Skocz do zawartości

Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Mając naładowanego elektryka. Wtedy fakt, jest luksus. Mając rozładowanego, to nie przyniesiesz prądu w wiaderku. A paliwo od sąsiada owszem (na upartego i w wiaderku). Ale to takie skrajności. 

 

Co do agregatów, to oj są używane. Nawet infrastruktura telekomunikacyjna, z której właśnie korzystacie często ma agregaty diesla przy węzłach.

 

Btw. kiedyś miałem sytuację, że francuska myśl techniczna mnie oszukała. Na wskaźniku 1/4 zbiornika paliwa, a w rzeczywistości po prostu zgasł mi na autostradzie :E

 

Kolega przywiózł 10litrów diesla i pojechałem dalej 

Edytowane przez marko
Opublikowano

Przecież mowa o zastosowaniach domowych a nie zmierzchu agregatów 8:E

 

Elektryk w domu ma zawsze kilkadziesiąt kWh bo na tym polega idea zawsze podłączonego pojazdu i wygoda zawsze gotowego auta do jazdy, najczęściej ludzie trzymają 80%.

Opublikowano

A co z ludźmi co przyjechali do domu a agregat i samochod pusty? Tak dyskutować można w nieskończoność ;)

Na kryzysowe sytuacja można  sobie przygotować równolegle kilka niezależnych sposobów zasilania ale te podstawowe to V2L spelnia wysmienicie na krotkie zaniki prądu i na szczęście coraz więcej elektryków to wspiera oficjalnie.

Opublikowano (edytowane)

No do agregatu czy auta możesz przywieźć paliwo, nawet w tym wiaderku. Możesz spuścić paliwo z jakiejś maszyny. No opcji jest multum. Sedno jest w tym, że agregat diesla jest najlepszym rozwiązaniem, bo jest najprostsze w konstrukcji i obsłudze. Nawet ładowarki do BEV na odludziach są zasilane z tych agregatów :E

 

Patrząc na dzisiejsze niespokojne czasy, agregat diesla i zapas paliwa to najpewniejsze rozwiązanie w przypadku uszkodzenia infrastruktury energetycznej. 

 

Aż przypomniała mi się moja pierwsza komunia, jak kilka dni nie było prądu :E

Edytowane przez marko
Opublikowano (edytowane)
32 minuty temu, duniek napisał(a):

z folie z siedzen zdjałes ?? :E :E :E 

przesadzasz 

Z używanego auta? :E

 

17 minut temu, Seeba03 napisał(a):

Prawnie nie zdjął, by nie moczyć tapicerki ;)

Od „Sebixa” to nic mądrego nie przeczytam. 

Edytowane przez DjXbeat
  • 4 tygodnie później...
Opublikowano
W dniu 27.05.2025 o 08:08, Cappucino napisał(a):

Ktoś pisał, że tesla wróci na szczyt ?:E https://autokult.pl/tesla-spadla-z-rowerka-model-y-poza-top-50-najpopularniejszych-aut-w-europie,7159408766757664a

W pierwszej 10 żadnego elektryka.

1 kwartał był wiadomy że Y zanotuje spadki bo wszyscy czekali na premierę odświeżonej wersji Yuniper, która trafiła do sprzedaży pod koniec lutego. 
Kolejny miesiąc czyli do końca marca Yuniper sprzedawany był tylko w jednym kolorze bez możliwości modyfikacji. Dopiero od końca marca ruszył konfigurator z możliwością doboru koloru i wyposażenia. 
Oczywiście konkurencja również przyczyniła się do takiego wyniku ;)

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, DjXbeat napisał(a):

1 kwartał był wiadomy że Y zanotuje spadki bo wszyscy czekali na premierę odświeżonej wersji Yuniper, która trafiła do sprzedaży pod koniec lutego. 
Kolejny miesiąc czyli do końca marca Yuniper sprzedawany był tylko w jednym kolorze bez możliwości modyfikacji. Dopiero od końca marca ruszył konfigurator z możliwością doboru koloru i wyposażenia. 
Oczywiście konkurencja również przyczyniła się do takiego wyniku ;)

To byś miał duży wzrost sprzedaży w kwietniu spotęgowany tymi co czekali kilka miechów na nowe wydanie, a tak nie jest.

kwietniu 2025 roku sprzedaż Tesli w Unii Europejskiej spadła o 52,6% rok do roku, osiągając poziom 5 475 pojazdów

 

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano

Jemu chodzi o to, że dopiero od końca marca ludzie mogli zacząć zamawiać auta. One są dopiero zamówione, jak dojadą to dopiero wtedy będą "sprzedane".

 

Choć fakt, też jestem sceptyczny co do wyników. 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, bergercs napisał(a):

Prawie 3,5 godziny na "tankowania" - w tyle zajmuje mi dojazd z Cz-wy do Gdańska :E 

Po 1 to nie jest trasa z punktu A do punktu B tylko zwiedzanie rozłożone na kilka dni po całej długości trasy.

Po 2 rozumiem, że jako kierowca auta spalinowego z zaburzeniami mając do pokonania cały dystans ~2250km nie robił byś przerwy tylko gnał jak idiota? 

Bo ja gdybym miał jechać spalinowym cały dystans  ~2250km bez zwiedzania to robił bym przerwy 20min co 400km czyli na dystansie ~2250km zrobił bym 4 stopy po 20min = 80min/2250km.

3.5h ładowania czyli 210min - 80min = 130min

130min to jest różnica względem auta spalinowego na dystansie  ~2250km.

 

Tylko ja jadę w trasę ze zwiedzaniem i na 3 postoju mam garaż podziemny z ładowarką. Podczas zwiedzania Wiednia przez cały dzień auto się ładuję więc przed wyjazdem dalej mam naładowany na full. To samo w Słoweni. To samo pod Wenecją i w Rzymie. 

Z tych łącznie 6.5h przeznaczonych na ładowanie na dystansie 4300km na ładowarce spędzę nie całe 2.5h bo reszta czasu ładowania wrzucona jest w zwiedzanie. Wiem nie ogarniesz tego. Nie dziwię sie. ;) 

 

 

 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano
2 godziny temu, DjXbeat napisał(a):

rozumiem, że jako kierowca auta spalinowego z zaburzeniami

 

2 godziny temu, DjXbeat napisał(a):

gnał jak idiota?

Ale zapiekło, że ktoś nie lubi marnować czasu pod ładowarką. 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, bergercs napisał(a):

Nie. Zatrzymywałbym się gdy potrzebuję odpocząć, dzieciaki chcą siku lub zjeść. Na pewno nie dawałbym im ultimatum - siku i żarcie za 1,5 godziny bo wtedy tankowanie - na tankowania poza tymi "naturalnymi" przerwami nie straciłbym więcej niż  kilkanaście minut.

 

Bo jesteś typowym polaczkiem który bezpieczeństwo rodziny ma w pupie. Liczy się dojechać jak najszybciej, najlepiej na strzala.

Badania pokazują że dla bezpiecznego podróżowania praktycznie każdy kierowca potrzebuje ~10min przerwy co 250-300km.
Na zachodzie statystycznie kierowcy w trasie robią sobie przerwy co 300-400km ale polaczek wie jak jest bezpieczniej. 
Kierowca zawodowy ze względów bezpieczeństwa w ciągu doby może jechać 9h z przerwa 45min po 4.5h jazdy a Ty chcesz rodzinę zawieźć ponad 2200km z kilkunastominutowym postojem 

44 minuty temu, huudyy napisał(a):

 

Ale zapiekło, że ktoś nie lubi marnować czasu pod ładowarką. 

Całe życie jeździłem spalinówka i robiłem sobie dokładnie takie same przerwy jak obecnie robię elektrykiem. I wtedy marnowałem i teraz ale w obydwu przypadkach byłem wypoczęty i jechałem bezpiecznie.

 

A co do marnowania czasu ładując auto 95% czasu w domu i tak w rozliczeniu rocznym zaoszczędzam czasu więcej niż tułanie się po CPN ;) 

 

 

 

 


 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano

Powodzenia w poszukiwaniu parkingu jeśli przyjeżdżasz np. na duże wydarzenie sportowe w danym mieście :P Jak w Krakowie rok temu jak był finał Pucharu Polski w kopaną a ja akurat przyjechałem na koncert w okolicy, to nie szło znaleźć choćby 1 nawet średnio legalnego miejsca na zaparkowanie. Więc jakbym przyjechał z 10% baterii to miałbym cieplutko robiąc 5-te okrążenie po okolicy i szukając miejsca. Oczywiście mógłbym zaparkować byle gdzie, iść na koncert i o 23 zamiast wracać to się ładować :E

 

Opublikowano
6 minut temu, Kowal_ napisał(a):

Spokój mnie tu :E

Przychylam się do prośby ;) 

 

Panowie warto zdjąć    nogę z gazu :E zanim będzie za późno i ktoś nie wpadnie z bejsbolem i po aucie :E 
 

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, DjXbeat napisał(a):

Bo jesteś typowym polaczkiem który bezpieczeństwo rodziny ma w pupie. Liczy się dojechać jak najszybciej, najlepiej na strzala.

Badania pokazują że dla bezpiecznego podróżowania praktycznie każdy kierowca potrzebuje ~10min przerwy co 250-300km.

Ja to nieraz podziwiam ludzi mówiąc tu w dwojakim znaczeniu. Sam fizycznie nie dałbym rady przejechać całej Polski na strzała bez robienia przerw. A znam osoby, co na strzała, to robią Chorwację... 

 

Nie mam elektryka. Ale gdybym miał Teslę LR, to nie widzę żadnych przesłanek abym miał zmienić sposób korzystania auta. 

A z tego co widzę, to największa sekta odnośnie elektryków to są ci, co ich nie posiadają ;) 

Edytowane przez MaxaM
  • Upvote 1
Opublikowano
7 godzin temu, bergercs napisał(a):

Tu w ogóle czytasz do czego dajesz odpowiedź.

Czy 80minut postoju na dystansie 2250km jest dla Ciebie akceptowalne ? Dla mnie to normalna przerwa aby bezpiecznie podróżować. 

Jeśli skracasz ten czas to zwyczajnie stwarzasz niebezpieczeństwo dla siebie, swojej rodziny i innych kierowców. Tyle w temacie. 

7 godzin temu, bergercs napisał(a):

To wy całą trasę wyznaczacie za pomocą aplikacji a nie "potrzeb organizmu".

Posługując się zwrotem "Wy" pokazujesz, że jesteś tylko uprzedzonym człowiekiem. To się leczy ;) 

Ja zatrzymuje się tam gdzie mam ochotę czy potrzebę. Jeśli do ładowarki mam 50km a chce się zatrzymać to się zwyczajnie zatrzymuje. Zatrzymuje się nawet w miejscach, których nie planowałem.

Ostatnio w trasie zamiast dojechać 40km do SUC gdzie mogłem się ładować za 1.2zł/kWh to zwyczajnie zatrzymałem się wcześniej bo tak chcieliśmy. Tak się złożyło, że tu też była ładowarka tyle, że 3.2zł/kWh. 

7 godzin temu, bergercs napisał(a):

Większość waszych prób "obrony elektryków" pokazuje, że jesteście jaką odklejoną sektą.

 

Większość twoich prób "atakowania elektryków" pokazuje, tylko że jesteś odklejony od rzeczywistości. 

7 godzin temu, bergercs napisał(a):

Auto nie służy do jazdy na koncerty, tylko ma stać w domu i się ładować.

I dlatego tym autem co stoi w garażu zrobiłem w nieco ponad 8 miesięcy już prawie 19tyś km a za 2 tygodnie będzie prawie 24 tyś. 

 

5 godzin temu, MaxaM napisał(a):

A z tego co widzę, to największa sekta odnośnie elektryków to są ci, co ich nie posiadają ;) 

Strach przed nowym ale to umrze śmiercią naturalną ;) 

Opublikowano
23 minuty temu, DjXbeat napisał(a):

Większość twoich prób "atakowania elektryków" pokazuje, tylko że jesteś odklejony od rzeczywistości. 

 

odpusc. szkoda gadac, szkoda strzepic.  nie ten poziom myslenia abstrakcyjnego. 

 

co do trasy, zrobilem ponad 2000km do Hiszpanii i napisze tak, cale to planowanie mozna traktowac jako ciekawostke :) zaraz po przekroczeniu granicy, ladowania kompletnie mi sie rozjechaly z calym tym planem. jak tylko pojawila sie potrzeba zatrzymania na dluzej, w navi wbijalem najblizsza ladowarke na zaplanowej trasie i za 5 min byl postoj. praktycznie kazde ladowania bylo "przy okazji", wiec dla mnie czas na ladowanie byl bliski "zera", bo i tak trzeba bylo sie zatrzymac. :cool:

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...