Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Jechałem przed chwilą do domu, podjeżdżam do świateł i patrzę, a na pasie obok jakiś kaszkaj stoi tylko coś mi nie gra, bo niby kaszkaj ale nie do końca, dojeżdżam, a tam napis na klapie OMODA. Pierwszy raz się spotkałem z czymś takim, gdzie raczej w miarę na bieżąco jestem z różnymi nowościami na rynku tak to mnie ominęło. Crossovery to nie moja bajka totalnie ale niebrzydkie toto całkiem. Ciekawe jak z serwisem.

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano
37 minut temu, lesiu155 napisał(a):

Jechałem przed chwilą do domu, podjeżdżam do świateł i patrzę, a na pasie obok jakiś kaszkaj stoi tylko coś mi nie gra, bo niby kaszkaj ale nie do końca, dojeżdżam, a tam napis na klapie OMODA. Pierwszy raz się spotkałem z czymś takim, gdzie raczej w miarę na bieżąco jestem z różnymi nowościami na rynku tak to mnie ominęło. Crossovery to nie moja bajka totalnie ale niebrzydkie toto całkiem. Ciekawe jak z serwisem.

W Gliwicach otworzyli się przy dealerze Forda.

Na zdjęciach wyglądają całkiem w porządku, nie miałem jeszcze okazji obejrzeć na żywo.

 

Opublikowano (edytowane)

Widziałem się dziś z kumplem i mi opowiadał o sytuacji która mu się przytrafiła....jakoś latem dostał wezwanie na policję, że niby na wiosnę jednym z aut (auto żony) przytarł gdzieś kogoś na parkingu osiedlowym przed swoim blokiem i odjechał. Stwierdził, że nie pamięta takiej sytuacji, no ale nie wyklucza, iż mogło się coś takiego wydarzyć, nie będzie szedł w zaparte że na pewno tak być nie mogło. Spisali protokół, nie ukarali go żadnym mandatem etc stwierdzając, że w sumie faktycznie mógł nawet nie poczuć tego, bo przycierka na tamtym pojeździe minimalna więc nie ma tu żadnego podejrzenia o ucieczkę, zwłaszcza że jego auto zaraz na ten parking wróciło. Teraz mu ubezpieczyciel (warta) przysłał wezwanie do zapłaty opiewające na 1600zł za naprawę tamtego auta "bo uciekł" i oni tego nie pokryją z OC jego pojazdu...próbuje się od tego odwoływać, że nie uciekł i ucieczki także policja nie stwierdziła, bo go nijak nie ukarała, ale tamci znów się podpierają tym, że właściciel tamtego auta przy zgłoszeniu powiedział o "ucieczce" i ich parafrazując wali co stwierdziła policja w swoim dochodzeniu.

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano

Ostatnio mi jakiś typ auto zarysował, idę do auta i patrzę na tył a tu wielki ślad przecierania chamsko szmatą a w środku zarysowanie, pewnie typ tarł żeby określić "ile mu łobrysowałem" po czym się oczywiście zawinął :( 

  • Sad 1
Opublikowano
1 minutę temu, bbandi napisał(a):

Ostatnio mi jakiś typ auto zarysował, idę do auta i patrzę na tył a tu wielki ślad przecierania chamsko szmatą a w środku zarysowanie, pewnie typ tarł żeby określić "ile mu łobrysowałem" po czym się oczywiście zawinął :( 

2 już takich trafiłem w życiu. Walnął mi w auto jak byłem w środku i jeszcze się kłóci, że to przecież zejdzie. Raz rzeczywiście zeszło to już nie biłem piany. Ale drugi raz zgłosiłem szkodę bo była wgniotka. Ludzie w tym kraju to jakaś masakra.

Opublikowano

We Francji inaczej rozumieją słowo zderzak :E I często go używają! 
 

Mi babka wjechała na parkingu w przód, nic nie było widać, lekkie zarysowanie, puściłem ją, okazało się że przewód od klimy poszedł, plus jakieś duperele, minus tysiąc :E 

 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Gang napisał(a):

bo w innych krajach zawsze lepiej ;)

we Francji czy na południu sie rozpychają autami... i co tam robić? ;p

Tam mają na to wywalone. Wynajmujesz auto, to nikt Ci go nawet nie sprawdza przy oddawaniu. Oddajesz kluczyki, podpisujesz kwit i wszystko. Sam nie jestem przyzwyczajony do tego i zawsze robię kilka zdjęć jak dostaję auto i jak go oddaję.

 

11 godzin temu, Krzysiak napisał(a):

Rzekomy świadek.

Czyli kiepski dowód. Odwołać się, dać namiar na komisariat policji, który się tym zajmował. Oni mają sporządzoną notatkę.

 

Ja kiedyś oddałem auto na wymianę szyby. Uderzenie kamieniem. Zgłosiłem do ubezpieczenia. Wszystko załatwione, kilka tygodni później pismo do mnie z rekalkulacją umowy, bo... stwierdzili, że muszę parkować na ulicy a nie w garażu (jak mam wpisane w umowie) i dlatego było to uszkodzenie szyby kamieniem. Miałem niezłe WTF jak to czytałem :E Oczywiście od razu naskrobałem maila, co to ma być i albo to cofną albo następne pismo dostaną od mojego prawnika. Kilka dni później przychodzi list, że doszło do pomyłki. Tjaaa

13 minut temu, TheMr. napisał(a):

We Francji inaczej rozumieją słowo zderzak :E I często go używają! 
 

Mi babka wjechała na parkingu w przód, nic nie było widać, lekkie zarysowanie, puściłem ją, okazało się że przewód od klimy poszedł, plus jakieś duperele, minus tysiąc :E 

 

To jest też trochę taka mentalność, że kiedyś to jedyne co, to Ci się zderzak ugiął i tyle. No i jeździliśmy też rzęchami. Teraz w samym zderzaku i tuż za nim tyle elementów nawalonych, że dopiero po jego zdjęciu idzie stwierdzić czy coś się stało czy nie. 

Edytowane przez marko
  • Upvote 1
Opublikowano
11 godzin temu, Gang napisał(a):

jakiś Dulux 6 letni farba i grunt ceresit ct17

Grunt nie powinien w sumie pogorszyć właściwości kryjących czy wydajności farby, ale jak ściany miały już na sobie farbę to zwykle wystarczy je umyć przed kolejnym malowaniem. Generalnie farby to temat rzeka, jak zresztą wszystko w budowlance. Ja kiedyś kupiłem Tikkurilę i malowałem sufit podwieszany 4-krotnie - wyszło średnio. Potem kupiłem sporo tańszą śnieżkę i tak samo wykonany sufit pokryła idealnie po dwóch malowaniach. :P

 

A na wydajność podaną przez producenta też nie ma co patrzeć, za dużo zmiennych. Teraz już i tak nic nie wymyślisz, tylko musisz dokupić tyle fabry, żeby wszystko pomalować.

 

Moje przemyślenie na temat szeroko pojętej budowlanki jest takie, że to jedna wielka sztuka improwizacji. :E

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, Wodzu napisał(a):

Grunt nie powinien w sumie pogorszyć właściwości kryjących czy wydajności farby, ale jak ściany miały już na sobie farbę to zwykle wystarczy je umyć przed kolejnym malowaniem. Generalnie farby to temat rzeka, jak zresztą wszystko w budowlance. Ja kiedyś kupiłem Tikkurilę i malowałem sufit podwieszany 4-krotnie - wyszło średnio. Potem kupiłem sporo tańszą śnieżkę i tak samo wykonany sufit pokryła idealnie po dwóch malowaniach. :P

 

A na wydajność podaną przez producenta też nie ma co patrzeć, za dużo zmiennych. Teraz już i tak nic nie wymyślisz, tylko musisz dokupić tyle fabry, żeby wszystko pomalować.

 

Moje przemyślenie na temat szeroko pojętej budowlanki jest takie, że to jedna wielka sztuka improwizacji. :E

 

Też ostatnio kupiłem Tikkurilę fioletową w Casto i kryła średnio. Mam wrażenie, że ta kupiona w sklepie Tikurilli to zupełnie inny produkt.

 

Śnieżka Eko z takim zielonym jabłkiem jest bardzo spoko.

 

Co do 6 letniej farby Dulux to nie polecam. Duluxy dopiero od tych najwyższych serii są coś warte. Sam mam jeden pokój walnięty jakimś tanim Duluxem i za każdym razem jak poprawiam inny odcień jest. Raz malowałem pokój u Babci identycznym kolorem co mam w domu ale tańszą bez odporności na mycie. I pod koniec malowania spadł mi kij od wałka na ścianę i poprawiłem. Był w tym miejscu zupełnie inny odcień. Skończyło się na kupnie droższej serii odpornej na mycie i poprawianiu całego pokoju... A wałaśnie wcześniej malowałem tą droższą u siebie cały pokój i było ok.

 

Tak w skrócie: Na farbach i oponach nie oszczędzam :E

Edytowane przez KiloKush
Opublikowano
39 minut temu, KiloKush napisał(a):

Też ostatnio kupiłem Tikkurilę fioletową w Casto i kryła średnio. Mam wrażenie, że ta kupiona w sklepie Tikurilli to zupełnie inny produkt.

To częsta praktyka, że do sieciówek idą inne produkty niż do normalnych sklepów. Na czymś muszą ciąć cenę.

32 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

U nas poszlismy w Beckersa

U mnie wszędzie, gdzie nie ma tynków ozdobnych, jest albo biała matowa Tikkurila albo Beckers w kolorze Capuccino ;-)

  • Upvote 1
Opublikowano

To nie zawsze kwestia cięcia ceny, często dany producent wypuszcza serię dedykowaną pod markety, której nie kupi się nigdzie indziej.

 

A ten sam produkt w markecie potrafi być sporo droższy niż w mniejszym sklepie budowlanym. Polecam porównać cenę Beckersa Designer Collection (biała, 10l) w zielonym markecie vs jakikolwiek sklep internetowy. :P

Opublikowano
37 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Mnie też wykonawca mówił, że sklepowa tikkurila to średni produkt.

 

U nas poszlismy w Beckersa przełamaną biel w całym domu i niektóre ściany mamy w kolorze, tutaj użyliśmy mało znanych kanadyjskich farb PARA. W sumie mogę polecić i Beckersa i Para.

U mnie też Beckers na ściany poszedł, sufity śnieżką na biało zrobione. Większość mieszkania beckersem melody, dwie ściany w salonie mam ciemne i u dzieciaków więcej koloru, bo wcześniej miały szpitalną biel :D Aaaa no i żona sobie zażyczyła jakieś maziaje dwukolorowe na jednej ścianie w kuchni, które ostatecznie wyglądają na tyle dobrze, że pociągnęliśmy to na całej długości przez korytarz :E

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Sieciówka składa duże zamówienie, firma to robi. Jednak jeśli są zmiany w składzie produktu, to nie może to być dokładnie tak samo oznaczony produkt jak ten dostępny we wszystkich sklepach. Ale wystarczy napisać "edycja specjalna" czy "20% gratis" i już wszystko gra. 

 

Wydaje mi się, że markety budowlane zarabiają przede wszystkim na drobnych rzeczach. Tam jest marża, bo jesteś, kupujesz coś dużego i stwierdzasz, a tu trzeba Ci kołek, jakieś wiertło, itd. Brak orientacji cenowej, przekonanie, że przecież to musi wszedzie kosztować podobnie i brak ochoty latać po sklepach. W skali robi się już zarobek.

 

Z dużym sprzętem AGD jest podobnie. Towary dostępne w dużych sieciówkach mają często własne numery modelu, różnica zazwyczaj w jednej literce/cyferce na końcu nazwy modelu. Zwróciłem na to uwagę, jak zauważyłem, że pewne modele są dostępne jedynie w jednym konkretnym sklepie. 

Edytowane przez marko
  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

Ja na biało walnąłem Greinplast Mat. Efekt ładny ale farba..mam mieszane uczucia. Miejscami odchodziło z taśma malarska. Nigdy przy Śnieżce i jedynce nie miałem takich sytuacji. Ściana zagruntowana, wilgoć w domu ok bo osuszacze chodziły. 

Podobnie z klejeniem sztukaterii I płyty kuchennej do ściany. Klej odszedł od ściany z tynkiem mimo że gruntowany był. Trzeba było poprawić. 

 

 

Aleeeeee....

Dziś montują mi schody :D

Jesion naturalny z białym podstopniem. Poręcze jesionowe, lamelki białe. Dzisiejsza noc po raz pierwszy tu spaliśmy. Miło...jaka cisza w porównaniu do bloku.

Edytowane przez larry.bigl
  • Like 2
  • Upvote 2
Opublikowano

Ja przy ostatniej przeprowadzce kupiłem sobie pistolet do malowania. Przy dużych powierzchniach robi to różnicę. Fakt, że oklejania w opór. Ale potem czysta robota, a i zużycie farby zdecydowanie mniejsze. No i przy efekcie końcowym widać, że jest to pomalowane pistoletem. Równomierna struktura i widać, że tej farby nie jest nawalone. 

  • Upvote 2
Opublikowano
3 minuty temu, larry.bigl napisał(a):

Dziś montują mi schody :D

Jesion naturalny z białym podstopniem. Poręcze jesionowe, lamelki białe. Dzisiejsza noc po raz pierwszy tu spaliśmy. Miło...jaka cisza w porównaniu do bloku.

 

Gratki! :)

 

Ja mam ażurowe i moja wymyśliła żeby pod drewnianą poręcza było szkło. Wyglada fajnie, ale trudno to umyć.

No i stoję przed problemem jak zamontować do tych schodó∑ bramkę chroniącą przyszłego szkraba przed stoczeniem się w dół - do szyby nie przykręcę. Design over functionality to rak :E

Opublikowano

My właśnie postawiliśmy w domu na funkcjonalność głównie z powodu dwójki maluchów. W porównaniu do znajomych nie robiliśmy jakiegoś ultra ekskluzywnego designu bo i tak dzieci weryfikują raz dwa wytrzymałość materiałów..

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...