galakty 5 063 Opublikowano 21 Lipca Opublikowano 21 Lipca 11 godzin temu, baQus napisał(a): To jest standardowe zachowanie, czy jednak aktywny tempomat, z którym miałem doświadczenie nie jest aż tak zaawansowany? Aktywny tempomat utrzymuje zadaną prędkość i dostosowują ją jeśli auto z przodu jedzie wolniej. On nie ma zadania zmieniać nastawów bo zobaczył nowy znak, ale będzie krzyczał "ej ziomek jest 70 a jedziesz 90". W Toyocie wyłączałem to gówno, nie da się z tym jeździć, co minutę piszczy i wk...
KiloKush 900 Opublikowano 21 Lipca Opublikowano 21 Lipca 9 godzin temu, Kyle napisał(a): #Nielubi ? Nigdy nie jeździła i nie chce się uczyć. 16 minut temu, galakty napisał(a): Aktywny tempomat utrzymuje zadaną prędkość i dostosowują ją jeśli auto z przodu jedzie wolniej. On nie ma zadania zmieniać nastawów bo zobaczył nowy znak, ale będzie krzyczał "ej ziomek jest 70 a jedziesz 90". W Toyocie wyłączałem to gówno, nie da się z tym jeździć, co minutę piszczy i wk... W Toyocie większość systemów bardzo wkurza. Asystent pasa też. Ale hitem jest klimatyzacja automatyczna w Yaris. Mam zawsze ustawione 23*Co. I czasem dmucha zimne, czasem ciepłe. Trzeba wtedy pokręcić nią najlepiej do min i max i zaczyna działać dobrze.
TheMr. 3 054 Opublikowano 21 Lipca Autor Opublikowano 21 Lipca 59 minut temu, dannykay napisał(a): Jak można nie lubić automatu? Ja nie lubię
galakty 5 063 Opublikowano 21 Lipca Opublikowano 21 Lipca 20 minut temu, KiloKush napisał(a): Nigdy nie jeździła i nie chce się uczyć. A czego tu się uczyć? Lewa noga nieaktywna, wciskasz prawą to samo co wcześniej, nie zmieniasz biegów.... Nie ogarniam.
bleidd 1 244 Opublikowano 21 Lipca Opublikowano 21 Lipca Moja żona też się zarzekała, że nie będzie automatem jeździć, przez pierwszy miesiąc tylko jako pasażerka aż w końcu sytuacja ją zmusiła, szybki tutorial i pojechała Wróciła i "ale się super jeździ!". Trzeba się przekonać do nowego. 3
Wu70 970 Opublikowano 21 Lipca Opublikowano 21 Lipca Godzinę temu, KiloKush napisał(a): Nigdy nie jeździła i nie chce się uczyć. Klasyk, też to mialem w rodzinie. Zawsze kończy się w tym że ta osoba która się bała "uczyć" później jest wdzięczna za zmianę 2
galakty 5 063 Opublikowano 21 Lipca Opublikowano 21 Lipca To u mnie w rodzinie znowu wszyscy gadają że automaty się psują, bo wujas miał Punto z CVT na pasku metalowym i nikt oleju przez 200k nie wymieniał 1
TheMr. 3 054 Opublikowano 21 Lipca Autor Opublikowano 21 Lipca 56 minut temu, dannykay napisał(a): Współczuję Nie ma czego. Nie jeżdżę po mieście prawie w ogóle tam gdzie automat robi różnicę, na tory biorę manual A serwis automatu to większe koszty i większa szansa na wtopę przy kupowaniu bo kij wie jaki przebieg ma samochód i czy skrzynia Ci się rozleci teraz czy właściciel zrobił już remont. Dodatkowo masz tylko kilka skrzyń na krzyż które wytrzymują km/nm do przebiegu. Jak pomodzisz sobie niektóre samochody to skrzynia szybciutko Ci się skończy
trepek 1 926 Opublikowano 21 Lipca Opublikowano 21 Lipca 30 minut temu, bleidd napisał(a): Moja żona też się zarzekała, że nie będzie automatem jeździć, przez pierwszy miesiąc tylko jako pasażerka aż w końcu sytuacja ją zmusiła, szybki tutorial i pojechała Wróciła i "ale się super jeździ!". Trzeba się przekonać do nowego. Zawsze tak samo wygląda. 2 minuty temu, TheMr. napisał(a): Jak pomodzisz sobie niektóre samochody to skrzynia szybciutko Ci się skończy Jak byłem młody to też modziłem samochody. Teraz za hajs w modzenie (które jak się robi profi a nie metodą garażową to kosztuje worek siana) wolę dołożyć i kupić coś od razu mocniejszego. Finalnie okazuje się, że i tak jeszcze zostaje pieniądz, który można włożyć w coś innego. Modzenie to drogie hobby, które tak naprawdę ciężko wykorzystać poza torami. 2
galakty 5 063 Opublikowano 21 Lipca Opublikowano 21 Lipca Modzenie sprawia większą frajdę w chrupku niż poważnym aucie na co dzień No i nie zgadzam się totalnie, bo niektórzy do driftowozów wkładają skrzynie HP i jakoś nie padają
dannykay 1 084 Opublikowano 21 Lipca Opublikowano 21 Lipca 7 minut temu, trepek napisał(a): Modzenie to drogie hobby, które tak naprawdę ciężko wykorzystać poza torami. I jeszcze zależy co się modzi, bo jak widzę chłopa, który do rodzinnego scenica czy tam espace ładuje gwint, opony z niziutkim profilem, a potem katuje rodzinę wożąc ich tym nieporozumieniem na kołach, wmawiając im, że wszyscy muszą się męczyć, bo tatuś to ma pasję... No coś mi się tu nie spina. Ostatnio mi gdzieś taki oszołom mignął. 6
KiloKush 900 Opublikowano 21 Lipca Opublikowano 21 Lipca 8 minut temu, trepek napisał(a): Zawsze tak samo wygląda. Jak byłem młody to też modziłem samochody. Teraz za hajs w modzenie (które jak się robi profi a nie metodą garażową to kosztuje worek siana) wolę dołożyć i kupić coś od razu mocniejszego. Finalnie okazuje się, że i tak jeszcze zostaje pieniądz, który można włożyć w coś innego. Modzenie to drogie hobby, które tak naprawdę ciężko wykorzystać poza torami. Wszystko zależy jakie auto. Praktycznie większość japońskich AWD do 2010 roku ma napęd z plasteliny. Zrobisz z 300-400KM na silniku w Subaru i będziesz naprawiał skrzynie i napęd. W VAGu DSG ma podane ile Nm zniesie i lepiej nie przekraczać. GM ma wiele skrzyń znoszących dużo większy moment. W manualu zazwyczaj wystarczy wymienić sprzęgło na Kevlar co drogie nie jest. W automacie już tak łatwo to nie wygląda.
trepek 1 926 Opublikowano 21 Lipca Opublikowano 21 Lipca Są bryki, które aż proszą się o modzenie, jak np. Yaris GR. Już w serii dostaje się niezłego kozaka ale jak popatrzy się na aftermarket z częściami do Yarisa to aż się prosi by w to iść. Tylko, że to wszystko ma sens podczas upalania na torze, pojechania na zlot i pokazania co się zrobiło. Do tego amerykańskie V8 i przebogaty aftermarketowy rynek. Ale jakbym miał modzić np. jakieś 2.0 TSI o coś więcej niż poza programem to kupiłbym od razu mocniejszą wersję.
TheMr. 3 054 Opublikowano 21 Lipca Autor Opublikowano 21 Lipca 4 minuty temu, galakty napisał(a): Modzenie sprawia większą frajdę w chrupku niż poważnym aucie na co dzień No i nie zgadzam się totalnie, bo niektórzy do driftowozów wkładają skrzynie HP i jakoś nie padają Dlatego mam chrupka I poważne samochody na codzień. Tylko skrzynia HP to jak napisałem, na palcach liczyć można takie konstrukcje, a kosztowo to, no, poważne sumy się robią. 17 minut temu, trepek napisał(a): Zawsze tak samo wygląda. Jak byłem młody to też modziłem samochody. Teraz za hajs w modzenie (które jak się robi profi a nie metodą garażową to kosztuje worek siana) wolę dołożyć i kupić coś od razu mocniejszego. Finalnie okazuje się, że i tak jeszcze zostaje pieniądz, który można włożyć w coś innego. Modzenie to drogie hobby, które tak naprawdę ciężko wykorzystać poza torami. Masz 2.0 TFSI którego aż szkoda nie modować, taniej niż kupno lepszej wersji tego samego silnika.
trepek 1 926 Opublikowano 21 Lipca Opublikowano 21 Lipca 2 minuty temu, KiloKush napisał(a): W manualu zazwyczaj wystarczy wymienić sprzęgło na Kevlar co drogie nie jest. Zrobisz mocne sprzęgło to zacznie klękać dalej. A to przegub, a to półosie, a to zawieszenie. To znowu hamulce trzeba zmieniać bo nie sztuką jest się rozpędzać ale hamować też trzeba czymś. I tak dalej i tak dalej. Jak większa moc to zaraz wtryski, lepsze IC a jak lepsze IC to cały dolot. Jak dolot zrobiony to turbawka. Jak już dolot porobiony to wydech + bandaże aby nie grzać komory. I tak dalej i tak dalej. Wszystko przerabiałem.
KiloKush 900 Opublikowano 21 Lipca Opublikowano 21 Lipca 2 minuty temu, trepek napisał(a): Są bryki, które aż proszą się o modzenie, jak np. Yaris GR. Już w serii dostaje się niezłego kozaka ale jak popatrzy się na aftermarket z częściami do Yarisa to aż się prosi by w to iść. Tylko, że to wszystko ma sens podczas upalania na torze, pojechania na zlot i pokazania co się zrobiło. Do tego amerykańskie V8 i przebogaty aftermarketowy rynek. Ale jakbym miał modzić np. jakieś 2.0 TSI o coś więcej niż poza programem to kupiłbym od razu mocniejszą wersję. Akurat Yaris GR ma problemy z trwałością już w serii, a 2.0TSI bardzo lubi chipa i podnoszenie mocy. 1
galakty 5 063 Opublikowano 21 Lipca Opublikowano 21 Lipca 4 minuty temu, TheMr. napisał(a): Masz 2.0 TFSI którego aż szkoda nie modować, taniej niż kupno lepszej wersji tego samego silnika. 2.0 TFSI to jeden z lepszych silników jak ktoś lubi osiągi, super oddaje moc, możliwość modów, nie puchnie jak 1.4-1.5 TSI. Do tego mokre DSG, napęd 4x4, procedura startu i niezła zabawka się robi
dannykay 1 084 Opublikowano 21 Lipca Opublikowano 21 Lipca Przystawiam się do 2.0 tsi 190 kuni z okolic 2021 roku. Jakieś bolączki znacie?
KiloKush 900 Opublikowano 21 Lipca Opublikowano 21 Lipca (edytowane) 20 minut temu, galakty napisał(a): 2.0 TFSI to jeden z lepszych silników jak ktoś lubi osiągi, super oddaje moc, możliwość modów, nie puchnie jak 1.4-1.5 TSI. Do tego mokre DSG, napęd 4x4, procedura startu i niezła zabawka się robi Myślę, że tu główne skrzypce gra DSG+AWD. Nawet Skoda Yeti 1.4 z DSG AWD zrobiona na 200KM nieźle idzie. Edytowane 21 Lipca przez KiloKush
bleidd 1 244 Opublikowano 21 Lipca Opublikowano 21 Lipca 27 minut temu, dannykay napisał(a): I jeszcze zależy co się modzi, bo jak widzę chłopa, który do rodzinnego scenica czy tam espace ładuje gwint, opony z niziutkim profilem, a potem katuje rodzinę wożąc ich tym nieporozumieniem na kołach, wmawiając im, że wszyscy muszą się męczyć, bo tatuś to ma pasję... No coś mi się tu nie spina. Ostatnio mi gdzieś taki oszołom mignął. Ano, jestem na grupce A3/S3/RS3 i tam też posiadacze RS3 przekonują cały świat, że RS3 to idealne daily do jeżdżenia po mieście na zakupy i wożenia dzieci do przedszkola Twarde, niskie i żłopiące 15l w mieście, idealne na wyjazd po bułki rano
GordonLameman 10 154 Opublikowano 21 Lipca Opublikowano 21 Lipca 2 minuty temu, bleidd napisał(a): Ano, jestem na grupce A3/S3/RS3 i tam też posiadacze RS3 przekonują cały świat, że RS3 to idealne daily do jeżdżenia po mieście na zakupy i wożenia dzieci do przedszkola Twarde, niskie i żłopiące 15l w mieście, idealne na wyjazd po bułki rano Chyba też widziałem post o pytanie co na daily S3 czy RS3 i zesrańsko właścicieli RS3 że to idealne na daily i do miasta 1
lesiu155 417 Opublikowano 21 Lipca Opublikowano 21 Lipca 6 minut temu, GordonLameman napisał(a): idealne na daily i do miasta W sumie to dlaczego nie? W mieście masz zazwyczaj drogi dobre więc zawieszenie to nie problem, a że pali? No skoro stać na RSa to i na paliwo powinno. R5 rekompensuje spalanie Nie rozumiem w ogóle płaczek ludzi co kupią duży silnik i płaczą, że pali. No heloł
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się