Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
7 minut temu, Totek napisał(a):

@larry.bigl

To też zależy co kto oczekuje, co komu się podoba, dlatego mamy auta w różnych wersjach silnikowych. Świat byłby nudny gdyby skazywać wszystkich na to samo. Do mocy idzie się łatwo przyzwyczaić :hihot:

 

No tak, wiadomo ale też nie przesadzajmy, że 200KM auto ledwo jedzie (osobówka). To wystarczająca moc na codzień i nikt nie wmówi mi, że do zwykłej jazdy potrzeba więcej ;) 

Wrażeń może nie będzie w takim aucie jak w 350KM ale to nadal wystarcza z zapasem ;) 

  • Upvote 1
Opublikowano

Dużo zmieniły małe silniki z turbo w segmencie c i d. Mamy jeszcze focusa 1.0 125km, żona tym jeździ, ale ja też dość często i da się tym fajnie sprawnie jeździć po mieście, skrzynia na trasę też dość długa i przy 110-130km/h jest ok. Jeszcze 15 lat temu królowały samochody z reguły z jakimś wolnossącym 1.4-1.6 o mocach 70-110km i skrzynią gdzie przy 120 piłowało 3,5k obrotów - tu naprawdę nastąpiła przepaść.

  • Upvote 1
Opublikowano

Mam kilka autek z różnymi motorami, od civica 1.6 co sie kręci 9k przez 1.8t kopiące niutonem, do wolnossaka 3.2 i prawdę mówiąc, wszystkimi jeździ mi się dobrze. Brakuje mi tylko elektryka, ale to muszę poczekać aż będą miały 15 lat i będą ulepami :hihot: 

Opublikowano (edytowane)

było przykleić na mamuta :E

Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Jeżeli nie mówimy o cięzkich SUV-ach, a o segmencie C i D w hatchbacku lub sedanie to i 150Km wystarczy do normalnej jazdy. 

#niepopularna opinia - 150hp to jest aż nadto do sprawnego poruszania się po mieście i trasach szybkiego ruchu dla aut poniżej 1500kg - jak się uprę, to z każdych świateł ruszę pierwszy w swoim dieslu, przekroczyć stówkę idzie bez większych trudności, dwie paki na autostradzie też poleci.

 

Sam pęd motoryzacji do coraz mocniejszych aut jest dla mnie śmieszny (a zwłaszcza to, co się wydarzyło po 2015 roku, gdzie auta powyżej 200hp są juz normą). Ostatnio znajomy przewiózł mnie Muskowym wytworem w wersji Plaid czy jak to się zwie - po 4-5 startach na miejscu pasażera mało brakowało, bym obiad zwrócił. To jest zabawka, zajebiścia szybka zabawka, a że waży ponad 2 tony, to niesamowicie niebezpieczna zabawka.

Edytowane przez huudyy
  • Upvote 2
Opublikowano

W weekend byłem na całkiem fajnym off-roadzie. 6h jazdy w terenie w kilku chłopa 3 samochodami (stare Vitary), zjazdy, podjazdy, mnóstwo błota (dobrze że padało ostatnio :E), zakopanie się w torfowiskach, wyciąganie, babranie się po pachy. Mega fajne doświadczenie. 

Surowo, grubo i brudno. 

  • Like 1
  • Upvote 2
Opublikowano
Godzinę temu, larry.bigl napisał(a):

W weekend byłem na całkiem fajnym off-roadzie. 6h jazdy w terenie w kilku chłopa 3 samochodami (stare Vitary), zjazdy, podjazdy, mnóstwo błota (dobrze że padało ostatnio :E), zakopanie się w torfowiskach, wyciąganie, babranie się po pachy. Mega fajne doświadczenie. 

Surowo, grubo i brudno. 

Stare Vitary super sprawa. 

 

Ojcu 4 lata temu znalazłem perełkę w DE i to naprawdę fajne auto :) 

Opublikowano

Tu akurat dobrze idiocie. Mocne auto nie musi być głośne. To samo tyczy się motocykli. U mnie na wsi jest taki klient, co lata motorkiem 125 do szkoły. Aż mnie czasem korci, żeby za nim pojechać i ze starymi porozmawiać, bo po pierwsze - jeździ jak idiota* i mówię to z punktu widzenia motocyklisty, po drugie - pierdzi tak, że z kilometra go słychać.

 

*

nie że szybko, bo co on na tym 125 może. Bardziej chodzi mi o to, że np. potrafi mi się przykleić 3 metry za dupą i jedzie trzymając kierę jedną ręką. Przez wieś. Tylko czekać na awaryjne hamowanie i będę go wyciągał z bagażnika.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
W dniu 18.05.2025 o 09:38, KiloKush napisał(a):

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/warszawa/warszawa-tragiczny-wypadek-na-modlinskiej-zgineli-rodzice-3-latki/1zdqhl3?utm_term=autor_6&utm_source=facebook&utm_medium=social&utm_campaign=fakt-page-post

 

Zostawili 3 letnie śpiące dziecko żeby przycisnąć 539 konnego GLSa po Warszawie. Według świadków zapier*. Zginęli oboje. Niezły mental tam mają w tej Warszawie.

Tuż koło mojej chaty wypadek, często tutaj latają...

W dniu 18.05.2025 o 12:51, TheMr. napisał(a):

Kierowca pomylił sedana z wysokim SUVem który nie ma możliwości jezdnych osobówki i tyle. 

O to to, ostatnio przejechałem się Q5, no nie da się tym jechać jak moją Vectrą, u siebie mógłbym jeszcze cisnąć i dokręcać do zakrętu, tak tutaj momentalnie noga z gazu i "oooo co to, to nie", a szybko wcale nie było.

2 tygodnie urlopu, trochę tutaj naklepaliście w tym czasie :E

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano

Ja z CIvica przesiadłem sie na Citany... ;) Ja nigdy nie hamowałem przed zakrętami... ;) 

 

Ale plus Citana jest taki, że moja Żona, która śmiga Accordem miała kiedyś pomysł na suva i już nie chcę, bo to za bardzo buja za zakrętach i od wiatru. 

Opublikowano
19 godzin temu, marko napisał(a):

Twoja żona wykluczyła SUV, bo Citan buja się na zakrętach? 

To dłuższa historia ;) 
Citan się bujał i zasiał ziarno wątpliwości. 
Potem wziąłem GLB i EQB na weekend i to tylko potwierdziło, że niskie auto się inaczej prowadzi. 

Opublikowano
20 minut temu, Gang napisał(a):

To dłuższa historia ;) 
Citan się bujał i zasiał ziarno wątpliwości. 
Potem wziąłem GLB i EQB na weekend i to tylko potwierdziło, że niskie auto się inaczej prowadzi. 

U mnie na wiosce jest taki zakręt gdzie widoczność zerowa. Obok kościół, szkoła, przedszkole. Oczywiście wszyscy podludzie w Tucsonach jadą tam 30 ponad limit i nie umieją się zmieścić na swoim pasie. I ogólnie każdy Tucson na wiosce tak jeździ. Nie rozumiem fenomenu tego auta. Jechałem kiedyś nim i prowadził się słabo.

Opublikowano (edytowane)

Nie no, bez przesady, własności prywatnej na którą ktoś zapracował nie tykamy, nawet jeśli chcemy dać nauczkę. Dom też cwaniakowi zburzysz jak będzie ciągnął prąd na lewo? Albo telefon zabierzesz bo ogląda jutuba z adblokiem?

Edytowane przez Totek
Opublikowano
7 godzin temu, Totek napisał(a):

Nie no, bez przesady, własności prywatnej na którą ktoś zapracował nie tykamy, nawet jeśli chcemy dać nauczkę. Dom też cwaniakowi zburzysz jak będzie ciągnął prąd na lewo? Albo telefon zabierzesz bo ogląda jutuba z adblokiem?

Hehe ale w sumie już paru dostało nakaz zburzenia domu bo wyjechali poza swoją działkę 

  • Upvote 1
Opublikowano
7 godzin temu, Totek napisał(a):

Nie no, bez przesady, własności prywatnej na którą ktoś zapracował nie tykamy, nawet jeśli chcemy dać nauczkę. Dom też cwaniakowi zburzysz jak będzie ciągnął prąd na lewo? Albo telefon zabierzesz bo ogląda jutuba z adblokiem?

Hmm, a przepadek auta lub równowartości przy pijanych kierowcach to zły jest? 

A jak kogoś zatrzymamy z nielegalną bronią lub przedmiotem to mamy ją zostawić, bo to "własność prywatną na którą ktoś zapracował"? Ta logika ma oczywiste dziury.

 

 

Jeśli chcemy karać skutecznie to trzeba też zajmować się "narzędziem" przestępstwa. 

 

Jeśli będize ciągnął prąd na lewo to nie dom, a a kabel i zewnętrzną instalację. Oglądanie YT z adblockiem nei jest przestępstwem, więc argument kompletnie nietrafiony.

 

 

  • Upvote 2
Opublikowano
Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Jeśli chcemy karać skutecznie to trzeba też zajmować się "narzędziem" przestępstwa.

a, jak nie jestes prawnym wlascicielem "narzedzia"? ;) im bardziej skomplikowane i zagmatwane przepisy, tym wiekszy problem je potem egzekwowac.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...