Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gdzies ostatnio widziałem pytanie. 

Czy jest sens przepłacać za opony PREMIUM marki NEXEN, czy tańsze wystarczą ;)

 

Co jak co, ale opony to jest jedyne co nas łączy z asfaltem...

  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, Gang napisał(a):

Gdzies ostatnio widziałem pytanie. 

Czy jest sens przepłacać za opony PREMIUM marki NEXEN, czy tańsze wystarczą ;)

 

Co jak co, ale opony to jest jedyne co nas łączy z asfaltem...

No ale w powyższym wyglebieniu do rowu nie miało znaczenia czy chińskie czy nie, ten kierowca wybrał się na letnich oponach na święta do Szklarskiej Poręby :E 

Opublikowano (edytowane)

Widzę cztery opcje:

1. Może miał auto w leasingu lub najmie długoterminowym i w warunkach umówy, wymiany mógł dokonać tylko i wyłącznie w autoryzowanych warsztatach i nie miał dostępnych terminów?

 

Jestem w stanie wyobrazić sobie taki scenariusz.

 

2. Ma zimówki a zdjęcie przekłamuje 

 

3. Wybrał się świadomie na letnich i teraz będzie miał nowe auto z AC

 

4. Są inne okoliczności których nie znamy

Edytowane przez wallec
Opublikowano
46 minut temu, Totek napisał(a):

Kiedyś w środku zimy dostałem auto zastępcze na letnich oponach, nie ma wymogu więc mieli to w żopie. 

Chyba lepiej, by w Polsce był wymóg prawny jazdy na oponach zimowych w odpowiednim okresie, skoro niektórzy ludzie (np. właściciele takich firm) nie potrafią myśleć.

Opublikowano

Jak wejdzie obowiązek to Ci najbardziej 'obrotni' wsadzą najtańszą wielosezonówkę / zimówkę jaką znajdą w rozmiarze do auta (i/lub niewiele odstającą od fabrycznego rozmiaru);
W kwestiach biznesowych jasna sprawa - mając x-naście/dziesiąt aut oszczędność solidna.
Tak, zawsze to bezpieczniej od letniej w górach w zimę, ale...

 

Opublikowano (edytowane)

Jeszcze warto poruszyć kwestię minimalnej wysokości bieżnika, wymaganą przez prawo w Polsce (1,6mm) - jest to lekki śmiech. O ile w lecie taki bieżnik, jeszcze na w miarę "mało mokrym" może i będzie świetny, o tyle w zimie to chyba nie bardzo. W lecie przy ulewnym deszczu, też jakoś powątpiewam, by 1,6mm było akceptowalne pod wzgl. skuteczności odprowadzania wody.

Edytowane przez Kyle
Opublikowano
2 godziny temu, wallec napisał(a):

3. Wybrał się świadomie na letnich i teraz będzie miał nowe auto z AC

 

albo nie. ubezpieczyciel podciagnie to pod "razace niedbalstwo" czyli standardowy punkt w kazdej polisie ubezp. i odmowi wypaty odszkodowania. 

  • Upvote 1
Opublikowano

Ach ta francuska motoryzacja z gwiazdą... 

Po wymianie kabinówki na 3 biegu dmuchawy było słychać gwizd. 

 

Miesiąc się męczyłem. Albo ja nie miałem czasu albo serwis. Myślałem że pada dmuchawa. 

 

Dziś mnie coś naszło. Rozebrałem tunel, docisnałem klapkę i gwizd ustał. Podłożyłem kawałek foli i spokój. 

 

3 letni samochód.. jakość...

Opublikowano

No to Citan też. 

3 razy to próbowałem włożyć, dopiero dołożenie uszczelnienia pomogło. 

 

W ogóle dziura do wsadzenia filtra jest mniejsza niż filtr... Co za debil to wymyślił to nie mam pojęcia. 

Opublikowano
W dniu 24.12.2025 o 14:25, GordonLameman napisał(a):

Przy okazji - szukam lusterka do obserwowania dziecka z tyłu i kojarzę że kuzyn miał kiedyś coś takiego w Landcruiserze że w schowku na okulary było lusterko. Kojarzycie takie aftermarketowe rozwiązanie? 
 

nie za bardzo mogę to znaleźć :( 

Jeśli chodzi o lusterko montowane z tyłu do zagłówka to mam dokładnie takie: https://www.amazon.pl/dp/B0876HMQMY. Sprawdza się bardzo dobrze. 

  • Upvote 1
Opublikowano
20 godzin temu, serwal4 napisał(a):

Jak wejdzie obowiązek to Ci najbardziej 'obrotni' wsadzą najtańszą wielosezonówkę / zimówkę jaką znajdą w rozmiarze do auta (i/lub niewiele odstającą od fabrycznego rozmiaru);

A to może należy się wziąć za takie opony? Skoro są dopuszczone do ruchu to czemu firma nie miałaby ich brać i oszczędzić? Do normalnego auta powinny być OK i bezpieczne. Co innego jak masz furę 300-400KM z napędem na tył to rozumiem że trzeba w opony inwestować, ale jakieś Clio 1.0? Bez przesady. 

Opublikowano
16 godzin temu, marko napisał(a):

Nie jakość, a źle zamontowany. Kolega miał to samo w Citanie. Po prostu poprawił i ustało. 

To się nazywa jakość montażu - czyli jakość.

Opublikowano (edytowane)

Nie. To błąd montażu. Wystarczyło zgłosić i by poprawili. Po miesiącu, jak "nie siadło" dobrze, to mogło się coś odkształcić. albo filtr albo obudowa. 

 

Jak źle skręcisz szafę nie oznacza, że szafa jest zła. 

Edytowane przez marko
Opublikowano
54 minuty temu, marko napisał(a):

Nie. To błąd montażu. Wystarczyło zgłosić i by poprawili. Po miesiącu, jak "nie siadło" dobrze, to mogło się coś odkształcić. albo filtr albo obudowa. 

 

Jak źle skręcisz szafę nie oznacza, że szafa jest zła. 

Nie, oznacza to że jakość montażu jest zła. Jakby była dobra to nie byłoby potrzeby poprawiać. Jakość a raczej jej systemy i normy dzieli się na wiele obszarów, w tym na jakość montażu. Źle zamontowane i nie wyłapano a wypuszczono na rynek tzn systemy jakości zawiodły.

 

 

Opublikowano
Godzinę temu, galakty napisał(a):

Auto już odstawione do warsztatu, dostałem zastępcze - Yaris Cross 2024, jem obiad i śmigam dalej ale pada i przymarza wszystko, kiepsko.

 

PS. Wiem że hybrydy od Toyoty nie kupię, masakra :E 

1.8? 

Opublikowano
2 godziny temu, galakty napisał(a):

Auto już odstawione do warsztatu, dostałem zastępcze - Yaris Cross 2024, jem obiad i śmigam dalej ale pada i przymarza wszystko, kiepsko.

 

PS. Wiem że hybrydy od Toyoty nie kupię, masakra :E 

Współczuję tego niedopracowanego złomu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po prostu każdy ma tendencję do schematu: - wybierasz to co lubisz z tego co uważasz za swoje mocne strony - te rzeczy uznajesz za najwazniejsze - używasz tego do uznania, że jesteś lepszy   Ja przez podstawówkę myślałem, że jestem lepszy od syna mechanika, bo on miał złe oceny i w ogóle to był głupi, bo mówił "zakietuję" i nie znał podstaw ortografii i gramatyki. A ja tymczasem miałem piąteczki i matkę wykształconą humanistycznie i w tym zresztą pracującą, co znaczyło tyle, że wyniosłem z domu to przekonanie, że jestem intelektualną elitą, a nie jak jakiś plebs co mówi "zebój buty" i nie ma dobrych ocen.     Do tego  społeczne wymysły typu "jesteś bogaty = jesteś lepszy" widać mocno wszędzie. Nawet tu na forum.  Do tego debile myślący, że status związku określa wartość człowieka wedle reguły - rodzina i dzieci - człowiek wspaniały, wybitny - żona - człowiek z elit - dziewczyna - normik - samotny - uuu.. przegryw, a pewnie incel, bo każdy pijak to złod... ee. nie ten tekst, sorry   Do tego masa ludzi nie ma pojęcia o tym jak jest głupia. Nie ma pojęcia nawet czym jest głupota. Najwięcej idiotów myśli, że są mądrzejsi od innych. Faktycznie mądrego rozpoznasz po tym, że ma świadomość swoich słabych stron, rozumie zawiłości głupoty i potrafi rozpoznać durne założenia jako durne.    Albo np. wygląd.   To można zrozumieć do pewnego stopnia jak spojrzeć na ewolucję, choć to bardziej płeć piękna. Gdy facet uważa, że najważniejsze jest to jak się ubiera, czy modnie, czy elegancko, czy jest w związku - to coś jest mocno nie tak z głową moim zdaniem. Może się wychował z siostrami i myśli tak jak ewolucja podpowiada siostrom na zasadzie naśladowania norm społecznych.    Każdy ma swój system wartości. Np. ja znam człowieka, który jest socjopatą, a który opiera swoją wartość na tym, że nie musi pożyczać, bo to najgorsza plama na honorze. Nie to, że kogoś oszukał czy okradł. To nie. To ZARADNOŚĆ, rozumisz pan. Ale prośba o pożyczkę to uuuu....od razu releguje pożyczającego na dno społeczeństwa.   Podałbym kilka przykładów krytyki na przykładzie błędów w myśleniu swoim i na podstawie swoich wad, ale niestety to forum jest pełne troli, którzy potem by mi nie dali spokoju.    No dobra. Jedno. Kiedyś myślałem, że każdy słuchacz disco-polo to idiota i tępak, bo jak tak można. Nie rozumiałem, że sam jestem tępy nie rozumiejąc, że czyjś mózg po prostu może nie miał szans się muzycznie rozwinąć. To trochę jak się czuć lepszym od kogoś wychowanego w dżungli i nie umiejącego mówić, a może ten ktoś lepiej sobie poradzi w przypadku apokalipsy bo będzie miał mądrość pozwalającą upolować mniej radioaktywnego zająca.  
    • W Poznaniu, po zmianie warty na wiejskiej od razu zaczęło tak działać i działa do dzisiaj. Najlepsze jest to że poczta teraz działa odwrotnie, teraz jak masz już dawno ogarnięte z zusem to po 2 tyg odbierasz pierwsze upomnienie z ZUSu o zaległości którą dawno już spłaciłeś żeby ci na konto nie wjechali. Taka odwrócona logika
    • Hej,  Generalnie to nie ma prostej odpowiedzi na ten problem .... może być wszystko -> i brak ciągłości ekranu na którymś z kabli sygnałowych, może być problem z kondensatorami filtrującymi w torze wzmacniacza (starzenie/uszkodzenie), mogą być "zimne luty" od temperatury na płycie i elementach układu co powoduje że jakiś filtr nie działa, może być skopana konstrukcja w której producent w ogóle nie dał filtrów w.cz na przed/wzmacniaczu. Miej na uwadze że te głośniki to produkt co najmniej 10 letni a może i więcej ... już w środku może się dziać wszystko. Te ferrytowe "G*&^%$" na kablach zasilających to pomogą jak umarłemu kadzidło na problem z tak poważnym wzbudzaniem "patatajów" na układzie wzmocnienia... Czasem je się stosuje jak kable zasilające są długie, żeby zmniejszyć ilość metrów "antenowych" ale to znowu nie jest remedium na problem - czasem zmniejsza dolegliwość, ale nie zniweluje problemu wynikającego z błędów projektowych czy uszkodzeń/starzenia się układów.
    • Są takie laski, że będą dawać zawsze, ale dopóki będzie im się opłacało  Nic nowego.   Tak samo jak są tacy faceci, że non stop szukają wrażeń. Też nic nowego.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...