Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
4 minuty temu, galakty napisał(a):

Ok, czyli jak puszczasz robota to nie sprawdzasz podłóg, ale jak ręcznie odkurzasz to sprawdzasz i usuwasz kable, nitki? Ma to sens dlaczego u was robot się nie sprawdza ;) 

U mnie w domu nigdzie nie leżą luźne sznurki czy kable bo sierściuchy mogą się do nich dobrać :E kot znajomego zeżarł wstążkę od prezentu i musiał być operowany by go uratować. 

Opublikowano
10 minut temu, galakty napisał(a):

Ok, czyli jak puszczasz robota to nie sprawdzasz podłóg, ale jak ręcznie odkurzasz to sprawdzasz i usuwasz kable, nitki? Ma to sens dlaczego u was robot się nie sprawdza ;) 

Tłumacz sobie to jak chcesz ;-)

5 minut temu, huudyy napisał(a):

kot znajomego zeżarł wstążkę od prezentu i musiał być operowany by go uratować. 

U nas na szczęście zawsze kawałek wstążki czy czegokolwiek co zjadł kot, było widać z odbytu :E ale nie pytaj się co dalej trzeba było zrobić bo u niektórych pora obiadowa :E 

  • Haha 1
Opublikowano
33 minuty temu, galakty napisał(a):

Ale w ręcznym odkurzaczu już magicznie wam się nie wkręcają? xD 

No wiesz, jak ręcznie odkurzasz to raczej zauważysz że coś leży na podłodze. Naprawdę trzeba takie rzeczy tłumaczyć? :E

Opublikowano

Czyli musisz ręcznie i tak podnieść, to co za problem przygotować podłogę dla robota? 2-3 minuty na ogarnięcie kabli czy tam wstążek i potem masz wolne. Przy ręcznym spędzasz dużo więcej czasu bo całe mieszkanie lecisz małą szczotką. No ludzie naprawdę trzeba takie rzeczy tłumaczyć?

Opublikowano

Ale ja cały czas tłukę o tym, że robota to sobie puszczam 2 razy w tygodniu a ręczny bo chcę na doraźne, szybkie i sprawne odkurzenie schodów albo punktowo gdzie się zabrudziło :E Przecież nie będę puszczał robota, który jest w pokoju bo mi się w kuchni coś rozsypało.

 

A robot i tak się potrafi zaciąć bo kot w rogu albo pod łóżkiem zostawi jakiś sznurek czy patyczek, nie będę przecież przed odkurzaniem sprawdzał każdego kąta.

  • Upvote 3
Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, bleidd napisał(a):

Ale ja cały czas tłukę o tym, że robota to sobie puszczam 2 razy w tygodniu a ręczny bo chcę na doraźne, szybkie i sprawne odkurzenie schodów albo punktowo gdzie się zabrudziło :E Przecież nie będę puszczał robota, który jest w pokoju bo mi się w kuchni coś rozsypało.

 

A robot i tak się potrafi zaciąć bo kot w rogu albo pod łóżkiem zostawi jakiś sznurek czy patyczek, nie będę przecież przed odkurzaniem sprawdzał każdego kąta.

Też mnie to irytowało więc roomba poszła w świat a my kupiliśmy bezprzewodowy, a do robót ciężkich leży stary dobry zelmer :D 

Edytowane przez Qrdello
  • Upvote 2
Opublikowano
9 minut temu, bleidd napisał(a):

Ale ja cały czas tłukę o tym, że robota to sobie puszczam 2 razy w tygodniu a ręczny bo chcę na doraźne, szybkie i sprawne odkurzenie schodów albo punktowo gdzie się zabrudziło :E Przecież nie będę puszczał robota, który jest w pokoju bo mi się w kuchni coś rozsypało.

 

A robot i tak się potrafi zaciąć bo kot w rogu albo pod łóżkiem zostawi jakiś sznurek czy patyczek, nie będę przecież przed odkurzaniem sprawdzał każdego kąta.

Ja mam osobne roboty na piętro i też używam dodatkowo pionowego. Żeby punktowo, na szybko odkurzyć. Albo żeby zrobić to dokładniej :) 

  • Upvote 1
Opublikowano
37 minut temu, bleidd napisał(a):

A robot i tak się potrafi zaciąć bo kot w rogu albo pod łóżkiem zostawi jakiś sznurek czy patyczek, nie będę przecież przed odkurzaniem sprawdzał każdego kąta.

Osoby nie mające kota tego nie zrozumieją :)

27 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ja mam osobne roboty na piętro i też używam dodatkowo pionowego

A ja zminimalizowałem stan posiadania urządzeń sprzątających do Dysona i Hizero (oraz wymienionego wcześniej fafika). Jeszcze myślę nad odkurzaczem piorącym ale wstrzymuję się z kupnem do oszacowania strat jak pierworodna zacznie jeść coś innego niż mleko z piersi :cool:

  • Upvote 1
Opublikowano

Ja mam tego Sarosa. Mam jakiegoś wypasionego Philipsa (klasyczny odkurzacz) i małego podręcznego Boscha. I jak miałem tego S5 Max, to jeszcze trzeba było dokładniej poodkurzać. Można rzecz S5 Max ogarniał z grubsza, ale bez szału. Teraz? Zwykłym odkurzaczem robię tyle, gdzie Roborock nie dojeżdża. 

Kosztował ponad 5tys., ale robi robotę. Przeszkody na początku rozpoznawał średnio, ale teraz jest całkiem spoko. Sznurki to wiadomo lepiej pozbierać, bo to całkiem płasko leży na podłodze. I jak mam od maja tego robota, tak do tego pory nie czyściłem szczotki z włosów. Nie ma ani jednego nawiniętego. 

Opublikowano
6 godzin temu, marko napisał(a):

 Dziecko gania  na bosaka i skarpetki czyste. 

Zdziwiłbym się, jak by ganiał na bosaka, a skarpetki były brudne ;)

2 godziny temu, marko napisał(a):

Kosztował ponad 5tys., ale robi robotę.

moja też robi robotę, ale jak policzyłem, to chyba kosztowała mnie więcej niż 5tys.

O nerwach już nawet nie wspominam. 

:P

  • Haha 5
Opublikowano

Ja mam Xiaomi Mop Pro czy jakoś tak od 7 lat i jedynie ma problem jak albo zapomnę o butach i sznurówki leżą luzem albo na jakiś półstromy podjazd. Wtedy na palę próbuje podjechać zamiast odpuścić i najczęściej się zacina. 

 

Abstrahując od robotów...te nowe BMW z wieloma świecącym grillem to jednak straszne paskudy. Wyglądają jak świnie z angry birds 😃

Opublikowano
39 minut temu, larry.bigl napisał(a):

Ja mam Xiaomi Mop Pro czy jakoś tak od 7 lat i jedynie ma problem jak albo zapomnę o butach i sznurówki leżą luzem albo na jakiś półstromy podjazd. Wtedy na palę próbuje podjechać zamiast odpuścić i najczęściej się zacina. 

 

Abstrahując od robotów...te nowe BMW z wieloma świecącym grillem to jednak straszne paskudy. Wyglądają jak świnie z angry birds 😃

A mi się to bardzo podoba. Taki wiejski festyn dobrze pasujący do nowobogackiego buraka za kierownicą. Swoją drogą to ludzie w BMW na przedmieściach to są jakieś ulomy co myślą, że złapali Pana Boga za nogi. U mnie co chwilę widzę jak parkują pod netto na miejscu dla "dzieci" albo dla inwalidów. Netto na wsi więc miejsce zawsze jest ale właściciele BMW to naprawdę specjalne przypadki.

  • Haha 1
Opublikowano

Ja dzisiaj byłem z dzieckiem w Lidlu.  3 cymbałów za mną, jeden to nie potrafił połączyć trzech słów ze sobą bez przekleństwa pomiędzy, ale było czuć, że to ten samiec alfa w stadzie, przynajmniej za takiego się uważa. Barwa głosu taka, że nawet jak nie rozumiesz ani słowa (bo chyba był święcie przekonany, że nikt nie rozumie polskiego), to i tak wiesz że debil. I tak mocno rozdarty byłem, bo wiedziałem, że moje dziecko po części rozumie, co ten młot mówi, ale nie zna przekleństw. Z drugiej strony myślę, że no mógłbym ich upomnieć, ale jak widzę co za debile, to tylko eskaluję sytuację. Ugryzłem się w język. Potem widziałem, że wsiadali do jakiegoś busa na tarnowskich tablicach. 

 

Dawno nie słyszałem takiego rynsztoka językowego.

Godzinę temu, larry.bigl napisał(a):

Abstrahując od robotów...te nowe BMW z wieloma świecącym grillem to jednak straszne paskudy. Wyglądają jak świnie z angry birds 😃

Mnie dobija VAG i świecące znaczki. Dzisiaj jechałem za Tayronem. Paskudnie to wygląda. 

Opublikowano

U kolegi na dzielni był taki delikwent od biemdablju co zawsze pod sklepikiem auto stawiał w poprzek na 3 miejscach parkingowych, raz chłopaki zaparkowali tak, że jeden staną przed nim, drugi za nim, nie mógł wyjechać, robili najdłuższe w życiu zakupy (kilka bułek, troszkę serka i wędlin do pracy), a potem jeszcze pogawędkę przy sklepie. Następnym razem zaparkował jak bozia przykazała. 

  • Like 3
Opublikowano (edytowane)
9 godzin temu, marko napisał(a):

Dawno nie słyszałem takiego rynsztoka językowego.

Mnie dobija VAG i świecące znaczki. Dzisiaj jechałem za Tayronem. Paskudnie to wygląda. 

A pamiętam jak bagiety dowody zabierały za takie bajery w czasach szybkich i gniewnych. W BMW. miałem angel eyes, to już miałem pstryczka elektryczka :metal: To co kiedyś było wieś tuningiem, dziś staje się normą. Ogólnie BMW stało się karykaturą, ale taki Mercedes i jego drzewo rozwoju bardzo mi się podoba. Tak jak wcześniej rzygalem na generację okulara tak teraz design do mnie przemawia. G klasa zawsze mi się podobała :lovin:

 

9 godzin temu, KiloKush napisał(a):

A mi się to bardzo podoba. Taki wiejski festyn dobrze pasujący do nowobogackiego buraka za kierownicą. Swoją drogą to ludzie w BMW na przedmieściach to są jakieś ulomy co myślą, że złapali Pana Boga za nogi. 

Czasami to i cieszę się że patrząc na auto mamy już częściowo okreslony profil psychologiczny delikwenta, dużo łatwiej wybrać stosowną reakcję pomiędzy rozmową a ryglowaniem drzwi %-)

Edytowane przez Totek
  • Upvote 1
Opublikowano
2 minuty temu, Totek napisał(a):

A pamiętam jak bagiety dowody zabierały za takie bajery w czasach szybkich i gniewnych. W BMW. miałem angel eyes, to już miałem pstryczka elektryczka :metal: To co kiedyś było wieś tuningiem, dziś staje się normą. Ogólnie BMW stało się karykaturą, ale taki Mercedes i jego drzewo rozwoju bardzo mi się podoba. Tak jak wcześniej rzygalem na generację okulara tak teraz design do mnie przemawia. G klasa zawsze mi się podobała :lovin:

 

Czasami to i cieszę się że patrząc na auto mamy już częściowo okreslony profil psychologiczny delikwenta, dużo łatwiej wybrać stosowną reakcję pomiędzy rozmową a ryglowaniem drzwi %-)

Mi tam CLK W209 się zawsze podobał, tak samo E klasa z tamtych lat. Bardzo dobre proporcje i delikatny ponadczasowy design. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...