Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mnie zdecydowanie bardziej irytują ci co jeżdżą za szybko w zabudowanym. 
 

Bo jeżdżą za szybko wszyscy. I to widać idealnie na mój wjeździe na S1 - przez miasto chcą jeździć 70/50, na łączniku na którym jest ograniczenie do 70 chcą jechać 90, a potem na s1… 80-90.  No czysty idiotyzm. 

Opublikowano

U mnie jest jeden prosty odcinek prawie 6km pocięty przez zabudowania oddalone od trasy W jednym miejscu jest teren zabudowany przez 2 budynki oddalone o jakieś 50m od trasy. Długość ponad 1km. Nikt nie zwalnia na tym odcinku a tu zawsze się ustawiają i właśnie teraz kogoś trzymają. 
Generalnie miejsce praktycznie do trzepania kasy bo tu nic się nie dzieje.
 

Ostatnio miałem akcje - wjeżdżam na wiadukt nad A2, który jest lekko po skosie i z naprzeciwka wyłania się autobus na swoim pasie a na moim małolat w trakcie wyprzedzania. Przyznam bez bicia że specjalnie przyspieszyłem by się nie wyrobił i musiał zwolnić i spowrotem schować sie za autobusem. Dostał środkowy palec ode mnie jak się mijaliśmy - wyprzedzał na wiadukcie, na  podwójnej ciągłej, na łuku nic widząc czy coś nadjeżdża z naprzeciwka.

Honda Civc 97r pełna gleba

  • Haha 2
Opublikowano
13 godzin temu, Kyle napisał(a):

Nie w przypadku kiedy jeden pędzi 87 km/h i wyprzedza go kolejny tir @90 km/h ... i tak się mijają parę kilometrów. Oczywiście w jednym kierunku tylko dwa pasy.

Przy takiej różnicy to sprawnie się wyprzedzają ;) Problem jest gdy jest jedno oczko różnicy między nimi :E 

 

 

Nie bez powodu meczą kumpla od tacho żeby im kaganiec puścił 2-3 oczka wyżej ponad przepisy :hihot:

 

 

Choć "latający" Holendrzy i 178km/h zestawami latają :rotfl2:

Opublikowano
2 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

Mnie zdecydowanie bardziej irytują ci co jeżdżą za szybko w zabudowanym. 

Mnie dziś na równorzędnym i pasach wyprzedzał Uber... Szkoda że policja nagrań nie przyjmuje.

Opublikowano
15 godzin temu, Totek napisał(a):

Nie jesteśmy zachodem, mamy inną mentalność wypitą z mlekiem matki i musimy się z tym pogodzić. 

 

wypita, na pewno, ale czy z mlekiem matki? watpie :pijaczyna: i nie . nie godze sie z tym....

Opublikowano
40 minut temu, galakty napisał(a):

A kto dziś kupuje takie auto za gotówkę i chce trzymać 10 lat? :E 

Nie wiem. Dla mnie przy nowym aucie czy nawet 5 letnim ocynkowanie to był najmniejszy problem. Podwozie i profile zrobiłem woskiem i tyle. A tak to maska alu, klapa plastik zderzaki to wiadomo. 😜 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
27 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ej no emeryci też mają prawo do jazdy nowoczesnym autem :) 

No mój ojciec kupił sobie auto na emeryturę bo się w końcu dorobił i mógł kupić nowe. Oczywiście z myślą że to jego ostatnie i będzie jeździć do śmierci. Nie będzie się martwił naprawami, blacharką czy innymi problemami dojechanych aut ;)

 

Natomiast ja jestem po drugiej stronie barykady, lepsza większa moc w starym gruzie, ale za to mam chęci i siły by to naprawiać :lol2:

Edytowane przez Totek
  • Haha 1
Opublikowano
39 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ej no emeryci też mają prawo do jazdy nowoczesnym autem :) 

A gdzie... Karta emeryta upoważnia do darmowej komunikacji miejskiej, żeby dojechać do lekarza, apteki i na cmentarz doglądać swojego przyszłego nagrobka. Na co komu wtedy auto? 

 

:E 

Opublikowano
17 minut temu, galakty napisał(a):

Taaaa w dużym mieście jeżdżą autem do lekarza, błagam :E Tu nawet młodzi nie jeżdżą bo nie ma jak, tylko komunikacja.

jeżdżą po chodnikach :E

  • Haha 1
Opublikowano
47 minut temu, Krzysiak napisał(a):

Ja używki trzymam 10 lat a co dopiero nowe :E 

 

Z C5 właśnie w tym roku mi dziesięciolecie stuknie :P 

To już dycha? :o Pamiętam jak na labie wrzucałeś zdjęcia poszarpanego boku jak przyjechała z Danii. Kurła, jakie my stare ciule jesteśmy już :stukniety:

  • Upvote 5
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Katystopej napisał(a):

To już dycha? :o Pamiętam jak na labie wrzucałeś zdjęcia poszarpanego boku jak przyjechała z Danii. Kurła, jakie my stare ciule jesteśmy już :stukniety:

We wrześniu 2016 go kupiłem z licytacji ubezpieczalni "po fotach" i opinii duńskiego rzeczoznawcy, w listopadzie przyjechał, a w grudniu wyjechał na polskie drogi. Czas zapierdziela jak głupi :E 

 

 

Ogólnie on ma u nas dożywocie...najlepsze auto jakie kiedykolwiek miałem :) 

Edytowane przez Krzysiak
  • Like 3

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...