Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
14 godzin temu, Katystopej napisał(a):

hartować się trzeba 8:E

Panieee... ze mną jest taki problem, że może padać, wiać, być zimno, dookoła mogą wszyscy kichać, smarkać, kaszleć a ja nic. A jak przejdę się kilka minut bosą stopą po zimnych płytkach to smarkam. No ja pierdziele :E Coś mi się podczas narodzin software zawiesił podczas wgrywania bo nie trzyma się kupy moja odporność.

10 godzin temu, KiloKush napisał(a):

U was też tak nawaliło śniegu? Z rana będzie odkopywanie auta, przynajmniej pod Szczecinem.

W Małopolsce tylko wiało tak wiatrem, że myślalem, że okna zaraz wywieje do środka. Trochę drzew połamanych. Śniegu nic, dalej powyżej 0.

2 godziny temu, Kowal_ napisał(a):

Ja nienawidzę chodzić boso, muszę mieć skarpetki albo lacie :E

Swój chłop!

Opublikowano
17 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Sensu istnienia „Cupra Leon” ja w ogóle nie widzę :E 

 

 

Klienci z kolei przestali zwracać uwagę, że Seat Leon w ogóle jeszcze istnieje. Każdy się zachłysnął i chce Cuprę :E

 

Producent trochę próbuje teraz gamę modelową rozróżnić i Leon pod Cuprą dostał mocny lifting, a pod Seatem zmienili jedynie panel Infotainment i grafikę zestawu wskaźników. Cała reszta bez jakichkolwiek zmian. Dlatego wiele osób nawet nie wie, że coś takiego jak Leon IV FL istnieje i panuje powszechne przekonanie, że Seata już nie ma :D

Marketingowo się udało Cuprę rozbujać, ale jednocześnie prawie zarżnęli Seata. 

Opublikowano (edytowane)

Hamowałem awaryjnie może 2-3 razy przez ostatnie 5-7 lat. Odległość od poprzedzającego pojazdu, obserwowanie drogi, przewidywanie co się może odjebać przed/za/obok Ciebie oraz prędkość w granicach rozsądu czyli jak dla mnie 120km/h na autostradzie i nie powinno Cię nic zaskoczyć :P

Edytowane przez Katystopej
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, Katystopej napisał(a):

Hamowałem awaryjnie może 2-3 razy przez ostatnie 5-7 lat. Odległość od poprzedzającego pojazdu, obserwowanie drogi, przewidywanie co się może odjebać przed/za/obok Ciebie oraz prędkość w granicach rozsądu czyli jak dla mnie 120km/h na autostradzie i nie powinno Cię nic zaskoczyć :P

Mi się lis wrypal na autostradzie jak jechałem 140 :E

Edytowane przez KiloKush
Opublikowano
34 minuty temu, marko napisał(a):

O to to! Z zewnątrz bardzo spoko, w środku to walka między designerem, a księgowym z przewagą księgowego.

 

Hamowaliście kiedyś awaryjnie na bosaka? Walnijcie stopą w pedał hamulca i opiszcie wrażenia.

Jechałeś kiedyś na rowerze na bosaka? Zwłaszcza jak się miało pedały z wystającymi ząbkami :EJeśli człowiek dawał radę wtedy jako 13 latek, to z hamulcem też nie będzie problemu. 

  • Haha 2
Opublikowano
11 minut temu, huudyy napisał(a):

Jechałeś kiedyś na rowerze na bosaka? Zwłaszcza jak się miało pedały z wystającymi ząbkami :EJeśli człowiek dawał radę wtedy jako 13 latek, to z hamulcem też nie będzie problemu. 

Przypomniałem sobie to i aż poczułem na stopach :E

  • Haha 1
Opublikowano
34 minuty temu, Katystopej napisał(a):

Dla tego jeżdżę od dawna 120 8:E

Ja też, IMO sweet spot pod względem czasu przejazdu, ciszy i spalania. W moim bieda A3 120 km/h to granica kiedy jeszcze nie trzeba podnosić głosu aby rozmawiać i hałas nie zaczyna męczyć, do tego spalanie 5.8l gdzie przy 140 już ok. 7l a czas przejazdu 120 vs 140 jest pomijalnie większy. No i przy 120 czas na reakcje dłuższy mimo, że to niby tylko 20 km/h różnicy.

  • Upvote 2
Opublikowano

Poćwiczcie sobie chodzenie po macie do akupresury :) 

Za pierwszym razem nie mogłem postawić na tym całej stopy, po jakimś czasie stopa się przyzwyczaja i nawet klocki lego przestają robić większe wrażenie :D 

  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, marko napisał(a):

Hamowaliście kiedyś awaryjnie na bosaka? Walnijcie stopą w pedał hamulca i opiszcie wrażenia.

Bo to raz :D Ogólnie na bosaka dożo lepiej czuję auto...zawsze gdy mam jechać więcej niż 100km robię to na bosaka :D

Opublikowano
47 minut temu, marko napisał(a):

Idź teraz do auta, ściągnij but i z uderz stopą z całej siły w pedał hamulca i trzymaj tę stopę wbitą w pedał. Normalnie ośrodek bólu będzie ci odruchowo kazał cofnąć stopę. 

No mogę tak zrobić ale już teraz ci powiem, że nie będzie dla mnie różnicy, kwestia przyzwyczajenia. 

Opublikowano
46 minut temu, baQus napisał(a):

Poćwiczcie sobie chodzenie po macie do akupresury :) 

Za pierwszym razem nie mogłem postawić na tym całej stopy, po jakimś czasie stopa się przyzwyczaja i nawet klocki lego przestają robić większe wrażenie :D 

Rolowanie stopy za pomocą piłeczki tenisowej też jest dobrym entry-levelem do takich aktywności. Ja osobiście nie mogę tego wytrzymać :E 

Opublikowano
53 minuty temu, marko napisał(a):

Wkurza mnie gadanie, że wszyscy jeżdżą bezpiecznie, że goła stopa to nie problem

Bo to nie problem - jeśli naciskanie pedałów gołą stopą sprawia Ci aż taki ból, to sugerował bym udać się do podologa. :E

  • Upvote 1
Opublikowano

Jeden raz jechałem bez obuwia na prawej stopie. Nie dlatego, że było wygodniej. Nie miałem wyjścia, bo dzień przed wyjazdem na Chorwację rozciąłem sobie stopę potłuczonym kubkiem tak niefortunnie, że miałem kość na wierzchu. 

 

Dziwnie było z początku, ale dojechałem i nawet mi się ten stan na tyle spodobał, że ściągnąłem lewego buta :E

Opublikowano (edytowane)
52 minuty temu, marko napisał(a):

Dochodzi też kwestia psychologiczna, że jak kogoś zabijesz czy okaleczysz, to codziennie będziesz sobie zadawał pytanie "a co gdybym miał te buty?" Odwrotnego pytania nigdy sobie nie postawisz...

A co gdybym wyjechał minutę później, a co jeśli jechałbym trochę wolniej - tak gdybać można w nieskończoność, a w sumie nie dałeś żadnego powodu dlaczego tak nie jeździć oprócz tego że boli cie stopka jak za mocno pedał naciskasz. 

 

Dla mnie dużo bardziej niebezpieczne jest prowadzenie w sandałkach czy szpilkach co wiele kobiet robi ¯\_(ツ)_/¯ 

Edytowane przez huudyy
Opublikowano
Godzinę temu, marko napisał(a):

Podałem Ci powód: brak możliwości 100% wykorzystania siły hamowania.

Przy współczesnych samochodach ten argument raczej nie ma racji bytu. Jest takie wspomaganie, że nie trzeba cisnąć jak kiedyś, aby hamować z abs. Prosty test - niech ktoś spróbuje zahamować lewą stopą jeśli nie ma tego wyćwiczonego i bardzo szybko okazuje się, że nie trzeba bardzo dużo siły, aby uruchomił się abs. 

 

Bardziej byłbym za argumentem, że stopa może zaboleć, ale to też bardziej zależeć będzie od samego pedału, nakładki na nim. Ja mam nakładki R-Line i to kawałek wyprofilowanej blaszki z gumowymi wypustkami, które dość mocno wystają, w tym bym upatrywał problem. 

 

No i oczywiście można jeszcze nie do końca trafić :D

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, marko napisał(a):

 

 

A potem widzę busiarza rozj*banego na naczepie ciężarówki (najechanie).

 

Ale chyba wiesz, że konkretnie w ich przypadku to nie wynika z jazdy na boso? ;)

 

Musisz mieć strasznie delikatne stopy swoją drogą :E

 

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano

Dużo też zależy od człowieka, znam takich co nie dadzą sobie stopy dotknąć,a i takich co całe lato chodzą boso po podwórzu wysypanym żwirem/kamieniami ;)

 

Przykładowo na mnie osobiście chodzenie po kamieniach na plaży nie robi żadnego wrażenia.

 

No i jak wspomniałem wyżej, zdecydowanie lepiej, pewniej i wygodniej mi się prowadzi auto boso, lepiej je czuję, hamowanie awaryjne 200+ w dół miałem nie raz, zero "wrażenia" na stopie ono robiło.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • RTX 3050 to staroć o słabej wydajności, wydać na to ponad 1000 zł za nówkę to wg mnie strata kasy, bo za tyle masz uzywanego RTX 3070 czyli karte około 80% wydajniejsza (przepaść).   Nie upieralbym sie na nowe czesci przy tak skromnym budżecie.     8GB do gier to malutko, a ta kosc co znalazles - bardzo wolna. Od biedy na start mozna wsadzic i najwyzej podmienic pozniej, najlepiej od razu na 2x16GB, albo chociaz 2x8GB cos szybszego 3200 MHz CL16.
    • https://www.facebook.com/share/r/1Q9hgAKLtD/   Pozamiatał haha 
    • Są 34 oryginalne kawałki nagrane specjalnie dla gry, udostępnionych zostało 9 plus kilka piosenek które słychać w extended, do tego chodzi  grubo ponad 200 kawałków z radia (w 5 było 240), więc z tym soundtrackiem póki co średnio bym powiedział 
    • Zakładam, że w najbliższych dniach wywali jeszcze więcej syfu; sporo osób nie będzie się już krępować i po prostu powie jak sprawy wyglądały z tym całym Bioware. Ale już nawet po ujawnieniu kto był scenarzystą ME4 widać, że niczego się nie nauczyli po flopie Failguarda i zwolnieniu całej ekipy; niektórzy przeżywają teraz jak stonka wykopki ten randomowy trailer CGI, którego żaden element nie znalazły się nawet w finałowej grze, ale to tylko pokazuje jaki jest obecnie poziom graczy i jak bardzo nie rozumieją procesu powstawania gier.  Wiesz co, akurat do tych techników i specjalistów w was/were Bioware nie ma się co przyczepiać - Failguard był w świetnym stanie technicznym, mógłbym tylko sobie życzyć, żeby inni deweloperzy wydawali gry na premierę w takim stanie. Ale jak oni dawali radę pracować w tak toksycznym środowisku, tego po prostu nie wiem. Informacje które się teraz pojawiają, pokazują już tylko jak wielki upadek zaliczyło to studio, i jakie wafle tam pracowały/podejmowały decyzje kreatywne. To serio nie ma NIC wspólnego z ludźmi, którzy w 2012r. dowieźli finał trylogii. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}