dannykay 882 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca (edytowane) Dzwonił do mnie przed chwilą kolo, który kupił ode mnie signuma w 2024 Edytowane 30 Marca przez dannykay 3
galakty 4 382 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca Co chciał? Ja oddałem handlarzowi za pół ceny bo za duże ryzyko że ktoś stanie w polu
dannykay 882 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca (edytowane) bo on widział, że wtedy kupiłem bmw i chciał się tylko spytać gdzie takiego szukałem XD ja: na olx'ie on: aha aha ja: a jak tam signum on: kurcze super, bardzo dobre auto ale mi rozbili i teraz właśnie takie bmw chciałem ja ( ]:-> ): no właśnie myślę nad sprzedażą on: o kurcze serio? a to benzyna czy diesel ja: diesel on: aha aha, no ja benzyniaka chcialem ale zadzwonię jak coś ja: okej on: i tylko na olx pan szukał? ja: no tak, olx i otomoto on: aha.. to przepraszam za telefon A odnośnie tv, to ja jakichś tam wymagań nie mam. Nie mam parcia na oledy, herce itp. Edytowane 30 Marca przez dannykay
dannykay 882 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca Jeśli po prawie 2 latach zadzwoniłby z jakimś bólem dupy, to bym go wyśmiał i zablokował numer, elo
GordonLameman 9 733 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca 15 minut temu, dannykay napisał(a): Dzwonił do mnie przed chwilą kolo, który kupił ode mnie signuma w 2024 Do mojego ojca też dzwonił kolo, któremu sprzedał kilka lat temu Octavię. Nawet lekko był obrazony, że mu nie dał znać, ze swoją kolejną sprzedaje Ja to się cieszę, że goś od Bravo nie dzwoni
trepek 1 801 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca (edytowane) Od kiedy mają być widoczne na stacjach maksymalne ceny paliw? EDIT: A dobra, od jutra. Edytowane 30 Marca przez trepek
LYCONE 210 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca 1 godzinę temu, GordonLameman napisał(a): No, ale co jest alternatywą? Dla mnie to było dużo rozsądniejsze niż kupno mieszkania 100m2 w Kato, bo ceny były jeszcze bardziej odklejone, a dodatkowo mieszkasz dlaej w mieście i masz wszystkie wady (i zalety) z tym związane. Źle to zabrzmiało, napisałem czysto subiektywnie, oceniając tylko swoją perspektywę, a nie ogólnie. Rozwijając moją myśl to mieszkam obecnie w bliźniaku, kupionym 7 lat temu za 1/3 obecnych wartości podobnych / gorszych nieruchomości i myślałem o budowie domu docelowo. Mam działkę kupioną w podobnym czasie, która swoją drogą też podrożała lekko 2x. Nawet projekt domu robiłem... W między czasie była pandemia, w tym samym czasie dziecko, stwierdziliśmy, że poczekamy z budową no i tak poczekaliśmy, że rynek budowlany i ogólnie nieruchomości strasznie się zmienił, na tyle, że stwierdziłem, że za dużo by mnie to kosztowało energii i pieniędzy. Gdybym jednak mieszkał w mieszkaniu, a tym bardziej u rodziców czy na najmie to napewno bym się budował. Teraz mając fajną ekipę sąsiadów, dzieci w podobnym wieku, domek (bliźniak) 110 m2 + garaż i działka, to perspektywa budowy za grube miliony zeszły na inny plan. Widmo wojny, której najbardziej się boję, też nie pomaga. 2 godziny temu, galakty napisał(a): Jako singiel to ja bym mógł mieszkać wszędzie, ale jak masz trójkę dzieci które już przyzwyczaiły się do szkoły i znajomych, to nie jest tak kolorowo Mam dziecko, póki co nie planuje takiej zmiany. Bardziej jako plan awaryjny w razie jakby komuś się coś odkleiło i by nasz kraj się do wojny zaangażował. Nie brzmi to tak abstrakcyjnie w obecnych czasach. 1
GordonLameman 9 733 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca @LYCONE A to jasne. Ja w 2020 jak podejmowałem decyzję to miałem mieszkanie 63m2 w okolicy, która X lat temu była super, a teraz lokalny deweloper dowaił tyle bloków, że zrobiło się głośno, tłoczno i "mroczno" (zasłonili nam sporo widoków/słońca). Wstępne szacunki na mieszkanie w Kato dawały wtedy około miliona za mieszkanie 90-100m2. Dorzuciliśmy trochę i się wybudowlaiśmy, bo działkę mieliśmy. 1
galakty 4 382 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca Teraz, GordonLameman napisał(a): działkę mieliśmy. Jakbym miał fajną działkę to też bym dobrał kredytu i budował, albo sprzedał działkę i kupił bliźniaka. Niestety im dłużej się czeka tym mniej fajnych działek i miejscówek zostaje, wszystko się rozrasta i powiększa, a korki też życia nie umilają. Tu znowu fajnie mieć kolej regionalną, więc ilość miejscowości jeszcze się zmniejsza :F
GordonLameman 9 733 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca (edytowane) 2 minuty temu, galakty napisał(a): Jakbym miał fajną działkę to też bym dobrał kredytu i budował, albo sprzedał działkę i kupił bliźniaka. Niestety im dłużej się czeka tym mniej fajnych działek i miejscówek zostaje, wszystko się rozrasta i powiększa, a korki też życia nie umilają. Tu znowu fajnie mieć kolej regionalną, więc ilość miejscowości jeszcze się zmniejsza :F Z koleją regionalną jest super Autem 20 minut do Kato, koleją jest tak: Nawet bezpośredni daje 34 minuty, co dałoby się przeboleć, ale nie jak jeździ tylko wieczorem Edytowane 30 Marca przez GordonLameman
galakty 4 382 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca 7 minut temu, GordonLameman napisał(a): Nawet bezpośredni daje 34 minuty, co dałoby się przeboleć, ale nie jak jeździ tylko wieczorem O panie to dramat, to ja np. do roboty jak są korki jadę 30-40 minut, a koleją miałbym 15-20 min + dojazd na dworzec więc mi się nie opłaca, ale mieszkając w centrum już bym auta nie brał. 1
lesiu155 338 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca Bliźniak/szeregówka to imo połączenie wad domu i mieszkania, change my mind 4
larry.bigl 640 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca 40 minut temu, lesiu155 napisał(a): Bliźniak/szeregówka to imo połączenie wad domu i mieszkania, change my mind To zależy. Od sąsiadów, lokalizacji, tego jak budynek jest zrobiony, czy wspólnie rozliczasz wodę, czy są osobne liczniki itd. Ja mam szeregówke, skrajny segment z działką w literę C. Sąsiedzi spokojnie, cisza. Wybieraliśmy kompromis - nowy dom w mieście i to przeważyło na ten moment. Ale przyznam, że wolałem wolnostojący poza miastem. Wygrał argument o wożeniu dzieci. Sam pamiętam jak tata był moim taksówkarzem i szczerze bardzo nie chce tego samego robić. A tak mam żłobek i przedszkole 10min spaceru od domu. Na ten moment zycia w sam raz. Też nie jest powiedziane że jak młode wylecą z domu to nie sprzedamy i wyniesieniu się za miasto. Docelowo jak dzieciaki będą w pełni samodzielne to chce jednak za miastem mieszkać, w końcu chłopak ze wsi jestem.
GordonLameman 9 733 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca Godzinę temu, lesiu155 napisał(a): Bliźniak/szeregówka to imo połączenie wad domu i mieszkania, change my mind Jak trafisz na spoko ludzi z dziećmi i sam masz dziecko to jest spoko. Masz taką namiastkę małej społeczności.
LYCONE 210 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca Godzinę temu, lesiu155 napisał(a): Bliźniak/szeregówka to imo połączenie wad domu i mieszkania, change my mind Nie no, nie ma co porównywać mieszkania w bloku do bliźniaka czy szeregowca. U mnie jest tylko 10 rodzin (5 bliźniaków), jedna prywatna droga z udziałem każdego w wysokości 1/10. Dzieci śmigają na rowerkach itd po tej drodze. Do tego mam zadaszony taras z wyjściem z salonu, kawałek trawy, podjazd na 3 samochody i garaż. Wiadomo, że można mieć ogródek gdzieś przy mieszkaniu, czy garaż niedaleko. Sam tak mieszkałem. Rodzice mieli garaż 3 minuty od mieszkania, do tego ogródek na tym samym placu, ale to nie to samo. Chociażby ze względu na bezpieczeństwo. Co z tego, że z okna widzieli swój ogródek jak w nocy i tak zdarzały się włamy poza sezonem i przez to nie trzymali tam nic wartościowego. Do tego wygoda wyjścia sobie w batkach (i bez...) do jacuzzi na tarasie
Mindstorm 38 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca 2 godziny temu, TheMr. napisał(a): Od północy. Mogą być kolejki Ale poco o tym mówić. To nie dobra jest Jeste po zalaniu pod korek 1 2
marko 1 060 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca (edytowane) 39 minut temu, GordonLameman napisał(a): Jak trafisz na spoko ludzi z dziećmi i sam masz dziecko to jest spoko. Masz taką namiastkę małej społeczności. Jak trafisz. Tego nie wiesz. Może być spoko, może być tragedia, a może być tak, że pierwszy właściciel jest spoko, potem dom sprzedany, a następca to idiota. Szeregówka to IMO wyłącznie kompromis między mieszkaniem, a domem wolnostojącym. Znam ludzi, którzy są zadowoleni, a i takich (niedużo bo niedużo), którzy weszli na drogę sądową, bo nie potrafią się dogadać Edytowane 30 Marca przez marko
LYCONE 210 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca 4 minuty temu, marko napisał(a): Jak trafisz. Tego nie wiesz. Może być spoko, może być tragedia, a może być tak, że pierwszy właściciel jest spoko, potem dom sprzedany, a następca to idiota. Szeregówka to IMO wyłącznie kompromis między mieszkaniem, a domem wolnostojącym. Ale chodzi o hałas przez ścianę czy co?
marko 1 060 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca (edytowane) 17 minut temu, LYCONE napisał(a): Ale chodzi o hałas przez ścianę czy co? Przykład z domków szeregowych ze wspólną drogą (dróżką) prywatną. Wojna potrafi być nawet o to, kto ma odśnieżać tę prywatną drogę. Możecie się dogadać na firmę zewnętrzną i znam przykład, gdzie ludzie potem zaczęli się boczyć, bo zaczęło być za drogo. Inny przykład, to ludzie się dogadali, że każdy ogarnia swój kawałek. Spoko. No ale jeden sąsiad podupadł na zdrowiu. No i zaczęło się, dlaczego ten za nim ma odśnieżać za niego? Jak nie daje rady, to niech sobie kogoś zorganizuje. O smrodzie z grilla, godzinach koszenia trawy też słyszałem historie Ogólnie bzdety, ale z reguły wojenki są właśnie o takie bzdury. A ilu jest ludzi, którym zamarzył się dom, ale zapomnieli, że to trzeba też dbać. I masz piękny trawniczek, a za płotem busz, gdzie żyje wszystko Więc tak, masz własny dach nad głową, co jest mega fajne, ale ryzyka typowe dla zwykłego mieszkania zostają. Ktoś kto żył w mieszkaniu stwierdzi, że spoko, bo wie jak się żyje w mieszkaniu. Jednak jak ktoś wychowany w domu zamieszka w takiej szeregówce, to może (nie musi!) się niemiło zdziwić. U mojej mamy na przeciwko był dom do sprzedania. 10-letni. Kupiła sobie rodzinka z miasta, bo się marzył domek. Wytrzymali 2 lata. Znaczy ona wytrzymała, bo mąż wiecznie w pracy, a ona nie potrafiła ogarnąć ilości pracy przy domu (to jej słowa) Edytowane 30 Marca przez marko 2
larry.bigl 640 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca Budując dom wolnostojący też nie masz żadnej pewności jakich sąsiadów i jakie konflikty będziesz mieć. Wybranie nowego miejsca zamieszkania, czy to mieszkanie, szereg, bliźniak czy dom wolnostojący to zawsze loteria.
GordonLameman 9 733 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca 3 minuty temu, larry.bigl napisał(a): Budując dom wolnostojący też nie masz żadnej pewności jakich sąsiadów i jakie konflikty będziesz mieć. Wybranie nowego miejsca zamieszkania, czy to mieszkanie, szereg, bliźniak czy dom wolnostojący to zawsze loteria. Trzeba kupić dwa hektary i masz to gdzieś. Tak słyszałem 1
marko 1 060 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca (edytowane) 8 minut temu, larry.bigl napisał(a): Budując dom wolnostojący też nie masz żadnej pewności jakich sąsiadów i jakie konflikty będziesz mieć. Wybranie nowego miejsca zamieszkania, czy to mieszkanie, szereg, bliźniak czy dom wolnostojący to zawsze loteria. W wolnostojącym jest mimo wszystko łatwiej. Przykład ciotki w Zabrzu. Sąsiad przypieprzał się o wszystko. No to wleciał mur betonowy. Jedyna część wspólna z nim. Edytowane 30 Marca przez marko
serwal4 266 Opublikowano 30 Marca Opublikowano 30 Marca 17 minut temu, GordonLameman napisał(a): Trzeba kupić dwa hektary i masz to gdzieś. Tak słyszałem Mój ŚP Tatko, gdy okazało się że po jednej stronie sąsiadująca płotem działka idzie na sprzedaż - Właściciel rezygnuje z budowy - wziął kredyt i ją kupił :\ A dokładniej po tym, gdy mocno zainteresowani zakupem przyjechali na jej kolejne oględziny... w skrócie reakcja Taty to było: Sąsiedzi po drugiej stronie płotu byli w porządku 1 4
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się