Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pierdek po zimie dostał mocnej rdzawicy tylnych elementów, że uznałem, że szkoda inwestować w blacharza (a nie jestem świnią żeby zapsikać barankiem i ope..ić komuś innemu) i go zezłomowałem (auto mechanicznie w pełni sprawne).

Szukając następcy - czegoś do tłuczenia po mieście, mającego stać pod chmurką - a co ma służyć również młodemu do nauki jazdy, nastawiłem się na Megane 2 CC 2.0T. Po obejrzeniu kilku egzemplarzy skończyło się zakupem Grand Scenica z 2.0 pod maską - mimo 313k nalotu wszystko działa, nic  nie stuka.

Opublikowano

Wrzucone letnie do Renaty, kamerka (standardowo 70Mai) do Shreka (lubiłem to określenie Vela Skee a Grand Scenic jest jeszcze brzydszy), "odnalezienie" zmieniarki i uruchomienie jej.

Opublikowano

Rozrząd, paski osprzętu, olej, filtry, poduszka silnika, świece, uszczelka pokrywy, chłodnica klimatyzacji.

 

Do tego - na rantach nadkoli z tyłu położyłem neutralizator korozji (typowe miejsce w Focusie, przy łączeniu ze zderzakiem) i na to zaprawkę. Pierwszy raz stosowałem taki środek - zobaczymy czy coś to warte :) 

Opublikowano

Shrek: wypranie tapicerki, odkurzenie wnętrza, przetarcie plastików satynką, uszczelek silikonem, pasów (w aucie jest 7 :E) Belso, nasmarowanie zawiasów (zostało odtłuszczenie szyb - brakło czasu). Ozonowanie, wymiana kabiny i żarówek na Cool Blue.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

W Renacie wymieniłem kabinę: na parkingu są fajne niskie drzewa, więc w lato dają cień, ale ilość zaschniętych liści w kabinówce...

W Shreku zamontowałem AUX po BT - gorzej "rozpisanego" systemu przez "społeczeństwo" nie widziałem. Ludzie mieszają "stare systemy" z "nowymi" - w nowszych modelach AUX jest realizowane przez kostkę niebieską i zieloną. W "starym" Carminacie 5000 zastosowano radio Beckera, gdzie niebieska kostka idzie do zmieniarki CD, zielona służy "do niczego" a wpiąć się należy do czarnej kostki pionowej - tylko w jednym przypadku poprawnie opisano jej użycie (prawie - bo rozrysowano ją poziomo zamiast pionowo i trzeba zgadywać, czy się wpiąć u góry czy u dołu) - a najśmieszniejsze, że w serwisówce te piny oznaczone jako "none". Gra to po BT zaskakująco dobrze mimo zastosowania modułu za jakieś 30zł (po sparowaniu z Redmi Note 130 Pro  5G). Jak już grzebałem w ustawieniach audio  to wywaliłem AM I L  z radia (zostało FM, AUX i zmieniarka).

Opublikowano (edytowane)

Serwis klimatyzacji - wymieniona sprężarka i skraplacz, nabity i sprawdzony układ, odgrzybiona. Jeszcze w wolnej chwili wymienię filtr kabinowy i będzie git.

EDIT: Jeszcze letnie kapcie wpadły tydzień temu.

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano

Zająłem się tym, co powinno się zrobić pierwsze po zakupie Scenica - zająłem się kostkami R2 pod fotelem kierowcy - demontaż podłokietnika, fotela kierowcy (aby było łatwiej wyjęte również fotele tył - ale to 30s), tapicerki. Kostki okazały się w dobrym stanie, totalny brak wilgoci (w niektórych przypadkach potrafią być totalnie przegniłe kable i spróchniałe kostki - takim przypadku należałoby się "bawić lutownicą oraz koszulkami termokurczliwymi, bo no nowe kostki tylko w hurcie bez kabli, więc roboty od diabła a lepiej od koszulek nie chronią, natomiast używki z częścią wiązki osiągają jakieś chore ceny - 300 do 500zł/szt), więc tylko wszystko rozpięte, przedmuchane i spryskane zmywaczem do elektryki i złożone z powrotem:

ZdjcieWhatsApp2025-05-02o11_10.54_cc28a7e9.thumb.jpg.61b4eba81745083e2d13bd0341a4f296.jpg

Z podłokietnikiem muszę powalczyć, bo po samym podpięciu silniczek działa, ale po skręceniu nie blokuje /tak - Francuzi zaprojektowali podłokietnik, którym można jeździć "po całym" aucie ze sterowaniem elektrycznym - po kiego uja nie wiem :E/ - nie chce mi się tego rozkręcać kolejny raz, więc chyba zablokuję go w pozycji "najwygodniej dla mnie" i tak zostawię :-)

Przy okazji grzebania zainwestowałem w nowy zamek klapy tył (Blic) bo dotychczasowy był mega zardzewiały i się "łuszczył" więc od razu wrzuciłem nowy (z 5 minut roboty).

Jak znajdę czas to muszę powalczyć z modułem szyby prawy tył, bo poprzedni właściciel przy wymianie nie zaznaczył pozycji silnika i działa "odwrotnie" /teraz z pilota mam zamykanie trzech szyb i dachu oraz otwieranie jednej szyby :E/.  No i oczywiście czas się zająć serwisem po zakupowym, ale już te dzisiejsze 2 godziny to i tak za dużo wyrwanego z majówki.

Opublikowano

A teraz jeszcze na szybko wyprałem wnętrze Renaty - zamiast środka Karchera użyty "oryginalny" Bissella (dostarczany w kpl ze sprzętem): ależ ma fajny zapach, szkoda, że prawie trzy razy droższy od Karchera (od razu domówiłem zapas Karchera na Amazonie - poniżej 29zł/litr).

Opublikowano

Ehh utrapienie ze swoim gruzem (a4 b5) mam, ale jak na cztery kółka 28 letnie, można mu co nieco wybaczyć. Dziś poległem na wymianie przegubu zewnętrznego. nie mogłem wybić jednego wahacza, a wszystko skorodowane temat odpuściłem skręciłem wszystko do kupy, ktoś z palnikiem będzie się męczył.

 

To dotknąłem się do układu hamulcowego, wymiana zbiorniczka hamulcowego(oryginalny z 97r się rozkruszył) plus wymiana płynu hamulcowego który był już sześcioletni. Czarna berbelucha. Przy wymianie żaden odpowietrznik się nie ukręcił.

7fd87d53-6c6c-481a-a47f-7253d4f8fd93.jpg

  • Upvote 2
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Shrek - przegląd pozakupowy -  po kolei (mniej więcej):

 

- płukanka silnika K2

- nowy korek spustowy oleju Elring

- filtr oleju Mann

- olej Motul 5W40

- dodatek do oleju Wynns Gold Formula

- filtr powietrza (brand własny produkowany przez Filtron

- świece NGK irydowe

- napinacz INA

- pasek micro Conti

- olej do skrzyni Elf

- dodatek "MA" do skrzyni biegów

- nowa osłona dolna silnika Krokkenholm

To wymienione/zrobione/zamontowane standardowo w ramach serwisu pozakupowego - rozrząd nie wymieniany, ponieważ ma obecnie około 29tys km/2 lata  od wymiany (razem z autem dostałem rachunki z ostatnich 5 lat).

 

Dokładne przetrzepanie stanu technicznego, zrobione:

- lekki luz sworznia na lewym wahaczu (po najechaniu na większą nierówność /krawężnik itp/ przy maksymalnym skręcie w lewo metaliczne stuknięcie): jako, że TRW "sprzedaję sam sobie" "po kosztach /całe 0,55% marży :E/, więc wpadł od razu cały wahacz bo jest w śmiesznych cenach (a TRW jest OE dla Renault z tamtych lat)

- wyciek oleju (poprzedni właściciel podejrzewał simering tylny wału, bo "kropelka" oleju na połączeniu skrzyni z blokiem: okazało się, że przy wymianie rozrządu ktoś krzywo wcisnął małą (w Renówkach są dwie - "mała" i " duża") zaślepkę wałka i z niej lało - wpadła nowa z Corteco (koszt poniżej 10zł i kilka minut roboty - gdyby to był simering wału to trzeba zrzucać skrzynię, co oznaczałoby kilka godzin roboty /i kosztowałoby normalnie w warsztacie koło tysiaka).

Oczywiście po wszystkim umycie silnika.

 

I to tyle z "na teraz", w aucie z przebiegiem 318k km, kupionym za połowę zakładanego budżetu (pojechaliśmy najpierw po samochód ponad dwa razy droższy /jeszcze z zaznaczeniem sprzedającego, że cena ostateczna/. który na zdjęciach wyglądał "łał" a na żywo okazało się, że stoją tylne zaciski, podsufitka mająca zarówno z przodu jak z tyłu kilkanaście (!) dziur od petów itd, ale najlepsze, że w zbiorniczku wyrównawczym płyn pół na pół z olejem - auto było z motorem 1.6w LPG, więc na 99% jeb..ta głowica - ten, który kupiliśmy był którymś oglądanym tego dnia po kolei i miał najniższą cenę /połowa tamtego/, z której sprzedający spuścił jeszcze tysiaka).

 

Coś co w najbliższej przyszłości: jakiś miesiąc przed pozbyciem się auta, sprzedający wymieniał klocki przód/tył - tylne tarcze mają już spore progi, po pomiarach wyszło, że jeszcze mieszczą się w "normach", ale po dojechaniu tych klocków, już na 100% tarcze będą do wymiany (zintegrowane łożyska, gdyby tam szły "zwykłe" to wrzuciłbym od razu nowe.

Drugi temat - "jęcząca" przepustnica. Samochód na wolnych obrotach pod obciążeniem (czyli np skręcanie kół /elektryczne wspomaganie/, klima itd), gdy silnik musi korygować obroty, przepustnica wydaje dziwne dźwięki - pierwszy raz w życiu z czymś takim się spotkałem. Co ciekawe jej praca jest bez zarzutu - zarówno idealnie trzyma wolne obroty, pięknie wkręca na obroty, plus fakt, że jej wymiana to kilkanaście minut, więc stwierdziłem, że zostawiam ją - zobaczę ile wytrzyma (może się okazać, że kilka lat przeżyje) - na wszelki wypadek "na półce" leży VDO Siemens (OE).

Oprócz tego nie mam kiedy zabrać się (tzn nie chce mi się - bo to ze 30 minut roboty, więc czas nie jest przeszkodą) za ten nieszczęsny elektrycznie sterowany  podłokietnik. A jeszcze jakiś czas temu "rozwiązałem" problem z odwrotnie działającą szybą prawy tył (poprzedni właściciel wymieniał moduł i wpiął go nie zaznaczając pozycji nastawnika) - po odpięciu napięcia, trzeba programować - po kilku próbach moduł komfortu sam zajarzył, że "ta tylna to jakaś poj..na jest" i sam sobie zsynchronizował silnik z pozostałymi :E

 

Opublikowano

Najlepsze, że dzisiaj rano - noż qrka, zapomniałem o odmie :E W przyszłym tygodniu będzie trzeba znaleźć czas (trzeba zrzucać podszybie bo dostęp kiepski) - i wymienić zawór odmy (od razu wymienia się przewód i odciąga olej), bo bzdet (zawór Febi około 85, przewód z OE około 150), o którym każdy zapomina a potrafi napsuć krwi.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • rownie dobrze mozna napisac -  i bardzo dobrze jezeli chodzi o niektore zachodnie modele. to nie jest takie proste. polecam wywiad z CEO Forda.      dla zachodu to byl i jest szok.  nie wszystkie produkty chinskie sa slabej jakosci, ale kazdy tak je kojarzy z wiadomych wzgledow.  i trudno pisac o kopiowaniu w odniesieniu do "wlasnosci intelektualnej" jak i w przypadku wdrazania gotowych rozwiazan z chin vide VW/BMW.     
    • Co w tym dziwnego, że tego typu firmy uzależniają inne od siebie? Taki Amazon daje chmurę obliczeniową. Na początku niby wszystko spoko. Są wydajność, skalowanie, potencjał, mnogość rozwiązań. A po miesiącu rachunek na milion albo kilkadziesiąt, bo wziąłeś za duże CPU, zły typ instancji oraz nieprawidłowo zaznaczyłeś checkbox w configu bazy danych. Nie przepiszesz przecież całego softu na innego providera chmury, potem tak o, od ręki. Związek bez możliwości rozwodu. Tu IMO może być podobnie. Przyzwyczają programistów do korzystania ze swoich narzędzi i potem nie będą oni umieli inaczej pracować.   Nie grzebałem za tym, ile płacimy za to AI w firmie, ale wg mnie to jest kwestia czasu, aż ktoś zacznie to liczyć tak jak koszty chmury od jakiegoś czasu. Choć na pewno łatwiej będzie się wypisać z AI niż z takiego AWSa. Poza tym ciężko jest wycenić faktyczny zysk na czasie pracy programisty, bo jak to zmierzysz? Liczbą dowiezionych featurów, story pointami, liniami kodu czy może liczbą commitów? A jak zmierzyć jakość tego kodu? Liczbą incydentów, rollbacków? Bez sensu. Dla mnie to wszystko to jest obecnie jeden wielki eksperyment i ciekawostka.   Kolejne zagrożenie, jakie widzę, jest takie, że nowi, rozleniwieni przez AI programiści będą skupieni na celu, zamiast na zrozumieniu podstaw informatyki. Na początku będzie działać, a czasem zacznie pojawiać się coraz większa liczba problemów z wydajnością, bezpieczeństwem, niedeterministycznymi bugami, których tacy programiści nie będą rozumieć. Jeśli AI też tego nie ogarnie, to będzie regres w branży i paniczne poszukiwanie ludzi starej daty, którzy jeszcze takie rzeczy mieli okazję poznać. To trochę jak z kopiowaniem ze Stack Overflow, tyle że level wyżej. Póki magia skopiowanych adnotacji na pierwszy rzut oka działa, to spoko. Gdy nagle z bazy samoistnie zaczną znikać rekordy, to pojawia się problem i trzeba kogoś, kto je jednak rozumie.Tak samo z wygenerowanym kodem z AI.   Następna kwestia to ilość takiego wygenerowanego kodu. Kilka adnotacji z frameworka dobry zawodnik ogarnie. Nad tuzinem tysięcy wygenerowanego kodu trudniej jest zapanować. Kto sensownie ogarnie tyle zmian w jednym MR? Na pewno nie człowiek. Inny model? Może. Aż do momentu, kiedy i tak puści głupi bug i historia zaczyna się od nowa.
    • Ten gość to albo troll ( mam nadzieję,  że tak) albo jest głupszy niż ustawa przewiduję 
    • NVIDIA zła, FG złe, vram zły, sterowniki złe, gry złe, optymalizacja zła, generalnie wszystko złe. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...