prawo od razu kabina prysznicowa bedzie.

teraz to jest tak ustawione ze jak siadasz to patrzysz sie na kabine...

to jest juz zalane bo pod ogrzewanie podlogowe 

IMG_20260507_161817.jpg

Edytowane przez Crew 900
Opublikowano (edytowane)

Ciężko widać ze zdjęcia, ale na moje oko ta rura jest za cienka na odpływ z kibla. Ty tę podłogówkę kazałeś dorobić, czy była w standardzie? Pytam, bo nie widać też styro pod rurkami. Jak dorabiana, to może nie było przestrzeni, ale jak przewidziana na etapie projektu, to dobrze polecieli w uja. Ta folia ma odbijać ciepło ale potrzebuje mieć pod sobą izolator. To jest blok? Sąsiad się pewnie ucieszy, że go dogrzejesz od góry, ale nie ucieszy, że słyszy tupanie. Jeśli dom, to już w ogóle parodia wykonania.

Edytowane przez Karister
Opublikowano
12 godzin temu, Crew 900 napisał(a):

Pany co tu deweloper miał na myśli?

 

IMG_20260507_161812.jpg

Odpływ od wc. Majstry mięli zrobić wylewkę na ileś tam milimetrów to zrobili. Rura trochę wyższa ale to nie ich sprawa. Do projektanta. Każdy robi swoje. 
Deweloper założył że to będzie i tak zakryte a reszta twój problem. 
Normalne przy kupnie gotowców i nie pilnowaniu roboty. Nie takie cuda się dzieją na budowach. 
 

Opublikowano
W dniu 8.04.2026 o 12:28, 209458 napisał(a):

Oczywiście to generalizacja, ale, wspólnoty są bardziej demokratyczne, łatwiej coś ugrać na zebraniu, u administracji jak jest zewnętrzna, w ostateczności skrzyknąć się i zmienić zarząd jak się trafi trefny.

Kwestia danej wspólnoty i danego miejsca.
Jeżeli większość właścicieli faktycznie mieszka na miejscu, to tak idzie się dogadywać i cokolwiek ustalać. Jeżeli większość mieszkań jest na wynajem, to właściciele mają wylane i cokolwiek ruszyć jest bardzo ciężko.

Do tego przy nowszych inwestycjach (nie pamiętam kiedy zmienili prawo, coś w okolicach pandemii?), wspólnotę zakłada deweloper, wciskając swojego zarządcę w akty notarialne. Nie słyszałem jeszcze, żeby któryś wykonywał swoją robotę poprawnie, a przy problemie zebrania większości, zmiana administratora (nierzadko też zarządu z nadania) jest bardzo trudna.

 

W spółdzielni też można zmienić zarząd i prezesa, tak samo kwestia zebrania się i przepchnięcia czego trzeba na walnym.

Opublikowano

Z nowymi to wiem, że w ogóle dopóki nie sprzeda się jakiś ustawowy % to zarządza deweloper bez wspólnoty. Ale nigdy w nowym nie mieszkałem, więc nie wnikałem w szczegóły. Jak pisałem mam w rodzinie zarządcę nieruchomości i faktycznie po przejęciu przez wybranego zarządcę zostają jakieś niedokończone sprawy.

Znam też dobrze problem ludzi co wynajmują, wyjechali czy ogólnie mają z innych powodów wyjebongo. W moim bloku bywało, że ledwo się kworum zbierało na zebraniu. Tymniemniej chyba istotny jest fakt, że wspólnota to zazwyczaj jeden obiekt, blok, kamienica, a spółdzielnia jednak wieloma na raz, więc tylko przez to więcej ludzi do skrzyknięcia i większa bezwładność do przełamania.

Opublikowano

Tak było jak piszesz, deweloper zarządzał, dopóki budynek nie był w pełni przekazany, czy tam inne papiery załatwione (u mnie trwało to około pół roku). Wtedy mogła zawiązać się wspólnota, wybrany zarząd, administrator, ustalone regulaminy itp.

To się jednaj pozmieniało i obecnie chyba w większości przypadków to deweloper zakłada wspólnotę, w momencie kiedy nie przekazał jeszcze mieszkań. Zarządca wpisany w akt notarialny jest trudniejszy do wykopania, nie wystarczy sama uchwała wspólnoty, jest więcej formalności do załatwienia.

 

Wspólnoty są różne. Są pojedyncze budynki, bywa po kilka. Bywa mały budynek, bywa bardzo duży.
U mnie na osiedlu są wspólnoty po jednym budynku ale też po dwa. Kolega z pracy ma chyba 3 budynki we wspólnocie i w sumie to około 400 współwłaścicieli.

Jak patrzą na sąsiednie osiedla, to są działki z 5 budynkami, więc pewnie to jedna wspólnota.

 

Czy lepiej czy gorzej, to jeszcze zależy jak wyglądają tereny przyległe na osiedlu, czy wszytko jest wykrojone tak, że tylko wspólnoty mają teren, czy są jakieś wspólne tereny osiedlowe.

Ja mam ten problem, że oprócz działki budynku mam współwłasność w terenie między budynkami oraz drogi przechodzącej przez środek osiedla. Rodzi to problemy, bo każdym kawałkiem trzeba oddzielnie zarządzać, więc na osiedlu może być kilku zarządców, kilka firm robiących tą samą robotę itd.
Przy spółdzielni jest jeden zarządca całego terenu, co zdecydowanie ułatwia pewne rzeczy.

Opublikowano (edytowane)
19 godzin temu, Bono_UG napisał(a):

Wspólnoty są różne. Są pojedyncze budynki, bywa po kilka. Bywa mały budynek, bywa bardzo duży.

 

Może ja mam wypaczone wyobrażenie spółdzielni, ale moje pierwsze mieszkanie studenckie (wynajmowane) to była Grzybowska 30, osiedle Za Żelazną Bramą, wielki blok, 15 pięter, 420 mieszkań. A spółdzielnia zarządzała ogólnie 17 blokami, choć pewnie nie wszystkie takie duże.

19 godzin temu, Bono_UG napisał(a):

Ja mam ten problem, że oprócz działki budynku mam współwłasność w terenie między budynkami oraz drogi przechodzącej przez środek osiedla. Rodzi to problemy, bo każdym kawałkiem trzeba oddzielnie zarządzać, więc na osiedlu może być kilku zarządców, kilka firm robiących tą samą robotę itd.

Trawa zawsze bardziej zielona z drugiej strony płotu. Mój blok akurat nie ma żadnej ziemi, tzn jest działka po obrysie. Jak miasto w latach 90 wyprzedawało mieszkania mieszkańcom z bonifikatą to tak wydzielili, pewnie żeby było taniej (z mieszkaniem kupujesz proporcjonalny udział w działce). Teraz mamy taki mini ogródek przy bloku na gębę uzgodniony z dzielnicą (bliżej wyborów samorządowych są bardziej skłonni do obietnic), ale mamy problem ze śmietnikiem. Obecnie za śmietnik robi pomieszczenie po zlikwidowanym zsypie, które jest za małe na 5 rodzajów kontenerów: ludzie mają problem wyrzucać, śmieciarze opróżniać itd. I od roku trwa epopeja o altanę śmietnikową, bo tu już trzeba formalnie wydzierżawić grunt, przedstawić projekt itd. Ogólnie potencjalnych lokalizacji spełniającej przepisy (minimalne odległości od budynków itp.) jest niewiele. W jednej okazało się że coś tam idzie w ziemi i nie można, drugą negatywnie zaopiiował Wydział Zieleni, bo jakiegoś krzaka trzeba by wykarczować, teraz toczy się trzecia i nie wiadomo co będzie.

Edytowane przez 209458
Opublikowano

Co z tego, że obok budynku mam kawałek terenu, jak to chodniki i zieleń bez dojazdu.

Wiata śmietnikowa jest na innej działce, przynależnej terenowi osiedlowemu, więc wspólnota nie ma bezpośredniego wpływu na nią. Ba, kawałek wyjazdu z hali garażowej jest już poza działką budynku :E 

Drogi na osiedlu są do terenu wspólnego ale przy jednym budynku są na działce wspólnoty.

Musiały tęgie głowy u dewelopera kroić teren na poszczególne działki...

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...